Budżet domowy - porażki

12.12.09, 12:05
Watek przeciwstawny sukcesom w oszczędzaniu smile
    • alina.walkowiak Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 12:09
      1. Nie potrafię zrezygnować z kupowania słodyczy.

      2. Nie wymieniłam żarówek na energooszczędne, bo: nie da się mieć halogenów
      energooszczędnych smile), zbyt często wchodzę do łazienki na zbyt krotko, ponadto
      energooszczędne nie dadzą się ściemniać, a ja mam włącznik na pilota.

      3. Nadal kupuję ubrania, bo uwielbiam mieć coś nowego, innego, oryginalnego
      (nałóg!!!) --> chociaż kupuję rozsądniej, zastanawiam się trzy razy zanim coś kupię

      4. Nie zrezygnowałam z telewizji cyfrowej, której prawie nie oglądam, bo jakoś
      tak.. głupio nie mieć w ogóle telewizji smile

      • ania78p Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 12:29
        1. Mam drogi internet 65 zł i nie palę się do znalezienia lepszej oferty.
        2. Mam dużo ubrań i kolorowych kosmetyków, które mogłabym zbyć na allegro, ale
        też trudno mi się za to zabrać,
        3. Słabość do perfum i kolorówki smile
        • zuzanna56 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 12:32
          Tak konkretnie trudno powiedzieć. Od czasu odnalezienia tego forum
          na pewno wydaję mniej i z większym sensem. Ale przy naszych zupełnie
          przyzwoitych pensjach moglibyśmy trochę więcej zaoszczędzić.
      • magdalaena1977 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 19:24
        alina.walkowiak napisała:

        > 1. Nie potrafię zrezygnować z kupowania słodyczy.
        może kupuj tańsze ?
        Czekolada w Biedronce kosztuje ok. 2 zł , a z tego co pamiętam, jest całkiem
        niezła.
        Ile zjesz - jedną dziennie ? połowę ? w skali miesiąca to i tak nie są duże kwoty.
        • marajka Re: Budżet domowy - porażki 13.12.09, 16:12
          Czekolada z Biedronki jest obrzydliwauncertain Zbyt tanie czekolady nie mogą być dobre. Mnie też finansowo gubi uwielbienie słodyczy, ale jak już mam psuć zęby i żołądek, marnować pieniądze, to niech to chociaż będzie przyjemne.

          U mnie w skali miesiąca to na pewno równowartość nowego ciucha...
          • chicarica Re: Budżet domowy - porażki 14.12.09, 12:31
            W Biedronce kupuję czekoladę gorzką Goplana oraz czekoladę z nadzieniem advokat.
            Jedna i druga jest pyszna.
    • babkazpiasku1 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 12:48
      A ja mam takie:

      1. nie potrafię zużywać MNIEJ wody, no nie i już, mimo prób wielu,
      bo:
      - prysznic mnie jednak nie relaksuje tak jak kąpiel w pachnidłach i
      lubię czytać w wannie i się "popięknisiować" w pianie, w związku z
      czym co kilka dni (w zależności od czasu i stopnia zestresowania)
      funduję sobie kąpiel zamiast szybkiego prysznica, co nie jest: a)
      oszczędne b) ekologiczne, no ale cóż...

      - od czasu do czasu miara tolerancji nieporządku mi się przelewa i
      ogarnia mnie mega wkurz na wylewające się z kosza pranie, które
      staram się zbierać do pełnego wsadu bębna i wtedy już na nic nie
      czekam, tylko piorę nieekonomicznie i nieekologicznie i
      nieoszczędnie, wrr...

      W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM RACHUNKI ZA WODĘ DO NISKICH NIE NALEŻĄ I JAKOŚ
      NIE UMIEM ICH OBNIŻYĆ KOSZTEM KOMFORTU MEGO ŻYCIA.



      • zonaniezona1 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 13:04
        wydaje mi się, że nie oczekujemy od siebie życia poniżej naszych
        standardów, jeśli nas na to stac... Dlatego mówię o pewnej strategii
        oszczędzania tj . racjonalizowania wydatków.
        Piorę, myję się i mam niedopłay na wodzie - bo zużywam jej sporo.
        Natomiast nie jest to moja porażka - a tylko mój wybór!.
        • babkazpiasku1 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 13:25
          Widzisz, tylko ja staram się obniżyć te ustawiczne niedopłaty do
          wody (też mam takowe co i rusz), tylko przegrywam sama ze sobą, więc
          to jednak moja porażka finansowa.

          No bo racjonalnie patrząc, mogłabym korzystać z prysznica zamiast z
          wanny (w której lubię się moczyć, nalewając do pełna wink) i
          poczekać, aż mi się nazbiera pełna pralka albo zmywarka, ignorując
          chwilowy wkurz o rozgardiasz. Wtedy na pewno niedopłaty byłyby
          mniejsze albo żadne.
    • asia.asz Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 13:12
      zawsze znajdzie sie cos do kupienia co trzeba kupic a nie zostalo uwzglednione w planie
      w zeszlym miesiacu opony do samochodu (nie, nie zimowki, bo tu sniegu nie ma, po prostu jedna tylna sie jakos przekrzywila i trzeba bylo wymienic dwie), w tym mies odwilzacz (myslelismy ze damy rade bez jak co roku, ale ze jest nas juz czworka to prania wiecej i juz nie moge czekac tydzien az mi na suszarce pranie wyschnie a dosuszanie wpokoju w ktorym grzejemy powoduje ze wilgos jest taka ze czuc jak sie do pokoju wejdzie)
      • gozi1 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 13:26
        1 u mnie tez sa wydatki, ktorych nie planowalam - dotyczy to
        zwlaszcza samochodu - w tym roku poszlo ok 2000 zl na naprawy
        2. pomimo racjonalizacji wydatkow i prowadenia budzetu, nie udalo mi
        sie przekonac do tanszego fryzjera i zaszalam z depilacja laserowa
        za kilaset zlotych ( bol a w sumie efekt marny)
        3. nie jestem w stnanie prac co 2 tygodnie, bo nie mam gdzie suszyc
        i nosze duzo kolorowych rzeczy, wiec biore 2 rozowe bluzki ( ale na
        krotszym programie)
        4 tez nie moge zrezygnowac z kapieli w wannie, traktuje to jak
        rodzaj relaksu i nagrody po ciezi dniu
        5 tez mam mnostwo rzeczy do sprzedania na alegro i jeszcze sie za to
        nie zabralam ( wydaje mi sie to trudne, moze znajde kogos kto mi
        pokaze)
        • anula36 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 13:34
          zawsze sie szarpne na jakis kuchenny drobiazgwinkAle uzywam potem nie lapie kurzusmile
          Jesli chodzi o zabieranie sie do sprzedawania wiekszej ilosci rzeczy na allegro to robie tak:
          1. gromadze rzeczy do sprzedania w jednym pudle/ kacie
          2. wszystkie od razu fotografuje,po kolei
          3. zastanawiam sie i okreslam co pojdzie jako list polecony, a co paczka - kwestia ceny za przylke + opakowanie
          4. wystawiam po 3-5 aukcji dziennie zeby sie potem nie pogubic z wplatami i nie zajechac z pakowaniem i wysylka.
          • gozi1 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 13:43
            Co do sprzedawania na alegro
            1 zgromadzialm rzeczy i zrobilam liste za ile chce sprzedac
            2 nie zalaozzyalm jeszcze konta na allefro i nie wiem ile czasu
            potrwa rejestracja
            3 potem zrobie zdjecia i przygotuje opisy
            Nie wiem czy grudzien to dobry miesaic na sprzedaz bo wszyscy sa
            zajeci kupowaniem prentow z nie uzywanych butow narciarskich ( ktore
            chce sprzedac)
            • woman-in-the-city Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 13:48
              Ja tak gdzieś w połowie grudnia juz nic nie kupuję na allegro nawet nowych
              rzeczy, jesli nie ma wysyłki kurierskiej. Poczta bardzo zawodzi i nie wszystko
              dochodzi przed Swiętami.
              • anula36 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 13:55
                rejestracja to jakis tydzien - 10 dni- musi do ciebie dojsc list z allegro- uwierzytelniajacy konto.Zacznij od tego.
                Mysle ze grudzien to taki sam dobr moment an sprzedaz jak inny ( moze poza wakacjami) - ludzie szukaja ostatnich prezentow, a biorac pod uwage ze zaczelo sniezyc w gorach i buty narciarskie maja szanse znalezc swoich amatorowwink
    • jop Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 15:25
      1. Nadal wydaję dużo za dużo na ubrania.
      2. W listopadzie wydatki na wyjścia do knajp sięgnęły orbity Neptuna.
      3. Po paru miesiącach pewnych samoograniczeń w wydatkach na kulturę
      ("przeczytajmy i obejrzyjmy wreszcie te książki i filmy, które leżą
      nieruszane!") tama puściła - bilety na marcowego Jarre'a, trylogia "Millenium",
      "Pan Lodowego Ogrodu 3", "Żmija", "Desperate Housewives" sezon 5...
      4. W grudniu oczywiście już poszły setki złotych na prezenty mimo założenia, że
      ma być lowcostowo - no i jednostkowo w sumie jest, prezenty są skromne, ale tyle
      tego jest (ludzi i okazji), że to i tak kosmos.
      • only_marcopol Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 18:57
        1. mimo listy zawsze coś tam wpadnie do koszyka uncertain
        2. drogi abonament za telefon (155 zł za dwa ) a mogłam nie brać swojego bo mam
        służbowy - trzeba było zamienić na kartę - no ale jak będzie kolejna wymiana tak
        właśnie zrobię
        3. dość sporo płacimy za neta i kablówkę ale nie mogłabym z kablówki zrezygnować
        4. wodę oszczędzam średnio bo zakręcam np jak myję głowę ale juz naczynia zmywam
        pod bieżącą wodą i inaczej nie potrafię uncertain zmywarka mam nadzieje będzie tylko
        wymaga trochę przebudowy kuchnia a to większy już wydatek

        narazie tyle ale pewnie coś mi się jeszcze przypomni tongue_out
        • wiatro-dmorza Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 19:34
          - drogie, ale przemyślane (potrzebne) prezenty dla dzieci i babć
          - tel. stacjonarny - zawsze trochę powyżej abonamentu
          - kąpiel w wannie rulez
          - lubię jedzenie eco a to kosztuje np mąka, jajka itp
          - książki - to nałóg smile
    • emwu55 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 19:24
      1. mamy 3 telefony w Erze ja mam abonament 70 zł w tym 120 min, mąz
      ma 45 zł w tym 80 min, domowy 30 zł w tym 120 minut. Razem
      abonamenty zazwyczaj ok 150 zł
      2. ja jestem nałogowym "grzebaczem" w przywożonych z Niemic
      skarbach - na rynku można wygrzebac przeróżne cuda, kosztują grosze
      ale miesięcznie zbiera się sumka
      3. telewizja cyfrowa - ostatni wprawdzie utargowalismy zniżke ale i
      tak ponad 40 zł do zapłaty
      4. internet 50 i uważam że to niemało za prędkość 750

      Zbiera sie sporo do zapłaty.
      • smonik Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 20:55
        U mnie chyba jedna wielka porażka wink
        1. Nie umiem z pensji odjąć na wydatki stałe i wyznaczyć sobie sumy
        na każdy tydzień, a resztę przelać na konto oszczędnościowe sad
        2. Wydaję niby rozsądnie i wszystko jest potrzebne, zaplanowane, ale
        suma rośnie i myślę, gdzie to poszło, dodaję i wysokość się zgadza :-
        (
        3. NIe umiem zapisywać wydatków mna bieżąco, ewentualnie sgtaram się
        sobie odtwarzać.
        4. Nie mamy wodomierza sad łazienka po remoncie i ciężko będzie
        założyć.
        • stef63 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 21:24
          Nie mamy wodomierza sad łazienka po remoncie i ciężko będzie
          > założyć.


          A nie da się w kuchni pod zlewem założyc wodomierza?
          • joankb Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 21:27
            To może nic nie dać. W starym budownictwie potrzeba kilku wodomierzy - są piony.
            • anula36 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 21:32
              w niektorych blokach tez musza byc osobne wodomierze na kazdy pion.
        • linn_linn Re: Budżet domowy - porażki 14.12.09, 07:47
          Ja mam zeszyt, ale pozycji wydatkow niewiele. Pozwala to zbytnio sie "nie
          rozdrabnaic". Po powrocie z zakupow, jesli nie mam czasu na wpisanie kwot,
          wkladam do paragony kasowe. Uzupelniam zapisy w wolnej chwili.
    • margolcia1968 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 22:50
      witamsmile rzadko się udzielam, raz popełniłam wpis... nie wiem czy porazka ale
      dziś, mimo oszczędzania, zamówiłam na all wodę toaletową dla córki pod
      choinkę... wiem, że ją uwielbia, przywiozła sobie kiedyś z Anglii. W perfumerii
      ich cena zabija, tu 94 zł z przesyłką... mam nadzieję że to nie ordynarna
      podróba, tylko "produkt z promu"....
      • magdalaena1977 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 22:59
        margolcia1968 napisała:

        > witamsmile rzadko się udzielam, raz popełniłam wpis...
        > nie wiem czy porazka ale dziś, mimo oszczędzania,
        Jeśli nasz poczytasz więcej, to dowiesz się, że oszczędzanie to nie jest
        biedowanie i skąpienie sobie wszelkich przyjemności. To rozsądne gospodarowanie
        posiadanymi środkami, wydawanie mniej niż się zarabia, gromadzenie rezerw na
        czarną godzinę, planowanie przyszłych wydatków w zależności od spodziewanych
        dochodów.

        Ocena sensowności tego wydatku zależy od tego jakie masz dochody, czy masz
        jakieś rezerwy, ile zaplanowałaś na wydatki świąteczne ...
        • margolcia1968 Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 23:07
          wiem czym jest oszczędzanie- robiłam to do niedawna naturalnie (od ładnych 20
          lat), bo wyniosłam to z domu rodzinnego (szkola mamy i babcismile.Niedawno zaczęłam
          podczytywac forum i nadal sie uczę. Ten zakup wzbudził moja refleksję- bo był
          niezaplanowany, ale chyba błysk w oku niezadowolonej z życia nastolatki- bezcennysmile
      • ania78p Re: Budżet domowy - porażki 13.12.09, 11:52
        margolcia1968 napisała:

        > tu 94 zł z przesyłką... mam nadzieję że to nie ordynarna
        > podróba, tylko "produkt z promu"....

        Jeśli tylko sprzedający nie miał 10 takich samych produktów z promu wink to może
        nie podróba. Trzeba sprawdzać sprzedawców przed zakupem - opinie, ilość takich
        samych produktów itp.
      • jop Re: Budżet domowy - porażki 14.12.09, 12:22
        Jeżeli to jest jakaś, powiedzmy, Naomi Campbell czy inny Adidas, za
        150 zł w sklepie, to może i to oryginał, ale jeśli to coś klasy
        Diora czy Chanela, to raczej na oryginał bym nie liczyła.
    • akacjax Re: Budżet domowy - porażki 12.12.09, 23:37
      Moją porażką są zakupy zbyt często w "droższym" sklepie-blisko, bo zostaje mi na
      nie za mało czasu, by iść dalej.
      Mogłabym napisać kilka poważnych usprawiedliwień, ale to nie o to chodzi.
      • ania78p Re: Budżet domowy - porażki 13.12.09, 11:56
        akacjax napisała:

        > Moją porażką są zakupy zbyt często w "droższym" sklepie-blisko, bo zostaje mi n
        > a
        > nie za mało czasu, by iść dalej.

        U mnie tak samo - "Piotr i Paweł" pod nosem.
    • gad.forumowy Re: Budżet domowy - porażki 13.12.09, 16:18
      Ech, porażki to moje zakupy komputerowe. Wreszcie uświadomiłem sobie, że jedna osoba nie zdoła korzystać z pięciu komputerów wink . Jednego oddałem wczoraj, został jeszcze stary laptop i komputer - stacja graficzna. Oba z licencjami Windowsa, ale chyba pójdą do złomowania.
      • agusiah Re: Budżet domowy - porażki 16.12.09, 09:00
        Laptopa chętnie przygarnęsmile))
        • gad.forumowy Re: Budżet domowy - porażki 25.12.09, 15:25
          Ech... był już w takim stanie, że nie nadawał się do niczego. Wczoraj wbiłem w niego gwoździa sad
Pełna wersja