szpilkaaa
06.03.10, 20:03
Znam kilka sytuacji w których rodzic nie radzi sobie finansowo.
Zazwyczaj z powodu swojej niezaradności.
Dziecko czuje presję(rodzica i swoją własną),aby w pewnym stopniu przejąć stery w domu i rodzi się dylemat..
Bo inna sytuacja jest wtedy,gdy dorosłe już dziecko zarabia tyle,że 200 czy 300 pln przeznaczone dla matki/ojca nie stanowi dla niego problemu.
Ale np.sytuacja,gdy
*rodzic otrzymuje alimenty na dziecko(dorosłe,ale uczące się),które w całości przeznaczane są na opłaty
*rodzic otrzymuje od dziecka pewną kwotę( co miesiąc)
*dziecko finansuje sobie sam swoje potrzeby(ubrania,książki,większość jedzenia)
Łącznie te kwoty stanowią 1/2 zarobków rodzica.
Tylko,że dziecko kiedyś chciałoby sę wyprowadzić.
I z jednej strony koszty utrzymania będą niższe,ale z drugiej pewne opłaty zostaną.
Czy w tym momencie dziecko powinno się poświęcać i część swoich dochodów oddawać rodzicowi,który jest bierny życiowo i niezaradny?
Zwłaszcza,jeśli te kilkaset złotych będzie dla niego dużą częścią pensji?
Czy może postawić sprawę jasno i przestać pomagać?
Sytuacja komplikuje się wtedy,gdy dzieci jest np.dwoje,a tylko jedno poczuwa się do obowiązku dbania o rodzica.
Jakie według Was są granice pomocy udzielanej rodzinie własnej?