inez28
04.03.10, 11:50
Jaka jest Wasza strategia? Czy kupować w sklepach największe
opakowania produktów, opakowania zbiorcze (np. w makro), czy robić
niewielkie zakupy, małe opakowania, brak zapasów w domu, słowem
minimalizm? Ja cyklicznie waham się między tymi skrajnościami i
finansowo wychodzi chyba na to samo (przynajmniej u mnie).
Pierwsza opcja to droga impreza w momencie zakupów ale produktów
starcza na naprawdę długo. Ale czy na pewno nie wpadam w sidła
konsumpcji, nie zużywam więcej tego co kupuję bo "mam". Jak zużyję
wszystkie zapasy i mam za dużo wątpliwości to przerzucam się na
drugą opcję kupowania tylko niewielkich ilości rzeczy na bieżące
potrzeby. Wtedy w sklepie wydaję mało, ale też w domu jest niewiele
i trzeba na co dzień myśleć co trzeba dokupić bo się skończyło, co
na obiad (i z czego bo lodówka też świeci pustkami - ale też jestem
w kuchni bardziej twórcza), niektóre rzeczy wylatują mi z głowy i to
mnie frustruje, poza tym jak sobie przeliczę ile bym zaoszczędziła
kupując duże opakowanie, zgrzewkę czegoś to po jakimś czasie wracam
do 1 opcji.
Narazie wygrywa mój „wewnętrzny chomik”

ale znów mam wątpliwości.