sprzedaz samochodu

04.11.09, 15:23
maz ma dwa autka jedno to tico którym dojezdza do pracy samochód jest na gaz
na 100 kilometrów koszt przejazdu to ok 12 zł. Samochód w pełni wyremontowany
w tym roku wiec w najblizszym czasie nie bedzie w niego wkladal. No i mamy
drugi samochod na paliwo chryslera ciagnie ok 8 na 100 km w trybie mieszanym
tak wiec dojazd do pracy wynosiłby ok 36 zł albo i wiecej.

No i tak sie teraz zastanawia czy nie sprzedac teco tica- sprzedaz chryslera
nie wchodzi w gre bo uzywamy go jako samochod rodzinny- boje sie z dzieckiem
jezdzic tico

dodam ze za tico dostałby moze 2,500

ja jestem za zatrzymaniem obydwu samochodów mimo ze mamy tymczasem gorsza
sytuacje finansowa. No ale wybieram sie własnie na prawo jazdy- pieniadze
odłożone musze je zrobic by pojsc do pracy- ( w miejscu zamieszkania nie
dostane pracy a nie ma dojazdów) tak wiec podejrzewam ze za max pol roku bede
je miec i wtedy samochod sie przyda. No a z drugiej strony jak sprzedam i
bede miec te 2,5 tys to co wpłace je na lokate i moze sie nei rozejda
    • jkmjkm Re: sprzedaz samochodu 04.11.09, 15:31
      Mamy podobny dylemat. No bo mój mąż znalazł kurę, nieżywą, ale jak się okazuje
      ona jednak żyje. I ja mogę: zabić kurę albo nie zabijać i trzymać na jajka. Ja
      naprawdę nie wiem już co robić. Poradźcie proszę!
      • kugo1 Re: sprzedaz samochodu 04.11.09, 15:34
        no to chyba jest inny problem

    • agattka_84 Re: sprzedaz samochodu 04.11.09, 15:46
      > No i tak sie teraz zastanawia czy nie sprzedac teco tica- sprzedaz
      chryslera
      > nie wchodzi w gre bo uzywamy go jako samochod rodzinny- boje sie z
      dzieckiem
      > jezdzic tico

      A o męża się nie boisz?
      • kugo1 Re: sprzedaz samochodu 04.11.09, 15:51
        tez sie boje- ale do tego miesiaca uważał ze to oszczednosc jezdzic tym
        samochodem do pracy- w tym miesiacu płacimy 2 ubezpieczenia - teraz zaczął sie
        zastanawiac czy moze go nie sprzedac - jednak najbardziej sie bałam w tico tego
        ze nawet głupia stłuczka ze ktos w korku zahamuje to juz jest na nas z tyłu-
        (brak bagaznika)
        • martialis Re: sprzedaz samochodu 04.11.09, 16:04
          Ja chyba na Twoim miejscu bym nie sprzedawała, jeśli w planach masz
          jednak jeżdżenie nim to za te pieniądze ciężko będzie Wam kupić
          poźniej coś pewnego (tego jesteś pewna, co do jego stanu, przebiegu,
          itp.). A na lokacie zbyt dużo z tego nie zarobisz niestety sad.
          Sprzedawaj w ostateczności.
          • anula36 Re: sprzedaz samochodu 04.11.09, 16:12
            rob szybko prawko i siadaj za kolko.
            Sama piszesz ze z waszwj miejscowosci jest problem z dojazdem do pracy, jak to lepsze auto padnie z jakiejkolwiek przyczyny czym sie wtedy w razie naglej sytuacji wydostaniecie z niej?
    • agpagp Re: sprzedaz samochodu 04.11.09, 16:20
      hehe gdybys była z Wielkopolski a autko w faktycznie dobrym stanie to ja chętnie
      je obejrzę smile
    • bart_smithson Re: sprzedaz samochodu 04.11.09, 17:34
      Daj jakies namiary na siebie - tani tikacz na gaz to byłoby coś czego mógłbym szukać... a 2500 to znowu nie jest tak strasznie dużo... jesli autko zadbane...
      • aszka07 Re: sprzedaz samochodu 04.11.09, 17:48
        Nawet nie zauważysz jak wydasz te 2,5 tys. Nie opłaca się sprzedawać jak auto
        jest pewne i na razie nie musisz nic dokładać żeby jeździć
    • zonaniezona1 Re: sprzedaz samochodu 04.11.09, 18:28
      Ja też jak miałam trudną sytuację finansową usłyszłam od męza ,
      żebym sprzedała samochód. Zawzięłam się i nie sprzedałam i wiem , że
      zrobiiłam dobrze. Samochód to swoboda i wolnośc. W życiu nie jest
      najważniejsze oszczędzanie...., ale to co dzięki niemu mozemy
      zyskac. Dlatego dalej mam samochód ( i bardzo dobrze) . A masz
      pewnośc , że taki sam samochd, w takim stanie kupisz jak już zrobisz
      prawo jazdy ????
    • kugo1 Re: sprzedaz samochodu 04.11.09, 18:59
      no to widze ze myslicie tak jak ja smile
      musze tylko przekonac meza- kurs zaczynam za 2 tygodnie- daje sobie
      pol roku- no bo wiadomo kilka podejsc do egzaminu moze byc

      potem bedzie trudno kupic cos w tej kwocie- zwłaszcza ze samochod
      jest sprawdzony i wyremontowany- maz duzo przy nim zrobi sam.

      Mysle ze przekonaja go moje obliczenia ze dojezdzajac nim do pracy
      to koszt ok 250 zł a chryslerem moze to byc w granicach 800 zł. Wiec
      w naszej sytuacji chyba lepiej płacic mniej. A z tego wychodzi ze np
      pieniadze z tico poszłyby na paliwo w ciagu 5 miesiecy (oczywiscie
      bym odlozyla no ale tak to wyglada)
      • snowlove Re: sprzedaz samochodu 04.11.09, 21:45
        A może sprzedac chryslera i kupić inne autko rodzinne? Nie wiem jaki
        to chrysler, i jakiego autka rodzinnego potrzebujecie, ale np. kupić
        astrę kombi czy cos w tych okolicach -przede wszystkim bardziej
        ekonomiczne!!! My mamy scenica diesel i pali obecnie przy zimowych
        oponach max 6,5l ale to juz przy bardzo nieekonomicznym prowadzeniu.
        Średnie spalanie teraz mamy na poziomie 5,5l/ropy! smile
        • snowlove Re: sprzedaz samochodu 04.11.09, 21:47
          A tico bym nie sprzedawała -jesli mąz dojeżdża nim do pracy to się
          juz nie opłaca go sprzedawać wink Sami tak za pół roku będziemy
          kupowac jakiegoś gracika taniego bo będa potrzebne 2 autka jak
          będzie trzeba dziecko odebrać ze złobka wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja