miszasty
20.07.09, 23:45
Musiałem sprawdzić i to kilkukrotnie, bo wydawało się to tak głupie,
że aż ciężko było uwierzyć. Rzeczywistość wykazała, że to prawda:
Nissan tak skomplikował konstrukcję ZWYKŁEGO TERMOMETRU temp. zewn.,
że... SZOK!
W termometrze wskazania powinny rosnąć jak temperatura idzie w górę
i maleć - w dół. W Nissanie - przetestowane 12 egzemplarzy Nissana:
Note, Micra, kumpel jeszcze testował Almerę - wszystko jest OK,
jeśli temperatura... MALEJE. Jaja się zaczynają jak na zewnątrz PO
PROSTU robi się CIEPLEJ.
Otóż - mówiąc w skrócie - w mieście to on prawie NIGDY nie działa
prawidłowo (no chyba, że się ochładza, albo temp. nie zmienia).
ZASADA DZIAŁANIA termometru WPROWADZONA W ŻYCIE w Nissanach:
- ochładza się, temp. spada - OK!
- wsiadamy po nocy - OK, ale w momencie WSIADANIA, bo...
- jak się ociepla, a wsiedliśmy do auta jak było np. 15'C, a
jeździmy po mieście, to... cały dzień będzie 15'C, chyba że...
- zrobimy postój na CO NAJMNIEJ 150 minut.
Jeśli postój będzie krótszy, a się ociepli do np. 25'C, wskazanie
się albo nie zmieni w ogóle albo zmieni się o max 1-2'C. I koniec.
A kiedy on działa prawidłowo w przypadku jak się ociepla na
zewnątrz - teraz gwint programu:
JEŚLI POJEDZIEMY PRZEZ CO NAJMNIEJ 10 lub 15 MINUT (w zal. od modelu
Nissana!!), ANI RAZU NIE ZWALNIAJĄC PONIŻEJ 20 KM/H. Wtedy, po 15
minutach ZACZNIE(!) dążyć wskazaniami do temp. właściwej, czyli tak
z 5 minut do tych 15-tu trzeba dodać.
Czemu tak się dzieje, może to awaria? Nie.
TAKI PROGRAM JAKIŚ za przeproszeniem debil z fabryki napisał a drugi
debil miejsca właściwego na czujnik termometru nie umiał znaleźć i
stąd ten techniczny analfabetyzm.
P.S. Nie mówię, że Nissany są złe. Ale konstrukcja elektronicznego
termometru jest prosta jak budowa cepa. I tania.
A tutaj musiał ktoś jakiś pseudo-fakultet skończyć...
DANE POCHODZĄ BEZPOŚREDNIO - i zostały potwierdzone - Z FABRYKI
NISSANA Z ANGLII. Jak ktoś nie wierzy, niech dorwie jakiegoś Nissana
i sam zobaczy. Inna sprawa, że jeśli ktoś używa auta na dojazd do
pracy, potem 8 godzin postoju i z powrotem; albo nie używa
termometru - to może o tym nie wiedzieć. No ale to już inna historia.