Nieoszczędne świąteczne zakupy

09.12.09, 19:47
Dziś pracowałam w jednym z supermarketów. Razem ze mną wchodziła na zakupy
para w wieku około 40 lat. Kiedy po trzech godzinach wychodziłam spotkałam ich
przy Obsłudze Klienta. Czekali na pracownika. I rozmawiali. Że nie wiedzą co
takiego kupili ze tyle kasy poszło. Że na pewno o czymś zapomnieli. I że ona
dała się namówić na promocję jakiegoś drogiego kremu a On nie mógł sobie
czegoś kupić.
I tak pomyślałam.
- nigdy nie chodzę na zakupy bez listy
- 3 razy zastanawiam się zanim kupię coś w niby promocji czego nie mam na liście
- nie ulegam świątecznym nastrojom zakupowym
-nigdy nie biorę dużego kosza ( fakt nie robię tez dużych zakupów - nawet w
Lidlu wykorzystuję do tego celu karton po sokach : jak się coś nie mieści nie
kupuję )
- w życiu nie robiłam zakupów przez 3 godziny ( ale to pewnie dlatego że mam
po dziurki w nosie sklepów wszelakich przez pracę)

Ulegacie światecznym ponadnormowym zakupom?
A może macie jakieś swoje sposoby by się nie dawać "nabrać" na pełen koszyk??
    • mazel_tov Re: Nieoszczędne świąteczne zakupy 09.12.09, 20:26
      Nie, nie wpadam w szaleńczy amok, chociaż ceny kuszą i to bardzo. Do perfum
      najczęsciej dodawane sa balsamy, do kremów miniaturki itd, a do tego cena sporo
      niższa niż na codzień.

      Ale jakies 2 tyg po swiętach nalezy udac się na allegro, na coroczną wyprzedaż
      nietrafionych prezentow big_grin
    • marzeka1 Re: Nieoszczędne świąteczne zakupy 09.12.09, 20:33
      Nie, nie wpadam w amok zakupów, wiem, co chcę kupić. Poza tym nie robię zakupów
      (i to od lat) wtedy, kiedy są tłumy i łatwo wpaść w amok zakupowy. Chodzę na
      zakupy albo rano (gdy mogę), albo po 21- spokojnie, bez szaleństwa, nie ma
      tłumów przy kasach.
      Kosz duży biorę, bo mi tak wygodniej, ale nie mam ambicji zapchać go towarem. No
      i przed świętami sporządzam listę, co planuję zrobić do jedzenia na święta i
      czego będę potrzebować. Działa.
    • akacjax Re: Nieoszczędne świąteczne zakupy 09.12.09, 21:36
      Zakupy-nie są przyjemnością, ale obowiązkiem. Nie wiem, czy to kwestia
      świadomości, czy może zwykłych ograniczeń.
      Zapewne osoby, które na co dzień żyją z kalkulatorem w ręce-by przeżyć, osoby,
      które nie znają marketingowych taktyk, gdy pojawi się gotówka+manipulacja
      handlowców-mogą dać się złapać.

      Dla mnie pokusą są moje własne słabości. Niestety, z nimi często
      przegrywam-świadomie-bo nie przy pierwszym kontakcie.

    • magdalaena1977 Re: Nieoszczędne świąteczne zakupy 09.12.09, 23:04
      Czasami moje zakupy (zwłaszcza takie podstawowe) kosztują więcej, bo po prostu
      ceny poszły w górę. Nie jestem w stanie kontrolować ceny każdego serka i wody,
      więc często rachunek przy kasie jest dla mnie przykrym zaskoczeniem. Z drugiej
      strony wiem, że z podstawowych produktów spożywczych nie zrezygnuję, więc płaczę
      i płacę.

      A zakupy świąteczne bardzo lubię - te prezenty, ozdoby świąteczne, specjalne
      jedzenie. Takie budzenie w sobie dużego dziecka. Myślenie o radości osób
      obdarowanych, o tym jak będzie fajnie postawić coś dobrego na świątecznym stole.
      Staram się tylko iść do centrum handlowego przed południem, żeby nie było
      przesadnego tłoku, a do hipermarketu wręcz przed świtem, bo akurat stanie w
      kolejkach mnie nie kręci.
      • lacktris Re: Nieoszczędne świąteczne zakupy 10.12.09, 09:23
        Przyznam się, że nierzadko oczy mi się świecą do różnych cudów powystawianych w
        hipermarketach, zwłaszcza teraz przed Świętami jest tyle ozdób i innych dupereli
        co niby mało kosztują, ale jak się przy kasie okazuje ile się tego nabrało to
        rachunek jest potężny. Dlatego mimo wielkich chęci zakupowych nie ulegam i
        twardo chodzę z listą, bo zdaję sobie sprawę że jak zaszaleję z zakupami to
        braknie mi na życie pod koniec miesiąca. Ostatnio odkryłam że najfajniej robi
        się zakupy w poniedziałek rano, towaru jest dużo a klientów po weekendowym
        maratonie mało, tylko niestety z uwagi na pracę nie zawsze jest możliwość takich
        poniedziałkowych zakupów.
    • iwoniaw Re: Nieoszczędne świąteczne zakupy 10.12.09, 12:00
      1. Też zawsze chodzę z listą. Oszczędzanie to jedno, ale bez listy po prostu
      połowy rzeczy nie kupię i za moment znów będę musiała lecieć do sklepu, a
      szczerze tego nie cierpię i nigdy nie zrozumiem ludzi, dla których zakupy mogą
      być rozrywką (mam inne ciągoty nałogowe, zdecydowanie inne)

      2. Na święta, owszem, kupuję specjalne rzeczy - nowe ozdoby choinkowe, prezenty,
      składniki do typowo świątecznych potraw. I PLANUJĘ te zakupy, jak również kwotę
      na to specjalną przeznaczam poza "zwykłym" budżetem.

      3. Zawsze biorę duży kosz, bo nie zamierzam dźwigać nawet niewielkich zakupów.
      Zresztą przeważnie robię większe, raz na tydzień-dwa. No i jeśli mam dziecko ze
      sobą, to mam je jak upilnować wink

      4. Po trzech godzinach (!) w sklepie chybabym padła, więc państwo musili być z
      grupy tych "rozrywkowo-zakupowych", skoro jeszcze stali w pionie i rozmawiali wink

      Odpowiadając na pytanie - nie tyle ulegam, ile planuję świąteczne, INNE NIŻ NA
      CO DZIEŃ, zakupy, a w jakim stopniu wypełnią one koszyk to już doprawdy nie ma
      znaczenia.
      • anula36 Re: Nieoszczędne świąteczne zakupy 10.12.09, 12:31
        trzeba im bylo napisac na dlugim paragonie adres forumtongue_out
        A serio - z kupowaniem jak z odchudzaniem i leczniem z alkoholizmu-
        tylko wewnetrzna motywacja chroni przed pojsciem na caloscwink
        • naturella Re: Nieoszczędne świąteczne zakupy 10.12.09, 12:43
          Ja w grudniu robię zakupy takie same, jak zwykle. Na Wigilię idziemy
          do teściów, zostajemy chyba do drugiego dnia świąt, więc nic
          specjalnego nie kupuję. może zrobię jakąś sałatkę itp. Prezenty w
          większości mam kupione, kupowałam w Tchibo, kulturalnie, bez tłoku,
          niedrogosmile
    • mamba30 Re: Nieoszczędne świąteczne zakupy 10.12.09, 15:26
      Ja generalnie przez ostatnie lata zawsze robiłam nieoszczędne zakupy
      i kupa kasy przelatywała przez palce. Co prawda akurat miłośniczka
      zakupów nie jestem, wpadam do marketu i szybko wrzucam do koszyka to
      co potrzebnne i często tez te niepotrzebne rzeczy. Do tego mój mąż,
      który raczej zawsze czyli co tydzień jeździ ze mną do marketu upycha
      w koszyku rózne duperele przekąskowe. Nie wiem, kiedy to robi, bo
      dopiero zauważam przy kasie, jak zaczynamy wykładać koszyk sad

      Teraz nie mam pracy, więc i podejście na szczęście widzę że
      zmieniam. Już nie mam lodówki wypchanej na full (a mam ją duża)
      przez co marnowałam wiele produktów, bo ich po prostu nie było widać
      po otwarciu lodówki. Naprawdę podziwiam Was za samodyscyplinę,
      staram się pracować nad sobą i mam nadzieję, że mi się uda.
      • hala24_2 Re: Nieoszczędne świąteczne zakupy 12.12.09, 10:07
        Podziwiam tych ludzi po trzech godzinach spacerów w markecie chyba
        by mnie musieli z niego wynosić.
        Nie lubie tłumu w markecie, wtedy wpadam wręcz w panike i robie
        bardzo nieoszczędne zakupy bo biorę to co mi jest potrzebne ale nie
        patrze na cene i opakowanie, to dlatego że marze by jak najszybciej
        opuścić market.
        Przed świętami uwielbiałam kupowac te pięknie zapakowane produkty,
        te soki z gratisami,czy czekoladki następnie by się nie zmarnowalo
        to na siłe trzeba było to wyjadać i brzuszki rosły wink, a teraz
        trzeba kupić orbitreka by te kilogramy spalić. Wniosek taki: zero
        świątecznych czekoladek, soczków, ciasteczek. Skromne święta i
        zakupy też!!!!!
        • zonaniezona1 Re: Nieoszczędne świąteczne zakupy 12.12.09, 10:13
          Do Świąt jeszcze 2 tygodniesmile))... Ja pojadę we wtorek przd Świętami
          na zakupy i też wszystko kupięsmile)) i to w Lidlu . I się nie zmęczę.
          A "wariaci" niech chodzą nna spacer do marketu , niech się kłócą,
          niech im się wydaje, że jak wydadzą 600 zł to będą szczęśliwsi.
          Oczywiście jeśli ktoś rzeczywiście ma takie potrzeby - to
          tak ...ale na rajd po alejkach marketu to ja już ochoty nie mam smile.
          Wolę spacer nad Wisłą, albo w parku smile))
    • woman-in-the-city Re: Nieoszczędne świąteczne zakupy 12.12.09, 10:47
      Ja nienawidzę chodzic po hektarach powierzchni sklepowej, po pół godzinie
      wymiękam. Zakupy robi mąz z listą w ręku, jak ma zgryza to dzwoni do mnie,
      ustalamy co i jak , i po kłopocie. Zdarza nam się wskoczyc z małym do Kauflanda,
      ale to bardziej przy okazji, kiedy wracamy samochodem od rodziców , a sklep
      jest po drodze. Nie rozumiem ludzi, dla których rozrywką jest spędzenie pół dnia
      w hipermarkecie.
    • solejrolia Re: Nieoszczędne świąteczne zakupy 12.12.09, 11:36
      to ja jednak zawsze biorę duży kosz i moje zakupy trwają dość długo, ale to
      wynika z tego, ze zawsze kupuję na tydzień, a jeśli po drodze są święta, to tym
      bardziej.
      lista- jak najbardziej funkcjonuje.
      natomiast iść do sklepu, wziąć mały koszyk i kupić tylko 1-3 rzeczy- jakoś
      dziwnie mi z tym, mam wrażenie, że czegoś zapomniałam i wrzucam co popadnie, bo
      się przyda, albo chociaż gazetkę, żeby zapełnić koszyk- to dopiero marnotrawstwo
      pieniędzy uncertain
      no i uważam, że pójście do sklepu po 1-3 rzeczy, to straszna strata czasu-
      takich zakupów już nie potrafię zrobićsmile
      • agpagp Re: Nieoszczędne świąteczne zakupy 12.12.09, 11:55
        Podziwiam smile bo ja się zawsze męcze z dużym koszem . A te 2-4 rzeczy które
        kupuję zawsze kupuje przy okazji kiedy jestem w pracy ( odwiedzam dziennie kilka
        marketów) więc po całym dniu tak jakby mi to zajęło 1 godzinę zakup całego
        koszyka smile
        Natomiast kiedy jadę do swego Prawie Męża przechodzę katusze kiedy On pcha przed
        sobą koszyk i po 40 minutach nie ma jeszcze wszystkiego. Niby ma listę ale
        oprócz tego zatrzymuje się przy każdej rzeczy w promocji i ją wrzuca do koszyka. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja