Pomysły na jedzenie...na uczelnię

29.11.09, 23:27
Witajcie, może Wy macie pomysły na jakieś potrwawy (nie kanapki),
które mogę zabierać na uczelnię.
Problemem nie jest tu kwestia oszczędzania co fakt,że w budynku w
którym mam zajęcia po prostu nie ma co zjeść. Są niby kanapki, ale
tych do ust nie wezmę. Są opcje typu zapiekanki, ale to też nie dla
mnie.
Zajęcia mam zwykle cały dzień, a najdłuższa przerwa 10 minut. Niby
mogę wyjść coś zjeść, ale to zajmie jakieś 30-60 minut.
Dodatkowo mój ogranizm nie toleruje jedzenia kanapek przez cały
dzień.
Myślałam o sałatkach, ale te, zwykle robione dzień wcześniej robią
się "kapciowate".
Z góry dziękuje za wszelkie pomysły (również opcje ekonimicznie
mile widziane).
Pozdrawiam
    • gad.forumowy Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 30.11.09, 01:05
      Kapciowatą sałatkę wystarczy porządnie wymieszać, bo na dno naczynia spływa woda. Wtedy da się zjeść.
      • grosikowa Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 30.11.09, 09:53
        Też jestem długo na uczeli ,czasami od 8 do 20, moje pomysły to
        brokuły na parze (jeśli lubisz zimne warzywa), surówki owocowe plus
        pieczona pieś z kurczaka, noszę to w pojemniczku plastikowym plus
        sztućce. W termosie herbata lub kawa. Na uczelni jest stołówka ale
        ceny trochę za wysokie a i wieczorem już nic nie ma.
    • agnesp76 Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 30.11.09, 10:08
      Sałatki - składniki przygotować wieczorem, a rano tylko połączyć, polać sosem, a
      wymieszać przed jedzeniem.
      • kasiamat00 Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 01.12.09, 08:24
        Można też po prostu wziąć na uczelnię dwa pojemniki - jeden duży na sałatkę,
        drugi mały z sosem i wymieszać tuż przed zjedzeniem albo godzinę czy dwie
        wcześniej, jeśli składniki powinny się przegryźć.
    • puniaa Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 30.11.09, 11:25
      Polecam świetny blog pt. Śmierć kanapkom!!! w którym w dziale "na wynos" jest
      mnóstwo propozycji posiłków do zabrania ze soba do pracy, na uczelnie itp. Co
      prawda jest to blog wegetarianki, ale posiłki sa tak urozmaicone, że każdy
      znajdzie tam coś dla siebie.
    • agulle Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 30.11.09, 21:18
      ja robiłam sobie sałatki makaronowe np:
      kotlet z obiadu w kostkę, makaron swiderki były podstawą i do tego:
      - ugotowane na parze brokuły, kalafior, marchewka i sos winegret.
      - salami paprykowe (a'la pepperoni) w kostkę, oliwki, marynowane
      pieczarki albo karczochy + sos włoski;
      • nessska Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 30.11.09, 21:43
        o, ubiegłaś mnie z sałatkami makaronowymi. Inna wariacja to takie z ryżem albo z
        kaszą, można do tego dodać cokolwiek, nawet na chybił trafił, nie zrobi się
        kapciowate, bo kasza/ryż wchłoną wodę.
        • anula36 Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 01.12.09, 09:43
          a moze jakas gestsza zupa, albo danie 1 garnkowe w termosie. Zimne salatki w zimie tak srednio wchodza dzien w dzien - przynajmniej mnie.
          • aniolek03 Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 07.12.09, 18:26
            a moze w ogole mala kuchenke,garnki i cos na miejscu
            upitrasictongue_out
            albo grila zrobic na parkingutongue_out
            sory ale rozsmieszylo mnie chodzenie z zupa w termosie
            na zajecia
            • cornerek Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 07.12.09, 20:47
              Zupy akurat wychodzą stosunkowo tanio na stołówkach czy w barach. U
              mnie - od dwóch do trzech złotych. Moim zdaniem zupy w termosie nie
              warto nosić.
              • madziulka_wawa Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 07.12.09, 21:20
                u mnie po prostu nie ma stołówki.
                nie chodzi o pieniądze.
                • cornerek Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 07.12.09, 21:36
                  Przepraszam. W tak zwanym międzyczasie zdążyłem zapomnieć od czego
                  zaczął się wątek...
    • paszczakowna1 Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 01.12.09, 11:25
      Jak nie masz czasu na przyrządzanie jedzenia, bardzo polecam łuskany słonecznik
      (kaloryczny i sycący, zdrowy, niedrogi) a do tego jakieś owoce czy pomidory lub
      paprykę. W opcji droższej słonecznik do zastąpienia przez orzechy lub migdały.
    • solejrolia Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 01.12.09, 23:42
      jako alternatywę do kanapki często zabieram do pracy jogurt do picia i bułkę
      maślaną, kajzerkę albo z ziarnami. sok kubuś. banan. coś z obiadu z poprzedniego
      dnia ( np. krokieta z pieczarkami, tartę z warzywami, zapiekankę makaronową,
      risotto, kielbasę grillowaną).
      • babeth kotleciki sojowe sałatki z winegret 02.12.09, 09:41
        W czasach studenckich miałam pracę wyjazdową wtedy przygotowywałam sobie
        kotleciki sojowe do kanapek i do sałatek. Sałatka pożywna z sosem winegret:
        sałata + kukurydza + fasola czerwona + ser żółty w kosteczkę to można
        przygotować wieczorem. Sos winegret: oliwa z oliwek (2 łyżki), ocet winny (1
        łyżka), musztarda (1 łyżka); te proporcje odpowiednio zwiększasz, sos winegret
        możesz robić na bieżąco lub na zapas i trzymać oddzielnie np w słoiczku w
        lodówce. Ważne żeby składniki przygotować wieczorem, rano połączyć ale wymieszać
        sałatkę dopiero przed zjedzeniem. Wtedy nie "skapcieje", najbardziej odporna na
        "skapcenie" a przy tym wydajna jest sałata lodowa (w dyskoncie kupisz za ok. 3
        zł nam wystarcza na min. 4 duże porcje sałaty).
    • agpagp Re: Pomysły na jedzenie...na uczelnię 02.12.09, 10:22
      Co prawda już nie studiuję ale pracę mam wyjazdową i najczęsciej zabieram
      - twarozek wymieszany z warzywami
      - zawijaski z sałaty ( liść sałaty na to plaster sera, szynki , strąk papryki
      zawijam i dwoma napycham się jak nic)
      - sałatki ( jajka są podstawą bo mają niski indeks glikemiczny i długo nie czuję
      się głodna)
      - same jajka na twardo też zabieram ale nikomu nie przeszkadza gdy je jem
      -jogurt i owoce
      Jestem na dwóch dietach - na jednej byłam cały czas głodna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja