Dodaj do ulubionych

grubość lakieru - co nam mówi?

18.07.09, 00:43
Ostatnio prawie kupiłem samochód, który miał być super bezwypadkowy, okazało
się, że był cały lakierowany. Przód, drzwi, dach itd. Dowiedziałem się tego
podczas kosztownej przeprawy w autoryzowanym serwisie.
Teraz jestem mądry ;) i kupiłem sobie urządzonko do mierzenia grubości
lakieru, takie elektroniczne za 200 zł (mniej niż porządny przegląd).
Wszystko jest super, jestem w stanie powiedzieć, gdzie jest druga warstwa
lakieru lub szpachla, ale u znajomego w dość starym mercedesie były 3 różne
grubości lakieru, dach i przedni bagażnik, przednie drzwi coś na 130um
(okolice klamek koło 200), nadkola przednie i tylnie 70um (jedno było koło 200
- lakierowanie).
Chodzi mi o interpretację takich wyników. Czy istnieje możliwość, żeby różne
elementy nadwozia miały różną grubość lakieru firmowo? Podobno niektóre
elementy nie muszą być ocynkowane w całości, to też może wyjść jako dodatkowa
warstwa. Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • pocomonic Re: grubość lakieru - co nam mówi? 18.07.09, 01:44
      Te rozbieżności są do przyjęcia. Mi się trafił samochód z salonu z
      polakierowanymi drzwiami. Grubość wyszła 170 podczas gdy na dachu około 90. Na
      całym samochodzie wartości były od 90 do 130 z tym wyjątkiem.
      Trudno powiedzieć, czy to ma coś wspólnego z cynkowaniem.
          • tobee_79 Re: grubość lakieru - co nam mówi? 18.07.09, 12:02
            tester grubości to super sprawa, bo pozwala odsiać zaszpachlowany
            szrot. i wcale nie trzeba wydawać 200zł na elektroniczny, a
            wystarczy z 20-40zł na najprostszy tester magnesowy.

            jak wiadomo większość aut na rynku jest bezwypadkowymi igłami
            którymi niemiecki, niepalący lekarz jeździł do kościoła.
            i właśnie takie igiełki są przeważnie pięnie zaszpachlowane bo
            droższe naprawy, polegające na wymianie pogiętych elementów nie są
            opłacalne.
            dzięki najprostszemu testerowi jestem w stanie odróżnić szpachlowóz
            od auta naprawionego lepiej (zakładam, że nie ma sprowadzanych
            bezwypadków).

            oczywiście, dopiero jak pomiar lakieru nie budzi naszych zastrzeżeń
            to jedziemy autem na profesjonalny, płatny przegląd.

            ale uwierzcie, dzięki testerowi, sporo "bezwypadkowych igieł"
            odpadnie w przedbiegach.
            • allerune Re: grubość lakieru - co nam mówi? 18.07.09, 14:10
              wiesz, czasem jest auto od pierwszego właściciela, wtedy go można wypytać gdzie
              był malowany i test potraktować jako "wykrywacz kłamstw". jeśli okaże się, że
              gość łże w żywe oczy, to znaczy, że samochód sobie odpuszczamy.

              natomiast co mnie martwi to, że nawet na stacji nie wszystko wyjdzie, chodzi mi
              głównie o silnik i problemy z elektroniką :-/
      • nyssan Re: grubość lakieru - co nam mówi? 18.07.09, 16:46
        Nawet fabrycznie lakierowane auta mogą mieć różne grubości powłoki lakierniczej
        na różnych elementach. Wynika to z linii technologicznej i zdarza się bardzo
        często, z tym że są to dosyć niewielkie różnice. Zdarzają się również poprawki
        fabryczne i te różnice się zwiększają.
        Ponadto ważne jest to gdzie mierzymy tę grubość. Oczywiście magnes i miernik za
        200 pln wykryją szpachlę i duże różnice. Ale jeśli elementy były nowe lub
        lakiernik nie używał szpachli(bo nie było takiej potrzeby), był mistrzem w swoim
        fachu i dokładnie zajał się elementami to takie urządzenia są o dupę potłuc.
        Używałem urządzenia za 9 tys (pożyczonego od rzeczoznawcy) i efekty były dopiero
        zaskakujące... Niestety łatwo jest kupić nawet nowe auto, ale już przelakierowane...
      • tobee_79 Re: grubość lakieru - co nam mówi? 24.07.09, 09:35
        "jak chcesz miec idealne za cene uzywanego to idz do
        salonu !!! ps: Moj owczarek juz sie cieszy na twoj zad :))"

        jedynie czego chce to jak jest napisane w ogłoszeniu "bezwypadkowe"
        to ma być bezwypadkowe. jedynie o uczciwość tu chodzi. jak jest
        inaczej to handlarzyna taki jak ty oraz jego owczarek dostają po
        pysku.
        no ale ty tego nie zrozumiesz, ani twoi koledzy w autokomisach.
        najlepszym adwersarzam dla ciebie jest zapewne twój owczarek. mniej
        więcej podobne iq i sposób na życie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka