Dodaj do ulubionych

FABIA - Pobijamy rekord 500 opowiastek!!!!!!!

IP: *.popnet.pl 30.01.02, 10:55
Dawać, dawać!!!!!
Dawać, dawać!!!!!
Dawać, dawać!!!!!
Dawać, dawać!!!!!Dawać, dawać!!!!!
Dawać, dawać!!!!!Dawać, dawać!!!!!Dawać, dawać!!!!!
Dawać, dawać!!!!!Dawać, dawać!!!!!Dawać, dawać!!!!!Dawać, dawać!!!!!
Obserwuj wątek
      • Gość: Mar Re: FABIA - Pobijamy rekord 500 opowiastek!!!!!!! IP: 213.25.197.* 30.01.02, 14:05
        W kapeluszu oraz w futrze,
        Jedzie chłop o wielkim kuprze.
        Blask z oddali się odbija,
        Facetowi śmierdzi z ryja.
        Blask jak skarb Arabii,
        To się świeci lakier Fabii.
        Smród jak z dupy od Murzyna,
        Jedzie skodą weterynarz.
        Silnik swojsko mruczy,
        Bździna u tyłka buczy.
        Ach jak miło w rannej porze
        Jechać Fabią se po dworze.
        Minęliśmy Wólkę, Dziadowo i Zgierz,
        Przez drogę przeleciał jeż.
        A w Łodzi czekają już młodzi...
        Synowa z zięciem zrobili pierogi,
        Ach jak mi smierdzą nogi.
        Pierogi dymią na stole,
        Zaraz sobie z 10 wpierdolę.
        Potem znów siądę w mą Fabię Zielona
        i wrócę do domu pobzykac się z żoną.
        • Gość: Andre Re: FABIA - Pobijamy rekord 500 opowiastek!!!!!!! IP: *.pcplus.com.pl 30.01.02, 20:29
          Gość portalu: Mar napisał(a):

          > W bereciku oraz w futrze,
          > Jedzie chłop o wielkim kuprze.
          > Blask z oddali się odbija,
          > Facetowi śmierdzi z ryja.
          > Blask jak cały skarb świata
          > To się świeci lakier Fiata
          > Smród jak z dupy od Murzyna,
          > Jedzie Fiatem weterynarz.
          > Silnik swojsko mruczy,
          > Bździna u tyłka buczy.
          > Ach jak miło w rannej porze
          > Jechać Marełą po dworze.
          > Minęliśmy Wólkę, Dziadowo i Zgierz,
          > Przez drogę przeleciał jeż.
          > A w Łodzi czekają już młodzi...
          > Synowa z zięciem zrobili pierogi,
          > Ach jak mi smierdzą nogi.
          > Pierogi dymią na stole,
          > Zaraz sobie z 10 wpierdolę.
          > Potem znów siądę do Fiata mojego
          > i wrócę do siebie pobzykać się z kolegą.

          Poezja ta kiedyś zwana była RYMAMI CZĘSTOCHOWSKIMI
          Brawooooooo!!!!!

          • Gość: Mar Andre, ty nędzny epigonie IP: 213.25.197.* 31.01.02, 16:09
            Gość portalu: Andre napisał(a):

            Nie stać cię, żeby wymyśleć coś swojego? Poza tym nazwa "rymy częstochowskie"
            jest potoczne, żeby nie powiedzieć ludowa. Fachowo to się nazywa "rymy
            gramatyczne". Tu jednak stanowią one element kolorytu wierszyka i TAKIE MIAŁY
            BYĆ. Jak zechce, to napiszę o Fabii w formie sonetu, albo i
            trzynastozgłoskowcem... Ale niestety takie formy do tego samochodu nie pasują. Tu
            trzeba zachowac klimat ludowo-diskopolowy.



            > Gość portalu: Mar napisał(a):
            >
            > > W bereciku oraz w futrze,
            > > Jedzie chłop o wielkim kuprze.
            > > Blask z oddali się odbija,
            > > Facetowi śmierdzi z ryja.
            > > Blask jak cały skarb świata
            > > To się świeci lakier Fiata
            > > Smród jak z dupy od Murzyna,
            > > Jedzie Fiatem weterynarz.
            > > Silnik swojsko mruczy,
            > > Bździna u tyłka buczy.
            > > Ach jak miło w rannej porze
            > > Jechać Marełą po dworze.
            > > Minęliśmy Wólkę, Dziadowo i Zgierz,
            > > Przez drogę przeleciał jeż.
            > > A w Łodzi czekają już młodzi...
            > > Synowa z zięciem zrobili pierogi,
            > > Ach jak mi smierdzą nogi.
            > > Pierogi dymią na stole,
            > > Zaraz sobie z 10 wpierdolę.
            > > Potem znów siądę do Fiata mojego
            > > i wrócę do siebie pobzykać się z kolegą.
            >
            > Poezja ta kiedyś zwana była RYMAMI CZĘSTOCHOWSKIMI
            > Brawooooooo!!!!!
            >

            • Gość: Andre Re: Andre, ty nędzny epigonie IP: *.pcplus.com.pl 31.01.02, 21:36
              Gość portalu: Mar napisał(a):


              >
              > Nie stać cię, żeby wymyśleć coś swojego? Poza tym nazwa "rymy częstochowskie"
              > jest potoczne, żeby nie powiedzieć ludowa. Fachowo to się nazywa "rymy
              > gramatyczne". Tu jednak stanowią one element kolorytu wierszyka i TAKIE MIAŁY
              > BYĆ. Jak zechce, to napiszę o Fabii w formie sonetu, albo i
              > trzynastozgłoskowcem... Ale niestety takie formy do tego samochodu nie pasują.
              > Tu
              > trzeba zachowac klimat ludowo-diskopolowy.


              ŁAŁ. Jestem pod wrażeniem.
              Tylu niezrozumiałych słów to ja jeszcze w życiu nie słyszałem.
              Przepraszam że swoją arogancją splugawiłem dzieło sztuki
              Chylę czoła przed Wieszczem.
              UKŁONY


              >
              >
              >
              • Gość: Mar No! - jak mawiał N. Dyzma... IP: 213.25.197.* 31.01.02, 21:50
                Gość portalu: Andre napisał(a):


                >
                >
                > ŁAŁ. Jestem pod wrażeniem.
                > Tylu niezrozumiałych słów to ja jeszcze w życiu nie słyszałem.
                > Przepraszam że swoją arogancją splugawiłem dzieło sztuki
                > Chylę czoła przed Wieszczem.
                > UKŁONY


                a w dodatku nie wszystkie rymy są "częstochowskie", czyli typowo gramatyczne, czy
                też banalne:

                np.:

                futrze,
                kuprze.

                odbija,
                ryja.

                Murzyna,
                weterynarz.

                Łodzi młodzi...

                Pierogi dymią na stole,
                Zaraz sobie z 10 wpierdolę.


                okazuje się, że nawet sporo... Wychodzi na to, że udało mi się utrzymać klimat
                ludowej przyśpiewki i WYWOŁAĆ wrażenie rymów mało wyszukanych, gdy tymczasem są
                to rymy zupełnie, że tak powiem, "profesjonalne". Mamy nawet oto rymy przybliżone
                - konsonanse (stole-wpierdolę), gdzie w dodatku rymują się różne części mowy...
                Dalszej analizy nie prowadzę, bo jak doczytałeś dotąd to i tak cię rozbolała
                głowa od nadmiaru mądrych słów :-). A poza tym mi się nie chce.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka