Oszczędzanie a priorytety

01.02.10, 19:17
Na czym możecie zaoszczędzić a na co potraficie wydać duże pieniądze?

Kupuję nowe ubrania, często Tatuum, Simple, Jackpot ale raczej na
wyprzedażach i nie mam ubrań zbyt dużo, nie mam przymusu ciągłego
ich kupowania.
Wydaliśmy dużo na dom, bo uważamy że warto coś zrobić raz a
porządnie.
Często kupuję w Biedronce, nie mam przymusu chodzić do Almy.
Na urlop dla 4 osób nie wydam więcej niż 7000.
    • martabg Re: Oszczędzanie a priorytety 01.02.10, 19:29
      Na ubrania żal mi kasy, mam opory, zastanawiam się 5 razy, chyba
      że... są to ubrania do jazdy na nartach czy na motor, wtedy płacę
      dużo i mi powieka nie drgnie.
      Tak samo z przyjemnościamy: żal mi kasy na wyjścia do barów czy
      dyskoteki, ale wypad na narty już jest ok.
      • rydzyna1213 Re: Oszczędzanie a priorytety 01.02.10, 19:41
        oj - na wakacje nie żal wydac smile)))
      • b-b1 Re: Oszczędzanie a priorytety 01.02.10, 20:02
        martabg napisała:

        > Na ubrania żal mi kasy, mam opory, zastanawiam się 5 razy, chyba
        > że... są to ubrania do jazdy na nartach czy na motor, wtedy płacę
        > dużo i mi powieka nie drgnie.
        > Tak samo z przyjemnościamy: żal mi kasy na wyjścia do barów czy
        > dyskoteki, ale wypad na narty już jest ok.

        Czytam i oczom nie wierze....w sumie wierzę..ale chyba na pewno nie jesteś moim
        współspaczem big_grin
        ..bo on to w "podartych gaciach" na codzień i nic nie potrzebuje z ubrań-ale już
        poleruje swój wychuchany, wydmuchany kombinezonik motocyklowy..i kurtawkę
        narciarską skrzetnie przewiesza, co by się nie pogniotła..
        ...Na drinka z ukochaną(znaczy ze mną)-nie da rady-bo szkoda czasu i kasy-trzeba
        na narty...big_grin
        • martabg Re: Oszczędzanie a priorytety 01.02.10, 20:07
          Hehehehe, na szczęście mój "współspacz" jak to ładnie ujęłaś,
          podziela pasje i nie kręci nosem widząc wyciągi bankowesmile
          Czasami kłócimy się o to, czy na narty bliżej czy dalej, bo on już
          chce nowy motor i zbiera, zbiera, zbierasmile
          • ranny.ptaszek Re: Oszczędzanie a priorytety 01.02.10, 20:29
            Hm,no właśnie, wakacje, niby mi nie żal, ale przy pensji 9000 i
            różnych tam opłatach itp., jakoś zawsze mi żal i zwykle wydajemy 5-6
            tysięcy, a nie więcej.
            • agpagp Re: Oszczędzanie a priorytety 01.02.10, 20:52
              hmm...na wakacje jezdzimy w lipci u sierpniu . Najpierw 2 potem 2+1 i nigdy nie
              wydaliśmy więcej niż 5000.
              • ranny.ptaszek Re: Oszczędzanie a priorytety 02.02.10, 08:07
                Nas jest 4 a dzieci w wieku 10 i 13 lat, płacimy za nie więcej niż
                gdy miały np. do 5 lat. Lubimy standard nie niższy niż normalnie w
                domu i wolimy jechać na tydzień ale mieć porządny pokój, czysty, z
                łazienką, hotel nowszy, niż 2 tygodnie w złych warunkach, czy nawet
                trochę gorszych.
                • agpagp Re: Oszczędzanie a priorytety 02.02.10, 10:18
                  a my jezdzimy na 10 dni za granicę a potem z córką kolejne 10 dni w Polsce - nie
                  śpimy w stodole , nie oszczędzamy na jedzeniu smile córka ma 8 lat więc zniżek
                  raczej też nie smile
          • b-b1 Re: Oszczędzanie a priorytety 01.02.10, 21:23
            martabg napisała:

            > Hehehehe, na szczęście mój "współspacz" jak to ładnie ujęłaś,
            > podziela pasje i nie kręci nosem widząc wyciągi bankowesmile
            > Czasami kłócimy się o to, czy na narty bliżej czy dalej, bo on już
            > chce nowy motor i zbiera, zbiera, zbierasmile

            ...a ja nie podzielam-ani pasji motocyklowej, ani narciarskiej i trochę marudzę
            jak kupuje 4 parę rękawic bo, bo ....zawsze znajdzie się powód a ze spodni
            codziennych frędzelki się snują..
            ...albo ciągnie w góry zagramaniczne-mając swoje rodzime 30km od domu..
            ..ale rozumiem to-ja tez mam "swoje" priorytety- na które wydam bez mrugnięcia
            okiem -choć inne big_grin
    • joana.mz Re: Oszczędzanie a priorytety 01.02.10, 20:50
      ciężko powiedzieć, ja dopiero zaczęłam kontrolę wydatków i dopiero
      widzę na co idzie ile kasy.

      Powiem za to z czego mi było zrezygnować najłatwiej = z drogiej chemii
      do domu - tu absolutnie nie odczuwam zejścia na niższy poziom i
      niektórych kosmetyków.
    • agni71 Re: Oszczędzanie a priorytety 02.02.10, 01:08
      Oszczędzam na ubraniach dla siebie - kupując nieduzo. Lubie dobra jakośc i
      czasem kupuje drogie rzeczy, szczególnie buty. Ale mam ich stosunkowo
      niewiele i sa tak klasyczne, ze nosze je naprawde latami.
      Staram sie oszczędniej kupowac dzieciom - nie schodząc z jakości, bo
      ciuszki musza posłuzyć wzystkim trzem dziewczynom, ale szukając okazji,
      kupując na wyprzedażach czy wykorzystując rabaty.
      Na wakacjach mozna powiedziec, ze nie oszczędzamy, bo nie lubimy miec na
      wyjazdach znacząco gorzej niz w domu, a pewien standard kosztuje. Do tego
      wakacje sa dla mnie wakacjami od codzienności czyli np. od gotowania.
      Z kolei na odzież i sprzęt narciarski szkoda mi wydac duzo, skoro sa to
      rzeczy uzywane sporadycznie - mąz dopiero zaczyna przygode z nartami,
      podobnie dzieci, ja nie jeżdżę wcale. Żal mi wydac na sprzęt dla nich duze
      pieniądze, skoro sa to rzeczy uzywane przez tydzien raz w roku. Dlatego
      kupujemy tańsze np. w Decathlonie, lub wypożyczamy. No i polujemy na
      okazje.
      Byłabym w stanie, w razie konieczności, na jakiś czas znacząco obnizyc
      wydatki na kosmetyki. Póki co, mam zasade nie kupowania dwóch (lub więcej)
      rzeczy tego samego rodzaju, poza kosmetykami do włosów. Ale juz tusz do
      rzęs mam jeden, podobnie podkład czy puder.
      Jesli chodzi o wyposazenie domu, to rzeczy na dłuzej (podlogi, farby,
      wyposażenie łazienki) kupowane są lepsze, natomiast meble do pokoi
      dziecięcych wybralam w IKEi.
      • martabg Re: Oszczędzanie a priorytety 02.02.10, 10:44
        Co do sprzętu narciarskiego to ja mam tylko buty, narty wypożyczam
        na miejscu. Szczególnie że obecnie można wypożyczać świetne deski za
        małe pieniądze.
    • agattka_84 Re: Oszczędzanie a priorytety 02.02.10, 09:58

      Ja mam wrażenie, że my na niczym nie potrafimy oszczędzać. sad
      Nie kupujemy dużo ubrań, ale jeśli już to markowe, najczęściej bez
      szczególnego patrzenia na cenę (nie mam tu na mysli marek typu Dior
      oczywiście tylko bardziej popularne smile ). Z kosmetyków - nie
      oszczędzamy na perfumach ani kosmetykach pielęgnacyjnych (tylko
      apteczne). W tym roku wyjątkowo nie pojedziemy na wakacje -
      urządzamy mieszkanie - ale wcześniej jeździliśmy zawsze tam, gdzie
      chcieliśmy.
    • moguer Re: Oszczędzanie a priorytety 02.02.10, 11:56
      My chyba tez na niczym nie oszczedzamy. Na pewno nie na wakacjach
      cięzko obydwoje pracujemy tak wiec te 2 tygodnie nam się należą. Na
      kosmetykach , ciuchach nie oszczedzam.

      oszczedzam chyba tylko na fryzjerze (mam koleżanke, która zawsze z
      rabatem mnie obcina lub włosy farbuje), i wolimy napić się drinka w
      domu niż np. w pubie
      • ranny.ptaszek Re: Oszczędzanie a priorytety 02.02.10, 12:01
        My też oboje ciężko pracujemy ale mając nie takie najgorsze
        dochody, oszczędzamy na bardzo wielu rzeczach.
    • chill Re: Oszczędzanie a priorytety 02.02.10, 13:03
      Zaoszczędzić można na jedzeniu-w sensie pozytywnym-większe zakupy na targu
      warzywnym, promocje w marketach lub makro... Dużo warzyw i owoców kupujemy tanio
      w sezonie i mrozimy, aż zamrażarka pęka w szwach smile Oszczędzam też na ciuchach,
      gdyż nie mam oporów przed kupowaniem używanych. Gdyby nie to, sumienie nie
      pozwoliło by mi wejść do salonu Deni Cler i kupić kostiumu za ponad 2000tys,
      podczas gdy ten sam upolowałam na Allegro za około 150zł. Również kosmetyki
      kupuję za pośrednictwem internetowych aptek, jest zdecydowanie taniej smile
      Nie oszczędzam na: wyposażaniu mieszkania, wizytach u kosmetyczki (jestem
      antytalentem w tzw. kobiecych czynnościach pielęgnacyjnych.
      Co do wakacji, to jesteśmy ekonomiczni-jeździmy od lat w góry do znajomej,
      dwutygodniowy wypad kosztuje nas nie więcej niż 2,5tys.
    • volta2 Re: Oszczędzanie a priorytety 02.02.10, 19:13
      Na czym możecie zaoszczędzić

      my oszczędzamy na ciuchach - pisałam już o tymsmile

      oszczędzamy na wakacjach letnich - wyjazdy autem, do ciepłych krajów
      na terenie europy, z aneksami kuchennymi(nie tylko) i tniemy ceny na
      knajpach

      na benzynie - mam swoje auto, ale jeździłam nim po dzieci do
      przedszkola, na zakupy, do kumpelek, nigdy do pracy, do centrum(mam
      miesięczny a czasowo nic nie zyskuję na aucie, jednynie pozorną
      wygodę - pozorną bo podczas jazdy nie mogę sobie czytać gazetki
      porannej) a w centrum - kłopot z parkowaniem, wolę szukać danego
      adresu na piechotę - z auta nie znam tak dobrze centrum
      (jednokierunkowe, i takie tam problemy)

      oszczędzamy na restauracjach - tylko raz w roku mąż ma obowiązek
      mnie zabrać do wypasionej restauracji na szykowną, rocznicową
      kolację z kawiorem i takie tamsmile
      poza tym w knajpach raczej nie bywamy, jak nie musimy, na szybki
      obiad pędzimy do chińczyka, dobrze gotuję, dzieci niejadki,
      restauracje to nie dla nich, więc spora kwota nam zostaje w kieszeni

      oszczędzamy na dzieciach- w sensie na ich zabawkach - nie kupujemy
      bezmyślnie, raczej droższe zestwy to na specjalne okazje, często
      zamawiamy u mikołajasmile ostatnio znajomy wydał na zabawki 170 euro,
      dla mnie to kosmossmile fakt, moi lubią bawić się razem, więc zabawki
      nie są im niezbęde, a na pewno nie wszystkie które im się zamarzą.

      a na co potraficie wydać duże pieniądze

      duże pieniądze - wiadomo, na hobbysmile
      u nas rodzinny, czteroosobowy wyjazd w alpy austriackie/włoskie z
      zakupem dla dzieci pakietu opiekuńczego lub jak podrosły - szkółki
      narciarskiej(100-150 euro za łepka na tydzień a my mamy ich dwóch)
      sprzęt, ubranie - to w sumie wydatek nie taki duży, bo raczej na
      lata, moje narty będą mi służyły teraz 10 sezon i do kraju już nie
      wrócą.

      możemy sporo wydać na auto - czyli kupić nieadekwatnie drogo do
      naszych potrzeb(choć aktualnie nie mamy auta, mamy za to swojego
      codziennego taksówkarza, pod telefonem, korzystamy też z
      pociągów/autobusów i samolotów)

      sporo też możemy wydać na mieszkanie - to w sumie konieczność, ale
      nie kupujemy w gorszej dzielnicy, bo tak będzie taniej,
      wolimy "przepłacić"

      nie oszczędzamy na kulturze(ostatnio
      opera/balet/filharmonia/teatr/koncerty) i co za tym idzie - nie
      oszczędzamy tu na nianismile

      na sprzęt audiofilski - np. 500 zeta za metr bieżący jakiegoś
      kabelka do kolumny, ale tu nie wnikam, bo to nie moje hobby

      na imprezy sportowe - zdarzyło mi się wydać tysiaka na bilety tylko
      dla siebie by obejrzeć zawody, teraz idzie euro w warszawie - będę
      kupować bilety na mecze, bez oglądania się na cenę, najwyżej pójdę
      tylko jasmile i tak ktoś musi z dziećmi zostać

      na biżuterię - zdarza się i kilka tysięcy za naszyjnik zapłacić(ale
      to raczej zakupy z gruntu bardzo okazjonalne)
Pełna wersja