jakie pierwsz autko tak do 10.000zł???

22.12.03, 14:00
byście polecili? najlepiej jak najmłodsze.
weżcie pod uwagę eksploatacje, serwis.
autko oczywiście od razu na GAZ!!!!
thx
    • Gość: Odin Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? ... IP: *.telia.com 22.12.03, 14:03
      ...,pierwsze auto,bez elektronicznych zbednych bayerow,proste w naprawie-
      ucz sie auta twego,to "fachury" skury z Ciebie zdzierac w przyszlosci nie beda.
      Pzdr.
      ________________________________________________________________________________
    • Gość: Rafał Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: *.kalisz.mm.pl 22.12.03, 14:09
      jezeli masz 11.000 to polecam CC Sporting,maly zrywny,malo pali a sporo tyc
      autek jest przerobionych na gaz.za taka kase kupisz auto z 95r lub 96r.serwis
      jeden z tanszych.
      pozdrawiam
      • Gość: WERTY Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: 62.233.164.* 22.12.03, 15:21
        TOYOTA STARLET, OPEL CORSA, CITROEN SAXO, - DOBRE, ALE ZA TĄ CENĘ NIENAJMŁODSZE
        A Z MŁODSZYCH TO - MATIZ, SC, CC, PUNTO, TICO:-)
        • Gość: Rafał Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: *.kalisz.mm.pl 22.12.03, 16:05
          10.000 !!!!
          Werty gdzie Ty kupisz Saxo,Corse,Matiza,SC czy Punto za 10.000??
          Starleta i Corse tylkow starych budach,wiec przed 93 r
          CC moze byc a Tico pozostawie bez komenatrza...
          pozdrawiam
          • Gość: Odin Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: *.telia.com 22.12.03, 16:35
            Pomyslales o nowym aucie ?,10 000 pzl-ow moze byc na pierwsza wplate,reszta na
            dogodne raty.Bedziesz mial satysfakcje ze masz nowe auto i gwarancje na 2-a lata
            ________________________________________________________________________________
            • Gość: Radek Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: *.2015.com 22.12.03, 16:44
              A ja polecam poldolota za 10 kola pewnie spokojnie kupisz jakiegos w miare
              nowego w dobrym stanie, jest to duzy, bezpieczny (co szzcegolnie na poczatku
              jest bardzo wazne) i wygodny samochod, przy przerobce na gaz jezdzisz tanio,
              naprawy tez tanie przy tym auto proste jak budowa cepa, lepsze to moim zdaniem
              niz jakies kazelki. Poza tym dla mnie duza zaleta jest naped na tyl.
          • Gość: WERTY do Rafała IP: 62.233.164.* 23.12.03, 08:23
            Jak byś czytał uważnie to byś zauważył, że napisałam, że są to samochody
            nienajmłodsze za tę cenę. Ale taka starletka 6-letnia jest lepsza niż 3-letnie
            cc lub inny. Poza tym chyba nie miałeś z nimi do czynienia skoro piszesz
            STARLETA. Jeśli już to STARLET-TOYOTA.
            • Gość: Rafał Re: do Rafała IP: *.kalisz.mm.pl 23.12.03, 13:22
              Wiem co to jest Starlet.
              To byla po prostu taka odmiana.Kazdy inteligentny by zalapal.
              Jezeli bys czytal uwaznie to zauwazylbys,ze autor tego watku chcial auto jak
              najmlodsze! A tak wogole to Ty chyba nigdy nie mial do czynienia z samochodoami
              skoro chcesz koledze wcisnac trzyletnie CC,biorac pod uwage ze CC nie ejst
              produkowane od 1998r.
              pozdrawiam

              P.S.Jezeli znajdzie4sz gdzies Toyote Starlet za 10.000 6 letnia to biore ja w
              ciemno!
          • Gość: Lukash ! Mam dla ciebie autko !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 01:28
            Jest to Opel corsa B w nowej budzie - 93 rok, czarna po malowaniu ma 70
            tysięcy przebiegu, jeździła od 97 roku w naszym kraju stan idealny mna
            szyberdach. Silnik 1.4 - na jdnopunkcie mało pali około 5,5- 6 litrów na 100.
            cena 11 tys do małej nogocjacji !! Autem jeździ mój wujo, chcesz moge ci podć
            namiary, fura naprawde jak nowa tylko mało kto powie że to jest 93 rok, wyglada
            na 97, co roku miała zmieniany olej na półsyntetyk, wójaszko ma papierekże
            zmianiał teraz rorzad -pasek z rolką i palec rozdzielacza. Autko bardzo zrywna
            ma 60 koni, ma tylne nowe lampy stan idealny. Stoi we Włodawie - 80kilometrów
            od Lublina. cąły czas garazowany sprowadzony z Austrii( z przebiegiem 10 tysicy
            km). Na samochód mogę dać ci pół roku gwarancji.
    • pepito Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? 22.12.03, 17:14
      Fiat UNO, pewnie ok. 97r.

      Sam mam właśnie na sprzedaż UNO`98/99, tyle, że bez gazu, ale teraz żałuję, że
      od razu nie założyłem za te 1600 PLN - przez 2,5 roku eksploatacji zwróciłby
      mi sie trzy razy (przejechałem 33 tys., łącznie ma na liczniku uczciwe 93 tys.
      km).
      Jest bez zbednych bajerów, 3-drzwiowy, tani jak barszcz w częściach, jak się
      stukniesz ze słupkiem na parkingu, to się marszczysz o 86 zł za tylni
      reflektor, a nie 300 jak w Seicento.
      Pali ze 6 litrów, jak sie zdecydujesz zainwestować w gaz, to już w ogóle...
      tel. 691 520 104 - oddzwonię, więc Cię nie zakosztuje.

      Pozdrawiam wszystkich,
      pepito
      • Gość: zmora nocna Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: *.acn.waw.pl 23.12.03, 00:56
        Unikaj fiata.
        Trzy lata temu także miałem podobny dylemat z tym, że dysponowałem gotówką w
        wysokości ok 16 tyś zł. Kupiłem punciaka. Po dziś dzień klnę tę chwile kiedy
        się na niego zdecydowałem. Do dzisiaj koszty napraw przekroczyły 5 tyś
        złotych, a nie miałem żadnego wypadku ani stłuczki.
        Właściwie poza silnikiem to rozjebało sie w nim wszystko.
        Całe zawieszenie - po 80 tyś km, wahacze, drążki, swożnie, silentbloki, belka
        do regeneracji, sanki na tyle, dwa razy alternator, liczne awarie elektryki -
        jakieś styki, cewki wys napięcia. Teraz padło sprzęgło, dokumentnie (105 tyś
        km), wydech naprawiany co roku, psują się zamki, klamki, naciągacze pasów,
        wszystko trzeszczy i skrzypi.
        Poza fatalna jakością autko jest naprawdę w porządku.
        Mam go serdecznie dosyć, po naprawie sprzęgła sprzedaje, znajdzie sie pewnie
        amator, silnikowo i blacharsko jest bez zarzutu.. I tak trafi sie gratka, bo
        wszystkie słabe punkty fiata-grata sa wymienione.pozd
        • Gość: Mar ja jako wieloletni fiato-użytkownik.,.. IP: *.skorosze.2a.pl 23.12.03, 01:22
          (cinquecento uno, punto, tempra, marea, stilo) stwierdzam, że fiat fiatowi nie
          równy. Jak do tej pory, uwazam, że UNO to był najsolidniejszy z Fiatów. Tani w
          eksploatacji i niezawodny. Pierwsza poważna awaria (sprzęgło) po przebiegu 110
          tys. km. Poza tym tylko przednie amortyzatory i jakiś wichajestrer od
          alternatora. Jak chcesz gaz, to KONIECZNIE kup wersję z silnikiem 1.4. Są
          tańsze!!!! Bo naród woli 1.0, bo palą mniej (o 1 litr na 100 km) i są tańzsze w
          ubzpieczeniach (o 200-300 zł rocznie - hehehe). Ale za to 1.4 to samchód o
          osiągach, które niemal dorównują wielu obecnym kompaktom ze 100-konnymi
          silnikami.

          Natomiast Punto, to rzeczywisćie beleco. Nie wiem jak Punto I, ale II psuło się
          często i drogo. Dobrze wspominam CC i mareę. Stilo jest już mocno udziwnione -
          no ale na razie mam gwarancję... Ciekawe co będzie, jak się zacznie pieprzyć
          tzw. elektronika...
          • Gość: darek Re: ja jako wieloletni fiato-użytkownik.,.. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 09:17
            punto rocznik 96- w 98roku 38 tys km istna tragedia nigdy nie kupię już
            pierdolonego fiata,tak w tyłek nie dostałm nawet od polonezów
      • morfeusz.1 Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? 23.12.03, 07:55
        szcerze mówiąc bardzo zastanawiam się nad UNO, nawet jes troche ładny, duży i
        wogóle jakis taki fajny. za 10.000zł powinienem dostać coś koło 1996.
        thx
        • Gość: WERTY Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: 62.233.164.* 23.12.03, 08:18
          Nie polecam nowego auta, bo zjedzą cię opłaty za niego, a i tak zaraz straci na
          wartości. Ja tak zrobiłam i żałuje.
          • Gość: OGI Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: 62.233.164.* 23.12.03, 08:25
            Nowy to nowy i koniec gadania, ale Ty piszesz o autku za 10 tys.
            Jedyny w miarę rozsądny wybór wg. mnie to UNO, POLDEK, SC, CC (ale tylko 900).
            To są samochody w miarę tanie i proste w naprawie. W razie czego naprawi go
            każdy spec mechanik :-))

            Szerokiej drogi

            A jak chcesz dobre auto to dozbieraj kasy do Corsy B
    • Gość: Miki Polecam Hyundai Pony IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.03, 09:10
      Kupisz 9-10 letnie auto tej marki na gaz. Dobrze zadbane auto, od 1-szego
      właściciela odwdzięczy Ci się długą ekspolatacją i bezawaryjnością. Sporo
      miejsca w środku, duży bagażnik.
      • morfeusz.1 Re: Polecam Hyundai Pony 23.12.03, 09:21
        joakoś boje się koreańczyków
        • Gość: OLO I Re: Polecam Hyundai Pony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.03, 09:36
          Jak słysze, że ktoś poleca CC to mnie smiech ogarnia. Za ta kasę Poldolot jest
          idealny. poldon z 97,98 jest już dostepny za taką kasę - a to jest ponad 4m
          samochodu, wspomaganie kierownicy (centralny zamek też można podłapac) i
          ładowność ciężarówki. Drobne stłuczki go nie ruszą, a poza tym naprawisz u
          każdego kowala za śmieszne pieniądze. Na gaz i masz koszty eksploatacji jak CC
          i SC albo taniej. Dla nowicjusza coby się nauczył jeżdzić dużym autem jest to
          ideał.
          • Gość: Mar sportowa wersja czołgu, czyli polonez IP: *.skorosze.2a.pl 23.12.03, 10:01
            Miałem "przyjemnosć" jeździć polonezem 1.6 GLI (NOWYM!) przez miesiąc. Był to
            samochód służbowy, do któego przesiadłem się z CC 700. Był to koszmar. Ręka
            bolała mnie w nadgarstku od wajhy do biegów (ustawionej nie wiedzieć czemu
            POZIOMO) i wyrobiłem sobie mięsnie ud od naciskania na pedały. Zużycie paliwa
            było ok. 12 litrów w mieście (na szczęście nie ja płaciłem). Hałas w środku był
            straszny - i od drogi i jakieś wycie spod podowozia...
            • Gość: Radek Re: sportowa wersja czołgu, czyli polonez IP: *.2015.com 23.12.03, 16:52
              > Miałem "przyjemnosć" jeździć polonezem 1.6 GLI (NOWYM!) przez miesiąc. Był to
              > samochód służbowy, do któego przesiadłem się z CC 700. Był to koszmar. Ręka
              > bolała mnie w nadgarstku od wajhy do biegów (ustawionej nie wiedzieć czemu
              > POZIOMO) i wyrobiłem sobie mięsnie ud od naciskania na pedały. Zużycie paliwa
              > było ok. 12 litrów w mieście (na szczęście nie ja płaciłem). Hałas w środku
              był
              > straszny - i od drogi i jakieś wycie spod podowozia...

              Glupoty opowiadasz, jezdzilem 3 polonezami, potem troche kaszlem i SC, teraz
              juz auta troche innej klasy wiec mam porownanie i Poldolot bije cc/sc
              standardem, komfortem, bezpieczenstwem, osiagami (z wyjatkiem 1100ccm), a przy
              zamontowanym gazie takze ekonomika, tak ze tego sie wogole nie da porownac. A
              juz teksty o zlej lokalizacji uchwytu skrzyni biegow w porownaniu z CC sa
              naprawde smieszne, w takim CC to sie nawet normalnie usiasc nie da, ze o
              wygodnej jezdzie i operowaniu pedalami, kierownica i biegami nie wspomne.
        • Gość: Miki Re: Polecam Hyundai Pony IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.03, 10:02
          Ja miałem przebieg 170 tys. km przy sprzedaży. Wymieniane były olej, pasek
          rozrządu, świece, filtry, po 110 tys. amortyzatory, po 120 tys. gumy
          stabilizatorów, jakieś 2 X wymiana przegubów układu kierowniczego. Jedna
          awaria -wirnik rozrusznika. I to wszystkie awarie tego auta. Zero elektroniki -
          co ma się tam psuć, a kmofort jazdy, sinik mitshubishi nieporównywalne z
          Poldkiem (mó był w wersji GLS - welurowa tapicerka, rocznik 1991 poszedł u
          dealera Skody za 6000 PLN - montaż gazu 1300 PLN). Za 10 tys. będziesz miał
          młodszy rocznik.
          • morfeusz.1 Re: Polecam Hyundai Pony 23.12.03, 10:22
            tym autkiem ma jeszcze jeździc moja przyszła żona i jakoś nie widze drobnej,
            subtelnej kobietki za kierownicą wielkiego poldżera :)
            chyba zostane przy chęci kupna UNO :)
            • Gość: Radek Re: Polecam Hyundai Pony IP: *.2015.com 23.12.03, 16:56
              > tym autkiem ma jeszcze jeździc moja przyszła żona i jakoś nie widze drobnej,
              > subtelnej kobietki za kierownicą wielkiego poldżera :)
              > chyba zostane przy chęci kupna UNO :)

              Eee, moja sie z SC przesiadla do auta 4.7m dlugosci i 200 koni z napedem na
              tylna os i za nic by nie wrocila do malego samochodu, wrecz przeciwnie, teraz
              chce jakis terenowy i to z tych wiekszych. Takze moze sie najpierw zony zapytaj.
    • Gość: la Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: *.crowley.pl 23.12.03, 13:00
      Golf II, w tej cenie roczniki 90 - 92. Disel o 1000 wiecej.
      Prostota (sam wiele zrobisz), solidna blacha, tanie czesci.

      Ja mam rocznik 87, disel. Mal zrobione 300 000 jak kupilem. Ja zrobilem 60 000
      w ciagu 2 lat. Remont silnika koszotwal mnie 1200zl - ale zapala od strzala
      przy -25C. Pali srenio 5.3 ON choc mozna by spoks jezdzic na opale. Zalozylem
      nowe amortyzatory (800 zl, zrobilem blacharke i pomalowalem (1000)- dbam, bo
      mysle jeszcze pojezdzic. Bede jezdzil jeszcze ze 3-4 lata "luzik" a potem az
      sie rozsypie
      • Gość: umaa Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: *.HINET-IP.hinet.net 27.12.03, 08:06
        ja rowniez polecam Ci Golfa to tez byl moj [pierwszy samochod i wspominam go
        milo!
        nigdy nic mi sie nie popsulo a jezdzilam baaardzo duuuzo!
      • Gość: arek Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 09:22
        on potrzebuje samochód do jazdy a nie do dłubania,10000-1200-800-1000 to daje
        7000 jeszcze chwila i będzie na rower bo takie auta są często strasznie
        zniszczone
    • Gość: Tommi Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.03, 14:09
      amt.ct.com.pl/article/view.asp?path=gs\844&file=gh_1901.xml
      • letalin Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? 23.12.03, 18:51
        Zamiast myśleć o marce albo kolorze warto w sytuacji kiedy jest się
        ograniczony kosztami wybrać samochód z pewnego źródła w nienagannym stanie
        technicznym , nie wymagającym żadnych inwestycji w blachę i silnik, a przy tym
        nie śmierdzący w kabinie pleśnią, dymem lub smrodem poprzedniego włąściciela...
        Ja kiedyś kupiłem w ten sposób ( jako pierwszy samochód w życiu) ładę 2107,
        chociaż uważałem ją za najbrzydszy samochód na świecie. I co? Okazało się to
        najlepszym wyborem. Teraz chociaż mam inne auto to starą ładę trzymam i bawię
        się nią w wolnych chwilach i nie zamierzam sprzedawać. A blacha po 7 latach w
        moich rękach ( auto jest z 1988roku ) nadal zdrowa, a silnik ma już dużo
        więcej mocy niż seria i fajnie się tym jeździ.
        • Gość: Radek Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: *.2015.com 23.12.03, 21:52
          > Zamiast myśleć o marce albo kolorze warto w sytuacji kiedy jest się
          > ograniczony kosztami wybrać samochód z pewnego źródła w nienagannym stanie
          > technicznym , nie wymagającym żadnych inwestycji w blachę i silnik, a przy
          tym
          > nie śmierdzący w kabinie pleśnią, dymem lub smrodem poprzedniego
          włąściciela...
          > Ja kiedyś kupiłem w ten sposób ( jako pierwszy samochód w życiu) ładę 2107,
          > chociaż uważałem ją za najbrzydszy samochód na świecie. I co? Okazało się to
          > najlepszym wyborem. Teraz chociaż mam inne auto to starą ładę trzymam i bawię
          > się nią w wolnych chwilach i nie zamierzam sprzedawać. A blacha po 7 latach w
          > moich rękach ( auto jest z 1988roku ) nadal zdrowa, a silnik ma już dużo
          > więcej mocy niż seria i fajnie się tym jeździ.

          O dokladnie, ja tak samo kupilem motocykl, kupilem zupelnie inny niz planowalem
          (a i tak grupa z ktorej chcialem cos wybrac liczyla pod dziesiec modeli roznych
          firm) dlatego ze odpowiadal mi niski przebieg, idealny stan, cena i rodzaj
          pojazdu.
          • Gość: Lukash ! Mam dl ciebie autko ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 01:33
            --------------------------------------------------------------------------------
            Jest to Opel corsa B w nowej budzie - 93 rok, czarna po malowaniu ma 70
            tysięcy przebiegu, jeździła od 97 roku w naszym kraju stan idealny mna
            szyberdach. Silnik 1.4 - na jdnopunkcie mało pali około 5,5- 6 litrów na 100.
            cena 11 tys do małej nogocjacji !! Autem jeździ mój wujo który ma 53 lata,
            chcesz moge ci podć namiary, fura naprawde jak nowa mało kto powie że to jest
            93 rok, wyglada
            na 97, co roku miała zmieniany olej na półsyntetyk, wójaszko ma papierekże
            zmianiał teraz rorzad -pasek z rolką i palec rozdzielacza dorzuci ci pasek
            stary i zobaczysz że jeszcze 20 tys bite na nim. Autko bardzo zrywna
            ma 60 koni, ma tylne nowe lampy stan idealny. Stoi we Włodawie - 80kilometrów
            od Lublina. cąły czas garazowany sprowadzony z Austrii( z przebiegiem 10 tysicy
            km). Prowadzi się dealnie puszczam kirowncę i nic. Skrzynia chodzi jak nówka.
            Ma nowy akumulator i zajrzane do rozrusznika(jest po remoncie).Na samochód mogę
            dać ci pół roku gwarancji. Autko to wersja Joy nie pali oileju silnik ma super.
            Jest malowany ale rdza nie wyłazi moge załatwic nawet zdjęcia cyfrowe. Są na
            niego odprawy celne Brief książkja pojazdu. Wójo ma go 6 lat.Na samochód mogę
            dać ci pół roku gwarancji na silnik.
    • Gość: darek Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 09:12
      nie słuchaj głupot o autach 8-10 letnich co to są tanie w naprawie,tak jakby
      wydawanie kasy na naprawy było miłe,poszukaj CC 900 lub TICO.Ten drugi z 98
      roku możesz kupić nawet za 8tys gaz za 1,3 tys sprawdź czy nie jeździł w firmie
      i czy nie ma więcej niż 65 tys km.Generalnie auto jest niezawodne,często
      właścicielami są starsze osoby,jak kupisz młodszego dostaniesz pakiet pzu za
      7%,czyli za ok. 700 zł pełne ubezpieczenie.to jest tania eksploatacja ,a nie
      wizyty starym,krzywym vw lub oplem w warsztatach które szybko wydoją z ciebie
      kolejne 5 tys.nie płać frycowego auto musi kosztować dlatego kup młodsze ,a
      mniejsze
      • Gość: Luksh ! Korsa wuja ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 09:50
        Jak masz przebieg 70 tys km, zmiane łozyszk tylnich, silnik super, zmiene
        jednego wachacza, rozrzad i palec rozdzielacza to co ma ci się psuć? Auto jest
        bardzo ciepłei bardzo zadbne, jeździł nim jeden kierowca i w austri jeden,
        szczególnie polceam.
        • Gość: POLONEZ POLONEZ IP: *.icpnet.pl 27.12.03, 17:17
          Bierz Poldka. Za 10.000 kupisz rocznik 1999 z LPG. Szukaj samochodu
          od "dziadka" z małym przebiegiem i wychuchanego. Nauczysz się jeździć Poldkiem
          to będziesz umiał jeździć już każdym.
    • Gość: Wojtek Re: jakie pierwsz autko tak do 10.000zł??? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 17:28
      Polecam tak jak niektórzy golfa II disel. Problemem jest znalezienie dobrego
      zadbanego. Ale wybór jest bardzo duży tylko troche cierpliwości. Komfort
      zdecydowanie lepszy od poldona, części tanie pali około 5,5 litra. Sam kupiłem
      rok temu zrobiłem 50 000 i dołożyłem tylko do materiałów eksploatacyjnych.
      Postaraj sie znaleźć nie dawno sprowadzone nie będzie wyniszczone przez nasze
      drogi. Jeśli nie chcesz to zdecydowanie bardziej polecam cc lub uno od poldka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja