pierwszy ważny element oszczędzania

13.11.09, 21:59
Moim pierwszym ważnym elementem oszczędzania było zaprzestanie
płacenia kartą, wyciągam raz na jakiś czas pełną kwotę z bankomatu i
z tych pieniedzy płacę w sklepach za żywność chemię, ubrania,
wszystko.
Ja moze jestem nienormalna i zatraciłam się w płaceniu kartą, ale
niestety, tak chyba było.
teraz gdy płacę gotówką, wiem ile mam pieniędzyw portwelu,
zastanawiam sie, czy na pewno potrzebuję kupic pieczywo (nie jem
pieczywa, ale często kupowałam, bo pewnie będę miała ochotę), sok w
skepie społem pod domem za 5zł, ryż, którego mam w domu pod
dostatkiem i nie potrzebuję więcej zapasów, i wiele by wymieniać.
Kupuję to, czego potrzebuję, a nie dlatego, ze akurat jestem w
sklepie i moge zrobic wieksze zakupy na zapas.
Wieksze zakupy robie w biedronce, wydaje kilka dziesiat zł raz na
jakis czas i kupuje podstawowe produkty jak mi sie zechce boczniaków
w tygodniu to oczywiscie kupuje - ale za tą gotówkę którą mam w
portwelu. I nie kupuje pod domem soków, oleju, nabiału i mięs, bo
ich ceny są o kilkadziesiat procent drozsze niż w marketach lub
dyskontach.
wygadałam sie smile
    • bytom6 Re: pierwszy ważny element oszczędzania 13.11.09, 22:01
      *portfelu chyba smile
      • babka_z_miesnego Re: pierwszy ważny element oszczędzania 13.11.09, 22:13
        Na banksmile
    • krzysztofsf Re: pierwszy ważny element oszczędzania 14.11.09, 00:19
      Ja akurat oszczedzam dzieki kartom kredytowym i praktycznie nie nosze przy sobie
      gotowki, zeby nie kusilo wydawanie "po drodze" drobnych sum, tylko podejmowanie
      swiadomych przemyslanych decyzji zakupowych, ale to "inna szkola" smile)))
      • reni_78 dla każdego co innego 18.11.09, 13:43
        ja moją kartę przecięłam na pół...
        i na razie nie przewiduję, by ktoś mnie kiedyś jeszcze namówił
        do używania takowej...
        miałam podobno taką najlepszą na rynku dla osoby fizycznej
        tylko regulamin okresu bezodsetkowego tak często się zmieniał,
        że mimo przeliczania każdego zakupu na dni, zawsze zahaczałam o niezłe
        odsetki - ten wynalazek nie jest dla mnie!

        i tu pięknie widać specyfikę tego forum - dla każdego co innego smile

        pozdrawiam
        • krzysztofsf Re: dla każdego co innego 19.11.09, 03:01
          A jaka konkretnie karte?
          Bo mam kilka i nie spotkalem sie z tym o czym piszesz. Chcialbym wiedziec,
          jakiej KK unikac w razie ewentualnych zmian.
        • magdalaena1977 Re: dla każdego co innego 19.11.09, 12:36
          reni_78 napisała:
          > tylko regulamin okresu bezodsetkowego tak często się zmieniał,
          > że mimo przeliczania każdego zakupu na dni, zawsze zahaczałam o niezłe
          > odsetki - ten wynalazek nie jest dla mnie!

          A czy Tu w ogóle czytałaś ten regulamin ?
          Przecież okres bezodsetkowy nie liczy się dla każdego zakupu tylko dla dla całej
          miesięcznej transzy.
    • jazzkam Re: pierwszy ważny element oszczędzania 14.11.09, 14:44
      hejson!

      były badania amerykańskie ( wink ) w których udowodniono, że ludzie używając karty
      są bardziej chętni do wydawania pieniędzy, bo usuwa się ten aspekt fizycznego
      oddawania komuś banknotów, nie ma stresu zupełnie i te wydane pieniądze
      podświadomie "nie istnieją". co ciekawe, w badaniach najbardziej dobitnie to
      pokazano, kiedy w eksperymencie dowiedziono, że już sam symbol karty kredytowej
      (np. mastercard) umieszczony w pomieszczeniu zachęca do zachowań rozrzutnych,
      zakupów i dzielenia się pieniędzmi. także jest to dobry i uzasadniony sposób
      • krzysztofsf Re: pierwszy ważny element oszczędzania 15.11.09, 11:02
        Widzialem niedawno na youtube film na temat "spisku" karcianego gdzie rozmawiano
        z przecietnymi Amerykanami na temat kart. Wiekszosc z nich kompletnie nie
        rozumiala zalet i zagrozen tego rozwiazania.


        Zreszta wszelkie produkty kredytowe sa niebezpieczne dla przecietnego
        "kowalskiego". Przyzwyczailem sie juz do tego, ze jak pytam czasem osoby z
        rodziny "ile w tej chwili masz na koncie" i pada odpowiedz "trzy tysiace", to
        nie oznacza to, ze rozmawiam z posiadaczem takiej gotowki, a , ze tyle limitu
        debetowego pozostalo jeszcze do wykorzystania.
        • akacjax Re: pierwszy ważny element oszczędzania 15.11.09, 11:42
          krzysztofsf napisał:
          Przyzwyczailem sie juz do tego, ze jak pytam czasem osoby z
          > rodziny "ile w tej chwili masz na koncie" i pada odpowiedz "trzy tysiace", to
          > nie oznacza to, ze rozmawiam z posiadaczem takiej gotowki, a , ze tyle limitu
          > debetowego pozostalo jeszcze do wykorzystania.

          To jest doskonałe podsumowanie sposobu myślenia wielu osób.
          Mnie życie "za pożyczone" przeraża, jak mało co. Choć również posługuję się
          kartą kredytową, na zasadach niekoniecznie zadowalających bank, a używana kwota
          leży sobie na lokacie. Oczywiście ograniczeniem jest kwota, którą mogę mieć w
          takim obrocie.

          Wiele banków wprowadza zależność opłaty za kartę od jej używania do płacenia.
          Niby nic na tym nie zyskują, chyba, że klientowi nie chce się liczyć....a pewnie
          takich jest sporo. No i szukają sposobu, by jak najmniej kasy szło przez
          bankomaty, bo to kasa fizyczna, a tej w świecie jest bardzo mało w stosunku do
          ilości pieniądza wirtualnego.

          Płacenie kartą jest dobre i wygodne, ale trzeba przestawić, ustawić i
          kontrolować swoje konsumenckie zachowania.
          • kawo-szka Re: pierwszy ważny element oszczędzania 15.11.09, 13:35
            U nas sytuacja wygląda nieco bardziej "groźnie", że się tak wyrażę wink Bo już za
            3 miesiące pojawi się na świecie nasze pierwsze dziecko i ci którzy znają
            problem znikającej wypłaty na wychowawczym, wiedzą o czym mówię smile Dlatego póki
            co, na drodze oszczędzania, wykonaliśmy do tej pory takie kroki, jak:

            1. spłata długu na karcie kredytowej (korzystaliśmy z niej, gdy straciłam pracę
            i nie mieliśmy, po wszystkich opłatach i kredytach, nawet na chleb - niestety,
            spłacanie tej kwoty trwało prawie rok czasu)
            2. nie zaciąganie żadnych pożyczek, kredytów, od nikogo, od banków, czy nawet
            rodziny (choć widzę jak mnie znowu kusi ta machina, gdy spłacą się dwa kredyty
            gotówkowe za kilka m-cy, włącza mi się myślówa: czy nie kupić na raty super
            robota kuchennego uncertain wg pewnych jednak zasad powinnam odłożyć tę kwotę z
            własnych oszczędności, a nie dawać zarabiać bankom - mam nadzieję, że mój
            chłodny rozum wygra z wizjami łatwego i szybkiego zakupu)
            3. i ostatnie (dokonane kilka dni temu), to założenie, w ramach konta ROR, konta
            oszczędnościowego (niestety w moim banku można w ramach 1 ROR założyć tylko 1
            konto oszczędnościowe), na które będziemy przerzucać co miesiąc jakąś kwotę.
            Będzie tam sobie sumka leżała na wypadek nagłej potrzeby, nagłego zakupu.
            Najlepiej będzie jak założę jeszcze jedno (w innym już banku) i tam z kolei będą
            leżeć pieniądze na przyjemności, wakacje, i takie tam smile))

            A jeśli chodzi o tę dyskusję pt: "karta płatnicza - gotówka" - to u mnie
            szybciej rozchodziła się zawsze gotówka - te drobnisze szybko wypływają z
            kieszeni mojej, czy męża - bo a to baton, a to gazetka, a to lody, a to hot dog,
            i nagle okazuje się, że po 50 złotych śladu nie ma, a przecież "nic takiego nie
            kupowaliśmy!". Dlatego wystrzegam się gotówki w portfelu jak mogę smile))
    • joankb Re: pierwszy ważny element oszczędzania 15.11.09, 14:12
      Ja oszczędzam z kartą. Nie "zahaczam" o żadne sklepiki, kioski z pierdołami, bo
      nie mam przy sobie gotówki. Tu nie wydam dwóch złotych, tam czterech. W tygodniu
      się uzbiera. A kupując z kartą mam świadomość, że to też pieniądze - moje.
      Identyczne jak te w portmonetce.
      • ofelia1982 Re: pierwszy ważny element oszczędzania 18.11.09, 21:57
        ja mam tak samo - na szczescie są minima do płatności kartą i nie
        kupuję batonikaa lbo pierdółek, bo po prostu nie mam gotówki
        • only_marcopol Re: pierwszy ważny element oszczędzania 19.11.09, 12:11
          ofelia1982 napisała:

          > ja mam tak samo - na szczescie są minima do płatności kartą i nie
          > kupuję batonikaa lbo pierdółek, bo po prostu nie mam gotówki

          a u mnie sie to kończyklo tak ze dobierałam niepotrzebnie zeby było min 20 zł np uncertain
    • magdalaena1977 Re: pierwszy ważny element oszczędzania 18.11.09, 10:15
      kopiuję tu mój wpis z bloga oszczedzanie.net

      Nigdy nie zauważyłam u siebie większego wydawania jeśli płacę kartą. Przecież to te same pieniądze.

      I zastanawiają mnie te badania , które podobno dowodzą , że przez sam fakt płacenia kartą, konsument wydaje więcej niż wydałby płacąc gotówką. Niestety jakoś nie mogłam znaleźć dostępu do tych badań, żeby sprawdzić jakich grup dotyczyły i jakie były zasady badania. Czy grupy były naprawdę reprezentatywne. Czy może zakupoholicy mają większą skłonność do korzystania z kart , a sknerusy do ich omijania ? czy wzrost wydatków zależy faktycznie od formy płatności a nie od osobowości konsumenta ?

      Jedyne co mi się wygooglało to wypowiedzi dzienikarzy bez podania źródeł czy artykuł Ramseya www.daveramsey.com/article/the-truth-about-credit-card-debt/ , bazujący na tym, że McDonaldzie rachunki płacone kartą były dużo wyższe.
      To akurat mnie nie dziwi – jeśli kupuję jedną colę, to zapłacę gotówką żeby nie przedłużać kolejki, a jeśli płacę za lunch dla całej rodziny to wyciągnę kartę, bo chcę dostać darmowy kredyt i zapłacić za dwa miesiące a nie teraz.
      • histe Re: pierwszy ważny element oszczędzania 18.11.09, 13:01
        Idealne połączenie to rozsądne wydawanie drobnych sum gotówką i
        płacenie kartą - zmienilem bank i dzięki temu mam karte za 0zł i
        cash back 1% wbrew pozorom rocznie zwrotu jest kilkaset złotych (
        płace kartą za wszelkie możliwe wydatki powyżej kilkunastu złotych)
      • ofelia1982 Re: pierwszy ważny element oszczędzania 18.11.09, 22:00
        DOkładnie, nie sądzę, ze rachunki w McDo są wyższe przez kartę, lecz
        odwrotnie - płacimy kartą za większe rachunki (bo mozemy), a w
        przypadku małych sum uzywamy gotówki, bo głupio płacic 2zł kartąsmile
        • agnesp76 Re: pierwszy ważny element oszczędzania 18.11.09, 22:35
          niby głupio, ja kiedyś wyszłam załatwić jakieś sprawy urzędowe i przypomniało mi
          się, że miałam kupić i wysłać kartkę okolicznościową - wstąpiłam do empiku,
          wybrałam i przy kasie okazało się, że nie mam portfela - też mi było głupio, ale
          nie było limitów i 3,99 zł zapłaciłam kartą. To mój rekord wink Ale zdarza mi się
          płacić nieduże kwoty kartą.

          Zauważyłam, że kiedyś było sporo takich limitów w różnych sklepach, a teraz już
          od dłuższego czasu nie spotykam. Poza lidlem - od 20 zł - brakowało mi ok. 3 zł,
          musiałam z czegoś zrezygnować, żeby mi gotówki starczyło.
          • magdalaena1977 Re: pierwszy ważny element oszczędzania 18.11.09, 23:00
            agnesp76 napisała:
            > przy kasie okazało się, że nie mam portfela - też mi było głupio,
            > ale nie było limitów i 3,99 zł zapłaciłam kartą.
            Ja długo tak myślałam, ale teraz płacę kartą powiedzmy od 10 zł. Bo przekonałam
            się, że wolę mieć ten kredyt na jak największą sumę, a nawet drobne (i sensowne)
            zakupy powodują rozejście się 50 zł potem następnych 50 zł i konieczność
            wycieczki do bankomatu.

            I dlatego zastanawiam się nad kartą MasterCard Standard PayPass
            www.mbank.pl/indywidualny/karty/kredytowe/MasterCard_Standard/
            Co o niej myślicie ? jak z bezpieczeństwem ? czy te transakcje faktycznie będą
            szybsze ?
    • pompompom Re: pierwszy ważny element oszczędzania 18.11.09, 13:57
      Akcja z wczoraj: mam sto złotych i niestety w jednym banknocie.
      Jestem w pracy, dopadł mnie głód. Na terenie parku biurowego mamy
      kiosk. Miałam niewiele czasu, więc pójście na zakupy dalej nie było
      możliwe. Chciałam kupić coś co kosztowało 3,10. Wyciągam stówę - nic
      z tego - pani nie ma jak wydać. I to nie był problem w groszach, bo
      te 10 jakoś znalazłam w portmonetce. Problem było wydanie do setki.
      Kartą zapłacić można, ale od 10 złotych. Głód był duży i zaczynałam
      odczuwać ból głowy z tego powodu (mam tak zawsze jak jestem głodna).
      Chcąc, nie chcąc dokupiłam produktów do tych 10 złotych i zapłaciłam
      kartą.
      Może na tej podstawie szacuje się, że ludzie płacący kartą wydają
      więcej. Gdyby w kiosku nie było wymogu płatności kartą od 10 złotych
      wzwyż wydałabym tylko 3,10.
      • sav83 Re: pierwszy ważny element oszczędzania 18.11.09, 19:01
        pompompom napisała:

        > Kartą zapłacić można, ale od 10 złotych.

        Takie obostrzenie jest niezgodne z regulaminami organizacji płatniczych
        • pompompom Re: pierwszy ważny element oszczędzania 19.11.09, 18:26
          Wiele sklepów i punktów ma takie wymagania. od 10 złotych, a bywa ,
          że i od 20. I co można z tym zrobić? Napisać skargę? Do kogo? Czy
          już ktoś z was podjął taką próbę? Kiedyś na jakimś forum był taki
          temat i tam chyba wyszło, że jednak sklepy mogą wprowadzić taki
          rygor. Zresztą zdania były podzielone, z czego wynika, że nie ma
          jasnych przepisów. A może są? ratunku! w świecie finansów czuję się
          jak na pustyni bez kompasu.
    • agnesp76 Re: pierwszy ważny element oszczędzania 18.11.09, 19:24
      Oszczędność bądź rozrzutność dzięki kartom kredytowym to IMO kwestia świadomości
      - podobnie jak przytoczony wcześniej przykład "ile mam na koncie" - dla jednych
      to rzeczywista kwota na plusie, dla innych wolne środki, dla jednych fajna opcja
      odroczenia płatności, dla innych fajne pieniądze, które kiedyś trzeba będzie
      spłacić, ale w danej chwili się tym nie martwią.

      Po przeczytaniu wielu wątków na tym forum, gdzie wypunktowane są wydatki jest
      często pozycja "kredyt na karcie". Dla mnie początkowo było to niezrozumiałe -
      dlaczego to osobna pozycja, skoro w tym są inne wydatki, wzięte pod uwagę pewnie
      w punktach: ubranie, jedzenie itp. No ale potem dotarło do mnie, że nie wszyscy
      korzystają z karty tak jak ja. Dla mnie to możliwość skumulowania wydatków i
      odroczenie płatności o jakiś czas. Kartą robię tylko zakupy (kontroluję na
      bieżąco jak kwota przyrasta) i co miesiąc spłacam 100%, więc nie płacę żadnych
      odsetek. Opłatę roczną za korzystanie z karty mi zwracają, ponieważ karta jest
      używana.

      W najbliższym czasie muszę kupić kuchenkę, część kwoty już mam i zapłacę kartą -
      wtedy gdy będę spłacać, to już będę mieć całą kwotę na kuchenkę, więc też spłacę
      całość.

      Mnie prędzej rozchodzą się drobne, ale nad tym też można zapanowaćsmile
      • magdalaena1977 Re: pierwszy ważny element oszczędzania 18.11.09, 22:55
        agnesp76 napisała:

        > Po przeczytaniu wielu wątków na tym forum, gdzie wypunktowane są wydatki jest
        > często pozycja "kredyt na karcie".
        Ja robię tak, że w kolumnie bilans mam podliczone:
        in plus: gotówka, konto, drugie konto, euro według kursu NBP, ewentualnie jakieś
        wierzytelności
        in minus: bieżący dług na karcie, zaległy dług na karcie (czyli po zamknięciu
        limitu czekający na spłatę w ostatnim możliwym dniu).

        Wydatki zapisuję w dniu wydania.
        A czasami zdarzają mi się wierzytelności - np. czekam na forsę za zwrócony towar.
      • krzysztofsf Re: pierwszy ważny element oszczędzania 19.11.09, 03:02
        Dokladnie tak samo korzystam.
    • ofelia1982 Re: pierwszy ważny element oszczędzania 18.11.09, 21:53
      No popatrz, a ja mam odwrotniesmile
      Nie cierpię miec gotówki w portfelu i tego unikam, bo mi się
      pieniądze rozchodzą. Płacę kartą, po m-cu robię analizę wydatków,
      nie kupuję kompulsywnie, więc nie tracę kontroli nad wydatkami..
      Dla mnie akurat karta działa..
Pełna wersja