dzwonicie pod 112?

16.12.03, 02:04
- gdy jakis wariat zagraża na szosie?
- gdy macie podejrzenie iż kierowca samochodu przed lub za Wami jest pijany
(pod wpływem alkoholu)?

Co o tym myślicie?
Może warto - niech policja przyda się do czegoś!


<< czy kiedyś przeżyliście coś takiego:
Wypadek/kolizja - jak wiadomo ruch samochodów odbywa się wolniej, ale jednak
sie odbywa...
Przyjazd policji i kompletny paraliz na szosie... (najczęściej za sprawą
policjanta, który odkrywa w sobie zdolność kierowania ruchem...)
??? >>>
    • Gość: pudel25 Re: dzwonicie pod 112? IP: *.whitemouse.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 02:54
      Ja kiedyś zadzwoniłem jak w Krakowie na ul Płaszowskiej o mało nie rozjechałem
      dzika! Odebrał jakiś gość, ja mu przedstawiłem całą sytuację, że przestraszone
      zwierze biega od jednej strony ulicy, do drugiej, a policjant sie mnie pyta czy
      to aby nie jest świnia i czy jestem trzeźwy! W każdym razie, powiedział że
      wyśle patrol. Stałem tam jeszcze około 10 min, ale nic nie przyjechało, tylko
      nastepne dwa auta prawie się w niego władowały. Mimo wszystko, było to
      niebezpieczne i mogło dojść do wypadku a i dzika szkoda. Policja nie
      potraktowała tego poważnie.

      P.S
      Kilka dni później wyczytałem w gazecie że okoliczni mieszkańcy donoszą że w
      okolicy ul Nowohuckiej , Saskiej i Wielickiej błąka sie dzik!
    • Gość: STYRO Re: dzwonicie pod 112? IP: 5.5.* / 80.58.19.* 16.12.03, 02:57
      Bywa, ze dzwonie, ale nie zeby donosic, raczej jak widze jakis wypadek...

      Ostatnio - chyba z tydzien temu - zadzwonilem jak jechalem sobie jakies 140
      km/h autostrada i lewym pasem spacerowal sobie facet zalany w trupa, lewa reka
      trzymajac sie barierki jako poreczy, ubrany na czarno, gdzies kolo 1 w nocy,
      ominalem, zjechalem z autostrady i zadzwonilem na 112 zeby go sciagneli, mam
      nadzieje, ze zrobili to szybko zanim ktos go potracil...

      Pozdrawiam z Tenerife

      STYRO
      www.polishpub.net/
      • Gość: zwykły Re: dzwonicie pod 112? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 04:12
        W zeszłum roku facet wjechał mi w kufer i zwiał, goniłem go przez 15 km cały
        czas próbując dodzwonić sie na 112, ale nie było szans. Finał był taki,że ja
        mam 1.6 a gostek miał bmw 2.5i jak wypadł na obwodnice Krakowa, to widziałem
        tylko jak sie oddala, zrezygnowany podzwoniłem jeszcze z 20 min i dałem sobie
        spokój.
        • Gość: pieszy audax akurat dzwonił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 21:36
          Jak byłeś w potrzebie, to Audax akurat dzwonił, że mu się wydaje, że ten
          kierowca za nim jest pijany... Sorry.
    • Gość: Dami Re: dzwonicie pod 112? IP: *.slupiec.sdi.tpnet.pl 16.12.03, 07:54
      Ja dzwoniłem kiedy na skrzyzowaniu ze swiatłami, gdy zapaliło mi sie zielone
      ruszyłem by skrecic w lewo a z prawej strony na czerwonym swietle bez hamowania
      i ze srodkowego pasa wyjechal TIR i - dobrze ze sie w pore zatrzymalem.

      Bez namyslu chwycilem za telefon i wykrecilem 112. Powiedzielem co sie tu
      wyprawia i podziekowalem za odebranie zgloszenia.

      A wkurwiony bylem ze hej.

      Kierowcy TIR-a spieszylo sie bo jechal razem z kolega a kolega zdozyl przejechac
      na zielonym. Tamten gdy dojezdzal do skrzyzowania palilo u sie juz pomaranczowe.
      Ale co tam. Pomimo ze przed nim jechal samochod ktory skrecal z jego pasa na
      warunkwowym w prawo, zjechal sobie na srodkowy pas (uprawn. do skretu w lewo -
      nie prosto) i przelecial (juz nba czerwonym) przez skrzyzowanie. Gdzies tam
      jeszcze bylem ja.

      Mam nadzije, ze dostal tak wysoki mandat ze przejzy na oczy i zacznie wrescie
      myslec.

      Znam kilku kierowcow Tir-ow i to co oni wyprawiaja wola o pomste do Boga. To jak
      oni jezdza jest karygodne.

      ===================================
      Znajomy opowiadal, ze jjeden z kierwocow (w nocy) jedac przez jakas wies, zabral
      z drogi( pobocza ) dwie osoby, chlopaka z dziewczyna. Dzowiedzial sie o tym
      dopiero po 10-20 km, kiedy to zatrzymala go policja. Na pytanie czy nic nie
      widzial/slyszal odpowiedzial, ze tak. Slyszal, owszem ale "myslalem ze to jakies
      zwierze" I jak tu takiego nie zajebac toporem ?
    • mejson.e5 Śpioch 16.12.03, 11:04
      Zadzwoniłem. gdy poza miastem zauważyłem człowika leżącego na skraju jezdni.
      Gdy wysiadłem, myslałem, że to ofiara wypadku, ale w pewnej chwili potężnie
      zachrapał. Czekałem aż przyjechali, choć korciło mnie by go sturlac do rowu.
      Ale jeszcze ktoś by mnie oskarżył o potrącenie przechodnia.
      Ładny mi przechodzień. Raczej Przeleżec...

      Pozdrawiam,
      Mejson
    • remo29 Re: dzwonicie pod 112? 16.12.03, 11:25
      Przedwczoraj dzwoniłem. Jakiś debil o 23.00 jeździł stjóningowanym heblem pod
      oknami w te i z powrotem, ruszając i hamując z piskiem opon. A jak się
      zatrzymał to trąbił. Zadzwoniłem na 112 powiedzialem co jest. I rzeczywiście
      przyjechali. Szkoda tylko że po 20 minutach, kiedy już było pozamiatane.
      • mariusz_d1 Re: dzwonicie pod 112? 16.12.03, 13:49
        A po co mają przyjechać szybciej? Jeszcze by go spotkali i musieliby coś
        zrobić. Mam bardzo złą opinię o policjantach w takich sprawach - jak trzeba
        podjąć interwencję, zatrzymać kogoś. Wiem uogólniam, sa wyjątki. Ale wiele lat
        obserwacji działalnosci Policji utwierdza mnie w tym przekonaniu.
        A tak - przyjeżdżają po 20 minutach, nie ma nikogo to i się nie musza narazac.
        A w ksiażce wpisane, ze pojechali, spradwzili, zareagowali na sygnał.
      • h.i.p Gratuluję 16.12.03, 14:21
        remo29 napisał:

        > Przedwczoraj dzwoniłem. Jakiś debil o 23.00 jeździł stjóningowanym heblem pod
        > oknami w te i z powrotem, ruszając i hamując z piskiem opon.

        hip: Gratuluję. Tuningowaną hołotę należy bezwzględnie tępić.
        pozdrowienia
    • gaziarz Re: dzwonicie pod 112? 16.12.03, 17:40
      mnie prawie w wakacje w nocy stuknal cyba pijany kierowca fiata (na pewno nie
      wlaczyl swiatel). Najpierw olalem, potem zaczalem go gonic jednoczesnie
      dzwoniac na 112. Reakcja byla natychmiastowa- przyjecie zgloszenia bez
      zawracania glowy, chwila jazdy za fiaciorem i mowienie gdzie sie znajduje, po
      minucie podziekowali, powiedzieli, ze go maja- pojechalem jeszcze ze 30"-
      rzeczywiscie- za pareset metrow pojawil sie nieznakowany polonez z bomba na
      dachu i go zatrzymal. Cala akcja trwala ze trzy minuty.
      Rzecz sie dziala w Siedlcach- moze to cos tlumaczy.

      A co do korkow po przyjezdzei policji, wydaje mi sie, ze powstaja z powodu
      zwalniania i gapienia sie, co sie stalo. Tak jest zawsze rano na Trasie
      Lazienkowskiej, jeli tylko pojawi sie policja, a rozbity samochod jest usuniety
      na bok...

      pzdr
    • jetbang Re: dzwonicie pod 112? 16.12.03, 21:48
      Znajoma zadzowniła jak jej dzieciaka szerszenie pogryzły na mazurach.
      w terenie nie znanym zero kompletnej orientacji, poprostu nie wiedziała gdzie
      jest.
      operatorka szybko się zorientowała (po opisie trasy) i pokierowała tak żeby
      dojechać tam gdzie mogą się dzieciakiem zająć. 30 minut jazdy z telefonem przy
      uchu ale dzieciak jest zdrowy i żyje. ponoć szybko sprawnie a w szpitalu
      wiedzieli ze za kilka chwil przyjedzie dzieciak z taki i takim problemem.
      Wszystko było przygotowane, że po krótkich oględzinach dzieciak dostał jakiąś
      tam surowicę.

      To dobra znajoma i nie mam powodów żeby jej nie wierzyć. W tym przypadku 112
      bardzo na plus!!!
      • styro Re: dzwonicie pod 112? 18.12.03, 03:27
        Chyba rozmawiamy o czyms innym.... Normalnie to jest tak, ze 112 to jest
        telefon ALARMOWY sluzacy w razie wypadku, pozaru lub innej sytuacji, gdzie
        potrzebna jest SZYBKA interwencja ktorejs z n/w sluzb. Po otrzymaniu zgloszenia
        w centrali uruchamiane sa odpowiednie sluzby czyli policja, straz pozarna lub
        pogotowie... A po to, zeby doniesc ze mi pierdzacy maluch pod oknem jezdi to
        chyba nalezy zadzwonic na policje prawda? Nie naduzywajmy 112 - chyba ze w
        Polsce nadal dzwoniac pod 112 laczy z policja???
        • remo29 Re: dzwonicie pod 112? 18.12.03, 08:56
          styro napisał:

          > Chyba rozmawiamy o czyms innym.... Normalnie to jest tak, ze 112 to jest
          > telefon ALARMOWY sluzacy w razie wypadku, pozaru lub innej sytuacji, gdzie
          > potrzebna jest SZYBKA interwencja ktorejs z n/w sluzb. Po otrzymaniu
          zgloszenia
          >
          > w centrali uruchamiane sa odpowiednie sluzby czyli policja, straz pozarna lub
          > pogotowie... A po to, zeby doniesc ze mi pierdzacy maluch pod oknem jezdi to
          > chyba nalezy zadzwonic na policje prawda?

          Przecież odebrał dyżurny na miejscowym komisariacie, a nie strażak... To on
          decyduje jakie służby uruchomić. Do pierdzącego hebla wysłał radiowóz; jakbym
          powiedział, że hebel płonie, to przyjechałaby straż. Poza tym z komórki jeszcze
          nigdy nie udało mi się dodzwonić na 997.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja