Dodaj do ulubionych

Elektryczne samochody - jak to z nimi?

20.08.09, 16:21
Jak myślicie? jak to będzie z elektrycznymi autkami? Wyprą nasze benzyniaki,
czy to tylko kolejne mrzonki? Jakiś czas temu trochę się tym tematem
interesowałem, ale temat został spalony już na początku - samochody były
wolne, o małym zasięgu i przede wszystkim drogie. Teraz z kolei coś mi się o
uszy obiło, że temat ten wygląda już lepiej.
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Dwa problemy widzę 20.08.09, 18:32
      1. Żywotność i cena akumulatorów.
      2. Gdzie to podładować? Jak ktoś ma garaż to OK, ale ja co mam zrobić? Na noc przedłużacz z okna spuszczać?
      Bo do miasta to taki samochodzik całkiem całkiem widzę. W trasę jeszcze nie.
      • nazimno Bedzie tak: 20.08.09, 18:56
        0. Bardzo Ci sie spieszy - wymiana E-samochodu.
        1. Spieszy Ci sie - wymiana bloku zasilajacego.
        2. Masz czas - podlaczasz sie do ladowaczki.

        www.a123systems.com/
    • starypryka Re: Elektryczne samochody - jak to z nimi? 20.08.09, 19:07
      Gdzieś, kiedyś czytałem że większość ludzi żyjących w dużych miastach nie
      przekracza 70km dziennie. Taki zasięg jest jak najbardziej realny do osiągnięcia
      dla elektrycznego samochodu. A co z ładowaniem? słupek z gniazdkami na parkingu ;)
      Tylko czy polubimy jazdę wózkami golfowymi?
    • inguszetia_2006 Re: Elektryczne samochody - jak to z nimi? 20.08.09, 19:45
      Witam,
      Nie chcę jeździć w przyszłości czymś, co różni się od czajnika
      elektrycznego tylko gabarytami;-D I nie chcę kupować samochodu na
      dziale AGD;-D
      A taka będzie przyszłość. Wszystko musi być takie poprawne
      politycznie, grzeczne i wydajne. Mam już dość wydajności, ekologii i
      takich tam różności. Chcę mieć paliwożercę, benzynopijcę, mam dość
      słuchania o dieslach, że takie oszczędne i w ogóle na samo
      hasło "oszczędność i troska o środowisko naturalne" robi mi się
      niedobrze.
      Tak mi się te samochody kojarzą, choć wiem, że są drogie i że
      oszczędność to tylko hasło dla polepszenia nastroju. Ale kiedyś będą
      oszczędne, to idzie w tym kierunku. I wszystko wokół nas będzie
      oszczędne i my sami będziemy tacy oszczędni, że umyjemy się w
      szklance wody i jeszcze nam zostanie parę kropel na zrobienie prania
      dla rodziny;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • galtom inguszetia_2006, zgadzam sie 21.08.09, 08:08
        inguszetia_2006 napisała:

        > Wszystko musi być takie poprawne
        > politycznie, grzeczne i wydajne. Mam już dość wydajności, ekologii
        i
        > takich tam różności. Chcę mieć paliwożercę, benzynopijcę, mam dość
        > słuchania o dieslach, że takie oszczędne i w ogóle na samo
        > hasło "oszczędność i troska o środowisko naturalne" robi mi się
        > niedobrze.
        > I wszystko wokół nas będzie
        > oszczędne i my sami będziemy tacy oszczędni, że umyjemy się w
        > szklance wody i jeszcze nam zostanie parę kropel na zrobienie
        prania
        > dla rodziny;-D

        Nie jedz soli, nie pal, nie wychodz na ulice bo dzis cieplo, nie
        wychodz na ulice bo dzis zimno, jedz wolno, itd.. itd...

        Coraz czesciej doroslego traktuje sie jak dziecko. Nie wszystko w
        zyciu musi byc podporzadkowane bezpieczenstwu, ekologii i
        dlugowiecznosci!!!!

        Gdyby nasi (i wczesniejsi) artysci i czesc wyznalazcow zyla wedle tej
        dewizy nasze polki z muzyka bylyby co najmniej o 2/3 lzejsze - a ja
        lubie swoje plyty.
    • mariner4 Jak już będzie tych aut dużo 20.08.09, 22:09
      to wymyślą nam akcyzę na prąd do aut. Będzie zakaz ładowania gdzie popadnie, a
      tylko z "akcyzowych" gniazd z odpowiednim licznikiem i taryfą. Teraz prąd jest
      tańszy, bo silnikowe paliwa płynne są obłożone wysokimi podatkami. Auta
      elektryczna są tanie w eksploatacji, bo przy ich ilości rządom nie opłaci się
      grzebać w akcyzach. Ale spokojna głowa, jak tych aut będzie dostatecznie dużo,
      to mądre głowy pomyślą o "prądzie silnikowym" i całą opłacalność szlag trafi.
      Ekologiczność? A elektrownie nie dymią?
      M.
    • rysiekk111 Konieczna całkowita zmiana modelu transportu 21.08.09, 01:17
      która umożliwi kilkukrotne obniżenie energochłonności ruchu (i chwilowych
      zapotrzebowań na moc podczas przyspieszeń ) czego jednym ze skutków będzie
      "ulżenie" wszelkim napędom a więc i elektrycznym skutkujące możliwością ich
      odchudzenia i zwiększeniem zasięgu.
      Rozważania o elektrykach przy założeniu że mają dorównywać osiągami obecnym
      spalinowcom jest prawie bez sensu.
      • wowo5 Nastepny model Tesli 22.08.09, 23:46
        Tesla juz szykuje nowy model sportwy sedan Model S. Ma sie ukazac w
        2011 roku. Bedzie to auto klasy BMW 5 i ma mniej wiecej tyle
        kosztowac. Zasieg ma osiagnac 480 kilometrow czyli coraz blizej aut
        benzynowych. Mowcie sobie co chcecie ale takie auto to bym chcial
        miec. Wy sobie gadajcie o Melexach, a w rzeczywistosci auta
        elektryczne staja sie coraz bardziej realne.
        www.leftlanenews.com/tesla-model-s.html#more-20539
          • jestklawo Re: Nastepny model Tesli 24.08.09, 07:47
            inguszetia_2006 napisała:
            >Mam już dość wydajności, ekologii i takich tam różności.
            >... i w ogóle na samo hasło "oszczędność i troska o środowisko
            >naturalne" robi mi się niedobrze.

            tak się składa, że elektryczne (hybrydowe) auto nie ma nic wspólnego
            z ekologią. Każde z nich to taki mały Czarnobyl dla środowiska
            (wyprodukować akumulatory, ładować prądem powstałym z brudnego
            węgla, zutylizować akumulatory)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka