asieksza
04.10.09, 21:16
Właśnie zrobiłam opłaty i mam strasznego doła. Na koncie 800 zl ,
niezapłacona moja komórka ( 200 zł , zaległość z poprzedniego
miesiąca ), angielski syna 50+ 30( podręcznik ), muszę też mu
wpłacić pierwszą ratę za wycieczkę, inaczej nie pojedzie a bardzo
chce. Z przychodów dojdą tylko alimenty - 200 lub 300 zł ale nie
jest to do końca pewny przychód bo były w szpitalu więc będzie lub
nie.Być może mąż coś dostanie z ubezpieczenia za szpital tyle, że
nie wiadomo kiedy. W domku jest nas 5 syn w wieku podstawówkowym,
córcie 2 i 3 latka ( starsza ma w tym miesiącu urodziny ale chyba
imprezka będzie łączona w przyszłym miesiącu, bo młodsza ma urodziny
na początku listopada).Jak dalej będzie tak zimno to trzeba będzie
kupić buty dla męża (chodzi w letnich )i starszej córy ( młodsza ma
po siostrze, na razie jej muszą wystarczyć ).okularki dla młodszej
też czekają na wykupienie już dwa tygodnie - ok 120 zł. Strasznie
mnie męczy ta sytuacja, a tak się cieszyłam, że udało nam się
zarobić troszkę więcej . Staram się gotować niedrogie potrawy ( mąż
jest na diecie, nie je chleba, makaronów, ryżu, kasz,
ziemniaków...więc jak robię dla nas coś z tych rzeczy to on musi
mieć mięsko), do pracy chodziłam często na piechotę chociaż mam
spory kawałek ale teraz zrobiło się zimno i szybciej robi się ciemno
więc wracając po 22 nie czuję się zbyt bezpiecznie i coraz częściej
wybieram autobus. córy odpieluchowane latem - pampek tylko na noc,
bo jeszcze się zdarza a nie zawsze się budzą gdy są mokre a ja wolę
założyć pieluchę, niż potem leczyć , bo w nocy już zimno.Nie wiem co
jeszcze mogłabym zrobić.
forum.gazeta.pl/forum/0,76864,3751941.html?back=/forum/0,76864,3751941.html
www.niunie.babies.pl