przyłączam się...

07.03.10, 21:07
Witam Was serdecznie, czytam to forum od dłuższego czasu i dowiedziałam się
wiele cennych rad no i to, że nie jestem sama na tym świecie w takiej sytuacji...
Kilka słów o mnie i chciałabym Was prosić o jakieś porady czy może propozycje
jak sobie radzić w tej sytuacji.
Potrzebuje się wyżalić...
Mieszkam z mamą która jest na emeryturze , jestem po studiach , mam 1,5
rocznego synka i szukam od roku bezskutecznie pracy tzn czytam ogłoszenia w
urzędzie pracy, wysyłam swoje cv na przeróżne o9głoszenia jak również jeżdżę
do firm osobiście...Generalnie wygląda to w ten sposób, że np w internecie na
1 zgłoszenie jest 1044 chętnych!!a 80% pracodawców podobno szuka po znajomości...
Natomiast co do mojej sytuacji to co możecie mi poradzić aby przeżyć od 1 do
1? moja mama ma emeryturę 1300 a ja nie mam nic...Nie trudno sobie wyobrazić
jak wygląda obecnie sytuacja w domu..Kredyt odnawialny się pogłębia i chyba
będę go spłacać przez następne 10 lat jeśli znajdę jakąś pracę...
Czekam na jakieś porady, sugestie...
Dopadła mnie depresja i mam czarne myśli, mieszkamy w kraju wyjątkowo
"prorodzinnym" ehhh
Poczytałam kilka wątków i widzę, że nie ja jedna muszę sobie radzić z taką
sytuacją, podziwiam Was dziewczyny smile
    • marzeka1 Re: przyłączam się... 07.03.10, 21:19
      A alimenty na dziecko? Ojciec dziecka powinien łożyć na dziecko i to też zawsze
      są jakieś pieniądze. Poza tym, czy próbowałaś zgłosić się o dofinansowanie do
      czynszu (istniej taka forma pomocy).
      • smiker Re: przyłączam się... 07.03.10, 21:25
        dofinansowanie do czynszu nie wiedziałam, że jest - poszukam na ten temat więcej
        informacji natomiast alimenty...nie mam ich, ojciec dziecka czasem coś małemu
        kupi ale nie chcę pisać dlaczego nie złożyłam wniosku o alimenty bo to bardzo
        długa, smutna i osobista historia
        • marzeka1 Re: przyłączam się... 07.03.10, 21:40
          Rezygnacja z alimentów, które się dziecku NALEŻĄ od ojca dziecka jest niepoważne
          w przypadku tak trudnej sytaucji materialnej, jak piszesz.W życiu nie powinnaś z
          nich rezygnować i liczyć aż coś "skapnie" od szanownego pana. Nie musisz pisać
          na forum o powodach rezygnacji, ale dla mnie to krzywda dla dziecka, a wygoda
          pana, który wywinął się z obowiązków łożenia na dziecko, bo to JEST obowiązek ojca.
          • smiker Re: przyłączam się... 07.03.10, 21:49
            wiem,wiem...masz całkowitą racje jednak...groźby i szantaże poskutkowały , no
            ale może znajdę w sobie w końcu na tyle odwagi aby złożyć te papiery
            • marzeka1 Re: przyłączam się... 07.03.10, 22:33
              "..groźby i szantaże poskutkowały , no
              ale może znajdę w sobie w końcu na tyle odwagi aby złożyć te papiery "
              - wiesz, mnie akurat te groźby i szantaże tym bardziej by zmobilizowały.A tak,
              pan postraszył, ty uszy położyłaś po sobie i pan wolny od zobowiązań.Wiesz,
              kobieta dla dziecko zrobi dużo, a wystaranie się o alimenty, gdy pan się nie
              poczuwa, jest pierwszym krokiem. A co zrobiłabyś, gdyby- odpukać!!!- matce coś
              się stało? Z czego utrzymałabyś dziecko??? Walcz o te alimenty, kobieto, dla
              dziecka właśnie, a także by pomóc matce, bo 1300zł.na 3 osoby to niedużo.
          • alba.alba Łożenie pieniędzyna dziecko to też obowiązek matki 15.03.10, 11:10
            marzeka1 napisała:
            > Nie musisz pisać
            > na forum o powodach rezygnacji, ale dla mnie to krzywda dla dziecka, a wygoda
            > pana, który wywinął się z obowiązków łożenia na dziecko, bo to JEST obowiązek o
            > jca.

            Nie zapominaj, że łożenie pieniędzy na dziecko to też obowiązek matki. Może ojciec dziecka jest bezrobotnym absolwentem albo studentem? Przecież komornik i tak nie będzie miał z czego tych pieniędzy ściągnąć. Nie tylko matka ma prawo do trudności w znalezieniu pracy, ojciec dziecka też może mieć takie problemy. W końcu mieszkają w tym samym kraju i prawdopodobnie są w podobnym wieku. Z postu wynika, że autorka postu urodziła dziecko jeszcze jako studentka. Sama nie ma żadnych dochodów, utrzymuje dziecko z emerytury babci dziecka.
            • only_marcopol Re: Łożenie pieniędzyna dziecko to też obowiązek 15.03.10, 11:12
              tak ale chyba trudniej znaleźć pracę jak sie ma dziecko na wychowaniu bo trzeba
              pomyśleć co z nim w tym czasie zrobić - facetowi od zawsze było łatwiej prace
              znaleźć bo kobieta przecież na budowę nie pójdzie czy do ciężkiej fizycznej
              pracy a facet a i owszem
              • alba.alba Re: Łożenie pieniędzyna dziecko to też obowiązek 16.03.10, 10:26
                only_marcopol napisała:

                > tak ale chyba trudniej znaleźć pracę jak sie ma dziecko na wychowaniu bo trzeba
                > pomyśleć co z nim w tym czasie zrobić - facetowi od zawsze było łatwiej prace
                > znaleźć bo kobieta przecież na budowę nie pójdzie czy do ciężkiej fizycznej
                > pracy a facet a i owszem

                Równouprawnienie. Facet może iść na budowę, kobieta może pracować jako sprzątaczka, pomoc kuchenna, kelnerka, kasjerka i w innych fizycznych zawodach. Jest tyle samo fizycznych prac dla kobiet, co i dla mężczyzn. Być może nawet więcej, bo w wymienionych przeze mnie zawodach częściej widuję kobiety niż mężczyzn.

                A co do dziecka, to autorka wątku raczej ma je z kim zostawić (z babcią albo w żlobku - jako samotna matka ma pierwszeństwo), bo przecież pracy już szuka, więc jest gotowa ją podjąć, tylko problem polega na tym że jej nie może znaleźć. Prawdopodobnie przez to, że szuka pracy na miarę absolwenta wyższej uczelni a nie jakiejkolwiek. Być może ojciec dziecka też szuka lepszej pracy, a nie jakiejkolwiek. Ma do tego takie samo prawo co i ona.
                • alba.alba Re: Łożenie pieniędzyna dziecko to też obowiązek 16.03.10, 10:36
                  Jeszcze może podjąć pracę jako opiekunka do dziecka (w tym za zgodą zleceniodawców łącząc opiekę nad ich dzieckiem z opieką nad swoim), może też udzielać korepetycji. Możliwości ma sporo.
      • stef63 Re: przyłączam się... 08.03.10, 14:51
        marzeka1 napisała:

        > A alimenty na dziecko? Ojciec dziecka powinien łożyć na dziecko i to też zawsze
        > są jakieś pieniądze. Poza tym, czy próbowałaś zgłosić się o dofinansowanie do
        > czynszu (istniej taka forma pomocy).



        Zapytaj w spółdzielni czy nie należy się Wam dopłata do czynszu tak jak pisze
        marzeka1.
        W mojej spółdzielni co roku rozwieszane są na klatkach ogłoszenia przez
        spółdzielnię o takich dopłatach. Ponieważ mnie to nie dotyczy to dokładnie nie
        wiem - rzuciłam niedawno tylko okiem na takie ogłoszenie, i z tego co pamiętam
        to należy się tym którzy mają dochód brutto na osobę do chyba 1550 zł
        (dokładnej kwoty nie pamiętam) i trzeba było to zgłosic w spółdzielni do 5 marca.
        • stef63 Re: sprostowanie 08.03.10, 17:13
          W mojej spółdzielni co roku rozwieszane są na klatkach ogłoszenia przez
          spółdzielnię o takich dopłatach. Ponieważ mnie to nie dotyczy to dokładnie nie
          wiem - rzuciłam niedawno tylko okiem na takie ogłoszenie, i z tego co pamiętam
          to należy się tym którzy mają dochód brutto na osobę do chyba 1550 zł
          (dokładnej kwoty nie pamiętam) i trzeba było to zgłosic w spółdzielni do 5
          marca.



          Przeczytałam dokładnie to ogłoszenie i wprowadziłam Cię w błąd.
          Dopłata dotyczy użytkowania wieczystego gruntu na którym stoi blok, a nie
          dopłaty do czynszu.
          Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
    • gggaaaddd Re: przyłączam się... 07.03.10, 21:49
      Witam.
      Twoja sytuacja ekonomiczna jest trudna. Nie znam się na tym, ale
      wiem, że jako samotnej, bezrobotnej matce przysługują Ci świadczenia
      z pomocy społecznej więc z pewnością w Twojej sytuacji warto z tego
      skorzystać. Najlepiej oczywiście dla Ciebie byłoby znaleźć pracę.
      Trzymam kciuki.
      • afrodyta190 Re: przyłączam się... 07.03.10, 23:21
        Nie wiem jak u ciebie dziala mops,ale koleżanka jest samotną matka i opieka duzo jej pomaga opłaca przedszkole dziecka,dostaje jaksa kase na bieżace potrzeby,na opal na zime,znalezli jej prace,ostatnio wyslaji ja na kurs prawa jazdy.Za to ,ze chodzi na prawko z opieki jeszcze ma placona kase.Idz popytaj.jest kryterium dochodowe,żeby sie załapac dochod na 1 osobe nie moze przekroczyc chyba 370 zl.
        • zonaniezona1 Re: przyłączam się... 07.03.10, 23:32
          Zasiłek rodzinny przysługuje rodzinom, w których dochód na osobę nie
          przekracza 504 zł lub 583 zł (w rodzinie z dzieckiem legitymującym
          się orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o umiarkowanym
          lub znacznym stopniu niepełnosprawności).
          - u Ciebie liczysz się Ty i dziecko...czyli masz dochód 0

          Zasiłek rodzinny nie przysługuje, jeżeli:
          osobie samotnie wychowującej dziecko nie zostało zasądzone
          świadczenie alimentacyjne na rzecz dziecka od jego rodzica, chyba,
          że;

          rodzice lub jedno z rodziców dziecka nie żyje,

          ojciec dziecka jest nieznany,

          powództwo o ustalenie świadczenia alimentacyjnego od drugiego z
          rodziców zostało oddalone

          sąd zobowiązał jednego z rodziców do ponoszenia całkowitych kosztów
          utrzymania dziecka i nie zobowiązał drugiego z rodziców do
          świadczenia alimentacyjnego na rzecz tego dziecka.

          Możesz poprosic w Mopsie , o pomoc radcy prawnego w skonstruowaniu
          pozwu o alimenty - ważne jest , żeby świadczenie było wymagalne od
          razu. Możesz zasądzic świadczenie wstecz, jeśli udokumentujesz , że
          ojciec nie płacił i nie ponosił kosztów utrymania( za okres ciąży
          też). Masz net poszukaj jak to się robi. Nie Ty pierwsza i nie
          ostatnia jesteś w trudnej sytuacji. Pracowałam kiedyś w MOPsie -
          stąd moja niezła orientacja w tym względzie... I nie ma czego się
          wstydzic. Po to są utworzone osrodki pomocy społecznej , żeby dawac
          ludziom wsparcie w trudnych chwilach. A Twoja taką niewątpliwie
          jest.
          W razie czego służę pomocą na maila...
      • agpagp Re: przyłączam się... 07.03.10, 23:27
        gggaaaddd dobrze Ci radzi . Idziesz do MOPSu i tam z całą pewnościa uzyskasz
        pomoc nie mówiac już o pomocy prawnej.
        Z alimentów nie rezygnuj - to nie dla Ciebie kasa a dla Twojego dziecka. Sama
        długi czas wychowywałam córkę i gdyby nie alimenty byłoby mi baaardzo ciężko. W
        twojej sytuacji nie widzę innego wyjścia. Nie daj się zastraszać ani wmanewrować
        w jakieś ustne zapewnienia. Tylko papier z sądu daje Ci spore pole do działania.
    • zonaniezona1 Re: przyłączam się... 07.03.10, 23:19
      Witaj,,

      Bez zasądzonych alimentów nie dostaniesz nawet zasiłku z opieki
      społecznej, chyba że ojciec dziecka przedstawi swoje dochody.
      A swoją drogą nie rozumiem ... dziecko się ma z ojcem , chyba że
      ojciec dziecka jest NN (to wtedy przysłygiwałby Ci zasiłek dla
      samotnej matki - tak ok. 500 zł).
      Odciążac faceta, który ma obowiazek łożenia na dziecko, samej
      pozbawiając siebie, dziecko i matkę realnie większego dochodu. Nie
      rozumiem...
      • smiker Re: przyłączam się... 07.03.10, 23:45
        dziewczyny dziękuję wam za porady...z tym mopsem to muszę się tam wybrać i
        wszystkiego dowiedzieć jednak z tym dochodem który się wylicza do zasiłku to
        mamy emerytura tez w to wchodzi chyba bo jest domownikiem - razem mieszkamy.
        Natomiast co do alimentów to wiem, że to się wydaje nienormalne dlaczego tego
        jeszcze nie zrobiłam ale chodzi o to iż ojciec chciał walczyć o zabranie dziecka
        jak ja wspominałam o alimentach a latanie po sądach i obarczanie tym całej
        rodziny było dla mnie nie wyobrażalne...wiem że sąd w większości przypadków
        zostawia dziecko przy matce jednak nie zawsze w 100% tak jest i jak ktoś ma
        dobre znajomości to nigdy nic nie wiadomo sad
        jeszcze raz dziękuję za porady
        • smiker Re: przyłączam się... 07.03.10, 23:48
          no i właśnie czytam....i ten zasiłek rodzinny przysługuje dopiero po zasądzeniu
          alimentów - i dlatego państwo takim matkom jak ja nie pomoże ,ehhh
          • zonaniezona1 Re: przyłączam się... 07.03.10, 23:53
            i niestety w tym wypadku ma rację , że nie pomoże. Obowiązkiem
            rodziców jesł łozenie na dziecko. A Twoje dziecko ma ojca- a on ma
            obowiązki... Obudz się dziewczyno i nie daj się manipulowac
            facetowi.. Ile ja takich przypadków widziałam ... Ale na szczęście
            wiele jest dziewczyn , które walczą o swoje prawa!!!!! Radzę
            przyłączy się do tej grupy!.
        • only_marcopol Re: przyłączam się... 08.03.10, 11:09
          smiker napisała:

          jednak z tym dochodem który się wylicza do zasiłku to
          > mamy emerytura tez w to wchodzi chyba bo jest domownikiem - razem mieszkamy.

          nie ma to nic do rzeczy, że razem mieszkacie mam to odrębna rodzina
        • niemogewtouwierzyc Re: przyłączam się... 10.03.10, 10:25
          no to niezly tatus, skoro chcial o dziecko walczyc, ale nie lozy na nie w
          ogole... moim zdaniem nie powinnas sie obawiac, jesli taka postawe
          prezentuje i nie daje Ci nic z wlasnej woli na dziecko, skoro tak bardzo
          mu zalezy, zeby z nim bylo... to on nie powinien miec moim zdaniem zadnej
          szansy zeby dostac takie uprawnienia w sadzie

          powinnas znalezc w swoim miescie jakas organizacje, fundacje, ktora
          udziela porad prawnych osobom w takiej sytuacji jak Ty i czym predzej
          skladac pozew o ustalenie alimentow i widzen ojca z dzieckiem
        • alba.alba Re: przyłączam się... 16.03.10, 10:54
          smiker napisała:
          > chodzi o to iż ojciec chciał walczyć o zabranie dzieck
          > a
          > jak ja wspominałam o alimentach a latanie po sądach i obarczanie tym całej
          > rodziny było dla mnie nie wyobrażalne...wiem że sąd w większości przypadków
          > zostawia dziecko przy matce jednak nie zawsze w 100%

          To akurat takie kuriozum polskiego sądownictwa. Dziecko powinno mieszkać tam, gdzie będzie miało lepsze warunki materialne. Jest to chyba dość oczywiste. Oczywiście nie jest to równoznaczne z ograniczeniem czy też pozbawieniem władzy rodzicielskiej. Jeżeli w hipotetycznej sytuacji to ojciec ma większe mieszkanie, więcej zarabia, to dziecko powinno mieszkać z nim a matka może je odwiedzać bez ograniczeń, zabierać na weekendy itd.
          • smiker Re: przyłączam się... 16.03.10, 12:07
            dlatego właśnie obawiam się tej całej sprawy sądowej , ponieważ tak jak
            napisałaś dziecko może pójść do niego , on tez mieszka z mamą ale ma lepsze
            warunki mieszkalne , mieszkanie 2 razy większe, chodzi do pracy a ja nie
            wyobrażam sobie odwiedzać dzieciaczka u niego i zabieranie go na weekendy sad
            aneta dziękuje za info, przejadę się do Galerii i zobaczę co da się zrobićwink

            • alba.alba Re: przyłączam się... 16.03.10, 13:57
              smiker napisała:
              > dlatego właśnie obawiam się tej całej sprawy sądowej , ponieważ tak jak
              > napisałaś dziecko może pójść do niego , on tez mieszka z mamą ale ma lepsze
              > warunki mieszkalne , mieszkanie 2 razy większe, chodzi do pracy a ja nie
              > wyobrażam sobie odwiedzać dzieciaczka u niego i zabieranie go na weekendy sad

              Czyli podwójna moralność. Jak dziecko mieszka u matki, a ojciec płaci alimenty to O.K.
              Jak dziecko mieszka z ojcem, a matka ma płacić alimenty - to niesprawiedliwość.
              • only_marcopol Re: przyłączam się... 16.03.10, 14:01
                alba.alba napisała:


                >
                > Czyli podwójna moralność. Jak dziecko mieszka u matki, a ojciec płaci alimenty
                > to O.K.
                > Jak dziecko mieszka z ojcem, a matka ma płacić alimenty - to niesprawiedliwość.
                >

                ja myślę ze nie o to chodziło smiker tylko o to, że nie wytrzymałaby bez dziecka
                - zresztą jak każda kochająca matka
                • alba.alba Re: przyłączam się... 16.03.10, 14:12
                  only_marcopol napisała:

                  > ja myślę ze nie o to chodziło smiker tylko o to, że nie wytrzymałaby bez dzieck
                  > a
                  > - zresztą jak każda kochająca matka

                  A ojciec to musi wytrzymać, bo jest płci męskiej? Dlaczego matka ma prawo do mieszkania z dzieckiem mimo że jej dochody wynoszą 0, a ojciec już nie? Równie dobrze on może mieszkać z dzieckiem i pobierać zasiłek dla samotnego rodzica.

                  Albo sąd mógłby ustalić, że rodzice będą sprawowali nad dzieckiem opiekę przemienną. Jeden miesiąc u matki, drugi miesiąc u ojca. Wtedy każde z nich by utrzymywało dziecko we własnym zakresie przez okres czasu swojej opieki nad nim. I nikt nikomu by nie płacił alimentów.

                  Mam nadzieję, że w najbliższym czasie polskie sądy będą bardziej obiektywne w tej kwestii, bo to co się dzieje teraz to skandal.
                  • reni_78 Re: przyłączam się... 23.03.10, 10:24

                    każdy kij ma dwa końce, i może to i dobrze, że spojrzałaś jako
                    jedyna na ten drugi... uświadamia to człowiekowi pewne rzeczy...

                    ale
                    > Jeden miesiąc u matki, drugi miesiąc u ojca.
                    to wg mnie niedorzeczność DZIECKO TO RĘCZNIK KĄPIELOWY
                    i nie puchar przechodni !!!
                    nie można bawić się jego psychiką i poczuciem bezpieczeństwa !!!

                    pozdrawiam
                • smiker Re: przyłączam się... 16.03.10, 19:32
                  only_marcopol napisała:

                  > alba.alba napisała:
                  >
                  >
                  > >
                  > > Czyli podwójna moralność. Jak dziecko mieszka u matki, a ojciec płaci ali
                  > menty
                  > > to O.K.
                  > > Jak dziecko mieszka z ojcem, a matka ma płacić alimenty - to niesprawiedl
                  > iwość.
                  > >
                  >
                  > ja myślę ze nie o to chodziło smiker tylko o to, że nie wytrzymałaby bez dzieck
                  > a
                  > - zresztą jak każda kochająca matka

                  no chodziło o to co napisała only_marcopol, nawet nie przeszło mi przez myśl, że
                  gorsze byłoby płacenie ojcu alimentów ;/ , ja bym bez dziecka nie wytrzymała

                  • iza1973 Re: przyłączam się... 19.03.10, 23:23
                    Smiker, nie tłumacz się, co miałaś na myśli, bo jak ktoś jest niezbyt życzliwy,
                    to zinterpretuje Twoje słowa tak jak mu będzie wygodnie.
                    Moim zdaniem skup się na dwóch rzeczach: przestań się bać, bo po pierwsze ten
                    strach Cię zniszczy a po drugie bardzo destrukcyjnie wpłynie na Twoje dziecko. a
                    poza tym, i bardziej konkretnie - jak najszybciej złóż pozew o alimenty. jeśli
                    potrzebujesz pomocy w tym zakresie, napisz na priva, chętnie Ci pomogę.
    • miska_malcova Re: przyłączam się... 08.03.10, 06:18
      smiker, żadne czarne myśli, tylko weź się w garść i zacznij od alimentów. Bez
      względu na sytuację tatuś ma łożyć na dziecko, a nie okazjonalnie, na odczepne
      coś mu kupić. Do boju! Zdaj relację.
      • klara_0204 Re: przyłączam się... 08.03.10, 06:43
        Jak będziesz potrzebować pomocy prawnej, napisz na maila.
      • nelamela Re: przyłączam się... 08.03.10, 06:48
        Moja kolezanka za namowa radcy prawnej zlozyla sprawe o alimenty.I jeszcze przed rozprawa dostala pieniadze z Mopsu dla matki samotnie wychowujacej dziecko.Moze powinnas dowiedziec sie jak to dziala w twoim miescie,bo przeciez sa jakies szczegolne sytuacje.Nie daj sie dziewczyno i walcz o alimenty.Nie mysl ze ktos odbierze ci malucha-bo niby dlaczego?Pozdrawiam.
        • chwalipieta Re: przyłączam się... 08.03.10, 11:31
          dziewczyno OBUDŹ SIĘ w końcu!!! tak naprawdę to Ty nie masz NIC!!! czym prędzej
          idź do MOPS'U i zacznij działać!!!
          a co do straszenia Cię przez byłego, to każdy taki incydent zgłaszaj na Policji,
          żeby była notatka sporządzona.
          powodzenia
          • only_marcopol Re: przyłączam się... 08.03.10, 11:46
            dokładnie zgłaszaj na policji - nikt takiemu dziecka nie przyzna
          • alba.alba To jest działanie w granicach prawa 16.03.10, 14:04
            chwalipieta napisał:
            > a co do straszenia Cię przez byłego, to każdy taki incydent zgłaszaj na Policji
            > ,
            > żeby była notatka sporządzona.

            Ale chwila, o jakie zastraszanie tu chodzi. Że ojciec informuje matkę dziecka, że zamierza złożyć do sądu wniosek o ustalenie miejsca zamieszkania dziecka w jego domu? Przecież to jest działanie w granicach prawa.

            Karalne zastraszanie czy szantażowanie miałoby miejsce jedynie wtedy, gdyby groził że ją zabije/pobije albo że zabije/pobije dziecko ewentualnie porwie je za granicę.

            Tak więc nie przesadzajcie z tą policją. To raczej mężczyzna może zgłosić policji, że np. matka dziecka mu utrudnia kontakty z jego dzieckiem.
    • agattka_84 Re: przyłączam się... 08.03.10, 11:54

      W jakim mieszkasz mieście?

      Szukanie pracy przez ogłoszenia to kiepska opcja. Dlaczego? Dlatego,
      że wszyscy szukają w ten sposób, do skrzynki pracodawcy trafia
      kilkaset cv, z których pewnie nawet połowa nie zostanie przejrzana.

      Moja rada: wybrać się na spacer w okolice biurowców (w Warszawie np.
      okolice Galerii Mokotów), pospisywać firmy, które tam urzędują,
      zobaczyć na ich stronach czy kogoś nie szukają, a nawet jeśli nie,
      to tak czy inaczej wysłać cv. Ostatnio kolega zatrudnił w swojej
      firmie recepcjonistkę (chociaż wcześniej nawet o tym nie myślał), bo
      spodobała mu się aplikacja dziewczyny.
      • iminlove Re: przyłączam się... 09.03.10, 16:16

        agattka_84 napisała:

        Ostatnio kolega zatrudnił w swojej
        > firmie recepcjonistkę (chociaż wcześniej nawet o tym nie myślał),
        bo
        > spodobała mu się aplikacja dziewczyny.


        Przyłączam się do sugestii! Jak kiedyś zmieniałam stanowisko w
        pracy, spytano mnie, czy kogoś nie znam - w ten sposób po prostu
        szybciej szuka się pracowników. Tak się jakoś złożyło, że trudno mi
        było kogoś konkretnego znaleźć, pożaliłam się na forum. Napisała do
        mnie dziewczyna - że ona może tę robotę wziąć. Została przyjęta,
        niedługo będzie rok, jak tam pracuje. A ja tylko położyłam jej cv na
        biurku szefasmile Tak więc prośba do Autorki - napisz, gdzie mieszkasz
        i co umiesz - ktoś może będzie się orientował, gdzie
        możnaby "położyć" Twoje CVsmile)
    • reni_78 Re: przyłączam się... 08.03.10, 12:18

      > ... 80% pracodawców podobno szuka po znajomości...

      a ilu Twoich znajomych wie, że szukasz pracy ???
      masz dostęp do internetu, napisz maila, czego konkretnie szukasz,
      jakie stanowiska Cię interesują, napisz, że chodzi o namiary na
      rekrutacje, telefony, oferty, a może nóż-widelec u kogoś znajomego
      w firmie szykuje się jakaś rekrutacja w której mogłabyś wystartować,
      roześlij automatem do wszystkich znajomych, których masz na liście
      kontaktów z prośbą, by podali to dalej - może wraz otrzymasz maila
      od nieznajomego z linkiem do ogłoszenia o pracę z jakiegoś portalu
      którego nie znasz
      jeśli masz konto na nasza-klasa też tam umieść odpowiednią adnotację,
      tylko bez 'smutnych historii', bo to raczej zniechęca, nikt nie
      potrzebuje zdesperowanych pracowników
      w necie, za przeproszeniem, yhm nocuje: piramidy finansowe,
      rozsyłanie spamu, łańcuszki pseudoszczęścia, kupowanie i
      sprzedawanie kota w worku...
      jak chcesz mogę przesłać na priv typowe załączniki z mojej
      korespondencji z takimi 'pajacami'...


      > Mieszkam z mamą która jest na emeryturze
      > mam 1,5 rocznego synka

      nie wiem, w jakim stanie wiekowym i zdrowotnym jest Mama,
      ale może mogłaby zaopiekować się Wnukiem
      nie wiem, jakie żłobki są obok Ciebie, ale może wraz zdecydowałabyś
      się oddać tam dziecko? /moje ma prawie 6lat, a wciąż tęskni za
      żłobkiem, tak mu tam dobrze było/
      jako Matka Samodzielna masz większe szanse niż ja na bezrobociu
      z pracującym Mężem


      > mieszkamy w kraju wyjątkowo "prorodzinnym" ehhh

      tak, ten kraj jest tak samo prorodzinny jak i opiekuńczy...
      mnie powiedziano prosto z mostu, że jak nie wrócę do pracy
      zaraz po macierzyńskim, to nie mam gdzie i po co wracać...
      słowa dotrzymano, karty do żłobka nie podbito, bo ja przecież
      nie chcę pracować... no tak, nie oddałam 4mc dziecka do żłobka,
      chciałam oddać 1,5roczne...
      wszystko zgodnie z prawem - umowa na czas określony...
      żłobka nie mam, bo nie pracuję, nie pracuję, bo nie mam co z
      dzieckiem zrobić... koło się zamyka!
      w moim mieście na ok 9tys porodów rocznie jest 'aż' 8 żłobków...
      jest jeszcze wyjście, by całą swoją pensję oddać opiekunce -
      ja finansowo na zero, a dzieciak z obcą osobą...
      z urzędu pracy nic się nie należy, bo nie mogę wykazać, że w
      ciągu ostatnich 12mcy pracowałam conajmniej 6mcy, bo byłam
      na macierzyńskim/urlopie/wychowawczym...
      dofinansowanie do rozpoczęcia działalności gospodarczej nie
      obejmuje kosztów opieki nad dzieckiem...
      na domiar złego u Męża w firmie problemy i z pracą i z płacą...
      oszczędności się kończą...


      > Potrzebuje się wyżalić...

      ja też już nie mam pomysłów na siebie, być może nie wpadłam
      jeszcze na najprostsze rozwiązanie...
      zarejstrowałam się na www.gratyzchaty.pl
      i wypełniam ankiety www.swiatopinii.pl i www.pl.ciao-surveys.com
      /ale wcale tak pięknie nie jest jak się reklamują/
      tylko, że ja z tych 'dumnych' u których zawsze OK, i ważne,
      że wszyscy w domu zdrowi...


      uszy i cycki do góry smile
      • woman-in-the-city Re: przyłączam się... 08.03.10, 12:31
        Reni lepiej nie mozna było tematu rozwinąc.
        Mogę się tylko podpisac i w pas ukłonicsmile
        Od siebie tylko dodam, by autorka nie poddawała się tak biernie manipulacji exa
        i nie oddawała walkowerem to co się dziecku prawnie NALEŻY.
        Tu trzeba walczyc wszelkimi dostepnymi metodami, ataki szantażysty zgłaszac, od
        tego są odpowiednie organy.
    • jamamma Re: przyłączam się... 08.03.10, 12:27
      Zajrzyj na to forum : forum.gazeta.pl/forum/f,571,Samodzielna_mama.html
      Tam dziewczyny wesprą Cię również, doradzą , a poza tym poczytaj, przemyśl. Ani
      urażona duma , czy inne smutne historie nie mogą stać na przeszkodzie w
      wyegzekwowaniu alimentów od "tatuśka ". A jak jemu się żyje ? Ma dochody ? Bo
      jeśli nie , to tez go nie zwalnia z obowiązku dbania o dziecko. A to , że Cię
      straszy , że je odbierze...nie on pierwszy i nie ostani ucieka się zabawy
      emocjami , ale to Ty wychowujesz dziecko i Ty dbasz jak możesz o nie , więc
      spokojnie. Nie takich "gierojów" sąd już widział , więc tym się nie przejmuj .
      Ma płacić i koniec ! Co nie oznacza , że Ty masz leżeć i czekać na te pieniądze
      , bo oboje rodzice w równej części muszą łożyć na dziecko . Dobrze , że szukasz
      pracy. Uda Ci się w końcu . Trzymam kciuki!
      • smiker Re: przyłączam się... 08.03.10, 20:02
        dziewczyny jesteście nie ocenione...jeszcze raz dziękuję za porady
        macie racje- powinnam złożyć te papiery i walczyć do końca, strasznie się tego
        wszystkiego boje i póki groźby ucichły to i ja mogłam odetchnąć bo jeszcze z rok
        temu to co dziennie słyszałam, że cała rodzina będzie po sądach latać, że on
        sobie świadków załatwi, że wszyscy się psychicznie zrujnujemy, że dziecko
        wyląduję w końcu w opiece społecznej itp...itd...no ale postaram się znaleźć na
        tyle sił w sobie żeby to załatwić...
        A co do pracy to wszystkim znajomym mówię, że ją szukam, chodzę też po firmach ,
        wysyłam cv i okazuje się że w większości bo nie powiem że wszędzie pracowników
        zwalniają i robią redukcje etatów..
        nawet w urzędach jak już kogoś szukają to na zastępstwo - byłam nawet na
        rozmowie i nic nie wyszło...widziałam tylko że jakaś dziewczyna która była tez
        na rekrutacji siedziała za biurkiem i gadała z jakąś babka stąd wniosek, że może
        to była ciotka lub koleżanka i pewnie ona tam została
        więc szukam i szukam i szukam dalej
        mieszkam w dużym mieście ale to nie wiele pomaga jak widać, jednak nie tracę
        nadziei smile
        • zonaniezona1 Re: przyłączam się... 08.03.10, 20:10
          Następnym razem to Ty sobie świadków "rób". Spotkania tylko przy
          osobach trzecich. Jak zacznie straszyc...to postępuj tak jak ci
          podała jedna z dziewcyn, notatki na policję smile))...A w razie vzego
          pisz...już my Ci pomożemy jak faceta przywołac do porządku...
          Powinnaś w ym tygodniu już złożyc pozew w sądzie!
          • only_marcopol Re: przyłączam się... 09.03.10, 08:01
            zgadzam się z zonaniezona - czekamy na info, że złożyłaś papiery o alimenty !!! smile
          • hermilion Re: przyłączam się... 09.03.10, 20:07
            Zastanów się co mówisz .. notatki z policji z czego?

            Widać że gość jest sprytny bo manipuluje i grozi
            w sposób NIEKARALNY - bo grożenie działaniami
            zgodnymi z prawem (tj sprawą sądową) jest zgodne
            z prawem.

            Już raczej poszukałbym pomocy u prawników - urzędy
            gminy, mops, sąd, różne fundacje broniące kobiet -
            mogą pomóc zorganizować prawnie tę sprawę .. wbrew
            pozorom powinno być możliwe otrzymanie darmowej
            pomocy prawnej.

            A co do ciągania po sądach - tak będzie - ale masz
            bardzo duże na wygranie sprawy.

            W internecie zacznij szukać od grup dyskusyjnych
            o prawie - napiszesz jak jest, podasz moze miasto
            to może dostaniesz jakieś kontakty.

            Tak więc moja rada - poszukaj darmowego prawnika i
            zacznik od rozmowy z nim (a najlepiej z kilkoma jesli mozna)
            • zonaniezona1 Re: przyłączam się... 09.03.10, 20:57
              Ano właśnie -
              od 1 października 2008 przepis art. 209 kk brzmi tak:

              Art. 209. § 1. Kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na
              nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez
              niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez
              to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb
              życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
              pozbawienia wolności do lat 2.

              § 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy
              społecznej lub organu podejmującego działania wobec dłużnika
              alimentacyjnego.

              § 3. Jeżeli pokrzywdzonemu przyznano odpowiednie świadczenia
              rodzinne albo świadczenia pieniężne wypłacane w przypadku
              bezskuteczności egzekucji alimentów, ściganie odbywa się z urzędu.


              Jeżeli gośc zastrasza kobietę, w celu uchylenia się od płacenia
              alimentów ... to uważasz, że nie można tego zgłosic? A to niby
              dlaczego?

              A swoją drogą ciekawe co by powiedział taki tatuś jakby dzieczyna
              powiedziała ze słodką miną ...ależ oczywiście kochanie...od jutra
              oddaje ci dziecko do opieki....



              • hermilion Re: przyłączam się... 13.03.10, 09:11
                Dlatego że grożenie działaniami zgodnymi z prawem (tj sądem)
                nie jest czynnością karalną.
                • zonaniezona1 Re: przyłączam się... 13.03.10, 10:15
                  a to zależy ... w jaim kontekście jest wypowiedziane... Szczególnie
                  wobec faktu, że zastrasza dziewczynę.
                  Widac, że dziewczyna, żyje w niedostatku i straszenie, że pójdzie
                  się do sądu i opieki społecznej, żeby zabrac jej dziecko ...bo np. w
                  domu jest niedostatek i bieda , może byc potraktowane przez sąd jako
                  znęcanie psychiczne. A szczególnie wobec faktu, że "tatuś" dużo
                  mówi, a nie łoży i nie pomaga dziecku.
                  Jeżeli ojciec stwierdziłby, że są naruszane interesy dziecka (np,
                  matka alkoholiczka, czy narkomanka - nie sprawuje prawidłowo opieki
                  nad dzieckiem) to nie powinien straszyc sądem, tylko sam zaopiekowac
                  się dzieckiem.
                  • hermilion Re: przyłączam się... 15.03.10, 23:21
                    Dlatego też mówiłem aby poszła do prawnika .. bo sytuacja
                    jest zapewne do wygrania (w Polsce prawo mocno stoi po stronie
                    kobiet w takich sytuacjach).

                    Natomiast nie można tego zostawić na żywioł .. i nie ma co
                    chodzić na policje - bo te lewusy w niczym nie pomogą.
                  • alba.alba Re: przyłączam się... 16.03.10, 14:50
                    zonaniezona1 napisała:

                    > Widac, że dziewczyna, żyje w niedostatku i straszenie, że pójdzie
                    > się do sądu i opieki społecznej, żeby zabrac jej dziecko ...bo np. w
                    > domu jest niedostatek i bieda , może byc potraktowane przez sąd jako
                    > znęcanie psychiczne.

                    Ojciec nie może ją straszyć "zabraniem" dziecka, bo to jest też jego dziecko, a nie wyłącznie tej pani. Ojciec ma prawo zabrać je do własnego domu (nie ma orzeczenia sądowego ustalającego jego miejsce zamieszkania przy matce). Ma też prawo zawiadomić odpowiednie organy państwowe (np. sądy, organy pomocy społecznej) o tym, że jego zdaniem dziecko mieszkając z matką nie ma zapewnionych odpowiednich warunków materialnych (z powodu np. małego metraża mieszkania, permanentnego bezrobocia matki itd.). Może też zgłosić, że matka utrudnia mu kontakty z dzieckiem, samowolnie określiła miejsce zamieszkania dziecka razem z nią, bez jego uprzedniej zgody - innymi słowy po wyjściu z porodówki wzięła dziecko pod pachę i zaniosła je do domu swej matki nie uzgadniając z nim tego.
            • smiker Re: przyłączam się... 13.03.10, 12:04
              no właśnie dziewczyny on jest sprytniejszy niz myślicie...
              grozi i szantażuje i nie tyle mu chodzi o to aby dostać dziecko pod swoje
              skrzydła ale o to aby nas wszystkich zniszczyć
              ja dzwoniłam pod policyjny nr zaufania to mi facety powiedział, że dopóki nie
              wejdzie do domu i nie przyłoży pistoletu do głowy albo faktycznie nie porwie
              dziecka to oni nic nie mogą zrobić bo nie ma na niego dowodów a gadać sobie może
              ile chce....takie mamy państwo
              a gadać to on potrafi...teraz sprawa trochę ucichła ale jak złoże papiery to się
              zacznie na nowo
              Tylko dlatego że od niego odeszłam on chce nas zaprowadzić do wariatkowa a
              dziecko żeby wzięła opieka społeczna , wszystkich chce zniszczyć i powiedział że
              nawet jak on tez na tym ucierpi to i tak będzie miał satysfakcję z naszej udęki
              • zonaniezona1 Re: przyłączam się... 13.03.10, 13:15
                Dziewczyno, aż się uśmiałam smile)) Opieka społeczna to naprawdę
                ludzie, którzy takich tatusiów widzieli na pęczki smile)... Natomiast
                na pewno jako pierwsi "wygnają" Cię do sądu po alimenty. Z rozmów z
                nim zatraszających rób notatki i nagrywaj. Idz postraj sie o pomoc
                dla siebie psychologa w centrum pomocy kobietom. Naprawdę
                sceneariusz takich zachowań sa powtarzalne.
                Jeżeli prawidłowo zajmujesz się dzieckiem i jednocześnie starasz się
                zadbac o swoje interesy i interesy dziecka - możesz byc spokojna.I
                przstań się bac do licha ciężkiego !
              • hermilion Re: przyłączam się... 15.03.10, 23:19
                Nie idz na policję .. to są niestety lewusy.
                Porozmawiaj z darmowym prawnikiem ..

              • anetapzn Re: przyłączam się... 16.03.10, 10:42
                smiker napisała:

                > no właśnie dziewczyny on jest sprytniejszy niz myślicie...
                > grozi i szantażuje i nie tyle mu chodzi o to aby dostać dziecko pod swoje
                > skrzydła ale o to aby nas wszystkich zniszczyć
                > ja dzwoniłam pod policyjny nr zaufania to mi facety powiedział, że dopóki nie
                > wejdzie do domu i nie przyłoży pistoletu do głowy albo faktycznie nie porwie
                > dziecka to oni nic nie mogą zrobić bo nie ma na niego dowodów a gadać sobie moż
                > e
                > ile chce....takie mamy państwo
                > a gadać to on potrafi...teraz sprawa trochę ucichła ale jak złoże papiery to si
                > ę
                > zacznie na nowo
                > Tylko dlatego że od niego odeszłam on chce nas zaprowadzić do wariatkowa a
                > dziecko żeby wzięła opieka społeczna , wszystkich chce zniszczyć i powiedział ż
                > e
                > nawet jak on tez na tym ucierpi to i tak będzie miał satysfakcję z naszej udęki


                No tak u nas niestety jest. Ale tak sie zastanawiam, czy nie powinnaś tego
                nagrywać, np. na dyktafon. Nie jestem na 100% pewna, ale wydaje mi się, że
                gdybyś mu zarzuciła znęcanie psychiczne, to byc moze to byłby dowód. Powinnaś
                skonsultowac sie z prawnikiem. Są tacy w różnych instytucjach działajacy pro bono.
      • anetapzn Re: przyłączam się... 09.03.10, 16:52
        I jak byłaś w sądzie? Jak samopoczucie? Wiem, że to żadne pocieszenie, ale tak
        jak pisały ci dziewczyny nie ty pierwsza i niestety nie ostatnia.
        Takich.......(nie będę się wyrażać) jak twój ex jest niestety sporo. Piszesz, że
        mieszksaz w dużym mieście. pewnie sporo jest różnych marketów. Pytałas czy nie
        potrzebują kogoś na kasę lub na noc do wykładania towarów na półki. Wiem że to
        żaden rarytas, ale zawsze jakis grosz wpadnie. Powoli zblizają sie Święta, więc
        podejrzewam, że przynajmniej na kilka tygodni będą zwiększac obsadę. Na początek
        dobre i to. Chociaż na kilka tygodni, a w miedzyczasie może wpadnie cos innego.
        • meggiwu Re: przyłączam się... 09.03.10, 18:02
          Skąd jesteś? Może będę Ci mogła zaoferować pracę - w charakterze
          magazynierki.
          • smiker Re: przyłączam się... 09.03.10, 19:40
            nie mam jeszcze na tyle siły w sobie do walki żeby pójść złożyć te papiery o
            alimenty...wiem, że mnie nie zrozumiecie ale póki co wolę nie jeść a mieć spokój
            psychiczny który też jest ważny dla dziecka, jak mi ex groził i szantażował to
            cały czas chodziłam znerwicowana,itp...
            sąd może da mi 200zł alimentów a żaden pieniądz nie zwróci zdrowia i nie daj
            boże co jeszcze może się wydarzyć...
            mieszkam natomiast w mieście łodzi ... gdzie znajomości to główna ścieżka
            znalezienia pracy wink

            • hermilion Re: przyłączam się... 09.03.10, 20:09
              W dużym mieście można tez pracować w inny sposób ..
              najprostszy wydaje mi się np. niania.pl
            • zonaniezona1 Re: przyłączam się... 09.03.10, 20:33
              Widzisz...widziłam dużo kobiet w podobnej do Twojej sytuacji.
              Zwyciężały te, które szukały dla siebie wsparcia, walczyły o siebie
              i o dziecko oraz odważyły się podjąc ryzyko walki o siebie. Ty
              jesteś w dramatycznej sytuacji, ale wolisz strategie samooszukiwania
              się, niż walkę o siebie.
              Obwiniasz wszystkich..., instytucje państwowe, że Ci nie pomogły,
              faceta- którego rolę i znaczenie wyolbrzymiasz i to też typowe dla
              ofiar przemocy. W mieście Łodzi są na pewno instytucje, które by Ci
              pomogły - tylko podstawowy warunek - musisz tej pomocy oczewkiwac i
              naprawdę miec ochotę na zmianę życia.
              Nikt Ci nie pomoże, jeżeli sama nie zaczniesz działac... Zanim
              pójdziesz do sądu - poszukaj dla siebie pomocy , wsparcia psychologa
              zajmującego się przemocą ( pomoc dla kobiet).
              Przerażające, że nie zachowujesz się jak ofiara i nie szukasz dla
              siebie lepszej perspektywy. Net tego nie załatwi. Gorzej , bo z
              każdym dniem bez pracy (choby fizycznej itd) siebie osłabiasz -
              swoją psychikę .
              I masz rację, nie zrozumiemy Ciebie..., ale chcemy Ci pomóc !
              • anetapzn Re: przyłączam się... 10.03.10, 09:59
                zonaniezona1 napisała:

                > Widzisz...widziłam dużo kobiet w podobnej do Twojej sytuacji.
                > Zwyciężały te, które szukały dla siebie wsparcia, walczyły o siebie
                > i o dziecko oraz odważyły się podjąc ryzyko walki o siebie. Ty
                > jesteś w dramatycznej sytuacji, ale wolisz strategie samooszukiwania
                > się, niż walkę o siebie.

                Dokładnie masz rację !!! Nic sie nie osiągnie siadajac na kanapie i narzekając.

                > Obwiniasz wszystkich..., instytucje państwowe, że Ci nie pomogły,
                > faceta- którego rolę i znaczenie wyolbrzymiasz i to też typowe dla
                > ofiar przemocy.

                W mieście Łodzi są na pewno instytucje, które by Ci
                > pomogły - tylko podstawowy warunek - musisz tej pomocy oczewkiwac i
                > naprawdę miec ochotę na zmianę życia.
                > Nikt Ci nie pomoże, jeżeli sama nie zaczniesz działac... Zanim
                > pójdziesz do sądu - poszukaj dla siebie pomocy , wsparcia psychologa
                > zajmującego się przemocą ( pomoc dla kobiet).

                Sama na priv moge podać kontakt do świetnej pani mecenas z Łodzi, która zajmuje
                się nieodpłatnie pomocą kobietom w Lidze Kobiet. Tylko to niestety do tego
                trzeba ruszyć sie z domu i powalczyć a nie cenić tylko własny spokój.


                > I masz rację, nie zrozumiemy Ciebie..., ale chcemy Ci pomóc !

                Dokładnie tak. Sama (mimo końcówki nicka- to od nazwiskasmile) mieszkam w Łodzi.
                Bardzo często robię zakupy w całodobowych Tescach (mamy 2) i wiem, ze tam ciągle
                potrzebują zarówno kasjerek, jak i osób do nocnego wykładania towarów. Podobnie
                jest w Makro czy Selgrosie. A być może, ze w innych marketach także. W Lidlu
                bardzo często też poszukują osób do pracy.
                W trakcie otwierania jest Port Łódż (przy Ikei) i tam będzie mnóstwo sklepów,
                marketów itd, a co za tym idzie sporo pracy. Wiadomo taka praca to może nie
                szczyt marzeń, ale zawsze coś, tym bardziej dla osoby będącej w Twojej sytuacji.
                Wybacz, ale tu każde 10 groszy sie liczy.
                Dziewczyno, nie chodzi mi o Ciebie, ale o dziecko. Co mu chcesz zaofiarować-
                zestresowaną, zrezygnowaną, zastraszoną matkę i 0 perspektyw?

            • anetapzn Re: przyłączam się... 10.03.10, 10:04
              smiker napisała:

              > nie mam jeszcze na tyle siły w sobie do walki żeby pójść złożyć te papiery o
              > alimenty...wiem, że mnie nie zrozumiecie ale póki co wolę nie jeść a mieć spokó
              > j
              > psychiczny który też jest ważny dla dziecka,

              Przepraszam cię bardzo, ale życie w biedzie z dzieckiem (bo inaczej tego nie
              mozna nazwać) nazywasz spokojem psychicznym....
              Ty możesz i nie jeść, ale pomyśl o dziecku.
              Złożenie pozwu w sądzie nie jest równoznaczne z tym, że na drugi dzien odbędzie
              sie sprawa. To troche może potrwać, a moze do tego czasu zbierzesz siły.
              Przepraszam cie bardzo, ale nie rozumiem takiego zachowania, tym bardziej, ze na
              forum szukasz pomocy i wiele osób tutaj chce ci pomóc, ale ty sama też musisz
              chcieć tej pomocy.
              • ewagorak Re: przyłączam się... 10.03.10, 10:23
                Smiker pieprzysz i tyle. Zamiast zapewnić dziecku jak najlepszy byt zapewniasz
                mu nędzę, bo chcesz mieć spokój psychiczny?! Dziecko się na świat nie prosiło!
                Jak dłużej taka sytuacja będzie się ciągła, to w końcu opieka sama ci zabierze
                dziecko.
                Faceta się boisz? Przecież gdyby on na prawdę chciał zabrać dziecko, to
                walczyłby o nie już dawno temu. On nie chce płacić. A ty kochająca i wygodna
                mamusia wolisz nie jeść i dziecku od ust odmawiać, żeby dzieciorób chodził sobie
                spokojnie po świecie. Żałosne.

            • miska_malcova Re: przyłączam się... 10.03.10, 10:23
              smiker napisała:

              > nie mam jeszcze na tyle siły w sobie do walki żeby pójść złożyć te papiery o
              > alimenty...

              no to głęboki oddech i idź do sądu

              wiem, że mnie nie zrozumiecie ale póki co wolę nie jeść a mieć spokó
              > j
              > psychiczny który też jest ważny dla dziecka,

              dziewczyno, ale ty nie jesz, to nie je też dziecko. Jak ty będziesz biedna, to
              ucierpi też twoje dziecko. Weź sie w garść i idź walczyć. To chodzi o twoje dziecko

              jak mi ex groził i szantażował to
              > cały czas chodziłam znerwicowana,itp...

              nie daj się zastraszyć

              > sąd może da mi 200zł alimentów a żaden pieniądz nie zwróci zdrowia i nie daj
              boże co jeszcze może się wydarzyć...

              200zł chyba ratuje Ci tyłek, co? Nikt za Ciebie nie będzie walczył.
              • jamamma Re: przyłączam się... 10.03.10, 21:38
                Czy to będzie 200 , czy 300 , dobre i tyle , ale papier z sądu otwiera Ci drogę
                dalej : do GOPS-u , czy MOPS-u i możesz ubiegać się wtedy o pomoc jako samotna
                matka , bo bez tego papierka nie załatwisz tam wiele.Spokój psychiczny
                znajdziesz wtedy jak to będziesz miała za sobą, będziesz wówczas silniejsza,
                uwierz mi.
                A tak z drugiej mańki , bo to forum oszczędnościowe , pomyśl , że z 200zł po
                roku masz 2400zł . Fajna sumka na ubrania , zabawki , leki czy choćby tydzień
                wakacji nad morzem z dzieckiem .smile
                Ruszaj do boju i nie oglądaj się na nic, nie chowaj głowy w piach , bo to zły
                przykład dla dziecka .
                • only_marcopol Re: przyłączam się... 12.03.10, 09:20
                  smiker i jak tam działasz coś ??
                  • smiker Re: przyłączam się... 12.03.10, 15:39
                    dziękuje, że pytasz...zbieram dokumenty do kupy i próbuje coś zdziałać smile , mam
                    nadzieje że nie zapłacę za to życiem wink
                    dziewczyny trochę się wstydzę ale jedna koleżanka była tak miła i sama
                    zaproponowała pomoc i pomyślałam , że chyba mogę to tutaj napisać: otóż jak
                    macie jakieś niepotrzebne, zalegające w szafie ciuszki dla dziecka 1,5 rocznego
                    i więcej - mogłyby być na później to chętnie bym je przyjęła dla małego....to
                    tylko taka mała niezobowiązująca prośba smile
                    póki co mam prawie wszystkie ubranka po innym dziecku,do sklepu nawet nie
                    wchodzę...
                    pozdrawiam serdecznie
                    • iza1973 Re: przyłączam się... 12.03.10, 16:00
                      Witam, gorąco namawiam Cię do jak najszybszego założenia sprawy o
                      alimenty. W takiej sytuacji jak Twoja (odpuściłaś sobie bo chciałas
                      mieć spokój) nie masz żadnych szans na alimenty wstecz. Jeżeli
                      złożysz pozew w marcu, to możesz ubiegać się o alimenty od marca.
                      Wcale nie trzeba aż tak dużo dokumentów gromadzić, więc jak się
                      spręzysz to spokojnie w marcu powinnaś zdążyć. Na przygotowanie
                      szczególowych wyliczeń bedziesz miała czas przed pierwszą rozprawą.
                      Teraz uważasz że zapewniłas sobie spokój, ale to jest kosztem
                      twojego dziecka. teraz musisz mu odmawiać zabawek, lepszych ubrań, a
                      co będzie jak pójdzie do szkoły? powiesz mu że nie pojedzie na
                      wycieczkę z klasą, bo ty nei masz kasy bo wybrałas spokój? te
                      pieniądze nei są dla Ciebie, więc nie powinnas z nich lekkomyślnie
                      rezygnować. a to że facet straszy - to typowe. on Cie postraszyl i
                      ma spokoj, i kilkaset zl wiecej w portfelu. oboje macie spokoj, ale
                      materialne potrzeby dziecka nie są zaspokojone.
                    • miska_malcova Re: przyłączam się... 12.03.10, 16:43
                      smiker napisała:

                      > dziękuje, że pytasz...zbieram dokumenty do kupy i próbuje coś zdziałać smile , mam
                      > nadzieje że nie zapłacę za to życiem wink

                      Brawo! Pierwszy krok zrobiony, trzymam kciuki!

                      > dziewczyny trochę się wstydzę

                      niczego się nie wstydź. Wstyd to kraść, a nie prosić o pomoc. Tu jest dużo
                      życzliwych osób.
                    • zonaniezona1 Re: przyłączam się... 12.03.10, 17:43
                      złóż koniecznie dokumenty w marcu ! smile)).. Walcz dziewczyno , bo tak
                      trzeba!
                      • only_marcopol Re: przyłączam się... 12.03.10, 18:00
                        bardzo się cieszę - super, że działasz - i jak już dziewczyny pisała nie ma
                        czego się wstydzić
                        • only_marcopol Re: przyłączam się... 15.03.10, 10:34
                          nie dam ci spokoju wink złożyłaś już papiery ??
    • anetapzn Smiker 16.03.10, 10:38
      Byłam dziś rano w Galerii Łódzkiej i w witrynach kilku sklepów widziałam
      ogłoszenia, ze poszukują ekspedientek. Spróbujsmile.
Pełna wersja