aicha1980
18.12.09, 18:53
złapała mnie grypa, albo jak kto woli ostre przeziębienie.moja apteczka nie jest zbyt dobrze zaopatrzona, mam Polopiryne, Cerutin, maść Vick VapoRub, troche plastrów, krople żolądkowe, Nervosol, witamine B i to by było w sumie na tyle.wiem, że profilaktyka najważniejsza,ale stało sie

myśle, czy ma sens kupowanie tzw. tańszych odpowiedników np. polopiryny zamiast aspiryny Bayern?czy po prostu biorąc tzw. 'markowe leki' mamy do czynienia z efektem placebo :wezme bayernowska aspiryne i postawi mnie to na nogi'. jestem ciekawa co sądzicie?jak to jest u Was?