mara202
04.03.10, 14:17
Hej!
Zaglądam tu od jakiegoś czasu, ale to mój pierwszy post. Chciałabym
poddać moje wydatki waszej analizie w której jesteście niezastąpione.
Zatem:
Jestem studentką dzienną i moje stałe wpływy pieniężne to 2100zł.
Opłaty:
550 = czynsz+internet+energia komórkę pokrywa tato.
Jedzenie: właśnie o to chodzi że nie mam pojęcia. Jem niewiele,
kupuje w biedronce, a całą masę jedzenia dostaję od cioci która
mieszka niedaleko i dużo gotuje. Czasem coś zjem na mieście ale
raczej kanapke w freshpoincie niż obiad w restauracji.
Także przypuszczam że ok 300zł. (zależy od ilości grzeszków i
pierdół na mieście)
Ubrania: pełna masakra, w tym lutym 400zł, ale bardzo chce się
powstrzymać, choć na jakiś czas.
Chemia i kosmetyki: bardzo niewiele bo wiekszość kupuje jak jestem w
domu i płacą za to rodzice. Wiec max. 30zł.
Transport: 100zł pociągi, 50zł miesięczny. =150zł
Moim grzechem największym są taksówki na które wydaję miesięcznie
ok100-150 zł, i ciężko mi z nich zrezygnować bo to niesamowita
wygoda zwłasza w zimie.
Rozrywka: i tu jest najwięcej - przede wszystkim kawy w starbucks,
alkohol na imprezach, kino (rzadko), siłownia i fitness, fryzjer
(rzadko)- 400-500zł
Wychodzi ok 1800 bez wydatków ubraniowych.
Więcej grzechów nie pamiętam.
Chciałabym zaoszczędzić ok 500zł miesięcznie, mam już spore
oszczędności ale brak jeszcze troche do spełnienia mojego marzenia.
Moim pierwszym postanowieniem jest rezygnacja z taxi. Robi się
ciepło więc będzie łatwiej.
W marcu mam kilka rodzinnych uroczystości co wiąże się z pieniędzmi
na prezenty, a że rozpieściłam bliskich drogimi podarunkami to tym
bardziej będzie mi trudno. Bardzo mi zależy żeby zacisnąć pasa i
mimo większych wydatków zaoszczędzić.
Proszę o rady