sprzedaż samochodu po wypadku???

IP: 217.153.60.* 23.12.03, 10:25
prosze napiszcie mi po co skupuje się wraki samochodow? Niestety jestem
właścicielem takiego po wypadku i otrzymałam propozycję sprzedaży. Tylko po
co, przecież ten wrak nie bardzo się do czegokolwiek nadaje.
    • emes-nju Re: sprzedaż samochodu po wypadku??? 23.12.03, 10:47
      Nadaje sie jak najbardziej. Ma PAPIERY!

      Mozna przy jego pomocy "zalegalizowac" cos wczesniej ukradzionego. Albo cos
      przywiezionego zza granicy, a za co nie chce sie placic (cel, akcyz, VATow)
      oraz nie chce sie przechodzic kolomyj z rejestracja w Polsce (nazywa sie
      to "przeszczep").
      • Gość: M4b Re: sprzedaż samochodu po wypadku??? IP: 217.8.168.* 23.12.03, 10:55
        Nie mów że się nie nadaje. W/g Ciebie może nie ale ...
        O papierach i przeszczepach już poprzedni post był, teraz druga strona medalu -
        banda bandytów (bo jak inaczej ich nazwać) zrobi z wraka samochód w garażu i
        wystawi go na giełdzie lub w komisie jako używany, bezwypadkowy, sprowadzony w
        całości z zagranicy itp. cuda ... A że samochód robi 4 ślady, może się rozpaść
        w trakcie jazdy i inne takie "drobne" niedogodności ... No cóż, nie ma
        ideału .. Tyle że ktoś może zginąć. Już tony atramentu wylano opisując ten
        proceder, i dalej nic się nie zmienia, wraki są wprowadzane ponownie na drogi
        stwarzająć realne zagrożenie zarówno dla ich nowych szczęśliwych właścicieli
        jak i innych użytkowników dróg.

        • emes-nju Re: sprzedaż samochodu po wypadku??? 23.12.03, 11:40
          I duzo w tym "winy" naszych firm ubezpieczeniowych. Absolutnie niedopuszczalny
          jest proceder (legalny w swietle prawa!!!) wyplacania odszkodowania za
          skasowany samochod "w naturze" - kwota wyplaty minus wrak, ktory oddaje sie
          wlascicielowi. Tylko po co komu wrak?

          No i tu problemu kryje sie glebia... Skoro sa ludzie "uszczesliwiani" wrakiem,
          skoro Polska naklada drakonskie obostrzenia na import uzywanych samochodow to:
          kradniemy i legalizujemy, przeszczepiamy, czy tez naprawiamy inny wrak (np.
          mniej zniszczony albo sprowadzony zza granicy jako zlom) i sprzedajamy na cudze
          papiery - czyli klient na wrak ZAWSZE sie znajdzie. W ten sposob firmy
          ubezpieczeniowe w majestacie prawa wspoluczestnicza w duzej ilosci
          przestepstw!!! I co najsmieszniejsze dzialaja w zgodnie z prawem i logika
          prowadzenia biznesu (skoro dzieki wadliwemu prawu mozna wiecej zarobic to
          dlaczego nie?).

          Poza tym firmy ubezpieczeniowe potracaja amortyzacje za czesci (zmuszajac
          wlascicieli starszych aut do "stolowania sie" na szrotach) oraz robia wyplaty
          bez VAT (skutki j.w. i dodatkowo wymusza to koniecznosc serwisowania aut u Pana
          Gienia z "dziury w ziemi"). Ciekawe co na to kontrola skarbowa. Ale to juz poza
          tematem...
          • Gość: Joasia Re: sprzedaż samochodu po wypadku??? IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.03, 13:20
            A jak myslisz czy w innych krajach firmy ubezpieczeniowe zajmuja sie tylko
            ubezpieczeniami czy rowniez skupem zlomu, handlem czesciami itd.?
    • Gość: molo Re: sprzedaż samochodu po wypadku??? IP: 217.153.60.* 23.12.03, 11:46
      no ale przecież jak go sporzedaję to nie mam dowodu rejestracyjnego, tylko kwit
      zastępczy a tego urząd komunikacji nie wyda drugiemu właścicielowi bez
      swiadectwa technicznego. Chyba jestem za głupia na takie numery. W kazdym razie
      w umowie chcę koniecznie wpisać, że jest to wrak nie nadajacy sie do jazdy.
      • emes-nju Re: sprzedaż samochodu po wypadku??? 23.12.03, 12:42
        Gość portalu: molo napisał(a):

        > no ale przecież jak go sporzedaję to nie mam dowodu rejestracyjnego, tylko
        kwit
        >
        > zastępczy a tego urząd komunikacji nie wyda drugiemu właścicielowi bez
        > swiadectwa technicznego.


        Oczywiscie, ze wyda! Jezeli samochod (legalizowany lub na przeszczep) jest
        sprawny to dlaczego ma nie wydac? Poza tym za pieniadze mozna w Polsce
        WSZYSTKO! Lewe podbicie papierow jest, delikatnie mowiac, nagminne.


        > Chyba jestem za głupia na takie numery. W kazdym razie
        >
        > w umowie chcę koniecznie wpisać, że jest to wrak nie nadajacy sie do jazdy.


        To wtedy raczej nie bedziesz musiala pisac umowy. Nie bedzie chetnych...
        • Gość: molo Re: sprzedaż samochodu po wypadku??? IP: 217.153.60.* 23.12.03, 13:17
          W moim przypadku wrak jest pzostałością samochodu z końca 2002 roku -
          ubezpieczyciel wycenił go na 3000. Więc, żeby umowa miała sens musze wpisac, że
          za taką kwotę sprzedaję wrak, bo inaczej bedzie to wyglądało podejrzanie. Nikt
          nie uwierzy, że sprzedaje się samochód z 2002 roku za 3 tysie.
          • emes-nju Re: sprzedaż samochodu po wypadku??? 23.12.03, 14:30
            A czy MUSISZ na umowie kupna-sprzedazy pisac, ze to wrak? To znaczy jezeli tak
            napiszesz to zapewniam Cie, ze chetni sie NIE znajda. Caly urok
            tej "transakcji" polega na tym, ze w najgorszym przypadku, sprzedajesz auto po
            wypadku. Nie wrak! W najgorszym (dla kupujacego) wypadku urzad skarbowy
            zakwestionuje kwote zakupu i kaze zaplacic nabywcy podatek od wartosci rynkowej
            samochodu (2% wartosci).

            Swoja droga ubezpieczyciele znaja "czarny rynek" - auto zostalo wycenione tak,
            zebys mogla zarobic na jego odsprzedazy "na papiery"... Zuchy!
    • Gość: molo Re: sprzedaż samochodu po wypadku??? IP: 217.153.60.* 23.12.03, 11:58
      A moze poradżcie mi co mogę zrobić innego z tym wrakiem niż go sprzedać bo ja
      naprawdę nie mam pojecia, a chciałabym jak najszybciej się go pozbyć bo
      niestety mam z nim związne tragiczne wspomnienia i po prostu nie chcę go mieć.
      • Gość: voytus Re: sprzedaż samochodu po wypadku??? IP: *.europe.hp.net 23.12.03, 15:56
        Molo, czy to ty tak szalejesz moja kochana wroclawianko?
        • Gość: Falku Re: sprzedaż samochodu po wypadku??? IP: *.gazeta.pl 23.12.03, 16:27
          A to Ty voytus? Kiedy Molo znow nas odwiedzi?
          • Gość: lechoo Re: sprzedaż samochodu po wypadku??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.03, 16:47
            molo nie chce nas znać!
    • Gość: Odin Re: sprzedaż samochodu po wypadku??? IP: *.telia.com 23.12.03, 13:20
      Sprobuj wyciac blache z nr.nadwozia,ciekawe czy jakis zlomiarz bedzie to to
      chcial kupic.
    • lew_ Re: sprzedaż samochodu po wypadku??? 23.12.03, 20:29
      Tak sie robi takze w niemczech .A ubezpieczalnie potakuja choc wiedza ze
      wkrotce im przyjdzie placic za samochod ukradziony w ktory zostaje wspawany
      numer tego zezlomowanego.Juz od lat sa propozycje obcinania Briefu w wypadku
      auta rozbitego na calosc ale do dzis to nie nastapilo:)A kto ich tego
      nauczyl??Polacy skupujacy za 10000 Euro auta w ktorych nie bylo ani jednej
      dobrej czesci nadwozia.Rzad polski zrobil wspaniala rzecz zabraniajac importu
      rozbitych aut niestety za pozno.Dzis po polskich drogach jezdzi setki tysiecy
      aut ktore sa bomba czasowa a auta po wypadku kosztuja w niemczech tyle ile
      powinnien kosztowac zloom w ktorym jest tylko silnik dobry.I tak wlasnie
      powinno byc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja