No i chciano mnie wczoraj zabic

16.07.09, 11:46
Jechalem sobie ze znajoma droga niedalko Kutna. Droga dobrej jakosci,
widac bylo, ze niedawno polozona nowy asfalt. Nigdzie sie nam nie
spieszylo wiec spokojnie jechalem 80km/h i cale szczescie..
Wyjezdzajac zza dlugiego zakretu zobaczylem poloneza wyprzedzajacego
3 wywrotki i jadacego na mnie na czolowke... Ja natychmiast zjechalem
na pobocze do samej krawedzi i zatrzymalem sie a ten drugi zablokowal
kola i zaczal sunac w moim kierunku w tumanach dymu z palonych opon..
Zatrzymal sie jakies 2m przede mna... Dodam, ze byla tam podwojna
ciagla... Ale przeciez takie drobiazgi sa dla niektorych tylko
szykana durnych urzednikow, prawda?

    • nazimno Takich kompletnych idiotow 16.07.09, 11:52
      powinno sie pozbawiac praw jazdy na pare miesiecy jako ostrzezenie.
      Wezwales policje?


      • kontik_71 Re: Takich kompletnych idiotow 16.07.09, 11:57
        Nie bylo jak wzywac policji bo jak tylko wywrotki nas minely to tamtem
        zwial az sie kurzylo.. :/ A na gonitwe za nim nie mialem ochoty a i
        znajomej nie chcialem bardziej stresowac niz to juz sie stalo..
        A tak swoja droga to dobrze, ze nie doszlo do wypadku wywrotek.. one
        tez zaczely awaryjnie hamowac i teoretycznie mogly na siebie
        powpadac... bylaby jatka
      • dmuchawcelatawce Re: Takich kompletnych idiotow 16.07.09, 12:00
        No, a paru panow na forum w innym watku tak okropnie sie oburzylo
        jakze sie osmielilam oswiadczyc, ze boje sie jechac do Polski. Ja
        nie wiem jakbym zareagowala gdyby ktos jechal na mnie na czolowe
        zdarzenia. Odrazu zaznacze, ze z doswiadczenia zawodowego wiem, ze
        niewielki ulamek ludzi potrafi w chwili takiego zagrozenia
        zareagowac w jakikolwiek sposob. Zwykle ludzie traca zdolnosc
        jakiegokolwiek dzialania, sztywnieja im nogi, rece i koniec.
      • dmuchawcelatawce Re: Takich kompletnych idiotow 16.07.09, 12:00
        No, a paru panow na forum w innym watku tak okropnie sie oburzylo
        jakze sie osmielilam oswiadczyc, ze boje sie jechac do Polski. Ja
        nie wiem jakbym zareagowala gdyby ktos jechal na mnie na czolowe
        zdarzenia. Odrazu zaznacze, ze z doswiadczenia zawodowego wiem, ze
        niewielki ulamek ludzi potrafi w chwili takiego zagrozenia
        zareagowac w jakikolwiek sposob. Zwykle ludzie traca zdolnosc
        jakiegokolwiek dzialania, sztywnieja im nogi, rece i koniec.
        • swan_ganz nawet jeśli powtórzysz swój post jeszczxe ze 16.07.09, 15:55
          dwa razy to i tak on wcale nie zrobi się od tego mądrzejszy...

          W momencie autentycznego zagrożenia ludzie nie sztywnieją (że też
          musi ci się wszystko z tym sztywnieniem kojarzyć...) tylko walczą
          podpierając się (jeśli zabraknie umiejętności) zwykłym, zwierzęcym
          instynktem, który każe przetrwać... Nawet nie masz pojęcia jakie
          rzeczy ludzie potrafią robić powodowani tym instynktem
          a "paraliżujące członki i duszę sztywnienie" to tylko w książkach i
          na filamch da się zobaczyć.... :-)
          • dmuchawcelatawce Re: nawet jeśli powtórzysz swój post jeszczxe ze 16.07.09, 19:10
            Czlowieku jeszcze sie nie zmeczyles tropieniem moich postow?
            Nie podejrzewam, ze dojdzie do ciebie to co powiem, ale nie tylko z
            racji zawodowym wiem jak moga zareagowac ludzie w chwili zagrozenia
            ale rowniez z autopsji.
            Wszystko kojarzy mi sie ze sztywnoscia? Interesujace? W ktorym
            momencie jeszcze o tym pisalam? Jesli sie okaze, ze jednak nigdzie
            wiecej o tym nie pisalam to chyba ktos rzutuje wlasne skojarzenia i
            potrzeby na mnie.
            Tyle, ze twoje preferencje mnie jakos nie interesuja. No ale moze
            kogos innego to i owszem. Panow na forum nie brakuje.
    • szymizalogowany [...] 16.07.09, 11:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kontik_71 Re: czyzby to byla droga wawa-poznan hehe? 16.07.09, 12:00
        Nie mial powodu do frustracji.. to byla droga lokalna prawie bez
        ruchu.. Calymi kilometrami jechalo sie bez jakiegokolwiek towarzystwa
        innych aut.

        Podwojna ciagla, znak ostrzegajacy przed zakretem.. to powinno nawet
        najwiekszemu durniowi pokazac, ze to nie jest miejsce na wyprzedzanie
        kolumny wywrotek..
    • tiges_wiz Re: No i chciano mnie wczoraj zabic 16.07.09, 12:04
      ty naprawde takie wnioski wyciagnales? ze ludzie tu uznaja ze cale oznakowanie
      jest zle?
      • kontik_71 Re: No i chciano mnie wczoraj zabic 16.07.09, 12:06
        Oczywiscie nie wszyscy a wrecz mniejszosc, ale wystarczy jeden duren
        aby wyprawic mnie na tamten swiat.. W dzisiaj rano jechalem z cenrtum
        W-wy do Piaseczna, zatrzymalem sie na czerwonym a obok mnie na tymze
        czerwonym smignal mi samochod... Na szczescie czekajacy na lewoskret
        nie zdazyli jeszcze ruszyc..
        • tiges_wiz Re: No i chciano mnie wczoraj zabic 16.07.09, 12:14
          spoko .. jakby doszlo do wypadku, to znakolog uznalby ze to przez nadmierna
          predkosc, i postawili by fotoradar
          • kontik_71 Re: No i chciano mnie wczoraj zabic 16.07.09, 12:19
            A Tobie sie wydaje, ze on jechal 50km/h???????? Facet jechal grubo
            ponad 100. I mam wielka nadzieje, ze ilosc radarow w PL zwiekszy sie o
            wielokrotnosc tego co jest teraz. I kazda najmniejsza pipidowa bedzie
            miala pare aparatow. I to nie z tabliczkami ostrzegajacymi o ich
            obecnosci, jak to teram ma miejsce...
            • szymizalogowany to sie nazywa mentalnosc niewolnika :) 16.07.09, 13:14
              ja wole zyc wsrod niebezpieczenstw ale byc wolnym niz
              w "bezpiecznym" panstwowym bigbraderze za cene wolnosci
              • wielki_czarownik Widzisz 16.07.09, 13:25
                A ja wolę po prostu żyć a nie zginąć zamordowany przez debila, któremu się śpieszy/który jeszcze zdąży na żółtym/musi wyprzedzić na zakazie/nie będzie jak niewolnik jechał 90 km/h (niepotrzebne skreślić).
                • szymizalogowany Re: Widzisz 16.07.09, 13:32
                  zginac zawsze mozesz bo w zyciu jest wiele niebezpieczenstw - ja tam
                  moge sie sam zabezpiczeyc jako tako: mam duze auto, jak widze
                  niebezpiecznym odcinek drogi z ktorej moze ktos wyskoczyc na
                  czolowke to zwalniam tak zeby miec czas uciec do rowu itd.
                  staram sie miec oczy dookola glowy

                  natomiast dawanie jakichkolwiek nowych komptenecji wladzy grozi w
                  przyszlosci totalitaryzmem i panstwem jak z durnych filmow typu
                  ekuilibrium

                  ja tam mlody jeszcze jestem a juz to widze dookoloa - kto 15 lat
                  temu pomyslal o paszportach biometrycznych albo kamerach w calym
                  miescie (monitoring miejski)

                  tak samo nikt teraz nie mysli ze jest mozliwe zeby na sile
                  wszczepiano chip z dżipiesem pod skore i instalowana kamere rzadowa
                  w domu aby zapobiec przestepczosci w rodzinie

                  ale za kolejne 15 lat w tym tempie to te rzeczy beda norma - i gdzie
                  uciekac jak ktos ceni wolnosc?
                  • wielki_czarownik Re: Widzisz 16.07.09, 14:01
                    szymizalogowany napisał:

                    > zginac zawsze mozesz bo w zyciu jest wiele niebezpieczenstw

                    Wystarczająco wiele. Po co nam więcej?

                    - ja tam
                    > moge sie sam zabezpiczeyc jako tako: mam duze auto, jak widze
                    > niebezpiecznym odcinek drogi z ktorej moze ktos wyskoczyc na
                    > czolowke to zwalniam tak zeby miec czas uciec do rowu itd.
                    > staram sie miec oczy dookola glowy
                    >

                    Ale nie każdy może. Są ludzie, którzy mają małe auta, chodzą pieszo itp. Co z nimi? Oni się nie liczą? Bo wielki miszczó Szymizalogowany jedzie swoim dużym autem?

                    > natomiast dawanie jakichkolwiek nowych komptenecji wladzy grozi w
                    > przyszlosci totalitaryzmem i panstwem jak z durnych filmow typu
                    > ekuilibrium
                    >

                    Jakie nowe kompetencje? Kompetencje są te same. Tylko metody egzekucji prawa są skuteczniejsze.

                    > ja tam mlody jeszcze jestem a juz to widze dookoloa - kto 15 lat
                    > temu pomyslal o paszportach biometrycznych albo kamerach w calym
                    > miescie (monitoring miejski)
                    >

                    A mnie to bardzo cieszy, bo dzięki temu monitoringowi jest o wiele bezpieczniej i sam znam kilka osób, które odzyskały skradzioną własność czy wręcz ocaliły zdrowie (a może i życie) właśnie dzięki monitoringowi i innym nowoczesnym urządzeniom.

                    > tak samo nikt teraz nie mysli ze jest mozliwe zeby na sile
                    > wszczepiano chip z dżipiesem pod skore i instalowana kamere rzadowa
                    > w domu aby zapobiec przestepczosci w rodzinie

                    Nie widzisz różnicy pomiędzy przestrzenią publiczną a prywatną? Na ulicy może Cię obserwować każdy - np. policjant. Co za różnica czy obserwuje Cię siedząc w radiowozie czy w centrum monitoringu?

                    >
                    > ale za kolejne 15 lat w tym tempie to te rzeczy beda norma - i gdzie
                    > uciekac jak ktos ceni wolnosc?

                    Afryka dzika czeka. 1000 kilometrów w każdą stronę i żadnego fotoradaru, kamery, policjanta etc. Tylko jak będziesz spierdzielał przed bandą dzikusów, która zechce Ci zrobić kuku, to wówczas modlił się będziesz o powrót do tej orwellowskiej Europy.
                    • babaqba Re: Widzisz 16.07.09, 18:42
                      wielki_czarownik napisał:

                      > szymizalogowany napisał:
                      >
                      > > zginac zawsze mozesz bo w zyciu jest wiele niebezpieczenstw
                      >
                      > Wystarczająco wiele. Po co nam więcej? (...)

                      Zamieszkaj od razu w więzieniu. Będziesz miał bezpiecznie: pilnowany
                      całą dobę, ale niech twoje frustracje i lęki nie zamieniają nam
                      kraju w więzienie.
                      • wielki_czarownik A możesz merytorycznie? 16.07.09, 20:44
                        W jaki sposób jazda zgodnie z przepisami zamienia ten kraj w więzienie?
                        Wiesz, że co roku na polskich drogach ginie więcej ludzi, niż żołnierzy koalicji w Iraku i Afganistanie razem wziętych? Polskie drogi są bardziej krwawe, niż dwie wojny razem wzięte!
            • v-6 Tylko co tu ma do rzeczy prędkość? 16.07.09, 16:35
              Z opisu wynika, że można tam było jechać 90. I nie wolno było wyprzedzać na zakręcie z podwójną ciągłą wywrotek jadących powiedzmy 60. Gość złamał ważny przepis, tym ważniejszy, że to naruszenie zasad ruchu może skutkować bardzo poważnym wypadkiem. To oczywiście godne najwyższego potępienia.
              Dopiero co w innym wątku opisywano śmierć kobiety na skutek złamania innego, fundamentalnego przepisu: nie zatrzymania się obok samochodu przepuszczającego pieszego. To jedno z najgroźniejszych zachowań na drodze, słusznie karane na całym chyba świecie maksymalną ilością punktów, tak jak jazda po alkoholu czy nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku.
              Mnie z kolei usiłowała kiedyś zabić pani (notabene też w polonezie), która zagadała się z matką-pasażerką i nie zauważyła czerwonego światła. Po czym w ostatniej chwili dramatycznie przyspieszyła, żeby przeskoczyć. Mimo to w chwili uderzenia w mój samochód jechała - wg ekpertyzy - tylko 60-70. W tym wypadku zginął starszy mężczyzna przechodzący przez jezdnię na zielonym świetle, uderzony przez jej samochód odbity od mojego. Kobieta na przystanku tramwajowym doznała złamania nogi, też trafiona przez wyrzuconego z toru jazdy poloneza. Lekko ranna została pasażerka sprawczyni, a mnie na zawsze pozostał niepełny skręt głowy w lewo. Mój samochód wykonał bączka, ale na szczęście zatrzymał się na krawężniku i nie wpadł na chodnik.
              W żadnym z opisanych powyżej przypadków przestrzeganie, czy tez nieprzestrzeganie obowiązującego w danym miejscu limitu prędkości nic by nie zmieniło. Ale oczywiście najłatwiej krzyknąć: Więcej fotoradarów! A może powinno się zawołać: Rozumu!!!
              Pozdrawiam
              v-6
              • tiges_wiz Re: Tylko co tu ma do rzeczy prędkość? 16.07.09, 16:39
                widac tobie trzeba palcem pokazac, gdzie jest sarkazm i ironia :/

                to wytlumacze jak dziecku:
                na polskich drogach praktycznie preskosc jako tako jest scigana, a reszta
                wykroczen od akcji do akcji ..
                potem mamy oslepianie swiatlami, wyprzedzanie na trzeciego, wyprzedzanie przed
                przejsciami, przeskakiwanie na czerwonym ...

                po prostu wystarczy CB miec, aby wiedziec gdzie stoja poborcy i tyle
                • v-6 Tiges, to było do kontika! Tylko ... 16.07.09, 16:48
                  ... się tak nisko wydrukowało, czemu, to wiesz lepiej ode mnie ;)
                  Pozdrawiam
                  v-6
                  • tiges_wiz Re: Tiges, to było do kontika! Tylko ... 16.07.09, 17:12
                    nie wiem, powaznie ...
                    do dzis sie zastanawiam jak to forum dziala ;)

                    sorki za napadniecie ;)
              • jureek Re: Tylko co tu ma do rzeczy prędkość? 16.07.09, 17:55
                Czy z tego, że zdarzają się wypadki, do których nie przyczyniła się nadmierna
                prędkość, wynika, że ograniczenia prędkości można spokojnie olewać?
                Widzę na forum dokładny negatyw podejścia władz. O ile władze praktycznie tylko
                z przekraczaniem prędkości walczą, jakby inne wykroczenia nie istniały, to z
                drugiej strony na forum potępia się wszystkie wykroczenia oprócz przekraczania
                dozwolonej prędkości.
                A moim skromnym zdaniem należy egzekwować i ograniczenia prędkości, i
                przestrzeganie innych przepisów, bo jedno wcale nie wyklucza drugiego. Czy
                fotoradary przeszkadzają w ściganiu ryzykownego wyprzedzania?
                Jura
                • tiges_wiz Re: Tylko co tu ma do rzeczy prędkość? 16.07.09, 18:26
                  > Czy z tego, że zdarzają się wypadki, do których nie przyczyniła się nadmierna
                  > prędkość, wynika, że ograniczenia prędkości można spokojnie olewać?

                  nie wiem skad ten wniosek? raczej narzekam na kiepska prace policji, ktora nie
                  wykonuje nalezycie swoich obowiazkow i idzie na latwizne.

                  skrzynki zazwyczaj nie przeszkadzaja (choc moim zdaniem nic nie rozwiazuja, po
                  za tym ze sa dochodowe) ze nie przeszkadzaja, ale fotoradary sa zamiast dbania o
                  bezpieczenstwo w tym kraju.
                  zgadzam sie z toba, ze trzeba przestrzegac innych przepisow, ale policja i gminy
                  maja to w nosie, bo to trzeba sie wiecej postarac, a i dochody z takiego
                  sprawdzania swiatel marne ...
                  • jureek Re: Tylko co tu ma do rzeczy prędkość? 16.07.09, 18:36
                    tiges_wiz napisał:

                    > > Czy z tego, że zdarzają się wypadki, do których nie przyczyniła się nadmi
                    > erna
                    > > prędkość, wynika, że ograniczenia prędkości można spokojnie olewać?
                    >
                    > nie wiem skad ten wniosek?

                    To taki wniosek ogólny. Raz po raz pojawiają się na forum wątki o wypadkach,
                    gdzie prędkość nie miała znaczenia, więc odniosłem wrażenie, jakbyśmy się
                    wzajemnie na forum przekonywali, że wszystkich przepisów trzeba przestrzegać,
                    tylko prędkość można olewać. To nie było do Ciebie personalnie.
                    Jura
                  • galtom Re: Tylko co tu ma do rzeczy prędkość? 17.07.09, 08:47
                    tiges_wiz napisał:

                    > nie wiem skad ten wniosek? raczej narzekam na kiepska prace
                    policji, ktora nie
                    > wykonuje nalezycie swoich obowiazkow i idzie na latwizne.

                    Przypomnijcie sobie watek - za co dostales mandat to zobaczycie za co
                    dzis dostaje sie 99% mandatow i w zwiazku tym ktore przepisy mozna
                    olac.

                    Ponownie gratuluje policji!!!
                • v-6 Re: Tylko co tu ma do rzeczy prędkość? 16.07.09, 21:16
                  jureek napisał:

                  > Czy z tego, że zdarzają się wypadki, do których nie przyczyniła się nadmierna
                  > prędkość, wynika, że ograniczenia prędkości można spokojnie olewać?

                  Moim zdaniem - niektóre spokojnie można. Oczywiście dorosły człowiek jest świadomy konsekwencji swoich decyzji oraz odpowiedzialności za siebie i innych.

                  > Widzę na forum dokładny negatyw podejścia władz. O ile władze praktycznie tylko
                  > z przekraczaniem prędkości walczą ...

                  Władze, a już szczególnie władze gminne, walczą wyłącznie z dziurami w budżecie. Typowa polska miejscowość przy drodze przelotowej: skupisko domów, sklep, poczta, szkoła, kościół. Dalej rzednące zabudowania, zagajnik, za nim znak znoszący ograniczenie prędkości. Gdzie ustawia się gminny radar? Między zagajnikiem a znakiem, praktycznie już za terenem zamieszkałym. W USA radary stoją przy szkołach ...

                  > to z drugiej strony na forum potępia się wszystkie wykroczenia oprócz przekraczania
                  > dozwolonej prędkości.

                  Ej, chyba się mylisz. Zwolenników przesuwania się z prędkością 50 km/godz., niezależnie od okoliczności i najlepiej na ostatnim biegu, żeby oszczędzać paliwo, jest tu tak dużo, że aż się dziwię. Ale to przecież wolny kraj ...

                  > A moim skromnym zdaniem należy egzekwować i ograniczenia prędkości, i
                  > przestrzeganie innych przepisów, bo jedno wcale nie wyklucza drugiego.

                  Prawem państwa jest egzekwowanie własnych przepisów. Ale człowiek ma prawo do własnego zdania, także na temat przepisów.
                  Pozdrawiam
                  v-6
                  • galtom interpretacja 17.07.09, 08:50
                    v-6 napisał:

                    > Prawem państwa jest egzekwowanie własnych przepisów. Ale człowiek ma
                    prawo do w
                    > łasnego zdania, także na temat przepisów.
                    > Pozdrawiam
                    > v-6

                    I wlasnie dlatego na naszych drogach tak dobrze i bezpiecznie sie
                    jezdzi. Kazdy polega na wslasnej (jedynie slusznej) interpretacji
                    przepisow. Prawie jak w USA - na drogach dziala prawo precedensu.

                    Skoro jest zakret i 50km/h ale moj Kowalski w takich warunkach
                    wyprzedzal tzn. ze ja tez moge (ze wolno).
    • zwn51 Re: No i chciano mnie wczoraj zabic 16.07.09, 15:43
      A jakby tak porobic troche zdjec, chocby telefonem. Ciekawe jak by nasza Policja
      zareagowala?
    • jeepwdyzlu kontik ty dupa jesteś 16.07.09, 16:28
      nie kierowca
      stałes i czekałeś az Cie walnie ten w polonezie...
      jak kretyn
      powinienes zachować mozliwość manewru tak, żeby w razie czego
      wjechac do rowu, w krzaki czy co tam było..\Przeciez nie przepaść
      szwajcarska - to Kutno...
      jakos ta twoja historyjka drętwa jest..
      i powiem ci, że pod Bernem mnie też kilku Szwajcarów na podwójnej
      ciagłej wyprzedzało..
      I co? Marzę się na forum z tego powodu? Wyciagam wnioski?
      pomysl zanim cos napiszesz..
      jeep
      • v-6 Walisz, jak chory w dyzel. 16.07.09, 17:28
        jeepwdyzlu napisał:

        > nie kierowca
        > stałes i czekałeś az Cie walnie ten w polonezie...
        > jak kretyn
        > powinienes zachować mozliwość manewru tak, żeby w razie czego
        > wjechac do rowu, w krzaki czy co tam było..

        Zjechał maksymalnie na prawo, żeby ten dureń zmieścił się pośrodku. Nie mógł przewidzieć, że to dureń do kwadratu i zacznie awaryjnie hamować, przy czym, jak to w poldku (tak tu czasem miło wspominanym), zablokuje koła i utraci całkiem kontrolę nad kierunkiem poruszania się. Niby co kontik miał zrobić? Wjechać na zaś do rowu? Jak widać, nie było to konieczne. Być może jakiś Kubica Polskich Szos (jest tu paru) rozegrałby to inaczej. Ja bym zrobił to samo, co kontik.
        Pozdrawiam
        v-6
    • dewulot1 Nie moje tylko tak mi sie przypomnialo 16.07.09, 16:59

      > Jechalem sobie ze znajoma droga niedalko Kutna...

      A powiedziales jej Mila, czemu jestes taka smutna, dojezdzamy juz do
      Kutna. A kiedy bedziemy w Kutnie, moze bedzie jeszcze smutniej?

    • qbexus Re: No i chciano mnie wczoraj zabic 16.07.09, 21:40
      Ach te polonezy powinien być nimi zakaz wyprzedzania czegokolwiek powyżej roweru.

      --
      Końcówki_tłumika
    • hiphopowiec.man Re: No i chciano mnie wczoraj zabic 17.07.09, 00:27
      Jakbym miał tak żalić to bym co drugi dzień musiał zakładać taki
      wątek. Chyba mało jeździsz.
    • mejson.e Mnie też.... 17.07.09, 09:09
      Ufff. Gratuluje farta.

      Ja miałem wczoraj spotkanie mniejszego kalibru:

      forum.gazeta.pl/forum/w,510,97937912,97937912,Wyprzedzalem_na_podwojnej_ciaglej_.html
      Pozdrawiam,
      Mejson
      • v-6 Re: Mnie też....Świetny przykład na to, 17.07.09, 15:18
        co próbuję tu przekazać: założę się, że gość, który tak wyjechał, w życiu nie przekroczy dozwolonej prędkości: przecież są fotoradary, to kosztuje! Ale cała reszta przepisów + podstawowe umiejętności kierowcy + rozum przynależny gatunkowi homo sapiens - a po co mi to? Głupota nie boli, za takie rzeczy nie łapią, jeżdżę więc jak chcę i umiem. Ale dać się złapać na mandat za prędkość? To dla frajerów! Ja tam pieniędzy w błoto nie wyrzucam!
        Pozdrawiam
        v-6
        • jureek Re: Mnie też....Świetny przykład na to, 17.07.09, 16:52
          Uważasz, że ci, którzy przestrzegają ograniczeń prędkości, jeżdżą ogólnie gorzej
          niż ci, którzy tych ograniczeń przestrzegają?
          Nie pierwszy raz spotykam się na tym forum z taką opinią. Potwierdzasz tylko
          moje spostrzeżenie o panującym przekonaniu, że ważne są wszystkie przepisy za
          wyjątkiem ograniczeń prędkości.
          Jura
    • josner Re: No i chciano mnie wczoraj zabic 17.07.09, 11:03
      Wysiadłeś i spuściłeś wpie...temu gościowi?
      Czy uśmiechnąłeś się mówiąc - nic się nie stało.
      • kontik_71 Re: No i chciano mnie wczoraj zabic 17.07.09, 11:05
        s to by cos zmienilo? Pomijam, ze agresja budzi agresje, a to nie jest
        dobra rzecz...
        • josner Re: No i chciano mnie wczoraj zabic 17.07.09, 12:00
          kontik_71 napisał:

          > s to by cos zmienilo? Pomijam, ze agresja budzi agresje, a to nie
          jest
          > dobra rzecz...


          No nie jest. Tym bardziej że ten gość może być moim klientem i
          byłoby wtedy głupio.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja