A wszystko to... czyli wątek autorski

10.09.09, 15:27


Muszę mocno przeorganizować domowe finanse.
Wszystko wskazuje na to, że przed nami ostry kryzys gotówkowy.
Jestem na tym forum od ok. 5lat.
Bardzo dobrze wiem, ile i na co wydaję - analizuję, planuję, zmieniam
nawyki...
Ile zarabiamy dochodzi do mnie wyłącznie przy corocznym picie.
Oszczędności rosną, bo są traktowane jak żelazna rezerwa nie do ruszenia
- i mimo wszystko chcę, by tak zostało.

Od kilku dni zastanawiam się nad niektórymi sprawami:
- jak planują budżet, z dwóch najniższych krajowych, rodziny z małym
dzieckiem, przedszkolakiem czy szkolniakiem – mam inną sytuację, ale
chętnie czegoś się nauczę
- jak to się dzieje, że znane mi rodziny o porównywalnych lub wyższych
dochodach niż my, z własnym mieszkaniem /my wynajmujemy/ lub nie
płacący rachunków /mieszkają u Rodziców/, z mniejszą lub taką samą
ilością dzieci jak my, są wiecznie na minusie, obłożeni długami, a my
jesteśmy Ci ‘bogaci’, z oszczędnościami, do których zawsze można pójść
po pożyczkę
- jak to naprawdę jest z tymi podatkami – pensja opodatkowana /plus
składki zusowskie/, oszczędności opodatkowane, zakupy w spożywczym
opodatkowane, człowiek bierze kredyt na mieszkanie od którego płaci
później podatek od wzbogacenia się
- dlaczego w szkołach nie ma nic o gospodarowaniu pieniędzmi – nawet na
studiach rachunkowości, księgowości, finansach nie uczą nic naprawdę
pożytecznego, kręcą tylko milionami fikcyjnych korporacji lub
procentami budżetu państwowego
- gdzie można szukać prawdziwych informacji o korzystaniu z
instrumentów finansowych dla osób fizycznych – lokaty bankowe są
powszechnie dostępne, mało ryzykowne, dość pewne; nic dziwnego, że
tracimy na akcjach, jeśli absolutnie nie znamy się na giełdzie czy
funduszach


A to wszystko, bo... yossarian-1 napisał:
„Lepiej byłoby poprosić o radę jak inwestować własnego dziadka,
zamiast, w sumie anonimowych ludzi na forum internetowym.”
i dał mi dodatkowy temat do przemyśleń:
- jak uczyć własne dzieci, by nie powielały naszych błędów, jeśli w
dodatku samemu pływa się po omacku w płytkich wodach wiedzy o finansach
osobistych i domowych...


Pozdrawiam wszystkich!
    • ekologik Re: A wszystko to... czyli wątek autorski 10.09.09, 21:57
      > - gdzie można szukać prawdziwych informacji o korzystaniu z
      > instrumentów finansowych dla osób fizycznych – lokaty bankowe są
      > powszechnie dostępne, mało ryzykowne, dość pewne; nic dziwnego, że
      > tracimy na akcjach, jeśli absolutnie nie znamy się na giełdzie czy
      > funduszach

      Na blogach. Na początek polecę Ci mojego ulubionego:
      appfunds.blogspot.com
      a tam znajdziesz kilka linków do innych ciekawych. smile
    • www.jak-oszczedzac.info Re: A wszystko to... czyli wątek autorski 21.09.09, 15:07
      reni_78 napisała:


      > - jak to się dzieje, że znane mi rodziny o porównywalnych lub wyższych
      > dochodach niż my, z własnym mieszkaniem /my wynajmujemy/ lub nie
      > płacący rachunków /mieszkają u Rodziców/, z mniejszą lub taką samą
      > ilością dzieci jak my, są wiecznie na minusie, obłożeni długami, a my
      > jesteśmy Ci ‘bogaci’, z oszczędnościami, do których zawsze można pó
      > jść
      > po pożyczkę

      ===

      A powiesz na tezy przedstawione w tym filmiku:
      www.youtube.com/watch?v=iTTZUtUUW7o
      Tylko proszę bez oskarżeń o spamowanie. Podaję linka do filmiku, która stawia
      tezę stanowiącą jedną z możliwych odpowiedzi na poruszone pytaniem zagadnienie.
      • magdalaena1977 Re: A wszystko to... czyli wątek autorski 21.09.09, 19:22
        www.jak-oszczedzac.info napisał:

        > A powiesz na tezy przedstawione w tym filmiku:
        > www.youtube.com/watch?v=iTTZUtUUW7o
        > Tylko proszę bez oskarżeń o spamowanie. Podaję linka do filmiku, która stawia
        > tezę stanowiącą jedną z możliwych odpowiedzi na poruszone pytaniem zagadnienie.
        Mnie się ciągle wyświetla reklama.

        A i tak najbardziej denerwujące jest to, że nie tłumaczycie, jak przejść od
        oszczędzania drobnych kwot do realizacji marzeń.
        • www.jak-oszczedzac.info Re: A wszystko to... czyli wątek autorski 21.09.09, 20:23
          magdalaena1977 napisała:

          > www.jak-oszczedzac.info napisał:
          >
          > > A powiesz na tezy przedstawione w tym filmiku:
          > > www.youtube.com/watch?v=iTTZUtUUW7o
          > > Tylko proszę bez oskarżeń o spamowanie. Podaję linka do filmiku, która st
          > awia
          > > tezę stanowiącą jedną z możliwych odpowiedzi na poruszone pytaniem zagadn
          > ienie.
          > Mnie się ciągle wyświetla reklama.
          >
          > A i tak najbardziej denerwujące jest to, że nie tłumaczycie, jak przejść od
          > oszczędzania drobnych kwot do realizacji marzeń.

          ===

          Problem polega na tym, że odpowiedź na to (przy czym wcale nie jest powiedziane, że istnieje tylko jedna prawidłowa odpowiedź) - nie jest odpowiedzią prostą, którą łatwo zrozumieć.

          Wymaga to poznania różnych zjawisk i mechanizmów, które są częścią naszego życia, a których istnienia i działania większość osób nawet się nie domyśla. Przykładem jest prawo omówione w tym filmiku do którego link zamieściłem.

          Tak, że publikując samą odpowiedź pozbawioną kontekstu w postaci wyjaśnienia tych praw, można tylko dojść do tego, że osoba czytająca nie zrozumie tej odpowiedzi. Jaki więc sens ją publikować?
          • jamesonwhiskey Re: A wszystko to... czyli wątek autorski 21.09.09, 23:52
            >Przykładem jest prawo omówione w tym filmiku do którego link >zamieściłem.

            no i fajnie, tyle ze prawo swoje a zycie swoje,
            zwyczajnie w PL zarobki sa tak nedzne, ze zazwyczaj z trudem starczaja na
            wegetacje, nie mowiac o normalnym zyciu i oszczedzaniu

            takze droga w miare sensowna to zarabiac tyle zeby starczylo a reszte odkladac
            • www.jak-oszczedzac.info Re: A wszystko to... czyli wątek autorski 22.09.09, 08:28
              O tym właśnie mówi jedno ze wspomnianych powyżej prawsmile

              Chodzi oto, aby koncentrować się na tym, aby coraz więcej zarabiać (jest to tzw.
              gra w ataku), ale jednocześnie także coraz lepiej oszczędzać (jest to tzw. gra w
              obronie).

              Większość osób koncentruje się tylko na samym zarabianiu, co sprawia, że staję
              się łatwą ofiarą działania prawa Parkinsona, czyli z jednoczesnym wzrostem ich
              zarobków, wzrastają ich wydatki, tak że ich oszczędności są minimalne, jeśli w
              ogóle jakieś są.

              Jako początek swojej przygody z bronieniem tego, co zdobyło się w ataku, polecam
              wykorzystanie materiału z tego filmiku:

              Jak oszczędzać? (3 potężnestrategie)
        • jamesonwhiskey Re: A wszystko to... czyli wątek autorski 21.09.09, 23:44
          > A i tak najbardziej denerwujące jest to, że nie tłumaczycie, jak przejść od
          > oszczędzania drobnych kwot do realizacji marzeń.

          to ja ci powiem, FOREX - jestes zadowolona , pewnie nie
          nikt ci nie da recepty jak byc bogatym, trzeba sie meczyc samemu
          • magdalaena1977 Re: A wszystko to... czyli wątek autorski 22.09.09, 07:40
            jamesonwhiskey napisał:

            > > A i tak najbardziej denerwujące jest to, że nie tłumaczycie,
            > > jak przejść od oszczędzania drobnych kwot do realizacji marzeń.
            >
            > to ja ci powiem, FOREX - jestes zadowolona , pewnie nie
            > nikt ci nie da recepty jak byc bogatym, trzeba sie meczyc samemu
            Ale kto tu mówi o byciu bogatym ?
            To raczej powszechna wiedza, że drogą do akumulacji kapitału jest systematyczne
            oszczędzanie i sensowne inwestowanie posiadanych środków. I w różny sposób można
            się w tej kwestii dokształcić.

            Ale spamerzy z www.jak-oszczedzac.info piszą wyraźnie o spełnianiu marzeń a nie
            o bogactwie.
            A mnie jakoś nie wychodzi w jaki sposób oszczędzanie i gromadzenie pieniędzy
            miałoby spełnić moje marzenia. Nie marzę o wielkim domu czy wielkim jachcie,
            które można po prostu kupić, a mniejsze rzeczy na które mam ochotę po prostu
            sobie kupuję w miarę posiadanych środków.
            Ale marzenia "mogę jeść, co chcę i nadal jestem szczupła" albo "jestem zdrowa i
            nie muszę latać po lekarzach" nie wymagają inwestycji - raczej odwrotnie - gdyby
            udało mi się je osiągnąć, sporo bym zaoszczędziła (na lekarzach, na jedzeniu).
            • www.jak-oszczedzac.info Re: A wszystko to... czyli wątek autorski 22.09.09, 08:35
              magdalaena1977 napisała:

              > To raczej powszechna wiedza, że drogą do akumulacji kapitału jest systematyczne
              > oszczędzanie i sensowne inwestowanie posiadanych środków. I w różny sposób możn
              > a
              > się w tej kwestii dokształcić.

              ===

              Powszechną wiedzą jest także fakt, że utrzymywanie się w dobrej kondycji fizycznej stanowi podstawę zachowania zdrowia albo że palenie papierosów jest szkodliwe.

              Dlaczego więc tak mało osób uprawia te ćwiczenia / pali papierosy?

              To, że ktoś coś wie, a i jak tego nie robi to tak jakby w ogóle tego nie wiedział (efekt ma ten sam).

              >
              > Ale spamerzy z www.jak-oszczedzac.info piszą wyraźnie o spełnianiu marzeń a nie
              > o bogactwie.
              > A mnie jakoś nie wychodzi w jaki sposób oszczędzanie i gromadzenie pieniędzy
              > miałoby spełnić moje marzenia.

              ===

              Gdyż najprawdopodobniej, cokolwiek byś nie chciała osiągnąć, będą do tego potrzebne (mniejsze, czy większe) pieniądze.


              Nie marzę o wielkim domu czy wielkim jachcie,
              > które można po prostu kupić, a mniejsze rzeczy na które mam ochotę po prostu
              > sobie kupuję w miarę posiadanych środków.

              ===

              No i masz odpowiedź na swoje pytanie postawione powyżejsmile


              > Ale marzenia "mogę jeść, co chcę i nadal jestem szczupła" albo "jestem zdrowa i
              > nie muszę latać po lekarzach" nie wymagają inwestycji - raczej odwrotnie - gdyb
              > y
              > udało mi się je osiągnąć, sporo bym zaoszczędziła (na lekarzach, na jedzeniu).

              ===

              Jedzenie - kosztuje.

              Utrzymanie zdrowia - też kosztuje np. robienie badań profilaktycznych, wyjazdy na łono natury, uprawianie określonych rodzajów sportów itp.
    • tinga1 Re: A wszystko to... czyli wątek autorski 21.09.09, 20:14
      > - gdzie można szukać prawdziwych informacji o korzystaniu z
      > instrumentów finansowych dla osób fizycznych

      Ja mocno polecam programy edukacyjne NBP - bardzo przystępnie tłumaczą, na dobrą
      sprawę od początku co i jak, objaśniają terminologię i takie tam. Generalnie
      moim zdaniem bardzo dobre na początek, a potem poszperać po portalach
      finansowych i zajrzeć w komentarze - nigdy nie jest tak, że wszystkie komentarze
      są do luftu.
      Co do gospodarowania pieniędzmi przez innych, to mam wrażenie, że ludzie po
      prostu (paradoksalnie!) nie wiążą własnego postępowania z efektami i lepiej im
      wychodzi liczenie cudzych pieniędzy.
      • tinga1 programy NBP 21.09.09, 21:33
        Można je znaleźć na stronie www.nbp.pl
    • magdalaena1977 Re: A wszystko to... czyli wątek autorski 22.09.09, 09:37
      reni_78 napisała:

      > Od kilku dni zastanawiam się nad niektórymi sprawami:
      > - jak planują budżet, z dwóch najniższych krajowych, rodziny z
      > małym dzieckiem, przedszkolakiem czy szkolniakiem – mam inną
      > sytuację, ale chętnie czegoś się nauczę
      Ja też nie wyobrażam sobie, jak ludzie sobie radzą przy takich dochodach. Bo
      jeszcze ciuchy załóżmy w lumpeksie, wakacje u babci, meble stare i po rodzinie.
      Ale jedzenie ? czy stać ich tylko na najtańsze i małowartościowe produkty z
      marketu (np. wędliny z niewielką ilością mięsa) ? a zdrowie ? wizyta z NFZ to
      czasem kwestia kilku miesięcy oczekiwania i konieczność poświęcenia całego dnia
      na pobyt w przychodni.
Pełna wersja