może nie nt. wszechobecna "graciarnia"

09.01.10, 17:26
Tak tak czas sie przyznać mam graciarnię w domu. Najgorzej jest w
pokoju syna 4 latka mam b. dużo zabawek. I o ile ja i mąż
ograniczamy drastycznie kuowanie zabawek, to dziadkowie i chrzestni
aż do przesady. Mały ma okolo 200 szt! autek hot whells, dużo
zestawów duplo, maskotek, aut sterowanych itp itd.Staram sie
ograniczac wyciąganie tych zabawek, ale czasem sie nie da i pózniej
ja i mąz mamy wieczór na sprzątaniu. Pochowałam częśc zabawek, ale i
tak dużo jest... Częśc oczywiscie nadaje sie do oddania, zostawienia
dla młodszego dziecka.... I ubranka po synku. Nie wiem kompletnie oc
z tym robic? Chce mieć kiedyś jeszcze jedno dziecko, ale teraz nie
jest odpiednia pora (i zawodowa i finansowa)(choć mam już 29 lat)
zastanawiam sie czy trzymać te ubranka, buty , kombinzeony, kurtki
(mąż mówi że do niektórych ma sentyment) ale przecież nie wiadomo
czy trafi się w płeć i porę roku. Czy lepiej oddac, albo sprzedać ?
Naprawdę pomimo 55 m mieszkania nie mam gdzie tego trzymac. To samo
tyczy się ubrań moich i meża(ostatni wyrzucilam na smietnik te w
których chodził do technikum a ma juz 31 latsmileKu nie zadowoleniu
teściowej(biedna przywiozła je ze swej szafy)a mąz sie jeszcze
pochwalil smile
Jak to wszystko ogarnąć?
Gazety systematycznie wyrzucam lub oddaje do szkoły na makulature,
to samo tyczy sie słoików, ale co z resztą?! np. Kiczowate figurki-
prezenty itp.
    • aleksandra8500 Re: może nie nt. wszechobecna "graciarnia" 09.01.10, 17:36
      Wszystko co nie jest Ci potrzebne wyrzuć, te wszelkie pamiątki to
      tylko zbieracze kurzu i nic więcej bo ani to ładnie wygląda jak jest
      tego stato na szafce a i więcej pracy przy sprzątaniu, ja wyznaję
      zasade im mniej tych pierdół w domu tym lepiej i wszyskto wyrzucam,
      wtedy czuję ( po takich porządkach) że tak czysto i ładnie mam w
      domu a dobra energia sobie swobodnie przechodzi hehesmile Swoje ciuchy
      skoro przez dwa sezony czegoś nie nałożyłam to znaczy że trzeba się
      tego pozbyć. A ubranka dziecka sprzedaj na allegrosmile a jeśli
      planujesz drugie dziecko( jeszcze za troche) to te pieniądze ze
      sprzedaży ubranek schowaj do koperty niech sobie leżą, jak się
      dzidzia urodzi to sie napewno przydadzą smilePozdrawiam
      • esigrid Re: może nie nt. wszechobecna "graciarnia" 09.01.10, 17:43
        Witaj,
        dlaczego wyrzucać, dom wyprodukowania każdej z tych rzeczy użyto
        mnóstwo wody i energii...
        proponuję coś w stylu eko: otóż na stronie www.gratyzchaty.pl setki
        ludzi pozbywa się zbędnych, niepotrzebnych rzeczy, tym samym dając
        radość innym, którym potrzebna jest dana rzecz. To sposób na
        recykling,polecamsmile
        • aleksandra8500 Re: może nie nt. wszechobecna "graciarnia" 09.01.10, 17:47
          No pewnie super pomysł smile swego czasu też tam zamieszczałam
          niepotrzebne rzeczy smile tzn. piszać wyrzucam miałam na myśli
          pozbywanie się gratów niekoniecznie na śmietnik, ale np. komuś
          oddać. Skoro synek ma dużo samochodzików to powybieraj te jego
          ulubione a te mniej ukochane może oddajcie jakiemuś dziecku , które
          ma mniej zabawek smile Pozdrawiam
    • mrowka_r Re: może nie nt. wszechobecna "graciarnia" 09.01.10, 17:43
      Mikolla - jeśli chcesz się czegoś pozbyć to możesz dać ogłoszenie na
      www.gratyzchaty.pl

      Ostatnio trafiłam na kilka stron które nieco mnie zmobilizowały do zapanowania
      nad ilością rzeczy które mamy w domu.
      Polecam:
      www.minimalistka.blox.pl
      thesmoothlife.wordpress.com/2009/04/12/zmien-swoje-otoczenie-pomieszczenie/
      Może nie wszystko pasuje do mojego stylu życia, ale dało mi trochę do myślenia smile
      • esigrid Re: może nie nt. wszechobecna "graciarnia" 09.01.10, 17:45
        Mrówka, ale się zgrałyśmy z odpowiedziąsmile))
        • ewa9717 Re: może nie nt. wszechobecna "graciarnia" 09.01.10, 17:49
          A może z ubraniami i niepotrzebnymi zabawkami zajrzyj tu:
          forum.gazeta.pl/forum/f,615,Pomocne_emamy.html
          Wielu sprawiłabyś radość wink
        • mrowka_r Re: może nie nt. wszechobecna "graciarnia" 09.01.10, 17:54
          Esigrid - faktycznie wink
          Jeszcze jeden pomysł przyszedł mi go głowy. Czasem robię z koleżankami tzw.
          "pchli targ" czyli babskie spotkanie połączone z "minibazarkiem".
          Każda przyniesiona rzecz ma cenę, najczęściej zupełnie symboliczną.
          Oczywiście w sympatycznej atmosferze przy czym smacznym smile
    • woman-in-the-city Re: może nie nt. wszechobecna "graciarnia" 09.01.10, 18:00
      Polecam wątek
      forum.gazeta.pl/forum/w,20012,103808125,103808125,MINIMALIZM_czyli_im_mniej_tym_lepiej_.html
    • beatrix_75 Re: może nie nt. wszechobecna "graciarnia" 09.01.10, 19:35
      Jesli chodzi o rodzine , czyli tych , którzy cały czas przynosza smile
      proponuje rozmowe ( a nawetr kilka rozmów , bo na jednej pewnie sie
      nie skończy ) ,ze naprawde nie macie gdzie tego trzymac , ze dziecko
      wcale sie z tego nie cieszy ( mam 5 latka , wiec widze jak reaguje
      na nowe rzeczy - chwile sie pobawi , a potem i tak wraca do swoich "
      faworytów " )
      Moze załóż synkow świnke -skarbonke i zaproponuj,zeby zamiast
      kupiwac wrzucili mu jakąs drobną sumę np 5-10 zł ,ze zbieracie na
      jakąs konkretną rzecz ...
      Jak chcą jednak cos przyniesc - to moze owoce , symbolicznie
      jajko - niespodzianke ( słodyczy im mniej tym lepiej ), ksiażeczke
      edukacyjną ...
Pełna wersja