Dodaj do ulubionych

Motocykl kontra samochód

IP: *.chello.pl 26.05.09, 21:51
Akcja nr 2.
Nie idiociej na drodze. Samochody są wszędzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: izis Re: Motocykl kontra samochód IP: *.toya.net.pl 28.05.09, 00:46
      Nie znam statystyk, nie wiem, czy 80%, czy nie, ale jeżdżę codziennie samochodem i widzę, że motocykliści prawa i owszem, chcieliby mieć, ale obowiązki im dyndają. Przepisy obowiązują ich też te same. Na przykład 1 pas ruchu = jeden pojazd. A tymczasem przytłaczająca większość motocyklistów, jakich spotykam na drodze, prześlizguje się między autami jadącymi sąsiednimi pasami i urządza sobie dziwne slalomy, jak tylko znajdą 1 m wolnego miejsca. Jak ma nie być wypadków?
    • Gość: zz Re: Motocykl kontra samochód IP: 213.134.187.* 31.05.09, 12:51
      Najlepsze jest to, ze kiedy ja samochodem przekraczam predkosc to zdaje sobie sprawe z paru rzeczy: a) ze to ja bede winny jesli ktos mi wyjedzie, bo nie zauwazy b) ze mam znacznie dluzsza droge hamowania w razie sytuacji nieprzewidywalnych c) czas reakcji mam taki sam, ale czas dostepny na reakcje baaardzo sie skraca. O tym trzeba pamietac.

      Ale! Motocyklisci, robiacy w pare sekund zawrotne predkosci, jakos tego nie chca wiedziec i nie chca pamietac. Jesli ktos wyjezdza ze stacji benzynowej, nie dostrzeze punktu zapieprzajacego 150+ to bedzie to jego wina. A gowno prawda, policja, pogotowie, straz, jezdza szybko, ale przy tym swieca wszystkimi swiatlami + maja syreny, aby wlasnie takie przypadki zminimalizowac, a i tak kierowcy tych pojazdow uprzywilejowanych, staraja sie brac pod uwage rzeczywistosc - ktos moze niezauwazyc, ktos ma zly dzien - katar, goraczke - bywa, trzeba brac to pod uwage.

      Motocyklisci zamiast realnie oceniac swiat, krzycza tylko ze kierowcy nie uwazaja. Motocyklisci, "reka z manetki" - nie bedzie problemow, drogi to nie tor wyscigowy, a jesli juz sadzicie ile fabryka dala - troche wyobrazni, ludzie moga was niezauwazyc!

      Zeby nie bylo, staram sie widziec motocyklistow, zjezdzam im z drogi jesli chca przemknac, nie palam do nich nienawiscia. o co mi chodzi, to to, ze jesli ktos lapie przepisy (predkosc, slalom miedzy samochodami), to musi wiedziec ze moze sie to zle skonczyc. Tak na koniec, nawiazanie do przekraczania predkosci: przejazd przez skrzyzowanie na zielonym - kierowca ma zachowac szczegolna ostroznosc - tak jest / a przynajmniej bylo w przepisach /, ale jesli ktos wyjedzie mi na czerwonym to nie bedzie to moja wina. W tym kraju niestety, jesli ktos przeginal z predkoscia, i ktos inny go nie zauwazyl - to ten ktos inny dostanie po dupie, no chyba ze ma dobrego prawnika i udowodni ze nie mogl zauwazyc pojazdu znacznie przekraczajacego predkosc.
    • Gość: xx Re: Motocykl kontra samochód IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 01.06.09, 08:58
      "A gowno prawda, policja, pogotowie, straz, jezdza szybko, ale przy tym swieca wszystkimi swiatlami + maja syreny, aby wlasnie takie przypadki zminimalizowac, a i tak kierowcy tych pojazdow uprzywilejowanych."

      I dla tego w CAŁEJ EUROPIE (w TYM SZWAJCARII, gdzie mamy górskie tereny) za wyjątkiem naszego Grajdołka na światłach jeźdżą motocykle oraz pojazdy uprzywilejowane po to żeby były lepiej widoczne......
      Jednak w Grajdole muszą jeździć wszyscy więc motocyklista automatyczne nie jest bardziej widoczny na drodzę. Niestety w Chlewie działą siła sugestii, że będzie bezpieczniej a nie zdrowy rozsądek.
      Tak będzie bezpieczniej ale tylko dla bydźetu (akcyza i Vat) a nie dla ludzi.
    • Gość: Wojan 1953 Re: Motocykl kontra samochód IP: *.szczecin.mm.pl 16.06.09, 01:45
      Jest wielu kierowców mających przepisy ruchu drogowego gdzieś. Jeżdże zgodnie z nimi i jestem najwolniej poruszającym się kierowcą - wszyscy mnie wyprzedzają. Nie chcę być niemiły ale na litość Boga są tu głosy takich kierowców jak tych w Rosji. Tam np. obowiązuje hasło: dobry pieszy to sprytny pieszy albo martwy. W Polsce jednak, tak zresztą jak i na całym świecie (to do Gościa UCHWYTA) na jednym pasie ruchu nie mogą poruszać się dwa pojazdy obok siebie i nie ma znaczenia jakiej są szerokośći (pojazdy). Nie jest też możliwe wyprzedzanie innego pojazdu na tym samym pasie ruchu!!! Motocykl to jest pojazd i nawet jeśli ktoś używa zbyt ciasnego kasku to tak właśnie jest. I nie ma zmiłuj. Polak zbyt często znajduje dla siebie usprawiedliwienie nawet za największą głupotę a innemu nie podaruje tyle co brudu za paznokciem.Jest w naszej naturze "KOMBINOWANIE" ale Polska nie jest już ani pod rozbiorami ani pod okupacją. Nie ma już ani zaborcy ani okupanta, wobec którego trzeba się nakombinować by przeżyć. Teraz szkodzimy tylko sobie i nawzajem. To wyjątkowo głupie.
    • Gość: dgf Re: Motocykl kontra samochód IP: *.chem.uw.edu.pl 16.06.09, 17:49
      przepisy przepisami - nie, nie zavchęcam do ich łamania, ale wolałbym sie skupić na tym, czemu one mają służyć a nie stosować ich zupełnie bezmyslnie.

      Slalom między samocyhodami to zasadniczo zał rzcz, w pełni sie z tobą zgadzam. Z drugiej strony, kiedy wszyscy stoja w korku a motocyklista (lub rowerzysta) jedzie między samochodami, to dobrze robi.

      Motocykl na światłach sobie odjedzie a w korku przejeżdża nie zajmując miejsca, więc nie powieksza korków - wiec niech motocyklisci spokojnie przejezdzaja między stojącymi w korku pojazdami. Wszystkim sie to bardziej opłaci niz gdyby mieli zajmować swój fragment całego pasa ruchu
    • Gość: motocyklista Re: Motocykl kontra samochód IP: 217.116.98.* 17.06.09, 14:09
      Cóż za atak na motocykle, w sumie nic nowego....
      Każdy wie, że motocykle są niebezpieczne. Każdy szanujący życie motocyklista jest bardziej skupiony na jeździe niż przeciętny kierowca samochodu. Nie dłubie w nosie bo nie może nie maluje się bo też mu ciężko, nie pali papierosa bo zgaśnie zaraz, nie rozmawia przez telefon bo troszke to nierealne
      Nie mówie tu o pijanych dzieciakach bez prawajazdy którym kolega dał się przejechać nowym 170konnym ścigaczem, ale o prawdziwych motocyklistach, którzy jeżdzą bo lubią. I nie muszą łamać przepisów by dojechać w 15 min z jednego końca Warszawy na drugi w godzinach szczytu.

      Zadam kilka pytan:
      1) jak jedzie rower ulicą w mieście to wyprzedzając go samochodem łamiecie prawo?
      2) jak jedzie koparka to ją wyprzedzacie jadąc swoim samochodem?
      3) a jak stoi taka koparka?
      4) a jak jedziecie w trasie i wyprzedzacie tira to ten zjeżdza na prawo by wam umożliwić manewr czy wyjeżdza na lewy pas, bo przecież jedziecie za szybko i stwarzacie zagrożenie....?
      Widać od razu jak znacie przepisy, jestem motocyklista i wiem, że wymijanie aut w korku jest jak najbardziej zgodne z przepisami. Nie chce mi się szukać konkretnego artukułu bo na każdym forum motocyklowym poruszany był ten wątek i osoby dociekliwe go odnajdą.
      Dodam tylko dla niedowiarków, że gdy pasy oddziela linia przerywana wymijanie jest zawsze legalne, gdy pasy oddziela linia ciągła wymijanie/wyprzedzanie jest legalne pod warunkiem jej nie przekroczenia.
      Także następnym razem warto być bardziej tolerancyjnym i darować innym stanie w korku przecież przepuszczając motocykl anie nie przyspieszycie ani nie spowolnicie swojej podróży. Zamiast złościć się na motocykle nie pozwólcie tzw cwaniakom wciskać się w wasze pasy. Raz czy drugi postoją dłużej niż by stali w korku to w końcu może przestaną cwaniakować. A to sprawi ze inni kierowcy aut szybciej przejadą przez zatłoczone miasto.
      Dlaczego w takich krajach jak Włochy czy Francja kierowcy potrafią wspóżyć w zgodzie z motocyklistami a u nas nie? Odpowiedź jest prosta bo każdy z nich miał lub ma motocykl lub skuter i wie, że łatwiej jest żyć jak kierowcy nie zajeżdzają specjalnie drogi w korku!

      Reasumując wypadki zawsze się zarzają i każdy jest niebezpieczny motocykl ma zawsze mniejsze szanse. To że są szaleńcy na motocyklach jest rzeczą wiadomą, ale może nie każdy wie, że są też ludzie którzy poprostu lubią jeździć i przejechali już na motocyklu więcej km niż niejeden z nas czytających moje wypociny.
      Ale postarajmy się też zrozumieć motocyklistów i pozwólmy im jechać zamiast blokować ulice.

      I ostatnie słowo dla kolegów i koleżanek motocyklistek pamiętajcie NIGDY nie macie pierwszeństwa. Trzeba tak jechać by nie dać się trafić przez zaspanych kierowców mających gorszy dzień i katar... (jak to ktoś wcześniej napisał)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka