Wędlina

19.11.09, 06:38
Witam!
Od dawna śledzę forum ale nigdy się wypowiadałam. Stosuję się do rad, zapisuję
wydatki itp. Robię to dość dokładnie i dzięki temu czuję, że mam spora
kontrolę. Po ostatniej analizie zdecydowałam, że zapytam Was, Forumowicze o
zdanie. Zastanawia mnie ilość zjadanej przez nas wędliny.
Jest nasz troje: mąż, ja i dwuletnie dziecko. Miesięcznie zjadamy ok 7-8 kg
wędliny... Uściślając jest to wędlina + ser żółty (liczę to razem). Szczerze
mówiąc ta liczba trochę mnie przeraża. 8 kg? W sumie wydajemy na nią ok
130-150zł miesięcznie. Dodam, że na śniadanie w tygodniu (pn-pt) zawsze są
kanapki z wędliną; do pracy również.
Proszę, podzielcie się opinią: dużo to czy mało. Jak to wygląda u Was?
    • krzysztofsf Re: Wędlina 19.11.09, 07:47
      aganula1 napisała:

      > Witam!
      > Od dawna śledzę forum ale nigdy się wypowiadałam. Stosuję się do rad, zapisuję
      > wydatki itp. Robię to dość dokładnie i dzięki temu czuję, że mam spora
      > kontrolę. Po ostatniej analizie zdecydowałam, że zapytam Was, Forumowicze o
      > zdanie. Zastanawia mnie ilość zjadanej przez nas wędliny.
      > Jest nasz troje: mąż, ja i dwuletnie dziecko. Miesięcznie zjadamy ok 7-8 kg
      > wędliny... Uściślając jest to wędlina + ser żółty (liczę to razem). Szczerze
      > mówiąc ta liczba trochę mnie przeraża. 8 kg? W sumie wydajemy na nią ok
      > 130-150zł miesięcznie. Dodam, że na śniadanie w tygodniu (pn-pt) zawsze są
      > kanapki z wędliną; do pracy również.
      > Proszę, podzielcie się opinią: dużo to czy mało. Jak to wygląda u Was?

      Jest to 150-200 g dziennie na dorosla osobe, minus odrobina dla dziecka.
      Wedlug mnie ilosc nie przeraza.
      Lepiej zjesc mniejsza ilosc tresciwych kanapek, niz robic tanie kanapki, grubo zawalone tluszczem z czyms niezdrowym, w duzej ilosci, zeby zabic głód.

      Kiedys mialem okres zabierania kanapek z pasztetami lub pasztetowa (tanio, szybko sie smaruje i mi to smakuje). Po kilku miesiacach konsekwencje byly nieciekawe - dobilo mi znaczna nadwage.
    • mizi_mizi Re: Wędlina 19.11.09, 14:41
      chyba nie jest tak źle: nas jest dwójka i co tydzień kupuję ok 1 kg
      wędliny + ew. dokupuję jakie 25 dag. Do tego ok. o,5 kg sera...
      wychodzi podobnie smile

      mnie tylko przerażają ceny - jeszcze trochę i pęknę i zacznę piec
      mięsko sama :]
    • default Re: Wędlina 19.11.09, 15:13
      O matko, to jakaś potworna ilość !! Nie znudzą się Wam te kanapki -
      ciągle tylko wędlina i wędlina, w dodatku wędliny obecnie są raczej
      obrzydliwe, z Twojego wyliczenia wynika, że kupujesz te po niecałe
      20 zł/kg, toż to sam syf. U nas wędliny wychodzi (na dwie dorosłe
      osoby) nie więcej jak 1 kg miesięcznie, ale jak już kupuję to z tych
      po 30-50 zł za kg. Zresztą wolimy inne kanapki - z pastami
      twarogowymi, rybnymi, jajecznymi, warzywnymi, z domowym smalczykiem
      z cebulką, z własnoręcznie upieczonym mięsem czy klopsem. I taniej,
      i smaczniej, i zdrowiej.
    • volta2 Re: Wędlina 19.11.09, 15:34
      już masz sensowne wyliczenie ilości, jak jeszcze w tym mieścisz
      parówki dla dziecka - to super.

      ja mam upodobanie do wędliny soute, czyli bez chleba, kupuję np.
      wędzoną polędwicę/taką półsurową - 30 dkg i sama ją zjadam w pół
      godzinki - w domu nawet nikt nie wie, że była(dzieci nie jadają, mąż
      za surowym też nie przepada, więc kupuję dla siebie)

      polecam od czasu do czasu upieczenie samodzielne

      ja odkąd zaczęłam kupować pasztety za 40-50 zeta za kg - wymiękłam i
      zaczęłam je robić sama - teraz czuję różnicę w smaku, mimo iż były
      to tzw. pasztety domowe.

      co do serów - się nie wypowiem, ale jakbyś upiekła sama boczek,
      karkówkę to myślę, że i podniebienie by zyskało i portfel.

      no i szukać tańszych zamienników - twarożek do pieczywa, jajko na
      twardo, czasem śniadanie na słodko - miód, dżem a czasem wręcz
      przeciwnie - śledź w oleju czy rybka z puszki.
      my chwilowo zamieszkaliśmy w innym rejonie świata i wędliny tu mają
      OBRZYDLIWE - więc nasze śniadania są j/w, wędlina albo przysyłana z
      polski(rarytas i nieczęsto) albo szprotki na kanapkę, matias, jajka
      na miękko i naleśniki w weekendy, no i zupy mleczne w tygodniu dla
      dzieci z płatkami różnej maści(też zresztą przysyłanymi z kraju),
      wątróbka z cebulką do chleba też dobrze smakuje i potem na zimno też
      można zjeść.
      ktoś pisał o klopsie do kanapki - nie stosuję, ale można też upiec
      pieczeń z mięsa mielonego i kroić na plastry(zamiast kupnej mielonki)

      w sumie to tak do końca nie wiem, czy prosisz o analizę finansową,
      ilościową czy pytasz jak można taniej urozmaicić menu.
      ale zakładam że z każdej strony dostaniesz tu pomocsmile

      i zauważyliśmy że całkiem nieźle funkcjonuje się bez wędlin.

    • blasphemy Re: Wędlina 19.11.09, 15:40
      To bardzo dużo. Masz co miesiąc prosiaka na sumieniu, nie
      wspominając o własnym zdrowiu (sól, konserwanty itd)
      • kostruszka Re: Wędlina 19.11.09, 16:12
        My zjadamy najwyzej 1,5 kg wędliny oraz ok. kg sera żóltego (rodzina 2+2, z tym
        że trzylatek jeszcze w ustach nie miał wędliny, bo nie lubi).
        Zasada jest taka - jeśli na śniadanie jest wędlina, to kolację jemy "na słodko".
        Do pracy robię kanapki z domowym pasztetem, powidłami, białym serem w plastrach,
        żółtym serem i warzywami, czasami też z wędliną, ale rzadko (częściej mężowi).
        Zazwyczaj kupuję wędlinę w cenie powyzej 30 zł, wiec zjadanie ilości, o jakiej
        piszesz, szybko by nas zrujnowało wink
    • iza1973 Re: Wędlina 19.11.09, 16:23
      Mi się zdaje, że odpowiedzi dostaniesz bardzo zrożnicowane. Osoby "mięsożerne"
      napiszą Ci, że wydają podobnie. Mnie również podane przez Ciebie kwoty i ilości
      nie szokują. Z drugiej strony będą osoby które dobrze funkcjonują bez mięsa i
      kanapka z jajkiem na twardo jest ich ulubionym drugim śniadaniem, albo jogurt z
      musli na pierwsze. Więc nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Mamy różne upodobania
      żywieniowe, i nie ma jednej najlepszej na świecie diety.
      Ale - jeśli zadajesz pytanie, to znaczy że coś Cię nurtuje smile
      Ja bym zrobiła 2 rzeczy:
      -spróbowała trochę urozmaicić menu kanapkowe. i w domu i w pracy. popróbujcie co
      Wam smakuje, i naprawdę czujecie się nasyceni. może jajecznica, może tuńczyk do
      kanapek, może pasta z makreli, itp. przepisów w necie jest mnóstwo, więc na
      pewno znajdziecie coś co urozmaici kanapki i nie będzie to tylko bulka z szynką.
      Ale ja Was doskonale rozumiem, bo jakoś płatkami owsianymi nie potrafię się
      najeść, niestety.
      -poza kupowaniem gotowych, zaczęłabym sama robić wędliny na kanapki. tak żeby
      się nie narobić ale żeby smaczne było. pierwsze - to oczywiście pieczenie. po
      zapeklowaniu, albo bez peklowania, jak wolicie. jeśli kupisz schab w promocji po
      np 14 zl/kg to po upieczeniu masz super wędlinkę za chyba 18 zł. taniej niż w
      sklepie, i wiesz co jesz.
      drugi sposób - to wędliny nie pieczone, ale gotowane, albo przygotowywane w
      szynkowarze. próbowałam tego wynalazku 2 lata temu, i można zrobić naprawdę
      smaczne wędliny. sporo przepisów jest tutaj:
      www.wedlinydomowe.pl/
      szynkowar można kupić na allegro za jakieś 80 zł.
      przy okazji zapraszam na mojego bloga:
      finansekobiecareka.blox.pl/html
      na który właśnie szykuję wpis o moich przygodach z szynkowarem, i jak się to ma
      do oszczędzania smile wpis pewno opublikuję w weekend.
    • przeciwcialo Re: Wędlina 19.11.09, 16:24
      Nie nudzi was jedzenie tych wedlin?
      A twarogi, dxemy, pasty, jajka, ryba?
    • asia.asz Re: Wędlina 19.11.09, 16:40
      my jemy mniej, z 1.5 kg na mies, kanapki glownie z warzywami, serem, syn z dzemem
      czasem robie sama wedliny ale zwykle po prostu ich nie jemy a "zapotrzebowanie" na mieso zaspokajamy podczas obiadu (codziennie musi byc albo mieso albo ryba)
      • blondteaser Re: Wędlina 19.11.09, 17:25
        Witam! U nas na tydzien wychodzi jakies 70 dag wedliny, glownie szynka lub
        salami. Jest nas dwoje plus dziesieciolatek z duzym apetytem. Na pewno ta ilosc
        by nie wystarczyla gdyby nie zamienniki, a sa to:
        - tunczyk+ posiekane pomidory i cebula+ majonez lub oliwa
        - posiekane jajka+ przyprawa curry, sol i odrobina masla
        Fajne sa tez kanapki z serem zoltym i suszonymi pomidorami w oliwie.
        Jesli zostana mi z obiadu kotlety mielone, pieczony kurczak czy smazona ryba to
        tez zuzywam do kanapek.
    • issys Re: Wędlina 19.11.09, 17:15
      hmm ja na kg nie liczyłam ale miesięcznie wydaję coś kolo 130 zł na wędlinę i
      mięso. Mięso wołowinę i wieprzowinę jak już mam dość drobiu. Bo drób mam ze
      "swojego" a raczej rodziców kurnikawinksmile
    • aggasz82 Re: Wędlina 19.11.09, 17:28
      Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Te krytyczne również - może zmobilizuje mnie
      to do zmiany naszego jadłospisu.
      Po pierwsze ja początkowo nie notowałam ilości tej wędliny tylko kwotę - ilość
      dopiero od trzech miesięcy i powiem szczerze, że mnie to przeraziło. Dlatego
      chciałam porównać.
      Kupujemy za taką cenę za jaką nas stać, niestety...
      Większość tej ilości zjadamy w pracy na kanapkach (ja jedną tzw."podwójną", mąż
      trzy). Do takich podwójnych trzeba więc nieco więcej wędliny. Na samo śniadanie
      jemy bardzo mało. Dziecko w 90% ser żółty. Wędlina sporadycznie.
      Jeśli chodzi o twarogi to moim zdaniem do pracy nie bardzo się nadają.
      Jeśli chodzi o płatki na mleku to na śniadanie raczej odpadają. Nie jemy takiego
      tradycyjnego śniadania przy stole - po prostu podczas przygotowywania kanapek do
      pracy przegryzamy po jednej i już. Dziecko je kaszę na mleku a później tylko
      serem żółtym się zapycha bo bardzo lubi.

      Powiem szczerze, że część Waszych wypowiedzi mnie załamała. Nie sądziłam, że to
      aż tak bardzo dużo...
    • listopad2009 Re: Wędlina 19.11.09, 17:29
      My nie przepadami za wędlinami, nie wiem, czy ze 2 kg miesięcznie
      się tego uzbiera, wątpię... za to serów jemy b. dużo, wiele
      kilogramów w miesiącu, dużo żóltych, białych, brie i wiele wiele
      innych, bo my serowi jesteśmy...
    • woman-in-the-city Re: Wędlina 19.11.09, 17:34
      Praktycznie nie jadamy wedlin sklepowych za wyjatkiem sporadycznie kupowanych, w
      ramach urozmaicenia wędlin suchych np. kabanos lub dobrej jakości szynka.
      Koszty to nieodczuwalne. Jesli już czujemy potrzebe to sami robimy wędliny,
      zdarza się też upiec pasztet, ale na codzień preferujemy na kanapkach sery,
      ryby(np śledzie w róznych wersjach: po grecku, po mysliwsku, z czosnkiem etc),
      wędzona makrelę solo lub z serem białym, powidła, pasty robione z warzyw i
      jajek,etc. Jest tyle alternatyw i gdybym kupowała same wedliny od 30 zł za kg to
      raz: szybko by nam to obmierzło, a dwa zaburzyłoby to z deka nasz zywieniowy
      budżetsmile
      • blondteaser Re: Wędlina 19.11.09, 17:47
        Ja mam wybrednego faceta co ani powidel ani twarogow nie tknie. Dobrze ze
        chociaz jajka je, ha ha
        • mirka_sm Re: Wędlina 19.11.09, 20:33
          duzo, ale po prostu dlatego, ze jecie duzo kanapek. u nas kanapki sa
          tylko na kolacje i w weekendy, a i to nie zawsze. ja kupuje ok. 60
          dag wedlin tygodniowo, do tego ser. Wiec radzilabym mniej kanapek,
          wiecej salatek albo pieczone mieso zamiast wedliny, zwlaszcza na
          kolacje. Pasty- super pomysl, ja uwielbiam, ale nie mam czasu robic.
          Kanapki ludzie jedza nawykowo bo to najprostsze jedzenie.
          • default Re: Wędlina 20.11.09, 07:58
            mirka_sm napisała:

            > Pasty- super pomysl, ja uwielbiam, ale nie mam czasu robic.

            A ileż to czasu zajmuje zrobienie pasty np. jajecznej ? Tyle ile
            gotują się jajka na twardo, potem rozdziabanie widelcem i
            wymieszanie ze szczypiorkiem, majonezem albo ketchupem, to nie
            zajmuje więcej jak dwie minuty. Albo tzw. awanturka - puszka
            szprotek w pomidorach, kawałek białego sera - rozgnieść razem,
            doprawić pieprzem i papryką - 3 minuty. Z makreli - wędzoną makrelę
            obdłubać ze skóry i ości, posiekać kiszony ogórek i cebulę,
            wymiąchać wszystko razem z majonezem. Góra 10 minut.
            Nie chce Ci się robić, a nie to że "nie masz czasu". smile
            • anyx27 Re: Wędlina 20.11.09, 23:23
              Co to za wedlina za mniej niż 20pln za kg? pies mielony z budą? i dziecku to
              dajesz? pewnie paróweczki tez je? Ja rozumiem, że mozna nie mieć kasy, albo nie
              chcieć wydawac na 8kg wedliny 400pln, ale dziecko je takie małe ilosci, że można
              kupić droższą wedlinę, chocby dla niego.
              Kupuję raz w tyg. w PiP 40dag wędliny z samego mięska i przypraw za ok.
              40-50pln/kg. dzielę na 2 i mrożę jedną porcję. My wedlin raczej nie jemy, ale
              dla młodej (5lat) akurat smile a parówki to nigdy nie jadła smile
    • anmala Re: Wędlina 21.11.09, 19:39
      Nigdy nie liczyłam ile mięsa/wędliny jemy w miesiącu. Ale pewnie dużo, rodzina
      zdecydowanie mięsożerna. My w tej chwili prawie od pół roku nie kupujemy wędlin
      w sklepach, niezależnie od ceny pakowane są w nie spore ilości konserwantów,
      sprawdzałam na dziecku - momentalnie dostaje uczulenia. Wędlinę kupujemy od
      gościa, który robi tzw produkty regionalne i za wędlinę płacimy ok 22-25 zł/kg,
      a dziecko nie ma uczulenia. Wędlina wyschnie ale nie zrobi się obślizgła. Więc
      cena akurat nie jest miarodajną wartością.
      • anyx27 Re: Wędlina 21.11.09, 19:48
        anmala napisała: My w tej chwili prawie od pół roku nie kupujemy wędlin
        > w sklepach, niezależnie od ceny pakowane są w nie spore ilości konserwantów,
        > sprawdzałam na dziecku - momentalnie dostaje uczulenia. Wędlinę kupujemy od
        > gościa, który robi tzw produkty regionalne i za wędlinę płacimy ok 22-25 zł/kg,
        > a dziecko nie ma uczulenia. Wędlina wyschnie ale nie zrobi się obślizgła. Więc
        > cena akurat nie jest miarodajną wartością.

        a kto pisał, że cena jest miarodajną wartością? Pojedź sobie do Piotra i pawła,
        poczytaj składy wędlin, kup tę od Wolarka (tylko mięso i przyprawy). Poczujesz
        różnicę w smaku, zapachu i gwarantuje ci, ze dziecko uczulenia nie dostanie. a
        wedlina ta nie robi się obslizgła, tylko własnie wysycha.
        • anmala Re: Wędlina 21.11.09, 20:01
          Tylko po co mam płacić 50 zł/kg skoro płace połowę ceny i też mam mięso i
          przyprawy. I jedna rzecz, żeby wędliny mogły być sprzedawane w marketach muszą
          spełniać normy UE a te niestety nakazują pakowanie konserwantów. Wyjątki to
          produkty tzw regionalne, nie wiem jak się to ma do towarów PiP i nie zamierzam
          testować na dziecku.
          • anyx27 Re: Wędlina 21.11.09, 20:11
            anmala napisała:

            > Tylko po co mam płacić 50 zł/kg skoro płace połowę ceny i też mam mięso i
            > przyprawy. I jedna rzecz, żeby wędliny mogły być sprzedawane w marketach muszą
            > spełniać normy UE a te niestety nakazują pakowanie konserwantów. Wyjątki to
            > produkty tzw regionalne, nie wiem jak się to ma do towarów PiP i nie zamierzam
            > testować na dziecku.

            Śmieszne jest to co piszesz, bo nie chcesz testować na dziecku dobrych,
            sprawdzonych wedlin, ze wszelkimi certyfikatami itd, a jednak testujesz
            kupując u kogoś, kto pewnie nie ma nawet połowy potrzebnych zezwoleń i badań.
            • anmala Re: Wędlina 21.11.09, 20:24
              Właśnie, że ma certyfikaty, prowadzi zarejestrowana działalność i z racji tego,
              że produkuje produkty tzw regionalne podlega większym kontrolom niż producenci
              masowi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja