Prezent dla brata - lamborghini vs. alufelgi ?

29.08.09, 16:01
Witam szanownych Kolegów,

Chciałabym poznać Wasze zdanie na temat prezentu urodzinowego - typowo
motoryzacyjnego.

Na najbliższe urodziny brata chciałabym sprawić mu jakiś prezent który nie
byłby skarpetką ani zestawem 50 czystych płyt CD :)

Znalazłam kilka stron które mają w ofercie coś co mnie zainteresowało:

* [ponoć] 45 minutowej jazdy Lamborghini Gallardo na Torze Kielce
* 2 godzinna jazda Monster Truck + przejechanie samochodu [cokolwiek to oznacza]
* albo coś w stylu: zostań kierowcą rajdowym.

Bądź coś chyba bardziej spokojnego i praktycznego:

*dać mu pieniądze na jakieś konkretne alufelgi i karte na jakąś tańszą
atrakcje typu gokarty, quady czy paintball.


Nie wiem jednak czy ktokolwiek ucieszyłby się z tego że dano mu na kilkanaście
minut fajny sprzęt a później go odebrano. Może jednak podarować mu pospolite
skarpetki nie wymyślać cudów ?
:/
Mam mętlik w głowie, dlatego bardzo prosze doradźcie z czego Wy najbardziej
bylibyście zadowoleni ?
    • dewulot1 A brat zonaty czy kawaler? 29.08.09, 18:52
      Bo jesli kawaler to stoi przed Toba prawdopodobnie ostatnia szansa
      na uratowanie mu zycia. Na 45 minut wynajmij mu panienke o tej samej
      stawce godzinowej co owe Lamborghini. Raz ze frajde bedzie mial
      wieksza, a dwa ze moze sie nauczy ze lepiej wynajmowac niz kupowac:))
      • trudneslowo Re: A brat zonaty czy kawaler? 29.08.09, 19:33
        dobry pomysł :) ale niestety, jest żonaty + małe dziecko :)
        • dewulot1 Re: A brat zonaty czy kawaler? 29.08.09, 19:57
          Uuuuu, to nie trafilem, ale wiesz, to takie troche facetowskie forum
          jest:)
          Nie rob mu smaka z tym Lambo bo po urodzinach bedzie mu trudniej
          wrocic do codziennosci. Ja kiedys zrobilem podobny blad wypozyczajac
          malzonce (auto odkrywane) na dzien jej urodzin, a tydzien pozniej
          bylismy w odleglym miescie zeby takowe auto zakupic.
          Zawsze uwazalem zeby na prezent kupowac cos co delikwent chcialby
          miec, trwalego, ale tak po prostu szkoda mu pieniedzy na wybryk,
          kup mu wiec cos takiego, znasz go lepiej niz my.
          Na przyklad dziadek do orzechow, ja mam i dalej uzywam, dostalem na
          urodziny, a jest juz z 50 lat stary. Nie wazne co, wazne ze od
          Ciebie.
          • sokolasty Re: A brat zonaty czy kawaler? 30.08.09, 21:48
            Ja bym chciał przejażdżkę Lamborghini. Raz się żyje, a felgi jak felgi, jak jadę
            samochodem, to i tak ich nie widzę.
            • dewulot1 Re: A brat zonaty czy kawaler? 30.08.09, 23:13
              Tak sie zastanawiam, czy jak jade Lamborghini to siebie widze?
              • sokolasty Re: A brat zonaty czy kawaler? 31.08.09, 13:36
                Ja bym się w Lamborghini widział.
    • hogdziu Re: Prezent dla brata - lamborghini vs. alufelgi 29.08.09, 19:34
      kup mu pol godziny lotu szybowcem, oczywiscie jako pasazer z instruktorem. temu zadne auto nie dorowna i tego nigdy nie zapomni.
      mowie powaznie.
      • loyezoo Re: Prezent dla brata - lamborghini vs. alufelgi 30.08.09, 07:43
        Osobiście chciałbym się przejechać Lambo bo zakładam,że nigdy na
        niego nie będzie mnie stać a wrażenia i wspomnienia zostaną do końca
        życia.Alu? hmm sam sobie mogę kupić a przejażdżka Lambo to nietypowy
        i oryginalny prezent.To oczywiście moje subiuektywne zdanie.Zdanie
        maniaka samochodów:)Pzdr.
      • expertyzer Re: Prezent dla brata - lamborghini vs. alufelgi 01.09.09, 23:00
        A można tak? Ile kosztuje taki lot? Nie trzeba mieć jakiś badań najpierw?
        • hogdziu Re: Prezent dla brata - lamborghini vs. alufelgi 02.09.09, 08:30
          mozna, zwykly lot turystyczny jako pasazer w szybowcu dwumiejscowym .siedzisz z przodu i podziwiasz widoki (albo dno worka foliowego - zalezy), z tylu facet pilotuje. koszt? chyba rozny, zalezny od czasu lotu i miejsca, mysle, ze od 200 zl za 15 minut do powiedzmy 350 za pol godziny. ale na pewno stawki moga sie znacznie roznic i w dol i w gore.
          ale powtarzam - naprawde warto, wrazenia niesamowite. zadne auto nie da ci takich przeciazen i takiej adrenaliny jak lagodny turystyczny lot szybowcem nie wspominajac juz o jakich ostrzejszych manewrach.
    • foreks na Kielcach to mozesz sobie KJSa urzadzic 01.09.09, 19:47
      w Saxo, a nie Lambo jezdzic.

      znam organizatorow SJSa na Kilecach, w tym czestego kierowce tego Lambo Edwina
      M. i nawet on narzeka, ze straszna tam nuda.

      lepiej daj na ladne kute felgi.
    • x-darekk-x Re: Prezent dla brata - lamborghini vs. alufelgi 01.09.09, 21:05
      ja dostalem w prezencie od zony lot malym samolotem turystycznym
      sam wybralem trase (porabilem sobie zdjecia wlasnego ogrodu i domu z
      nieba) i spedzilem troche czasu za sterami. niezapomniane wrazenia.

      polecam.
      • ulubiony19 Re: Prezent dla brata - lamborghini vs. alufelgi 01.09.09, 21:20
        Także polecam lot,jak kolega wyzej;) Po 45 min. karzą mu z Lambo
        wysiąść i smutny przez cały dzionek będzie. A samolot to co innego
        wg. mnie.
        No chyba,że streptease w Twoim wykonaniu:):)
        • ulubiony19 Re: Prezent dla brata - lamborghini vs. alufelgi 01.09.09, 21:21
          Oj sory,to Twój brat hehe...
          • martinez027 Re: Prezent dla brata - lamborghini vs. alufelgi 02.09.09, 00:19
            Po torze to nuuuudy....Co to za przyjemosc jezdzic w kolko po
            brzydkim torze???Co innego miec LAMBO na np.weekend lub conajmniej
            caly wieczor--wtedy na miasto laski bajerowac,potem poscigac sie po
            ulicach--200km/h po miescie 280km/h poza miastem,poscig policji i
            oczywiscie uciekac---tak jak lubie--wtedy jest adrenalina i
            przezycia...Po torach pare razy jezdzilem--nie podobalo mi
            sie....Moze rzeczywiscie lepszy juz lot samolotem czy szybowcem nad
            miastem---a najlepszy to ten prezent
            • anna.marianna Re: Prezent dla brata - lamborghini vs. alufelgi 02.09.09, 18:37
              taaaaak, lot Migiem brzmi bosko. eh, marzenie. Lambo jest jednak bardziej
              dostepne ;) mi sie wlasnie wydaje, ze fajnie jest pojezdzic po torze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja