galtom
15.06.09, 15:29
Hej,
Tak sie zastanawiam...
Wczoraj wracalem z dlugiego weekendu i na ograniczeniach predkosci
(70km/h i 50km/h) z dosc duza predkoscia minelo mnie kilka autokarow
z ludzmi.
Ja osobiscie wlasnie z powodu "braku zaufania" do zawodowcow staram
sie takiego transportu unikac ale nie kazdy moze. Wydaje mi sie, ze
szczegolnie od kierowcow autokarow czy TIR mamy prawo wiecej wymagac
niz od Kowalskiego, ktory raz na tydzien jedzie do przyslowiowego
kosciola.
Chyba bylbym za tym aby zawodowych kierowcow ktorzy narazaja innych
(czesto zaleznych od nich - np. pasazerowie autokaru) karac jednak w
inny sposob niz zwyklych kierowcow. Autokar ktory mija mnie majac
okolo 90km/h na budziku tam gdzie jest 50km/h to chyba droba
przesada.