Styczeń - oszczędzamy razem :-)

    • beesik PODSUMOWANIE - styczeń 30.01.10, 09:02
      Nareszcie kończy się styczeń smile

      dochód ok 5800 zł (tylko mąż pracuje ja na wychowawczym)

      jedzenie założona kwota 800 zł - wydałam 760 zł smile
      rachunki i kredyt 2450 zł
      synek założona kwota 500 zł - wydałam 450 zł smile
      rozrywka założona kwota 200 zł - wydałam 380 zł sad
      paliwo założona kwota 400 zł - wydałam 500 zł sad
      chemia założona kwota 100 zł - wydałam 67 zł smile
      zdrowie założona kwota 0 zł - wydałam 66 zł sad
      prezenty założona kwota 100 zł - wydałam 84 zł sad
      ubrania założona kwota 600 zł (prezenty od mikołaja) - wydałam 740 zł sad ale
      tylko 140 zł z dochodów
      dom założona kwota 0 zł - wydałam 130 zł sad
      inne założona kwota 200 zł - wydałam 85 zł smile
      pieniądze na wakacje AC OC ubezpieczenie domu założona kwota 500 zł - odłożyłam
      0 zł sad
      Oszczędności żelazne konto - 0 zł sad

      wydatki roczne:
      ubezpieczenie mieszkania 400 zł
      naprawa auta 2065 zł sad - to niestety poszło większości z oszczędności sad

      podsumowując wydaliśmy ok 5 500 zł nie licząc naprawy auta

      OSZCZĘDNOŚCI styczniowe:
      0 zł niestety mam nadzieje że luty będzie lepszy i uda się oszczędzić parę
      stówek na żelazne konto smile
      • skarabeusz_81 Re: PODSUMOWANIE - styczeń 30.01.10, 11:04
        nareszcie sie konczy uncertain
        u nas tez 1 dochod, meza;
        w pracy sie pop*** i 2 wyplaty(tygodniowki) do d... znaczy przez blad czlowieka zanizone sporo;
        przekroczylam tylko kwote na inne wydatki(domowe-ale to trzeba bylo kupic a byla atrakcyjna-nizsza cena)
        gdyby nie to ze zaplace czynsz z poslizgiem(do nastepnej wyplaty), to bylo by sporo na minusie uncertain
        • beesik Re: PODSUMOWANIE - styczeń 30.01.10, 18:46
          Mi jakoś tak dziwnie bez oszczędzania sad to dopiero drugi miesiąc kiedy mamy
          tylko jedną pensję i ciężko mi się przyzwyczaić iż kwota oszczędności nie rośnie
          sad do listopada odkładaliśmy sporo pieniążków ok 3-5 tyś miesięcznie kiedy to ja
          pracowałam i mąż miał lepszą sytuację w pracy
          teraz byłabym szczęśliwa gdybym odłożyła parę stówek

      • cornerek Re: PODSUMOWANIE - styczeń 31.01.10, 12:36
        Ten styczeń stanowczo za długo się ciągnął. Miałem wrażenie, że
        wydaję dużo, a okazało się, że wcale nie było tak źle. Być może
        oszczędnościowo odreagowałem prezentowy grudzień.

        Za to luty będzie świetny. Ma tylko 28 dni, a do tego tydzień będę w
        domu - ferie. Muszę tylko zdać wszystkie egzaminy.
    • woman-in-the-city końcówka stycznia mi sprzyja:) 30.01.10, 11:37
      Mąz odebrał wczoraj całkiem przyzwoitą prowizję(ponad rok pracy dla klienta) w
      poniedziałek dostanie kolejną od innego i jeszcze kilka takich, a uzbieramy na
      różnicę brakujacą do kupna wiekszego mieszkaniasmile
      Dzis jedziemy do knajpy, bo daaaawno na miescie nie jedliśmy. Od dłuzszego czasu
      żyjemy bardzo oszczędnie, ale trud się opłaca, pokusy wydadania wiekszej gotówki
      są, ale też mamy motywację by jak najwiecej odłożyc. Rachunki popłacone, auto
      zatankowane, odłozona kwota na nowe opony letnie i felgi, ubrania wiosenne dla
      nas i synka. Z wydatków dodatkowych to kroi się dentysta i parę rzeczy do domu.
      Nie moge się już lutego doczekac, oby zdrowie tylko dopisywałosmile
      • wiatro-dmorza Re: końcówka stycznia mi sprzyja:) 30.01.10, 17:02
        No i właśnie! W czwartek rano byłam w makro, ceny faktycznie niezbyt
        niskie, dlatego zamiast założonych 700 wydałam tylko 460 mleko,
        masło, ziemniaki, chemia, kawa, herbata owocowa, pasta do zebów itd.
        Zajęło mi to 2 godziny, ale i tak muszę jechać do lidla po tabletki
        do zmyw i mąkę. Szacuję, że te zakupy starczą na 2 tyg. Wtedy
        zmieszczę się w limicie 250 na tydzień. Zobaczymy. Kupiłam też sporo
        morożonek, jakieś kurze biusyt itp. Od czwartku nie byłam na
        zakupach więc oszczędnośc czasu jest.
        • wiatro-dmorza Re: końcówka stycznia mi sprzyja:) 30.01.10, 17:04
          Co do stycznia to odłożyłam założone 1000 pln, więc jestem z siebie
          dumna.Oby tak dalej. A styczeń był miesiącem z mnóstwem opłat!
          • chwalipieta Re: końcówka stycznia mi sprzyja:) 30.01.10, 19:28
            styczeń nie był taki zły bo pozostało na koncie 39% dochodu smile
            ale gdyby nie dentysta 420zł, szaleństwa żony 800zł i prezenty 200zł byłoby
            super i 47% dochodu w kieszeni
            • rydzyna1213 Re: końcówka stycznia mi sprzyja:) 31.01.10, 07:24
              po opłaceniu wszystkich ubezpieczeń itd - zostało 51 %
              za to luty bedzie suuuuuper smile)))
            • hala24_2 Re: końcówka stycznia mi sprzyja:) 31.01.10, 10:49

              gdyby nie dentysta 420zł, szaleństwa żony 800zł i prezenty 200zł
              byłoby
              > super i 47% dochodu w kieszeni
              Gdyby babcia miała wąsy to by dziadkiem była wink.
              U nas styczeń całkiem pozytywnie w porównaniu do grudnia wink.
              Zostało 10% dochodu i żadnych zaległaści smile. Większość kategorii
              udało utrzymać się w ryzach ,ubrania i dom przekroczone zalożone
              kwoty. ubrania bo były promocje, a do domu kupiliśmy kanape i lustro
              no i przekroczyliśmy. Jestem zadowolona ze stycznia mam nadzieję że
              w lutym też damy radę.
              Nie pochwalilam się z rozliczenia za ropę do pieca wyszło że bardzo
              mało grzaliśmy ,nie marzliśmy smile i mamy duży zwrot więc na kolejne
              miesiące dołożymy tylko 10e, więc jest super wink.
              • grzeg1968 Re: końcówka stycznia mi sprzyja:) 01.02.10, 10:54
                "pieniądze są, po to żeby je wydawać"-powiedziała moja żona, kiedy dowiedziała
                się, że udało mi się zaoszczędzić w ciągu całego stycznia kilkanaście procent
                mojego dochodu. Teraz przyszła nowa pensja i już są plany kolejnych wydatków.Są
                dwa rozwiązania: albo się zastrzelić, albo przekonać żonę do mądrzejszego
                wydawania pieniędzy, np. kupując w Internecie w promocyjnych cenach. ehhhsmile
                • hala24_2 Re: końcówka stycznia mi sprzyja:) 01.02.10, 11:27
                  W związkach to zwykle tak jest że jedno chce zaoszczędzić ,a drugie
                  lubi wydawać wink. Zaproponuj żonie przegląd tego co macie i czy
                  napewno tego potrzebujecie powinno pomóc, no chyba że zadziala
                  odwrotnie. Ja swoją połowkę przekonuje że lepiej mieć coś
                  zaoszczędzone niż później biegac i szukac kredytu w nagłym
                  wypadku.Moj m jest bardzo antypapierkowy i dla niego kredyt to
                  strach przed papierami wink.
                  • grzeg1968 Re: końcówka stycznia mi sprzyja:) 02.02.10, 11:50
                    hala24_2 napisała:

                    > W związkach to zwykle tak jest że jedno chce zaoszczędzić ,a drugie
                    > lubi wydawać wink. Zaproponuj żonie przegląd tego co macie i czy
                    > napewno tego potrzebujecie powinno pomóc, no chyba że zadziala
                    > odwrotnie. Ja swoją połowkę przekonuje że lepiej mieć coś
                    > zaoszczędzone niż później biegac i szukac kredytu w nagłym
                    > wypadku.Moj m jest bardzo antypapierkowy i dla niego kredyt to
                    > strach przed papierami wink.

                    Jestem ciężko oskarżany o to, że wszystko co kupuje jest potrzebne, więc tutaj
                    pole się zamyka.Moim zdaniem w takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest po
                    prostu mądre kupowanie taniej.Na szczęście są na to sposoby, zwłaszcza w
                    Interneciesmile
                    • wolandlodz Re: końcówka stycznia mi sprzyja:) 04.02.10, 10:51
                      grzeg1968 napisał:

                      > hala24_2 napisała:
                      >
                      > > W związkach to zwykle tak jest że jedno chce zaoszczędzić ,a drugie
                      > > lubi wydawać wink. Zaproponuj żonie przegląd tego co macie i czy
                      > > napewno tego potrzebujecie powinno pomóc, no chyba że zadziala
                      > > odwrotnie. Ja swoją połowkę przekonuje że lepiej mieć coś
                      > > zaoszczędzone niż później biegac i szukac kredytu w nagłym
                      > > wypadku.Moj m jest bardzo antypapierkowy i dla niego kredyt to
                      > > strach przed papierami wink.
                      >
                      > Jestem ciężko oskarżany o to, że wszystko co kupuje jest potrzebne, więc tutaj
                      > pole się zamyka.Moim zdaniem w takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest po
                      > prostu mądre kupowanie taniej.Na szczęście są na to sposoby, zwłaszcza w
                      > Interneciesmile

                      Ba!od poniedziałku ta szansa będzie jeszcze większa!
                      • marta.marta.marta Re: końcówka stycznia mi sprzyja:) 05.02.10, 12:10
                        Styczeń byl miesiącem bez wydatków. Tzn. te obligatoryjne niestety
                        zaistniec musialy pt.: 2 rachunki telef. i bilet. A reszty nie bylo.
                        Luty zapowaida sie obiecująco.

                        Mma tylko jęczmien na oku, i załapalam sie na na maśc do niego, z
                        jeszcze aktualną datą ważnoścismile
                        • wolandlodz Re: końcówka stycznia mi sprzyja:) 05.02.10, 19:24
                          Ale za to luty będzie znacznie lepszysmileoszczędności nareszcie będą możliwesmile
                          • wolandlodz Re: końcówka stycznia mi sprzyja:) 08.02.10, 11:39
                            no i nareszcie zacząłem oszczędzać, dzięki mądrze
                            inwestowanej gotówce. kupuję tylko to, co jest taniej w promocjach, nie muszę
                            przepłacać i marnować czasu na szukanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja