ancia_1987 23.12.09, 17:55 Szynka 11.99 za kg, termin ważności 23 grudnia proszek i płyn do mycia naczyń- zestaw droższy niż te produkty osobno. Kup 3 dostaniesz gratis 4 itd. Terefere. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
szpilkaaa Re: promocje- doprowadzają was do szału? 27.12.09, 11:38 Kiedyś się nabrałam.. Bo czemu nie kupić zestawu Liptona(herbata plus kubek) skoro i tak piję cały czas Liptona? Bo czemu nie kupić zestawu Knorra( puszka plus przyprawy) skoro i tak gdzieś te przyprawy muszę trzymać? A potem.. 3 kubki( które pękają po miesiącu użytkowania i stoją w szafce zajmując miejsce). kilka puszek w których i tak nie trzymamy przypraw. Mistrzami w promocjach są producenci produktów dziecięcych. Jak zaczęłam się opiekować dwójką maluchów( 1,5 roku i 2,5 roku) to nagle się okazało ,że do każdego deserku jest ''prezent'',do pampersów coś innego. Co z tego,że po chwili użytkowania się rozleci.. ale przecież to prezent Odpowiedz Link
joana.mz Re: promocje- doprowadzają was do szału? 27.12.09, 12:44 kiedyś kupowałam. Teraz przeliczam jesli w zestawie są rzeczy których uzywam (na przykład zestawy chusteczek nawilżonych pampers czy bambino) to kupuję. nie kupuję produktów z dodatkami, których nie potrzebuję. Odpowiedz Link
alina.walkowiak Re: promocje- doprowadzają was do szału? 27.12.09, 14:55 Nie, wręcz przeciwnie Jeśli pierniczki, które zwykle kosztują 5,99, kosztują w Lidlu 3,99 to co w tym złego? Jeśli w C&A normalnie golfy czy T-shirty kosztują 25zł sztuka, a w promocji dwa kosztują 25zł - to źle? A promocje AGD czy RTV - dni bez Vat-u? Tylko trzeba kupować z głową Odpowiedz Link
najma78 Re: promocje- doprowadzają was do szału? 27.12.09, 15:14 Witam.Przyznam, ze promocje sa najfajniejsze, te ktore znam to: ''kup jedno drugie wez za darmo'', pol ceny, 6 paczek mokrych husteczek dzieciecych za ...iles tam, 3 paczki filetow z piersi kurczaka za np.10 kiedy jedna kosztuje 4 to chyba dobre promocje. Odpowiedz Link
jamesonwhiskey Re: promocje- doprowadzają was do szału? 28.12.09, 22:45 bardzo lubie wszelakie promocje i jesli dotycza towarow ktore zwyczajowo kupuje to korzystam, bo nie widze powodu dlaczego mialbym przeplacac, w praktyce wyglada to tak ze sok ktory pije kosztuje w markecie 1 a w osiedlowym sklepiku 2 ja go mam za 0,5 bo byla jakas tam promocja kup jeden, drugi wez za darmo, wiec biore zgrzewke i starcza mi do nastepnej promocji Odpowiedz Link
mujer82 Re: promocje- doprowadzają was do szału? 29.12.09, 18:34 Nie , promocje nie doprowadzają mnie do szału. Dość często z nich korzystam pod warunkiem,że dotyczą produktów, których faktycznie używam.Duże wydatki typu zimowe buty, sprzęt sportowy planuję tak by pokrywały się z okresowymi promocjami w sklepach na produkt danego typu.Zimą kupuję sprzęt rowerowy,rzeczy na lato, a wiosną i latem zimowe oraz sprzęt narciarski i przyznam ,że różnice w cenach w sezonie i poza sezonem są spore. I tak mam np.świetne kozaki za 200 a nie za 600 zł czy płaszcz za 99 a nie 300 zł.Na dłuższą metę takie planowane wydatki w czasie promocji bardzo dobrze wpływają na ogólny stan domowego budżetu. I wolę zniżki, poniżej -30% taniej niż jakiś zbędny gratis.No chyba,że to sensowny zestaw kosmetyków albo kosmetyki z kosmetyczką (o ile nowa jest mi potrzebna), jakieś perfumy czy tusz, które mogę dać komuś na prezent (takie gratisy mam często z Yves Rocher i faktycznie są przydatne) czy np. akcesoria fryzjerskie typu szczotka do włosów dodane do zestawu kosmetyków do włosów. Np. dziś kupiłam w merlin perfumy,za którymi rozglądałam się od pół roku za 150 a nie 400 zł (cena regularna) i w Yves Rocher produkty, których często używam ze zniżkami w ramach zimowej wyprzedaży. Grunt to nie biec po coś bo jest w promocji ale korzystać w porę z promocji na produkty, których faktycznie się używa i wtedy trudno o frustrację z powodu promocji.Choć promocje bywają niebezpieczne.Sama miałam kiedyś koleżankę, która kupowała żywność tylko i wyłącznie w promocji i często nie miało to sensu bo np. za miast czegoś na obiad kupowała wielką paczkę chrupek orzechowych bo akurat była w promocji. I dla mnie takie zachowanie może być faktycznie początkiem nałogu i źródłem frustracji. Odpowiedz Link
magdalena.78 Re: promocje- doprowadzają was do szału? 30.12.09, 01:53 Promocje typu kubek gratis czy inny zbędny gadżet tak, obniżki nie. Staram się nie kupować tych herbat czy przypraw z dodatkami z prostego powodu, a raczej dwóch - zwykle tego badziewia nie potrzebuję, a jest to gratisem tylko dlatego, że zrobił to jakiś Chińczyk, któremu płacą 8 gr/godz. W ogóle te nasze promocje czy wyprzedaże to często śmiech na sali, a nie prawdziwa okazja. 2 w cenie 1 u nas praktycznie nie istnieje, a roczna wyprzedaż to obniżki do -50% przy dobrych wiatrach, przy czym -50% to lumpy, a większość sklepu to -20%. Szkoda nalepek... Pomijając, że pół sklepu w ogóle bez żadnych zniżek, bo nuż klient, półgłówek rzecz jasna, nie zauważy i kupi kozaki w styczniu w regularnej cenie... Odpowiedz Link