Kupujesz nowe? Nissana nie polecam.

26.08.09, 15:30
Sprawa dosc prozaiczna ale wazna.
Gdy kupuje sie nowe auto to z reguly przychodzi czas, ze trzeba je
sprzedac. Rynek u nas coraz trudniejszy, aut duzo, kupujacy na kazdym
kroku widza szwindel.
No ale przeciez jak sie kupilo w polskiej sieci dealerskiej,
serwisowalo to potencjalny kupujacy bedzie sobie mogl wszystko
potwierdzic, sprawdzic, itd...
Teoretycznie tak - tzn. chyba, ze bedzie to Nissan.
Bo Nissan stwierdzi, ze oczywiscie moga pomoc (takiej inf. o uzywanej
Almerze z polskiej sieci dealerskiej szukala kolezanka - nie bylismy
pewni...), nadali sprawie numer, jeszcze zadzwonili czy wszystko sie
zgadza i ze juz zajmuja sie sprawa.... to bylo w na poczatku lipca.
Do dzis nie nie napisali nawet, ze zadnych inf. ne maja i nie moga
pomoc... totalna cisza. Nissana oczywiscie nie kupilismy (moze i
szkoda...).
Zatem kupujac nowe auto, nalezy do ceny doliczyc nie tylko %utraty
wartosci ale i to czy firma/producent wspomoze Was, klienta (ktory w
koncu zostawil w kasie firmy spore pieniadze) wtedy gdy bedziecie
chciec auto sprzedac (za godziwe pieniadze) i moze wrocic do nich i
kupic kolejne nowe. Na pomoc Nissana nie liczcie - ktos (jak
kolezanka) napisze i nie potwierdza nawet, ze auto faktycznie z
polskiego salonu kiedys wyjechalo jako nowe.

Mysle, ze warto (latwosc odsprzedazy) to wziac pod uwage decydujac
sie na nowe auto.
    • jbl25 Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 26.08.09, 16:23
      Mi tam wystarczy jak czytam, że Navarry są fabrycznie krzywe, lub że znajoma,
      która rozbiła Nissana, oddała go na części do ASO a jakiś czas później to samo
      auto, z tą samą rejestracją, już stało na placu do sprzedania jako niebite :)
    • galtom Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 26.08.09, 17:44
      Na moj list z podziekowaniem za totalne olanie sprawy wlasnie
      nadeszla odpowiedz:

      W nawiązaniu do Pańskiej korespondencji elektronicznej z dn. 16
      lipca 2009 r. i 26 sierpnia 2009 dotyczącej ustalenia historii
      serwisowej samochodu Nissan Almera vin xxxxxxxxxxx, uprzejmie
      informuję, iż niestety nie udzielamy tego rodzaju informacji.Obecnie,
      po wprowadzeniu w 2004 roku przepisow GVO, klient może robic
      przeglądy gdzie chce, bez rejestracji tego faktu u dealera Nissan, a
      wiec historia samochodu stala się wiedza dostepna wyłącznie dla
      uzytkownnika/właściciela samochodu.


      1. Chcesz miec kiedys ulatwiona sprzedaz swojego auta - nie kupuj
      Nissana
      2. Chcesz byc obslugiwany kompetentnie? (po co bylo zakladac numer
      sprawy, dzonic do mnie, potwierdzac, w koncu przestac sie odzywac
      skoro od razu mogli mi powiedziec, ze to tajemnic) - wniosek, nie
      kupuj Nissana
      3. Owszem klient moze dokonowac przegladow gdzie chce ale:
      - pytalem czy samochod faktycznie zostal kupiony w polskiej sieci
      dealerskiej (nie bylo rachunku) - Nissan nie odpowiedzial
      - pytalem czy sa wstanie sprawdzic i przekazac mi dostepna (NIE CALA
      - nie jestem idiota) dostepna im historie serwisowa (bo szanse na to,
      ze ktos z nowym autem od razu bedzie jedzil do Pana Miecia w naszych
      warunkach sa male - przynajemniej 1 przeglad bylby robiony u nich.
      Nie dowiedzialem sie.

      Wg. mnie to jest przejaw zlewanie klienta (i tego co chcialby
      uzywanego nisana kupic i tego, ktory kiedys kupil u nich nowego a
      teraz go olali).

      Tylko tak dalej Nissan Polska - ludzie na pewno beda walic drzwiami i
      oknami zeby od Was cos kupic!!!! W koncu auta taniutkie, swietne,
      ladne i do tego super obsluga!!!!
      • josner Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 27.08.09, 07:33
        W peugeocie gość z ASO mógł mi tylko powiedzieć coś o aucie pod
        warunkiem że było serwisowane w Polsce. Ogólnie to słyszałem, że
        tylko volvo udziela info o historii auta.
      • jestklawo Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 27.08.09, 08:02
        za chiny ludowe nie czaję bazy, czy:
        1. kupiłeś nowe auto? (tytuł postu, ale takie nie ma historii
        serwisowej)
        2. kupiłeś używane auto? (chyba tylko takie ma historię serwisową)
        3. chcesz zostawić używane w rozliczeniu za nowe?
        4. chcesz pomocy (?) przy sprzedaży używanego?
        • rraaddeekk Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 27.08.09, 08:21
          Klawo pamiętaj, że kij ma zawsze dwa końce.
          Autor dość klarownie opisał sprawę od strony kupca, ale problem
          dotyczy także sprzedawcy.
          Kupiec nie kupi nissana, to kupi inny samochód, a sprzedawca zostaje
          z problemem.
          Wnioski sa oczywiste.
          Nigdy już nie kupi kolejnego nissana, a historyjka jest ku
          przestrodze.
          Jeszcze mogą w czymś pomóc tłumacząc łopatologicznie?

          • jestklawo Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 27.08.09, 09:14
            rraaddeekk napisał:

            > Jeszcze mogą w czymś pomóc tłumacząc łopatologicznie?

            powiedzmy, że sam (z trudem) obczaiłem, że kupił :)
            Ale ciągle nie wiem czy nowy (jak w tytule postu) czy stary (bo chce
            historię)
      • rraaddeekk Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 27.08.09, 08:14
        Te dane to kwestia kilku kliknięć w systemie.
        Widocznie okazało się, że może jakiś diler maczał palce w sprawie i
        z powypadkowego szrota powstała igła niebita i dlatego teraz to
        ukrywają.
        To także potwierdza fakt, że od razu Cię nie zlali, ale dopiero
        wtedy, gdy zauważyli trudną historę tego pojazdu.
        • mameja21 Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 27.08.09, 08:26
          Tak to jest kiedy się kupuje chińszczyznę.
          Normalne,europejskie marki bez problemu podają takie dane
    • mcsb Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 27.08.09, 09:01
      Yyyyy nie ma to jak utrudniać sobie samemu życie.

      Dobijać się do importera o historię serwisową jakiegoś g.... auta?
      Masz ksiazke serwisowa z wbitym przegladem? Pojedz/zadzwon do ASO
      ktore zrobilo przeglad, powiedz ze chciales potwierdzic seriwsy auta
      i to zrobia.
      nie ma faktury? sprzedawca używki nie wiedział gdzie kupił auto?
      samochód nie miał podkładek tablic dealera? żadnej naklejki na
      szybie z adresem dealaera? ehhhhhh.
      • galtom Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 27.08.09, 09:17
        Auto bylo fajne... ale wzbudzilo moje podejzenia (kolezanka prosila o
        pomoc w zakupie). Wydawalo mi sie, ze w XXI w. tak podstawowa sprawa
        jak przekazanie posiadanych inf. o aucie nie powinna byc klopotem.
        W przypadku np. Kii (nie wiem czy Polska jest juz w europejkism
        systemie) mozna sprawdzic dowolny model w dowolnym kraju do ostatniej
        wizyty w ktorymkolwiek ASO. Dzieki temu jak np. jestes z niemiec a
        Ceed zepsuje sie w Hiszpanii to serwis moze sprawdzic co z autem
        dzialo sie wczesniej, w niemczech beda mieli slad naprawy, wiadomo
        czy fura jest na gwarancji, itd. itd...

        Kolezanka kupil Corolle i nie bylo problemu z potwierdzeniem znanych
        Toyocie faktow.

        Jak kupujac swoje auta (w UK) nawet do dealera nie musialem dzwonic.
        Podawalem w necie numer rejestracyjny auta (nawet nie vin) i
        wszystkie inf. o przebiegu, naprawach, ewentualnych kredytach i
        zastawach na auto mialem w mailu za 10 min, wchodzily to nawet dane z
        corocznych badan technicznych, serwis byl platny ale ulatwiajacy
        zycie.

        Do kolegi ktory nie skumal powyzej:
        Kolezanka chciala kupic uzywana Almere (a ktos chcial ja sprzedac)
        byc moze faktycznie czesc rzeczy zginela i mowil prawde a moze nie.
        W pierwszym przypadku (dzieki firmie od ktorej auto kupil - NISSAN
        Polska) zostal z samochodem. Oznacza to tyle, przyjdz do nas, zostaw
        50-80 tys. zl i sie bujaj bo jak ktos za 3-5 lat sie do nas zwroci z
        pyt. czy od nas kupiles to nic nie powiemy - zatem nawet auto w
        dobrym stanie i za dobra kwote moze byc ciezko kupic bo Nissan zrobi
        ze sprzedajacego klamce.

        Biorac pod uwage, ze nie tylko Nissan sprzedaje w Polsce auta (nowe)
        przy zakupie warto to wziac pod uwage (chyba, ze ktos zamierza
        jezdzic autem do konca jego zycia), ze kiedys sie bedzie auto chcialo
        sprzedac i taka pomoc producenta/importera jest przydatna tym
        bardziej, ze odp. Nissana na moje pytania jest bzdurna i nie
        adekwatna. Bo 1 pytanie to czy faktycznie sprzadali nowe auto kilka
        lat temu a oni, ze mozna serwisowac gdzie sie chce - co ma jedno do
        drugiego???
    • miszasty Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 27.08.09, 09:49
      Ale KTO z tego Nissana Ci odpowiedział: Maske? Bo jak Maske, to
      daruj sobie...
      Z drugiej strony każdą markę niekompetentny pracownik (nawet
      centrali) bez problemów może zmieszać z błotem. Też nie kumam co ma
      centrala do danego egzemplarza auta...(?)
      Jak pisał inny Kolega: dowiedz się w jakim ASO było auto serwisowane
      i tam uderzaj. Będziesz wiedział wszystko.
      A tak - z pełnym szacunkiem - ale sam tę sprawę skomplikowałeś,
      niestety...
      • galtom Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 27.08.09, 10:19
        1. Aktualnie jest po sprawie - nikt nie bedzie 4 tyg. czekal na
        odpowiedz - kolezanka jak pisala kupila Corolle a Pan od Almery
        pewnie dalej usiluje ja sprzedac.

        2. Zadzwonilem do dealera ale skierowano mnie do Nissan Polska
        (panienka w Chorzowie nie wiedziala gdzie szukac, czego szukac, czy
        moze a pozatym wymyslila, ze jak auto wizytowalo inne ASO to nie bede
        mieli o tym info. wiec najelepiej kontaktowac sie z centrala).

        A centrala po 1-szym telefonie powiedziala, ze oczywiscie, nie ma
        sprawy ale najlepiej do nich napisac (zeby przklaman np. w VIN nie
        bylo itp) podali mi przez tel numer sprawy... napisalem i tyle. Potem
        napisalem jeszcze raz... ale juz sie nikt nie odezwal az do 3-ciego
        listu z podziekowaniem (sarkazm) za pomoc.
        • miszasty Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 27.08.09, 14:18
          No ale - primo - nie odpisałeś czy to Maske Ci odpowiadał z
          centrali? I - secundo - czemu nie udałeś się do ASO, w którym to
          auto było serwisowane - przecież to nie tajemnica...??
    • galtom Podsumowanie 27.08.09, 10:22
      bo nie bardzo jest o czym dyskutowac.

      Kupujesz nowe, rozwazasz Nissana, wiesz, ze bedziesz za jakis czas
      sprzedawac - przmysl sprawe dwa razy bo z ta sprzedaza moze nie byc
      tak prosto (aut duzo i inne jak sie okazuje latwiej sprawdzic).
      • 44r44 Re: Totalne nieporozumienie. 28.08.09, 12:52
        1.Dealer zajmuje się sprzedażą nowych aut i jeśli w umowie sprzedaży nie
        zobowiązuje się do ułatwiania klientowi sprzedaży auta na rynku samochodów
        używanych to robić tego nie musi.

        2.W interesie dealera jest sprzedawanie nowych aut.
        Dobrze zdaje sobie sprawę, że większość jego klientów korzysta z jego serwisu
        co najwyżej tylko w okresie gwarancji. A mało kto będzie jego klientem, spośród
        osób, które kupiły auto używane.

        3.To, że niektóre marki mają bazę ogólnopolską, jest wynikiem nie decyzji ich
        polskiego przedstawiciela ale centrali za granicami Polski.

        4.Sprawę udostępniania informacji reguluje ustawa o ochronie danych osobowych.
        Różnie ją można interpretować. Ale z tego co wiem, to oficjalne stanowisko
        dealerów jest: przyjdź z właścicielem i dowodem rejestracyjnym..

        5.Co do olewania klienta. To fakt olali, bo nie mogli przecież napisać: kupuj
        nowe u nas, a nie używane, od naszego byłego klienta.

        6.Co do winy. To jak ktoś kupuje auto za kilkadziesiąt tysięcy. I wie, że będzie
        chciał je sprzedać za kilka lat. To chyba może pozwolić sobie na wydatek, w
        postaci tekturowej teczki za kilka złotych, w której będzie kolekcjonować
        wszystkie faktury, dokumenty dotyczące serwisowania auta itp.


        • marek.usc właściciel też nissana używanego 28.08.09, 21:05
          zakupiłem nissana w tym roku a razem z nissanem dostałem cały zestaw książki, gwarancje, kody zabezpieczające, faktury poserwisowe i wszystkie serwisowe ASO polska, ba nawet rachunki za części kupowane po gwarancji a które były wymieniane. Jak koleś który sprzedaje samochód jest fleja to ja bym od takiego nie kupił.
    • chris62 Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 28.08.09, 16:31
      galtom napisał:

      ....
      > No ale przeciez jak sie kupilo w polskiej sieci dealerskiej,
      > serwisowalo to potencjalny kupujacy bedzie sobie mogl wszystko
      > potwierdzic, sprawdzic, itd...
      > Teoretycznie tak - tzn. chyba, ze bedzie to Nissan.
      ..
      Śmieszne rozumowanie.
      Ja kupiłem auto w salonie i na tym koniec wizyt w tym miejscu.
      Gdybym sprzedawał auto to na pewno nic by Ci o nim powiedzieli, może
      z wyjątkiem daty sprzedaży a ja tam się nie pojawiałem i nie pojawię
      z obawy, żeby mi auta nie popsuli he he to Polska właśnie.
      • sven_b Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 29.08.09, 12:49
        Polska właśnie jest taka, że mało kto jeżdzi do ASO, ale wszyscy szukają auta
        tam serwisowanego, dlatego nabywca dowiedziałby się, że nie serwisowałeś go w
        sieci, a to już pewne kryterium wyboru jest. Nie ma informacji jak często i jaki
        olej zmieniałeś, bo nie popiera tego żaden dokument. Pozostaje zaufać temu co
        mówisz lub masz w zeszycie, a na to nie każdy zechce pójść.
        • persnkp Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 29.08.09, 13:04
          Tytuł trochę przesadzony, brzmi tak jak byś kupił Nissana i się sypał.
          A jeśli dobrze doczytałem trafiłeś na lewego sprzedwcę. Choć prawda
          jest taka że odkąd Nissan połączył się z Renault nieco wzrosła
          awaryjność marki. Sam mam Megane II i nie zamieniłbym tego auta w tej
          chwili na nic innego. Bo się nie psuje, ponoć aut na litere F się nie
          kupuje, śmiechu warte. Co do Nissana to dobre auta, miałem Sunny. Zmień
          sprzedawcę a nie rób koło dupy Nissanowi. Sam nie serwisuje w ASO bo po
          co??
          • marek.usc Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 29.08.09, 13:36
            oj kolego nissan sunny to legenda jeśli chodzi o niezawodność, sam kiedys miałem takiego i naprawdę nigdy ale to nigdy mnie nie zawiódł, niestety nowe nissany są po stokroć gorsze od tych z przed 2000 roku, i nie chodzi tutaj o silniki bo są naprawdę bardzo niezawodne, chodzi mi raczej o jakość wykończenia i to że oprócz silnika się wszystko kaszani. Uważam że spółce reault-nissan to lepiej na tym zyskał renault bo doszusował trochę jeśli chodzi o niezawodność do nissana za to nissan zdecydowanie obniżył loty i z marki bardzo dobrej stała się tylko przeciętna:/
            • miszasty Re: Kupujesz nowe? Nissana nie polecam. 29.08.09, 22:25
              marek.usc napisał:

              > a za to nissan zdecydowanie obniżył loty i z marki bardzo dobrej
              stała się tylko przeciętna:/

              ...taaa... Taki obraz (polskiego) internetu i (polskiej) mentalności
              czyli g.wno wiem, ale powiem, że jaki to ja "mundry jezdem"; a co!
              Rzeczywiście: firma bankrutująca (Nissan), uratowana przez Renault
              (nie żebym pałał do Renault sympatią), dzięki Francuzom ROZWINĘŁA
              SIĘ (czyli mogła dalej istnieć na rynku) - ale to właśnie
              jest "obniżenie lotów".
              No cóż: każdej bankrutującej firmie należałoby życzyć
              takiego "obniżenia lotów". I Boże chroń od takich "mundrych"
              pracowników.
              I żeby była jasność: Nissan bankrutował NIE ze względów
              motoryzacyjnych, tylko szefostwo zainwestowało dużą kasę w interesy
              nie związane z ich firmą i... nie wypaliło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja