bytom6
13.11.09, 21:59
Moim pierwszym ważnym elementem oszczędzania było zaprzestanie
płacenia kartą, wyciągam raz na jakiś czas pełną kwotę z bankomatu i
z tych pieniedzy płacę w sklepach za żywność chemię, ubrania,
wszystko.
Ja moze jestem nienormalna i zatraciłam się w płaceniu kartą, ale
niestety, tak chyba było.
teraz gdy płacę gotówką, wiem ile mam pieniędzyw portwelu,
zastanawiam sie, czy na pewno potrzebuję kupic pieczywo (nie jem
pieczywa, ale często kupowałam, bo pewnie będę miała ochotę), sok w
skepie społem pod domem za 5zł, ryż, którego mam w domu pod
dostatkiem i nie potrzebuję więcej zapasów, i wiele by wymieniać.
Kupuję to, czego potrzebuję, a nie dlatego, ze akurat jestem w
sklepie i moge zrobic wieksze zakupy na zapas.
Wieksze zakupy robie w biedronce, wydaje kilka dziesiat zł raz na
jakis czas i kupuje podstawowe produkty jak mi sie zechce boczniaków
w tygodniu to oczywiscie kupuje - ale za tą gotówkę którą mam w
portwelu. I nie kupuje pod domem soków, oleju, nabiału i mięs, bo
ich ceny są o kilkadziesiat procent drozsze niż w marketach lub
dyskontach.
wygadałam sie