ile wydajecie na wieczorne wyjścia?

04.11.09, 21:20
Witam wszystkich. Forum podczytuje od dłuższego czasu i staram się wprowadzać wasze rady w czyn. Nie kontroluje jeszcze wydatków na tyle na ile bym chciała, ale zauważyłam, że stosunkowo dużo wydaje na wyjścia do pubów, kawiarni i restauracji.
Ani ja ni moi znajomi nie mamy dzieci, lubimy się spotkać po pracy na drinka minimum raz w tyg, do tego kawa ze znajomymi z pracy, wszyscy chcą iść na jakiś lunch, no i tu powstaje problem, bo takie wyjście w Warszawie to za każdy razem minium kilkadziesiąt złotych. Znajomi zarabiają raczej więcej ode mnie, albo nie mają tylu wydatków co ja. JAk jest u was? Ograniczyliście "bywanie", czy zakłądacie sobie od razu ile danego wieczou wydacie?
    • anula36 Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 04.11.09, 21:28
      wole ograniczyc bywanie niz jednorazowe kwoty na takie wyjscia, nie lubie sobie odmawiac deseru czy kawy zeby byc te 10 zl do przodu, kiedy wszyscy konsumuja cos dobrego. To mi psuje cala przyjemnosc z takiego wyjscia.
      • niemarozybezognia Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 05.11.09, 10:48
        Hmmm, różnie to bywa. Nie mieszkam w Wawie więc i ceny są niższe ale i zarobki
        również sad
        Czasami się zdarza, że cały tydzień nie wracam po pracy do domu - bo albo kino,
        albo odwiedziny u znajomych którym urodziło się dziecko albo piwo ze znajomymi itp.
        Nie ograniczam kasy na wyjścia- czasami ograniczam ilość wyjść - bo czasami
        trzeba pomieszkać w domu big_grin
        Ale za to mniej wydaje na gotowanie obiadów w domu. Więc źle nie jest!!!
    • asia.asz Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 05.11.09, 11:31
      ja mialam taki "problem" z mezem
      przez ok 3 mies bylismy na wakacjach w Polsce (ja z dziecmi)
      i przez ten czas on ciagle jadal poza domem (i oki rozumiem, dla jednej osoby nie chce sie gotowac)
      teraz wrocilismy i byl to punkt zapalny (do domu z pracy maz ma 10 min piechota, a gotowanie jest duzo tansze, zwlaszcza ze teraz dochodze ja, dzieci jedza w przedszkolu)
      w kazdym razie umowilismy sie ze bedziemy chodzic raz na tydzien na stolowke z jego znajomymi i raz na tydzien/2 tyg podczas weekendu gdzies do restauracji zjesc (ale wtedy nie odmawiajac sobie np deseru)
      pozostale posuilki w domu

      ps. wieczorami nie wychodzimy bo dzieci male a rodzina daleko
      • only_marcopol Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 05.11.09, 11:42
        Jak już wychodze to nie ograniczam kasy ale tez nie wychodzimy czesto w tygodniu
        wcale prawie w weekendy czesciej ale jakos masakrycznie nie rujnuje nam to budżetu
    • gad.forumowy Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 05.11.09, 12:41
      W przypadku kobiety takie wyjścia mogą być niezbyt odczuwalne w szczególności w przypadku randek. Wystarczy, że po dostarczeniu rachunku umiejętnie zrobi do faceta maślane oczy i problem powinien rozwiązać się sam.
      Facetowi jest trudniej, bo musi zapłacić przynajmniej za siebie. Wychodzę rzadko na takie okazje, ale jak już wyjdę to ucieknie ponad 50 zł, a często i lekko ponad 100 (kino, piwko, kolacja). No ale trzeba trzymać jakiś poziom...
      • only_marcopol Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 05.11.09, 12:50
        gad.forumowy napisał:

        > W przypadku kobiety takie wyjścia mogą być niezbyt odczuwalne w szczególności w
        > przypadku randek. Wystarczy, że po dostarczeniu rachunku umiejętnie zrobi do f
        > aceta maślane oczy i problem powinien rozwiązać się sam.
        >
        taaa zwłaszcza ze nawet jak zrobie maslane oczy to i tak kasiora pójdzie z
        wspólnego budżetu big_grin
        • gad.forumowy Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 05.11.09, 17:48
          only_marcopol napisała:
          > taaa zwłaszcza ze nawet jak zrobie maslane oczy to i tak kasiora
          > pójdzie z wspólnego budżetu big_grin

          Miałem na myśli randki z nowo poznanymi facetami a nie wyjścia z facetem, z którym dzielisz łoże wink
          Wykazując się odrobiną sprytu w większym mieście kobieta może mieć co najmniej 3 obiadokolacje za free wink
          • only_marcopol Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 05.11.09, 19:53
            gad.forumowy napisał:


            >
            > Miałem na myśli randki z nowo poznanymi facetami a nie wyjścia z facetem, z
            którym dzielisz łoże wink

            wiem wiem zażartowałam sobie smile

            > Wykazując się odrobiną sprytu w większym mieście kobieta może mieć co najmniej
            > 3 obiadokolacje za free wink
            >
            że też nie korzystałam z tego za "Panienki" wink
      • glicea3 Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 05.11.09, 17:03
        No cóż gadzie forumowy, nie każde wyjście do randka, czasami ma się ochotę
        spędzić wieczór ze znajomymi, bez robienia ładnych oczu smile
        Co do lunchy - to macie rację warto ograniczyć i przynieść coś z domu, chociaż z
        drugiej strony w Warszawie cena całego zestawu lunchowego wynosi czasami tyle,
        ile wspomniane tu mojito czy caipririnha - co jest rzeczywiście chore uncertain
        • gad.forumowy Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 05.11.09, 17:45
          glicea3 napisała:

          > No cóż gadzie forumowy, nie każde wyjście do randka, czasami ma
          > się ochotę spędzić wieczór ze znajomymi, bez robienia ładnych
          > oczu smile

          Wtedy nie pozostaje nic innego jak zapłacić.
      • magdalaena1977 Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 05.11.09, 17:22
        gad.forumowy napisał:

        > W przypadku kobiety takie wyjścia mogą być niezbyt odczuwalne w szczególności w
        > przypadku randek. Wystarczy, że po dostarczeniu rachunku umiejętnie zrobi do
        > faceta maślane oczy i problem powinien rozwiązać się sam.
        Po tym tekście jakoś się nie dziwię, że jeszcze nie ma przy Tobie kobiety
        Twojego życia.
        • gad.forumowy Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 05.11.09, 17:50
          magdalaena1977 napisała:
          > Po tym tekście jakoś się nie dziwię, że jeszcze nie ma przy Tobie
          > kobiety Twojego życia.

          Witaj uważna czytelniczko moich postów smile
          Ja jestem z tych nielicznych co nie chcieli zapłacić, może to dlatego... wink
    • volta2 Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 05.11.09, 13:49
      ja gotuję obiady w domu w zw z tym mąż na pracowe lunche nie chadza,
      woli sobie kupić kanapkę, albo sam ją zrobić, czyli kupuje pod pracą
      bułkę, trochę wędliny i jakieś masełko.

      tu nam kasa więc nie uciekasmile

      jak wychodzimy wieczorem, to zwykle jest to wyjście do kina, i tylko
      do kina, ewentualnie na piwo po filmie, koszt biletów i tego piwa to
      jakieś 50-60 zeta+koszt opiekunki czyli kolejne 2-3 dychy.
      wychodzimy więc na starannie wybrane filmy, nie ma przypadkowego
      wydatku.

      jak umawiamy się ze znajomymi, to zwykle w domach, naszym czy u
      kogoś i jest to wyjście z dziećmi, bo wszyscy dzieciaci - wz. z tym
      nie ma sensu płacić opiekunkom a i dzieci się pointegrują.
      koszt takiego wyjścia to wino/piwo ze sklepu + jakieś ciasto z
      cukierni, jak się jest gospodarzem to trochę więcej bo trzeba
      zabezpieczyć jedzienie jakieś bardziej konkretne niż paluszki i
      chipsy.

      kawiarnie - to moja domena, mam sporo czasu, więc czasem sama
      wychodzę poczytać, ale to są nie tak znowu częste sytuacje by z nich
      rezygnować

      najbardziej mnie drażni kupowanie drinków w knajpach: moje ulubione,
      czyli mojito, campari i strowberry margarita po 20 zeta za sztukę, a
      ja mogę wypić ze 4,5 na jedno wyjściesmile trochę grosza to kosztuje,
      ale nie jest tak co weekend, ani nawet co miesiąc, czyli do
      przeżycia.

      gdybym szukała oszczędności, to w pierwszej kolejnośći jednak
      odrzuciłabym knajpy z żarciem i umawiała się na piwo/winko + jakieś
      snacki, albo zamówić sobie kawę+ deser, bez obiadu i deseru. to
      zawsze mniej kosztuje niż prawdziwa kolacja.
      no i lunchy też należy unikać, można chyba coś zjeść w pracy w
      pokoju socjalnym albo czymś w tym rodzaju?
    • miska_malcova Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 05.11.09, 14:54
      od dawna nie wychodzę wieczorami. Teraz jestem w ciąży, więc jeszcze dodatkowo
      nie chcę siadać w zakopconym pomieszczeniu nad szklanką soku. W knajpach
      wkurzają mnie chore ceny za alkohol, w dodatku wątpliwej jakości ;-/
    • woman-in-the-city Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 05.11.09, 18:50
      Nic nie wydaję i jakoś nie ubolewam z tego powodusmileJak nie bylismy małżeństwem
      to i owszem trochę szło na takie wypady, ale to było daaaawno.
      Lubimy gotowac w domu, a co do alkoholi to mamy zapas chyba na rok, albo i dwa.
      Mąz co jakis czas dostaje, a to jakis likier, a to wino, a to domowej roboty
      nalewki od wdzięcznego klienta, więc by się nie marnowały (my z tych mało
      pijacych)raczymy tym naszych gosci.
      • only_marcopol woman-in-the-city 05.11.09, 20:04
        proszę napisz mi jeszcze raz dokładny przepis + robociznę big_grin na ten gulasz bo
        zamierzam przyrządzać a mój małż będzie jadł jak będzie według przepisu big_grin wiec
        nie chce improwizować - wielkie dzięki i przepraszam że tu na tym wątku ale nie
        pamiętam gdzie to było pisane
        • woman-in-the-city Re: woman-in-the-city 05.11.09, 20:23
          Ha gulasz irlandzki zawsze na czasiewink
          Kup koło 50-70 dkg mięsa najlepiej wieprzowego(super mięknie podczas duszenia)
          Kilka głowek cebuli pokrojonej w talarki(ona rozpada się i tak robiac wyśmienity
          sos )
          koło 50-60 dkg pieczarek pokrojone oczywiście
          koło 6-8 ziemniaków w zależnosci od ilosci chetnych do pałaszowania
          sos mysliwski(ja daję już gotowy, ale możesz dac przyprawy, jakie lubicie,
          liscie laurowe, paprykę w proszku etc.
          Mięso pokrój na kawałeczki, byle nie takie ciupeńkie, bo wyjdą skwarkiwink
          Ziemnaki pokrój w talrki lub cwiartki
          Cebulę i mieso zrumień na patelni,(oczwiscie z oliwą lub olejem) potem wrzuc
          wszystko do garka razem , dodaj wody w nieduzej ilości, tak by się wszystko
          udusiło.
          Jeśli gulasz jest mało wyrazisty, dopraw go jeszcze solą, pieprzem, lub dodaj
          trochę ulubionych świeżych ziół, np. majeranku, tymianku, bazylii, mięty lub
          szałwi.
          Mozesz też dorzucic do gulaszu co Ci tam zalega w lodówcewink
          Gulasz starczyc moze na kilka dni i im starszy tym lepszy,
          Smacznego!
          • only_marcopol Re: woman-in-the-city 06.11.09, 09:27
            jeszcze raz wielkie dzięki ja dodam jeszcze troszkę papryki bo bardzo lubie w
            gulaszu smile
            • only_marcopol Re: woman-in-the-city 10.11.09, 09:36
              only_marcopol napisała:

              > jeszcze raz wielkie dzięki ja dodam jeszcze troszkę papryki bo bardzo lubie w
              > gulaszu smile

              gulasz wyszedł palce lizac - mam kolejny obiad jednogarnkowy i niedrogi a bardzo
              smaczny smile
    • konto_calkiem_nowe Re: ile wydajecie na wieczorne wyjścia? 06.11.09, 11:41
      lunche jem w pracy bo mam taniej (2-4 euro bo to stolowka pracowa), zona tez ma
      tanio no i ma bony na te obiady z pracy
      wieczorne wyjścia to zalezy:
      1. jak knajpka to wydatek niewielki, ja nie pije alkoholu (oprocz zoladkowej,
      ktorej tu nie masmile), wiec jakis sok, koktail itp, druga polowka wino lub male
      piwo ewentualnie jakis drink
      2. restauracja - od 50 do 80 euro (w tym wino) za kolacje/wieczor z tym, ze
      rzadko bierzemy deser bo po przystawce i daniu glownym juz nie mamy sily zjesc
      nic wiecejsmile

      nie ograniczamy "bywania", ale tez nie przesadzamy, po prostu jak mamy ochote to
      idziemy a swietna restauracyjke mamy 3 miuty od domu to i tam najczesciej nas
      zaniesie
Pełna wersja