MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-)

02.12.09, 12:43
Zawsze lubiłam wszystko zbierac , kolekcjonowac itd .,segregowac i
TRZYMAC
Z tego powodu moje szafy i szafki pękaly w szwach ...a ja nie mogłam
nigdy niczego znależc smile

Ostatnio pozbywam sie róznych zbędnych rzeczy ...i czuje sie z tym
dobrze , jak nigdy .

1)ubrania -wszystko ,czego nie ubrałam przez ostatni rok ma wylot
2)gazety -przeglądam , doczytuje artykuły i to samo
3)Kosmetyki -praeglam co ma krótki zywot i to wykańczam ...wszystkie
nietrafione kremy zuzywam "do rąk"
    • serendepity Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.12.09, 13:21
      Przeprowadzka to dobry pretekst do takich porzadkow wink

      Po tym jak musialam "spakowac" 5 lat zycia w 3 dni nie zbieram juz "smieci". A
      jak chce kupic jakies duperele ozdobne to od razu mysle o przeprowadzce i o tym
      co ja potem bede z tym robic w przyszlosci i czy potrzebuje kolejny zajmowacz
      miejsca. Dzieki temu podejsciu kupuje juz tylko male pamiatki z podrozy.
      • ladyjm Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 03.12.09, 16:21
        dokladnie - po 5ciu przeprowadzkach juz nie zbieram gratow tylko wywalam na
        bierzaco.
    • ula27121 Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.12.09, 13:33
      Ja nie cierpię gromadzić. Uwielbiam wyrzucać i czasem tego żałuję. Ale pilnuję,
      żeby mieć luz w szafach, szufladach...dlatego też nie lubię kupować na zapas,
      czy dla tego że jest w promocji. Ma to swoje dobre strony ale czasem żałuję, że
      coś wyrzuciłam.
    • joana.mz Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.12.09, 13:43
      zazdroszczę takiego podejścia. mi niestety nie udało się jeszcze
      wprowadzić tego w życie. W ostatnich latach miałam 4 przeprowadzki i
      pakowanie pierdół było koszmarem. Najgorsze są bibeloty (często
      prezenty), które zawalają regały z książkami...
    • woman-in-the-city Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.12.09, 13:59
      Ja kolekcjonowac latami ubrań, czy kurzołpaczy nie lubię, bardzo natomiast lubię
      minimalizm we wnętrzach nie tylko szufladsmileTrudno wprawdzie o minimalizm jak się
      ma ograniczone mozliwosci, ale do tej pory mi się udawało, motywacją moją jest
      niechęc do rupieciarni i wrodzone umiłowanie porządku.
      Na bieżąco wyrzucam koszule, swetry etc. męza w których już nie chodzi, ubrania
      swoje i synka, te w dobrym stanie ladują w kontenerze Pck, te ze śladami
      używania w koszu na śmieci, a w stanie idelnym na allegro. Większosc rzeczy
      codziennego użytku mam pochowane i regularnie segregowane, a jak miejsca na
      przechowanie brak to wywalam bez żalu do piwnicy lub w kosmoswink
      Pojecia nie mam ile musiałabym posiadac szaf i dodatkowych kwadratowych metrów,
      by np. ciuchy z kilku lat przechowywac. Co do pamiątek z podróży to lubię
      nietuzinkowe breloki, a te miejsca wiele nie zajmują. Gorzej z ksiażkami, ale
      częsc wywożę do rodziców, a meble, czy rzeczy większe gabarytowo pozostawiam pod
      śmietnikiem i zawsze szybko znikająsmile
    • sillywalk Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.12.09, 14:17
      Z tym wyrzucaniem niepotrzebnych rzeczy przy przeprowadzkach to święta racja,
      przy pierwszej zabierałam bibeloty, takie rzeczy które wydawały mi się być
      konieczne, przy drugiej wywaliłam połowę, a przy trzeciej już totalnie
      oczyściłam się z nieprzydatnych i niepraktycznych.

      A jednak zbierają się nowe sterty gazet. W domu rodzinnym mam strych na którym
      mam jeszcze gazetki kupowane w dzieciństwie, wszystkie zeszyty z podstawówki i
      najważniejsze zabawki. Teraz nie mam na to miejsca, ale z chęcią bym sobie
      sprawiła taki strych,żeby potem móc do niektórych rzeczy wrócić wink.

      A tak generalnie to nie lubię durnostojek.
    • pieskuba Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.12.09, 14:29
      Jestem chomikiem średniej wielkości. Małżonek jest ogromnym,
      przewielkim mega-chomikiem, delikatna prośba o wyrzucenie
      półtorametrowego stosu gazet spotyka się z oburzeniem i urazą.
      • zooba Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.12.09, 15:12
        Tak sobie wyobraziłam twojego przewielkiego męża-chomika smile, słodki musi być wink
        • pieskuba Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.12.09, 15:25
          To jest oczywiście chomik mentalny, nie fizyczny. ale małzonek
          istotnie udany. Ze słodkim też ma dużo wspólnego :o)
          • lacktris Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 03.12.09, 08:30
            chomikowanie gazetek małżonka to pikuś, mój małżonek oprócz gazetek lubi jeszcze
            trzymać pudełka. Ma pokaźną kolekcję pudełek po telefonach, które już dawno
            zakończyły swoją egzystencję, po wieży co dostał na 18 urodziny, po siodełku do
            roweru i jeszcze wiele innych. Wszystkie naturalnie są niezbędne. Na szczęście
            nie ma tej kolekcji skatalogowanej, więc czasem cichaczem uda mi się coś
            wyrzucić smile
            • zooba Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 03.12.09, 11:36
              O matko, dokładnie jak mój! Oficjalna wersja jest, że w momencie awarii
              trzeba/można zapakować w oryginalny karton, ale pudła stoją latami w piwnicy,
              sprzęty dawno po gwarancji...
              • jop Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 03.12.09, 22:15
                Mój też. Po telefonach, monitorach, płytach głównych...
              • martabg Nie trzeba mieć opakowań 04.12.09, 10:36
                forumprawne.org/prawa-konsumenta/42204-reklamowany-towar-musi-byc-zapanowany.html
    • agpagp Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.12.09, 14:46
      ja jestem chomikiem i to strasznym ale przeszło mi kiedy facet z którym kiedyś
      się umówiłam raz i drugi zaprosił mnie do domu i się okazało że po wejściu do
      korytarza nie mogę przejść do kuchni bo jestem za gruba ! A jak się jakoś
      przepchnęłam to w kuchni nie było na czym siedzieć bo wszędzie stała jego
      kolekcja - facet zbierał niemal wszystko a przede wszystkim stare radia i
      telewizory.
      Od tamtej pory - schudłam 15 kg , nie zadaję się że świrami wink bardzo walczę ze
      swoim chomikiem.
    • marzeka1 Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.12.09, 19:08
      Nie znoszę chomikowania, postawy "przydasię", od lat stosuję metodę beatrix_75.
      Kosmetyki- tyle, ile potrzebuję+ po jednej rzeczy w zapasie (nie znoszę, jak
      skończy mi się krem, tonik,szampon, pasta), gazety- po przeczytaniu- wyrzucam,
      kurzołapów- nie zbieram i nie wystawiam.
      • b-b1 Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.12.09, 22:29
        To ja Wam bardzo, ale to bardzo zazdroszczę!!
        Mam manię chomikowania przede wszystkim ubrań-nie niszczę, kupuję mało i dobre
        marki, ale przez naście lat nazbierało się tego od groma.. więc na zasadzie, że
        kiedyś się przyda, albo jeszcze lepiej-dzieci niedługo dorosną,(mają 9 lat big_grin-
        mam szafy zawalone po brzegi....
        Nie potrafię wyrzucić nic...Dziecięce ubrania z których wyrosły na bieżąco
        oddaję, ale swoje mam jeszcze z lat 90-tych i przeprowadzały się ze mną już 3
        razy...
        Inne rzeczy w miarę segreguję i niepotrzebne lądują.....w piwnicy.
    • gad.forumowy Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.12.09, 22:49
      Tak, tak, niedawno się przekonałem. Wiele rzeczy jest takich, które szkoda wyrzucić. Np. stała u mnie drukarka - mało używana wystarczy tylko kupić tusze i głowice. Ale komplet tych materiałów to 1000 zł, więc tak się biłem z myślami. Podobnie sprawne komputery pozbierane przez lata. Któregoś dnia powiedziałem sobie - czas na sprzątanie - wszystko co do czego miałem dylemat poszło do zbiórki zużytego sprzętu komputerowego.
      • b-b1 Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.12.09, 22:59
        gad.forumowy napisał:

        > Tak, tak, niedawno się przekonałem. Wiele rzeczy jest takich, które szkoda wyrz
        > ucić. Np. stała u mnie drukarka - mało używana wystarczy tylko kupić tusze i gł
        > owice. Ale komplet tych materiałów to 1000 zł, więc tak się biłem z myślami. Po
        > dobnie sprawne komputery pozbierane przez lata. Któregoś dnia powiedziałem sobi
        > e - czas na sprzątanie - wszystko co do czego miałem dylemat poszło do zbiórki
        > zużytego sprzętu komputerowego.
        >

        U mnie jest stary monitor"15", ze cztery klawiatury i tyleż samo myszy, i dwie drukarki..I jak to wyrzucić jak sprawne? Komputer też jakiś jest big_grin
        Znaczy chomikuję na potęgę sad
        • gad.forumowy Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 03.12.09, 12:27
          Taaaa, a ja mam sprawny komputer P III 700, w którym są dwa dyski po 250 GB każdy. Jak sobie pomyślę, że na te dyski wydałem kiedyś prawie 1000 zł, to też ciężko się z tym rozstać. Dodam, że komp ma legalnego Windowsa XP. Oddałbym to komuś, ale pozostaje jeszcze kwestia monitora (bo z samej skrzynki to żaden pożytek). Następny ból - ktoś (mam już na myśli konkretną osobę) chciałby internet, więc trzeba pomyśleć o routerze do Neo (200 zł).
          Część z kupy złomu o którym pisałem wcześniej wyczyściłem, przeinstalowałem, skompletowałem i postanowiłem oddać do domu dziecka. Problem w tym, że dom dziecka wcale nie był bardzo chętny żeby sprzęt przyjąć. Musiałem ich przekonać, że to nie złom tylko sprawne, nadające się do eksploatacji komputery.
          • przeciwcialo Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 03.12.09, 20:49
            Komputery mozna dac do przedszkola, jakiejś swietlicy srodowiskowej
            czy tego typu instytucji, domy kultury itd.
            • gad.forumowy Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 08.12.09, 14:33
              przeciwcialo napisała:
              > Komputery mozna dac do przedszkola, jakiejś swietlicy
              > srodowiskowej czy tego typu instytucji, domy kultury itd.

              Takie instytucje NIE CHCĄ używanego sprzętu komputerowego. Dom dziecka musiałem przekonywać, że sprzęt jest czysty, kompletny, nadaje się do eksploatacji, a część komputerów ma kupione legalne Windowsy XP (reszta poszła bez oprogramowania - zasugerowałem naukę Linuxa).
    • mazel_tov Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.12.09, 23:05
      Kiedyś cierpiałam na "błyszczykoholizm". W każdej torebce po minimum 5 - w
      prawie identycznym kolorze smile

      mi szkoda wyrzucać, mężu bez żalu i sentymentu wywala wszystko jak leci.
      • k1234561 Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 03.12.09, 11:01
        Ja robię przegląd w szafie co jakiś czas,czego nie założyłam przez
        rok ląduje w torbie,którą potem oddaję znajomej biedniejszej
        pani,która wiem,że spożytkuje to lepiej niż ja.Rzeczy nie nadające
        się do oddania lądują w reklamówce na śmietniku (długo nie czekają
        na kolejnego właściciela).Mąż mój raczej nie lubi przebierać i
        selekcjonować ubrań ani butów,więc robię to cichaczem za niego i
        wynoszę na śmietnik.Mąż jest namiętnym miłośnikiem butów.Ma ich
        więcej ode mnie.Kiedyś uzbierałam plastikowy 120l worek tychże
        nienoszonych podniszczonych butów i wystawiłam na śmietnik,nawet się
        nie zorientował,że mu coś z kolekcji ubyłowink
        Rzeczy mojego dziecka jeśli się nadają, puszczam w obieg dalej
        bardziej potrzebującym ludziom i jakoś się wszystko kręci.Staram się
        nie kupować durnostojek,mam słabość tylko do świec.Ale świece mają
        to do siebie,że się wypalają i mozna je potem wyrzucić,więc nie
        zabierają miejsca latami.
    • reni_78 staramy się nie obrastać w rzeczy, ale... 03.12.09, 11:56

      ... czasami to jednak nie uniknione

      allegro, kółko wzajemnej adoracji, akcje typu pomóż dzieciom przetrwać
      zimę, magazyny mops, instytucje pomagające jak dom samotnej matki czy
      kryzysowej interwencji dla osób z przemocą w domu

      staram się unikać kontenerów pck, frakcji suchej i śmietników


      ... czasem trudno się czegoś pozbyć ...
      • wiatro-dmorza Re: staramy się nie obrastać w rzeczy, ale... 03.12.09, 19:27
        Ja wywalam. Zdarzało mi się żałować smile Po przeczytaniu
        książki "Sztuka Prostoty" jednak nadal wywalam.Zamiast pamiątek
        durnostrojek z podróży przywożę rzeczy praktyczne koszyk na zakupy z
        Francji, sukienkę z Włoch drewnianą solniczkę z Bułgarii -
        praktyczne pamiątki.
        • iza1973 Re: staramy się nie obrastać w rzeczy, ale... 03.12.09, 21:10
          na książkę "Sztuka prostoty" trafiłam dzięki temu forum. Początek jest
          "dokładnie mój". druga część - jak dla mnei zbyt odjechana, i właśnei nie moja.
          Odnośnie gromadzenia przedmiotów, durnostrojek, zawartości szafy, podpisuję się
          czterema łapkami. wolę mieć mało przedmiotów, ale lepszej jakości. z podróży
          przywożę jedzenie, fotografie, a ze stałych przedmiotów - jedynie magnesy na
          lodówkę.
          Ale odnośnie dochodzenia do minimalizmu i prostoty - myślę, że każdy ma swoją
          drogę do przeżycia. ja zaliczyłam ok. 11 przeprowadzek (z powodu różnych
          życiowych perturbacji) i dosyć szybko okazało się że obrastanie w przedmioty
          stwarza problemy i kosztuje. i kasę i ból kręgosłupa. łatwiej żyć jak możesz
          swój dobytek spakować w 4 pudła smile
          • frugal Re: staramy się nie obrastać w rzeczy, ale... 04.12.09, 01:24
            Dla wszystkich minimalistów:
            1. Przewodnik, jak stworzyć minimalistyczny dom.
            2. Blog minimalistyczny w formie ale bogaty w treści.
    • blasphemy Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 04.12.09, 01:48
      > 1)ubrania -wszystko ,czego nie ubrałam przez ostatni rok ma wylot
      Ubrać to można choinkę lub dziecko.

      > 3)Kosmetyki -praeglam co ma krótki zywot i to wykańczam
      Nie wiem co to znaczy "praeglam". Ale na pewno nie ma
      słowa "wykańczam" bo nie ma słowa "kańczyć"

      Literówek typu "zuzywam", "trzymac", "czuje" itd już nie zliczę.
      Zastanawiam się czy oszczędność polega też na oszczędności
      ortografii? Jeżeli tak, to protestuję, na tej oszczędności się nic
      nie zarobi, za to można wyjść na analfabetę...
      • emkaska Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 04.12.09, 08:51
        sjp.pwn.pl/lista.php?co=wyko%F1czy%E6
        wykończyć — wykańczać, wykończać
        1. «wykonać prace kończące jakieś dzieło»
        2. «zużyć coś do końca»
        3. pot. «spowodować czyjąś śmierć»
        4. pot. «być przyczyną czyjegoś zmęczenia, osłabienia»
        5. pot. «zniszczyć kogoś»
        wykończyć się — wykańczać się, wykończać się
        1. «zostać zużytym»
        2. pot. «umrzeć»
        3. pot. «pogorszyć stan swojego zdrowia»
        4. pot. «zniszczyć siebie wzajemnie»
    • dianawj Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 08.12.09, 13:04
      Marzę o tym, żeby mieć w domu tylko te rzeczy, których rzeczywiście
      używam, ale ciągle mi się nie udaje. Domownicy mnie w tym marzeniu
      nie wspierają wink
      A teraz za chwilę Święta i znów wzbogacimy się w kolejne
      niepotrzebne rzeczy w postaci nietrafionych prezentów...
      • anula36 Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 08.12.09, 13:33
        od kilku lat wszystkie nietrafione prezenty wystawiam na allegro,lub wynosze do zaprzyjaznionego klubu seniora.
    • marya5 Polecam książkę 02.01.10, 14:16
      alejka.pl/sztuka-prostoty-2.html
    • baculek Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.09.10, 11:58
      Uważam, że minimalizm jest genialny i świetnie ułatwia życie. Nie głowisz sie
      gdzie w tym chaosie są nożyczki !? bo posiadasz duuużo mniej i wystarczy rzucić
      okiem żeby odnaleźć jakiś przedmiot. Nie można lokować uczuć w martwych
      przedmiotach. Owszem sama mam pewne sentymenty, ale to kilka drobnych rzeczy a
      nie całe stosy... Z minimalizmem zetknęłam się na studiach, bo mój pokój nie był
      umeblowany, a wszystko musiałam zgromadzić sama i okazało się, że do szczęścia
      potrzebne mi łóżko, biurko i mała szafka na ubrania... teraz urządzam własne
      cztery kąty i wiem co tak naprawdę jest nieprzydatne, a zwykło się posiadać...
      np takie witryny na świąteczną zastawę. Komplet białych, eleganckich naczyń
      wystarczy na co dzień i od święta i można je włożyć na półkę w kuchennej szafce
      smile I przy takim podejściu do życia łatwiej o wiele wyzbyć się presji społecznej
      posiadania...
      Polecam blog Ajki: minimalist-ka.blogspot.com
      pozdrawiam, plusultraminimalism.blogspot.com
      • kloss99 Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.09.10, 12:27
        > Uważam, że minimalizm jest genialny i świetnie ułatwia życie. Nie głowisz sie
        > gdzie w tym chaosie są nożyczki !? bo posiadasz duuużo mniej i wystarczy rzuci
        > ć okiem

        To minimalista posiada nożyczki? Po co tak się przywiązywac do nożyczek?
    • rudyocicat Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 02.09.10, 18:20
      jeśli chodzi o minimalizm to dzisiaj zminimalizowałam zawartość portfela, i
      zgubiłam kasę na kredyt... zarobiłam na fuchach po godzinach i wsadziłam do
      kieszeni i tak mi wyparowała.... mam nadzieję, że trafi na kogoś chociaż w
      połowie tak potrzebującego jak ja...
    • nocarka Re: MINIMALIZM ...czyli im mniej tym lepiej :-) 05.09.10, 22:19
      Ja ostatnio zrobiłam tak samo. Dwa wory (bo już nie worki) ciuchów poszły do
      Brata Alberta dla bezdomnych i biednych. Ciuchy dobrych marek, nie zniszczone,
      czyste, tylko albo nietrafione prezenty, albo za małe/duże, albo ubrania
      siostry, która przywoziła z Warszawy do nas, bo w kawalerce nie ma miejsca...
      Kolejny wór, siata i pudło wyleciało różnych rzeczy, kosmetyków, papierzysk - do
      śmieci. Czuję się lepiej...
Pełna wersja