madziulka_wawa
29.11.09, 23:27
Witajcie, może Wy macie pomysły na jakieś potrwawy (nie kanapki),
które mogę zabierać na uczelnię.
Problemem nie jest tu kwestia oszczędzania co fakt,że w budynku w
którym mam zajęcia po prostu nie ma co zjeść. Są niby kanapki, ale
tych do ust nie wezmę. Są opcje typu zapiekanki, ale to też nie dla
mnie.
Zajęcia mam zwykle cały dzień, a najdłuższa przerwa 10 minut. Niby
mogę wyjść coś zjeść, ale to zajmie jakieś 30-60 minut.
Dodatkowo mój ogranizm nie toleruje jedzenia kanapek przez cały
dzień.
Myślałam o sałatkach, ale te, zwykle robione dzień wcześniej robią
się "kapciowate".
Z góry dziękuje za wszelkie pomysły (również opcje ekonimicznie
mile widziane).
Pozdrawiam