2+2 wydatki na jedzenie

09.01.10, 13:59
Być może był wątek ile wydaje na jedzenie 4-osobowa rodzina. Ja do tej pory
nie zdawałam sobie sprawy ile, gdyż nie prowadziłam zapisków. Od stycznia
zapisuję wszystko i w kolumnie żywność mam już ponad 500zł. Owszem zrobiłam
trochę zapasów, bo szafki i zamrażarka były puściutkie ale może na tydzień
góra... nie więcej. Dzieci malutkie i jedzą niewiele, starsza je w
przedszkolu. Ja staram się zabierać jedzenie do pracy. Czytam na tym forum, że
wiele osób wydaje miesięcznie 600-800zł więc jestem zaskoczona.
Dodam, że staram się kupować dobre jakościowo produkty, ale nie jakieś super
drogie, mięsa malutko, głównie warzywa. Nie kupuję żadnych gotowych potraw,
wszystko przyrządzami sami.
Jestem ciekawa jaki będzie wynik na koniec miesiąca.
    • naturella Re: 2+2 wydatki na jedzenie 09.01.10, 14:13
      Z tego, co czytam na forum, wydaję dużo. 1300-1600 zł miesięcznie na
      4 osoby - w tym dwoje dzieci. Liczę w tym także chemię i pieluszki
      (pewnie ok. 200-300 zł całość). Wbrew pozorom, to właśnie na dzieci
      wydajemy najwięcej. Syn jest niejadkiem, a córka jest wybrednasmile
      Druga rzecz, że my z mężem możemy zjeść pierogi, ale dla dzieci musi
      być codziennie mięso, i to zrobione przeze mnie, a nie coś gotowego,
      i dobra jakościowo zupa - pomidorowa z pomidorów, a nie z
      koncentratu, rosół na wołowinie i kurczaku itp. Syn zjada małe
      ilości, ale różnorodnych rzeczy - jedną paróweczkę, plasterek
      wędliny, ogórka. Za chwilę galaretkę cytrynową, kawałek czekoladki
      itp. Więc to wszystko musi być jakościowo przyzwoite, kupowane w
      małych ilościach, ale również często - 20 dkg szynki dzielę na 3
      części i dwie z nich mrożę. I tak ze wszystkim, co się da. Dzisiaj
      na obiad jest rosół z makaronem, a na drugie danie bitki wołowe,
      ziemniaczki i ogórki małosolne. Sporo też wydajemy na owoce, bo
      wszyscy lubimy, a kilka pomarańczy to koszt 10 zł, kilka bananów to
      6 zł itp. Na takie tygodniowe zakupy wydajemy ok. 300 zł plus
      jeszcze trochę w tygodniu.
      • green.karakorum Re: 2+2 wydatki na jedzenie 09.01.10, 14:45
        Nie wiem, czy mi ktoś uwierzy, ale na jedzienie 2+2 wydaję średnio
        640zł miesięcznie. Dzieci 3 i 5 lat (starsze je w przedszkolu 2
        posiłki, ale obiad juz w domu). Kwota ta jest jednak zaniżona, bo
        tata przywozi mi bezplatnie raz na miesiąc furę jedzenia (zapas
        wsiowych jajek na miesiąc - ostatnio 6 paczek, mięso z 3 królikow i
        20 gołębi dla dzieci, innym razem pasztety domowe, mielone i zawsze
        przetwory na zimę). Mieszkam w dużym mieście, ale ceny jedzenia mało
        konkurencyjne.Dzieci jedzą dobre gatunkowo jedzenie: dobre mięso,
        ryby, codziennie zupy z duużą ilością warzyw i gotowanym miesem
        (surówek nie tkną więc nadrabiam krótko gotowanymi warzywami w
        zupie),chleb razowy żytni, prawdziwe maslo, codziennie owoce i
        jogurty, a na kolację owsiankę na mleku z miodem i zmielonymi
        orzechami, slonecznikiem , dynią i siemieniem lnianym itp. W tej
        kwocie 640zł jest opłata za obiady męża (je w pracy,cena za obiad 2-
        daniowy 4,6). Do tej pory mąż też miał bezpłatne śniadania w pracy
        sponsorowane przez firmę. Ja sobie obiadów nie gotuję, tylko zjadam
        to, na co mam w danej chwili ochotę. Obiady dla męża i siebie robię
        tylko w weekendy (dzieciom codziennie). Dzisiaj była pizza domowej
        roboty na grubym spodzie z cebulą, pieczarkami,pomidorami, papryką,
        ogórkami, kielbasą i mnóstwem sera. Reasumując, myślę, że niewiele
        wydajemy na jedzenie.
        • nela12 Re: 2+2 wydatki na jedzenie 09.01.10, 15:06
          hejsmileu na podobnie jak naturella-raczej nie schodzimy ponizej-1400-
          1200zl,ale że nie zapisuje wydatków(ja z tych leniwychwinkto jest tez
          w tym jakis deserek,czy batonik,jak dzieć zechce w sklepiesmiletez
          robie zakupy raz w tyg,za okolo 250-300zl-lecz w tygodiu ze 2razy
          zejdzie na zakupach ok 50zl-no i mój mąż z tych,,mięsożernych i
          koniecznie nie tłustych więc żeberka,karczek ,golonko-odpada-pozdr.
        • chwalipieta Re: 2+2 wydatki na jedzenie 09.01.10, 15:12
          niewiele wydajecie? chyba żartujesz dlatego że:
          1. tylko w weekendy jadacie w domu
          2. dostajesz jedzonko od rodziny
          3. śniadania męża sponsoruje firma
          więc 640 to w/g mnie kosmos
          • chwalipieta Re: 2+2 wydatki na jedzenie 09.01.10, 15:14
            ja na 2+nastolatka wydaję pomiędzy 800-900zł i wszystko sam muszę sobie kupić
          • green.karakorum Re: 2+2 wydatki na jedzenie 02.03.10, 09:31
            chwalipieta napisał:

            > niewiele wydajecie? chyba żartujesz dlatego że:
            > 1. tylko w weekendy jadacie w domu
            > 2. dostajesz jedzonko od rodziny
            > 3. śniadania męża sponsoruje firma
            > więc 640 to w/g mnie kosmos
            To fakt smile. Sponsorowane śniadanka sie skończyły, jedzonko od
            rodziny również i koszty wyżywienia wzrosły aż do 1300-1400/m-c.
    • marzeka1 Re: 2+2 wydatki na jedzenie 09.01.10, 15:34
      U mnie w układzie 2 + 2 (2 nastolatków "wszystkożernych") wychodzi ok.1400 zł.,
      w tym opłacone są nasze obiady w stołówkach szkolnych i zakładowych w ciągu
      tygodnia, bo gotuję tylko w weekendy.Jedzenie staram się kupować dobrej jakości,
      do tego owoce, warzywa, sporo jogurtów, dużo mleka (synowie to właśnie najlepiej
      lubią pić), wędliny i mięso też dobrej jakości (głownie jednak drób, ale dzieci
      uwielbiają też polędwiczki).
      • yoko0202 Re: 2+2 wydatki na jedzenie 09.01.10, 15:50
        u mnie wychodzi jakieś max 900 zł miesięcznie na zakupy łącznie z chemią.
        jestem ja + piekielnie wybredna nastolatka + wszystkożerny wielki piessmile
        kiedyś wydawałam jakieś 30% więcej

        z tym, że u mnie mięso w zasadzie nie chodzi (poza drobiem od czasu do czasu,
        ewentualnie mielone do zapiekanki z makaronem lub do tortilli), wędliny bardzo
        mało, córka w ogóle nie jada typowych kanapek, ja czasami - zatem głównie np.
        chudy boczek do jajecznicy, kabanosy drobiowe; lecimy głównie na serach,
        jajkach, serkach/jogurtach, trochę owoców, warzywa, mnóstwo mleka i płatków
        (podstawowy posiłek mojej córysmile.
        Obiadów nie gotuję codziennie, bo czasami mamy taki plan dnia, że ciężko spotkać
        się razem przy stole, więc często mam w zamrażalniku np. gotową lasagnę, pizzę itp.
    • guderianka Re: 2+2 wydatki na jedzenie 09.01.10, 15:43
      Joana- u nas ok.850zł/mc
      • wiatro-dmorza Re: 2+2 wydatki na jedzenie 09.01.10, 16:02
        1500-1600 - 2 dorosłych + 2 nastolatków , wszystko kupujemy sami nie
        jemy w stołówkach, nie kupuję gotowych dań, ale to raczej ze
        względów zdrowotnych, myślę, że niżej ciężko zejść bez obniżania
        jakości - owoce, dobre masło czy nabiał kosztują. mamy psa średniej
        wielkości, chemię liczę osobno.
    • agpagp Re: 2+2 wydatki na jedzenie 09.01.10, 16:10
      Wydaję około 800 zł. Było więcej ale wprowadziłam zakaz słodyczy w dni
      powszednie i teraz wystarczy mała kwota na niedzielę . W ten sposób
      zaoszczędziłam około 100-150zł. Restauracje tylko z wyjątkowych okazji. Bardzo
      dużo wydaję na owoce i warzywa oraz nabiał , więcej na ryby niż na inne mięso (
      dziś poszło 15 zł na ryby a tylko 5 na kurczaka) Jestem sama z córką w weekendy
      dojeżdza Prawie Mąż i to dla niego są raczej te mięsne rzeczy jak i droższe
      potrawy.( ale fakt że to ja lubię sobie zjeść krewetki a jemu wystarczy zwykły
      schabowy) W tym miesiącu postanowiłam jeszcze raz przyjrzeć się wydatkom na
      jedzenie. Bo wydaje mi się że tu i ówdzie można jeszcze coś uszczknąć.
    • woman-in-the-city Re: 2+2 wydatki na jedzenie 09.01.10, 16:15
      Rzadko przekraczam 1000 zł miesięcznie na żywnosc jest nas dwójka i mały dziec.
      Raz w miesiacu dostajemy od babci męza wiejskie jajka, warzywa i czasem mięso.
      Resztę wszystkko kupujemy sami, ale sporo na tzw. zapas, gdy jest promocja.
      Odżywiamy się racjonalnie, hołdujemy zasadzie zjesc mniej, ale smacznie i
      zdrowo. Nie kupujemy chipsów, gazowanych napojów, cukierków etc. Gotujemy w
      domu, okazjonalnie na mieście. Mąz do pracy zabiera domowy obiad, mały je to co
      my. Mamy sporo sklepów, blisko plac targowy, ceny są konkurencyjne i duzo w ten
      sposób oszczędzamy.
      O tym jak jemy, co kupujemy, gdzie, za ile etc. pisałam wielokrotnie na forum.
      • woman-in-the-city Zapomniałam dodac,ze 09.01.10, 18:05
        Fakt, iz raz w miesiącu cos dostajemy to żadna oszczędnosc, bo mąz jedzie do
        swej babci 20 km w jedna i potem tyle samo w drugą stronę. Często z małym, bo
        prababcia go uwielbia, więc korzysc głownie niematerialna z tego jestwink
        Plus, mam niepryskane warzywa i jak się trafi kura to z poletka wiejskiego.
        • agattka_84 Re: Zapomniałam dodac,ze 02.03.10, 13:31

          20 km w jedną stronę? To spora oszczędność jednak wink Za benzynę, na
          której przejedziesz 40 km nie kupiłabyś wiejskich jajek i warzyw big_grin
          • woman-in-the-city Re: Zapomniałam dodac,ze 02.03.10, 14:24
            To mała oszczędnosc zawazywszy, ze samochód nie tylko tankowac trzeba, ale i
            jego codzienna ekploatacja kosztuje, tylko w tym miesiacu musimy kupic opony i
            rozrząd wymienic, a od 2 miesięcy i tak nic nie bralismy ze wsismile
    • blankaz Re: 2+2 wydatki na jedzenie 09.01.10, 18:00
      Ja od niedawna spisuję wydatki i w listopadzie wyszło ok. 1000, w grudniu 1200.
      Teraz już mam 450, ale w tym jest np. zgrzewka mleka, która powinna wystarczyć
      do końca miesiąca. Obawiam się, że uda mi się w tym miesiącu zmieścić w 1000.
      Aha, to jest sama spożywka, bez żadnej chemii i innych.
      Jest 2+2, obiad codziennie w domu, dużo mięsa, bo niestety zarówno mąż, jak i
      dzieci są głównie mięsożerne uncertain
      Dzieci mają niby obiady w szkole/przedszkolu, ale jeden prawie ich nie je, a
      drugi po powrocie i tak zjada w domu smile
      Od nikogo nic nie dostajemy, wszystko musimy kupić.
      • beatrycja.30 Re: 2+2 wydatki na jedzenie 09.01.10, 18:06
        1500 zł, gotuję w domu, raczej nie jemy poza domem.
    • zonaniezona1 Re: 2+2 wydatki na jedzenie 09.01.10, 18:49
      2+1 - ok. 200 tygodniowo plus proszki do prania, pasy do zębów,
      mydła i (znienawidone przeze mnie ) soki itd. Soki to wydatek
      miesięcznie ok. 100-120 zł - ale nie mogę moich panów oduczyc picia
      ich - niestety.
      Niw wliczam takich imprez jak np. jutrzejsze sushi - wydatek ok. 80
      zł.- ale to raz na pare miesięcy i jest to impreza a nie zwykłe
      jedzenie.
      Nie chce mi się zapisywac - bo wydaję bardzo rozsądnie pieniądze.
      Dlatego nie rozdzielam podstawowej chemii od jedzenia.
      • babeth Re: 2+2 wydatki na jedzenie 10.01.10, 07:04
        Green Karaokum: "a na kolację owsiankę na mleku z miodem i zmielonymi
        orzechami, slonecznikiem , dynią i siemieniem lnianym" - czy mogę prosić o przepis?
        • babeth Re: 2+2 wydatki na jedzenie 10.01.10, 09:00
          Przeanalizowałam zeszły rok wyszło średnio 800 zł na 2 + 2 w tym ujęłam już
          wydatki na jedzenie w przedszkolu. Jaja i ziemniaki mamy od rodziny, słodycze
          często dostajemy. Kupujemy od roku gł. w dyskontach, warzywa i owoce częściowo
          na targu (jabłka, kiszonki), dużo jedzenia mrozimy dzięki czemu menu mamy
          urozmaicone. Czyli daje nam to 200 zł tygodniowo. Jeśli można taniej w
          porównywalnej jakości- chętnie skorzystam z wskazówek.
          • prakseda_ka Re: 2+2 wydatki na jedzenie 10.01.10, 09:43
            Tez mi wychodzi około 150 - 200 zł na tydzień -, 2 + 2 ( przedszkolak i
            8miesięczne) . Minimum słodyczy ( na tydzień góra 5 zł), mało soków - a jeśli
            już to rozcieńczam wodą bo za słodkie ( nawet te bez cukru). Często dostaję
            mięso od rodziców, ostatnio pochłaniamy wojskowe konserwy bo męża tym w pracy
            żywią - tzn my dorośli, są jadalne i do sklepowych się nie umywają pod względem
            ilości mięsa i w sumie smaku. Owoce - duużo jabłek, raz na tydzień kg
            pomarańczy, banany jak są w promocji. Teraz mnie uderzą po kieszeni mocno
            obiadki słoikowe dla córki - idzie do klubu malucha gdzie trzeba dać własne
            jedzenie - 20 słoiczków po średnio 4 zł, daje jednak 80 zł ;-( czekam z
            utęsknieniem, aż dostanie się do normalnego żłobka ...
            • aleksandra8500 Re: 2+2 wydatki na jedzenie 10.01.10, 10:20
              A ile kosztuje taki klub malucha? drozej niż zwykły żłobek i czym
              się rózni? Można tam swobodnie zostawić dziecko i wrócić do pracy?
              • next_gacior Re: 2+2 wydatki na jedzenie 10.01.10, 12:06
                2+ 8 latek + 2 latek - ok 800zł/m. Do tego 100zł obiady córki w szkole (nie je
                już drugi raz w domu, chyba, że jest coś co wyjątkowo lubi np. naleśniki,
                racuchy). Czyli łącznie 900zł. Obiady robię jednodaniowe. Mięso w weekendy, w
                tygodniu 2 razy (drugie danie) i zazwyczaj 3x zupa (na skrzydłach albo golonkach
                indyczych). Soki rozcieńczam wodą. Młodsze dziecko w ciągu tygodnia większość
                dnia jest pod opieką dziadków i u nich się żywi. Raz w miesiącu robię im małe
                zapasy (soki, desery), ale w większości je jednak babcine jedzonko. Słodycze
                tylko starsze dziecko, w weekendy. W ogóle słodyczy u nas mało schodzi. Z owoców
                jabłka (codziennie mniej więcej 4szt), banany, raz w tygodniu mandarynki -
                kupuję w Lidlu albo w Biedronce, warzywa też. Młodsze dziecko ma alergie
                pokarmową, dlatego cały czas pije mleko modyfikowane 1opak. za 11zł, średnio
                5szt/m. Rzadko jadamy na mieście, ale co jakiś czas robimy sobie sushi. Do tego
                od czasu do czasu dobre wino. Kiedyś zupełnie nie kontrolowałam wydatków na
                jedzenie, było mi obojętne gdzie robię zakupy (standardowo w Bomi, Almie). Od
                kilku miesięcy patrzę uważnie na ceny, wykorzystuję wszystko co mam w lodówce,
                przerzuciłam się z częścią zakupów na dyskonty. Mięso nadal kupuję w
                sprawdzonych, dobrych sklepach, bo parę razy nacięłam się na nieświeże
                biedronkowe. A co najważniejsze jedzenie do pracy przygotowuję w domu, zamiast
                po drodze kupować w przypracowym sklepie, który ceny ma z kosmosu. Mąż lubi
                domowe jedzonko, więc od lat sam sobie przygotowuje kanapki, sałatki do pracy.
                Często piekę muffiny, z mąki pełnoziarnistej, które dziecko i małż biorą ze
                sobą, wychodzi taniej i zdrowiej niż drożdżówki.
                • seelerek przepis na muffiny - Next Gacior 10.01.10, 19:41
                  Bardzo proszę o przepis na muffiny. Pozdrawiam
        • green.karakorum Re: 2+2 wydatki na jedzenie 10.01.10, 18:52
          Proszę bardzo oto przepis: cztery czubate łyżki płatków owsianych
          błyskawicznych (płatki górskie są za twarde wg mnie) plus 1,5 łyzki
          mielonych ziaren (orzechy, migdały, dynia, słonecznik, siemię
          lniane) zalewam gorącym mlekiem. Dodaję pół łyżeczki masła. Po ok.
          10 min płatki są już miękkie, dokładam łyżkę miodu i gotowe.
          Smacznego.
          • only_marcopol Po co rozcieńczać soki ??? 10.01.10, 19:41
            Kompletnie tego nie rozumiem jak kupuje sie porządne soki bez cukru i słodzików
            nie są bardzo słodkie a jeśli jednak dla kogoś sa to lepiej chyba pić dobra wodę
            niz rozcieńczać soki uncertain

            My wydajemy 500 zł na tydzień to nie tylko jedzenie, ale głównie, zakupy
            ciuchowe sa zwykle osobno.
            • mazel_tov Re: Po co rozcieńczać soki ??? 10.01.10, 20:08
              Ja jestem fanką rozcienczania soków i uważam to za dobry pomysł, który nie dość,
              że oszczędza kalorie,to jeszcze nie przyzwyczaja do słodkiego.

              Only, jakiej marki soki kupujesz?
            • joankb Re: Po co rozcieńczać soki ??? 10.01.10, 20:18
              Zawsze rozcieńczam. Pół na pół z dobrą wodą. Mój ulubiony napój całodzienny.
              • nela12 Re: Po co rozcieńczać soki ??? 10.01.10, 21:36
                haha ja też;D po urodzeniu synka,na wizycie lekarz tak zalecil,zeby
                sok rozcięczac woda-i mi zostało ,inny mi juz nie smakuje,dzieci
                piją normalny,mąż teżsmile
    • joana.mz Re: 2+2 wydatki na jedzenie 12.01.10, 09:36
      Założyłam sobie 1200zł -myslałam, że to duża kwota a jednak po
      wpisach wyżej widzę, że nie. W tej chwili mam przekroczone 50%
      budżetu na jedzenie a minęło dopiero 1/3 misiąca. jednak myślę, że
      zmieszczę się w tej kwocie, jeśli tylko nie wybierzemy się z mężem
      do jakiegoś marketu. Większe zakupy mamy zrobione, teraz tylko
      warzywa, nabiał, mięso i rybka. Robię też częściowo zakupy dla mojej
      mamy, której przywożę na pół dnia córkę by częściowo pokrywać jej
      wyżywienie. nie wliczam natomiast wyżywienia za które płacę w
      przedszkolu.
    • 0golone_jajka 90zł dziennie 02.03.10, 10:16
      tyle wydaje jedna emama i nie sądzi by to było dużo. Hmm, blisko 3 tys. miesięcznie na jedzenie to chyba lekka przesada.
      • karolinek Re: 90zł dziennie 02.03.10, 10:31
        >blisko 3 tys. miesięcznie na jedzenie to chyba lekka przesada.

        Jeśli ją na to stac, to nie widzę problemu.
        Jej pieniądze, jej problemy, jej zachcianki.

        Dobra chorizo, uwielbiana przez mojego męża kosztuje 15zł za 200g.
        Wciąga to co drugi dzień, czyli ponad 200zł miesięcznie idzie u nas na jedną
        tylko ulubioną przekąskę męża. Ktoś może uznać to za przesadę, ale to nie ten
        ktoś płaci przy kasie za mojego męża, tylko on sam płaci za siebie.
        • mazel_tov Re: 90zł dziennie 02.03.10, 10:44
          "Dobra chorizo, uwielbiana przez mojego męża kosztuje 15zł za 200g.Wciąga to co
          drugi dzień"

          Naprawdę dobre Chorizo kosztuje trzy razy tyle.

          Nawet w rodzimej Hiszpanii nie jedzą tego jak my Śląskiej. Po prostu to nie ten
          rodzaj kiełbasy.


          • srebrny.dzwoneczek Re: 90zł dziennie 02.03.10, 11:15
            Chorizo nie kupisz w Polsce za 15 zł/kg... W Hiszpanii jest tanie, ale tutaj
            ceny są kosmiczne.
            • karolinek Re: 90zł dziennie 02.03.10, 12:08
              > Chorizo nie kupisz w Polsce za 15 zł/kg... W Hiszpanii jest tanie, ale tutaj
              > ceny są kosmiczne.

              kłania się czytanie ze zrozumieniem.
              Napisałam 15zł za 200g. Czyli wychodzi 75zł za kilogram.
          • srebrny.dzwoneczek Re: 90zł dziennie 02.03.10, 11:22
            Akurat w Hiszpanii chorizo nie jest drogie, ale w Polsce za 15 zł to raczej nie
            kupisz prawdziwegosmile
            • only_marcopol Re: 90zł dziennie 02.03.10, 13:19
              srebrny.dzwoneczek napisała:

              > Akurat w Hiszpanii chorizo nie jest drogie, ale w Polsce za 15 zł to raczej nie
              > kupisz prawdziwegosmile

              doczytaj ty sobie dokładnie wink
      • srebrny.dzwoneczek Re: 90zł dziennie 02.03.10, 11:15
        bynajmniej, ja tyle albo i więcej do tej wydawałam, i jakoś nie mam poczucia, że
        jedliśmy ekstrawagancko i wyrafinowaniesmile wystarczy kupować dobre sery, wędliny,
        mięso, ekologiczne warzywa, zagrodowe sery plus na co dzień pijac kawę poza
        domem (w Warszawie latte 11-12 zł), kilka razy w miesiącu iśc do restauracji...
        • joana.mz Re: 90zł dziennie 02.03.10, 12:21
          na knajpy mam inną kolumnę w moich zapiskach. Wydatki na restauracje i kawiarnie
          nie są w ogólnych zakupach żywieniowych.
          • 0golone_jajka Re: 90zł dziennie 03.03.10, 01:12
            słusznie, 90 zł to zakupy w spożywczaku były, a nie kawusie, ciasteczka i schabowe w restauracji - to nie ta kategoria
    • joana.mz Re: 2+2 wydatki na jedzenie 02.03.10, 12:23
      widzę, że wątek znów na górze więc napiszę: poprzedni miesiąc zamknął sie w
      kwocie 1550zł. Natomiast luty tylko 850zł. Tak więc nie jest źle. po kilku
      miesiącach będzie można jakąś średnią ustalić.
      • joana.mz Re: 2+2 wydatki na jedzenie 02.03.10, 12:24
        aha - i dodam, że nie ograniczaliśmy się z jedzeniem, nie kupuję produktów
        gorszej jakości niż wcześniej.
    • marta.uparta Re: 2+2 wydatki na jedzenie 02.03.10, 14:15
      dla mnie takie kwoty jakie podajesz są nierealne, ja na moją 4
      osobową rodzinę wydaję ok 1500 zł (na jedzenie). Tylko że ja mam
      jedno tylko malutkie dziecko, drugi to syn nastoletni, ktory je za
      dwie dorosłe osoby. Ale nawet mimo to, nie sądzę żebym była w stanie
      zejść poniżej tysiąca. Gotuję wyłącznie w domu, nie kupuję
      garmażerki, jedzenie do pracy (syn do szkoły) też bierzemy z domu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja