yoko0202
05.01.10, 15:00
czy też staracie się spłacić długi jak najszybciej?
nie chodzi mi o np. kredyt hipoteczny, tylko jakieś inne 'długi', może trochę
nieprzewidziane.
ja mam zagwozdkę, bo skarbówka mnie naliczyła słono, + dopłata za wodę, + małe
zadłużenie na czynszu - a dochody zmienne i nieregularne, i jakoś od dawna nie
chcą rosnąć

.
nie wiem teraz, czy jak najszybciej pozbyć się tych długów, czy też próbować
cokolwiek odkładać np. na wakacje czy od dawna planowany remont łazienki; poza
tym, bardzo źle się czuję w sytuacji, gdy nie mam kompletnie żadnych
awaryjnych pieniędzy, bo wszystko może się zdarzyć.
jak wy sobie radzicie w podobnych sytuacjach?