przeżyć za 700zł

28.03.10, 08:39
Czeka nas z mężem duży wydatek
Po odjęciu wszystkich opłat za mieszkanie, opiekunkę do dziecka, rat
zostanie nam 700zł na życie (mamy 15-miesięczną córkę). Czy można za
to przeżyć? Można rozsądnie zagospodarować pieniądze? Nie pytam
nawet jak (poczytam forum, to może znajdę jakieś rozwiązanie), ale
czy jest to w ogóle możliwe?
    • ula-35 Re: przeżyć za 700zł 28.03.10, 08:50
      Za 700 zł na pewno da się przeżyć ,ale nie napisałaś jak długo będzie
      trwał taki stan.Miesiąc? Rok? Używasz pampersów? Karmisz dziecko
      słoiczkami?To wszystko ma znaczenie,żeby zaplanować rozsądne
      zagospodarowanie tej sumy.
      • agata01234 Re: przeżyć za 700zł 28.03.10, 09:15
        Przynajmniej 1,5 roku

        Używam pampersów, ale jesteśmy na dobrej drodze do odpieluchowania i
        liczę na to, że w kulminacyjnym momencie pieluchy już nie będą nam
        potrzebne tak jak teraz. Co do słoiczków, rzadko, ale czasem tak -
        zwłaszcza jak chodzi o opiekunkę, bo dla niej to wygodne. Ja sama
        staram się gotować pod dziecko.

        Ale nawet te koszty związane z dzieckiem już trochę odliczyłam. Te
        700zł to raczej na nas dwoje (bo przy nas dziecko przecież też się
        naje). Zupełnie nie wiem jak to zrobić, bo życie jest teraz
        strasznie drogie.. Zostawiam czasem 100zł w sklepie i nie mam
        pojęcia co kupiłam sad
        • joana.mz Re: przeżyć za 700zł 28.03.10, 09:38
          dasz radę bo musisz. Piszesz, że 700zł to po odliczeniu wydatków na dziecko
          czyli na co te 700zł? Na jedzenie, chemię, odzież dla was?
          No i pomyśl, czy nie idzie obciąć trochę wydatków, które już odliczyłaś wcześniej.
          • agata01234 Re: przeżyć za 700zł 28.03.10, 09:53
            700zł to na jedzenie, chemię, bilet miesięczny (nie zawsze będę
            musiała kupować), podręczniki. Co do wydatków na dziecko, to mamy
            razem z opiekunką przewidziane zawsze około 800zł, ale czasem to
            jest 800, czasem 1000, czasem 500. To zależy na ile godzin opiekunka
            musi przyjść.

            Co do wydatków stałych - opłata za mieszkanie się nie zmieni (titaj
            za wynajem + czynsz jest zawsz około 1000zł), możemy próbować
            oszczędzać prąd czy wodę. Zostanie nam i tak do płacenia spry kredyt.

            Generalnie średnio będziemy żyć za 150zł miesięcznie - nie widzę
            tego. Chciałabym kupować dziecku jakieś owoce, zdrowe jedzenie, a to
            wszystko kosztuje sad Nigdy nie musiałam oszczędzać. Nie mam pojęcia
            w co wkładać ręce.
            • only_marcopol Re: przeżyć za 700zł 28.03.10, 13:40
              agata01234 napisała:

              > 700zł to na jedzenie, chemię, bilet miesięczny


              > Generalnie średnio będziemy żyć za 150zł miesięcznie - nie widzę
              > tego.

              możesz mi wyjaśnić dwa powyższe - sprzeczne zdania bo przyznam przestałam
              rozumieć uncertain to będziecie żyć za 700 czy za 150 ??
              • papryczka.chili Re: przeżyć za 700zł 29.03.10, 10:54
                Da się znam to z Autopsji.

                Spisz co jecie przez tydzień tzn obiady w szczegolności.JA córce gotuje słoiczki
                bardzo bardzo rzadko.W sumie nasza mała je to co my.Naucz opiekunkę ze
                nie"srac.e"kasą i niech poda dziecku obiad np ugotuj wieczorkiem jarzynki z
                filetem ja kupuje np na promocji fileta z kurczaka dziele go na małe kawałki i
                mrożę.potem tylko wsypuje jarzynkę z mrozonki(kupujemy w biedronce prawie
                wszystko) i obiad gotowy.
                Owoce Jabłka czy banany nie są takie drogie czy np kisiel z soku zrobic dziecku.

                My np mięso jemy raz -dwa razy w tygodniu dziecko je codziennie bo wiadomo że musismile
                teraz zacznie się sezon jarzynowy więc też sporo do "zaoszczędzenia" //
        • beatrix_75 Re: przeżyć za 700zł 28.03.10, 09:57
          Zostawiam czasem 100zł w sklepie i nie mam
          > pojęcia co kupiłam sad (..)

          moze dlatego ,ze zakupy robiłas - ot tak - troche tego , troche
          tamtego .Proponuje robic zakupy " pod jadłospis " .
          Czyli robisz plan posilków na cały tydzien .
          Najlepiej by było gdybys najpierw sprawdziła w szafkach i lodówce ,
          co masz i co mozesz z tego zrobic ( konkretne dania ) , a potem
          spisała , czego brakuje .No i z ta listą chodzic do sklepów .

          Do wszsytkieggo mozna sie przyzwyczaic ,więc powinno sie udac ,
          niemniej jednak - skoro to ma trwac 1,5 roku - pewnie niejeden raz
          będziesz miec dosc takiego zaciskania pasa .

          pozdr.i życze wytrwałosci smile


          • agata01234 Re: przeżyć za 700zł 28.03.10, 09:59
            Dziękuję - to bardzo cenna rada
            nie pomyślałam o tym, rzeczywiście rozsądniej byłoby zaplanować
            jedzenie na cały tydzień. ja planuję na ogół z dnia na dzień, potem
            zapominam, że coś tam kupiłam i leży to sobie miesiącami, aż się
            przeterminuje...
            • anula36 Re: przeżyć za 700zł 28.03.10, 12:32
              Spokojnie dasz rade przy odrobinie dobrej woli.Dobrze bylo miec jakis maly fudusz w zapasie na nieprzewidziane wieksze wydatki w tym czasie. No i miej swiadomosc ze odpadnie wiekszosc przyjemnosci- wakacje, wyjscia, knajpy itp.Z tym sie w 700 zl nie zmiescisz.
              • jagoda85 Re: przeżyć za 700zł 28.03.10, 14:09

                Wydaje mi się, że przed każdorazowym wyjściem na zakupy powinnaś się
                głęboko zastanowić co tak właściwie potrzebujesz, i kupować tylko
                rzeczy niezbędne. I tak jak ci już wcześniej napisano zrób remanent
                w szafkach, lodówce, zamrażarce. Planuj wcześnie jadłospis, to
                bardzo ułatwia życie. Moim zdaniem przy dobrych chęciach spokojnie
                dasz radę. My we dwie osoby dorosłe wydajemy tyle lub czasem troszkę
                więcej na jedzenie, i nie sądzę, że źle jemy. Faktem jest, że się
                nie obżeramy. Powodzenia.
    • gku25 Re: przeżyć za 700zł 28.03.10, 14:29
      Był czas że z mężem i córką musieliśmy przeżyć za 800 pln, przy czym stówa szła
      na mleko dla córki, więc byłam w podobnej sytuacji. Szaleństw nie było, ale
      daliśmy radę. Jadłospis śniadaniowy i kolacyjny nie uległ u nas znacznym
      modyfikacjom ale zaczęłam bardziej przyglądać się naszym obiadom i gotowałam dla
      nas wszystkich zupy. Zupa ma to do siebie że wychodzi w miarę niedrogo, można ją
      zrobić na dwa (nawet na 3 dni) i tu już masz oszczędność gazu. Dodatkowo jest
      pożywna. Chemię i kosmetyki kupowaliśmy na promocjach, zakupy w TESCO i
      Biedronce. Tyle mogę Ci poradzić ze swojej strony i życzyć powodzenia.
    • agpagp Re: przeżyć za 700zł 28.03.10, 16:47
      a ja tylko dodam że półtora roku z taką kwotą może być trudno . nie wiem czym
      się zajmujesz zawodowo ( ani Twój mąż) ale możecie poszukać dodatkowego źródła
      dochodów. Chociażby 200 zł miesięcznie daje Wam i mały oddech jak i pewne
      zabezpieczenie jakby coś się stało ( tak jak teraz moja siostra z mężem kiedy
      siedzą już tydzień w szpitalu na zmianę przy dziecku) .
      • mirka_sm Re: przeżyć za 700zł 29.03.10, 18:02
        na 3 osoby to na samo jedzenie bedzie malo... czytalam sporo watkow
        o wydatkach na jedzenie z tego forum, i ok. 800 zl to byla
        przecietna kwota b. oszczednych gospodyn na 2+2. moze by dalo rade
        wydluzyc okres splaty kredytu?
        • alin9 mirka_sm podłamałas mnie tymi słowami 31.03.10, 16:18
          Trzy osoby wyżyją bez problemu.Ja czasami na 5 mam tyle i żyję.Na wszystko
          starczy.Ty tu z takim tekstem a mnie jasno dają do zrozumienia że nie umiem
          gospodarować kasąwinkWesołych Świąt!
          • mirka_sm Re: mirka_sm podłamałas mnie tymi słowami 31.03.10, 21:42
            nie mialam intencji nikogo podlamac. przeciwnie- ja nieustannie
            podziwiam tych ktorzy potrafia przezyc za tak malo, bo ja nie
            potrafie- wiec to najwyrazniej ja zle gospodaruje pieniedzmi.
            wesolychsmile
            • only_marcopol Re: mirka_sm podłamałas mnie tymi słowami 31.03.10, 22:00
              punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - jak ktoś ma wiecej to nie potrafi a
              jak ma tylko tyle to przeżyje bo musi i starczy na pierdoły nie wyda i da radę
            • alin9 Re: mirka_sm podłamałas mnie tymi słowami 31.03.10, 22:05
              Ale to było z jajem bez zającawinkJa podziwiam ludzi za co innego.Niektórzy
              potrafią się zmobilizować do odwagi i zmienić życie na lepsze.Ja jeszcze nie do
              końca mam odwagęsadTy nie gospodarujesz źle tylko na miarę potrzeb i możliwoścismile
              • artur.56 Po co siedziec w Polsce 01.04.10, 04:52
                nie rozumie ludzi ktorzy narzekaja na forse a siedza w tej zasranej
                Polsce.Jedzcie do USA.Tutaj w najgorszym wypadku biedziecie mieli
                tak jak w polsce po 20 latach albo nigdy jak zaczynacie od
                700zl/miesiac.
                Jak wizy nie chca dac to na jakas wycieczke i nie wrocic.
                Nie bujcie sie,glupoty opowaidaja.W Ameryce nikt was nie ruszy i
                bedziecie miec forsy ze wam sie nie snilo.
                To nie jest Prima a Prilis!

                • jagoda85 Re: Po co siedziec w Polsce 01.04.10, 14:01

                  Tia, bo tam to tylko czekają na Polaków, a forsa to leży na ulicy.
                  • artur.56 Re: Po co siedziec w Polsce 01.04.10, 18:21
                    jagoda85 napisała:

                    >
                    > Tia, bo tam to tylko czekają na Polaków, a forsa to leży na ulicy.

                    Wlasnie ze lezy,jezeli sie patrzy z Polski, a Polacy sa tutaj
                    bardzo mile widziani i bardzo uprzejmie traktowani.
                    Nie mowie tylko o tych co robia na budowach i innych pracach
                    fizycznych,ale ludzie mlodzi korzy tu przyjechali bez studiow
                    a znaja sie np. na komputerach troche to dla nich jest raj.
                    A inni takze,gdziekolwiek,tutaj mozesz w fabryce puszek,wozic
                    puszki woakiem za 15/h ,to policz sobie ile zarobisz
                    37*15*30=1650$/miesiac =4620zl, a ceny zywnosci to sa nawet
                    tansze niz w Polsce (zywnosci podstawowej:mleko chleb,ziemniaki
                    tanie wedliny itd.)i wtedy mozesz wziasc pozyczke na auto i splacac
                    250$/miesiac = jedna szosta pensji!!!!!
                    Czy w Polsce kupisz nowa Toyote za jedna szosta pensji?
                    Co to wogole gadac,
                    nie ma do kogo
                    przyjdzcie to zobaczycie,bo wam wsiskaja ciemnote zebyscie
                    nie wyjazdzali bo nie bedzie kto mial na tych nierobow robic.

                    • beatrycja.30 Re: Po co siedziec w Polsce 01.04.10, 18:47
                      artur.56 napisał:

                      to policz sobie ile zarobisz
                      > 37*15*30=1650$/miesiac sadb]4620zl[/b], a ceny zywnosci to sa nawet
                      > tansze niz w Polsce

                      I to jest wysoka pensja???
                      • beatrycja.30 Chciałam tylko sumę podkreślić 01.04.10, 18:48
                    • jop Re: Po co siedziec w Polsce 02.04.10, 10:26
                      > wtedy mozesz wziasc pozyczke na auto i splacac
                      > 250$/miesiac = jedna szosta pensji!!!!!

                      Po pierwsze: WZIĄĆ. Nie "wziąść".

                      Po drugie - chłopie, weź mnie nie rozśmieszaj, moja rata za samochód
                      jest znacznie większa, i jakoś mnie na to stać z polskiej pensji...
                      • beatrycja.30 Re: Po co siedziec w Polsce 02.04.10, 10:57
                        Dokładnie, pisałeś o pensji 4500 zł, jakby to była zawrotna suma.
                        • jop Re: Po co siedziec w Polsce 02.04.10, 11:06
                          Poza tym co do tej rzekomo tańszej żywności w Stanach - tak jest,
                          ale dotyczy najtańszych, podłych jakościowo produktów. Sensowne
                          żywienie się tam jest naprawdę drogie.

                          A gdyby nawet - inne rzeczy są kosmicznie drogie, jak choćby opieka
                          medyczna i sensowne ubezpieczenie zdrowotne. Tania benzyna i kocie
                          żarcie z Costco to naprawdę nie wszystko.
                          • f.l.y Re: Po co siedziec w Polsce 02.04.10, 12:44
                            artur56 zapomniał/a dodać, że z tego 1650 usd/mc trzeba zapłacić ok
                            700 usd za mieszkanie

                            no i nie przeliczać stawki godzinowej przez 30 dni, bo kiedyś
                            trzeba odpocząc

                            chyba jednak najbardziej opłacalne jest sprzątanie domów - ok
                            25usd/godz 100 usd/4 godziny jeśli ktoś pracuje dobrze i szybko, w
                            ciągu dnia mozna odwiedzić dwa, trzy domy

                            to taka hipoteza na podstawie danych od znajomej pani, która tam
                            sprząta

                            z drugiej strony co artur 56 robi na tym forum z tymi amerykańskimi
                            kokosami?

                    • agattka_84 Re: Po co siedziec w Polsce 02.04.10, 14:05

                      > puszki woakiem za 15/h ,to policz sobie ile zarobisz
                      > 37*15*30=1650$/miesiac =4620zl, a ceny zywnosci to sa nawet
                      > tansze niz w Polsce (zywnosci podstawowej:mleko chleb,ziemniaki
                      > tanie wedliny itd.)i wtedy mozesz wziasc pozyczke na auto i
                      splacac
                      > 250$/miesiac = jedna szosta pensji!!!!!

                      Ja mam 25 lat i zarabiam tyle. wink W Polsce.
                      • beatrycja.30 Re: Po co siedziec w Polsce 02.04.10, 16:11
                        Ja w Polsce zarabiam kilkaset zł mniej nie pracując w soboty ani
                        niedziele, ani też powyżej 8 godzin dziennie. Mąż kilkaset zł więcej
                        też pracując na etacie. Jestem starsza. Nie powiedziałabym, że to
                        dużo. Dlatego bywam na tym forum, aby trochę zaoszczędzić. Mamy dom
                        pod dużym miastem i dwa samochody, nie mam potrzeby zarabiać 4500 za
                        wielką wodą. To naprawde nie sa jakieś wielkie pieniądze.
                • alin9 Re: Po co siedziec w Polsce 01.04.10, 18:25
                  To ja nie rozumiem odwrotnej sytuacji.Dobra Masz kasę i co?Cała rodzina w
                  Polsce.Dzieci nie znają pojęcia szerokiej rodziny.Mnie to nie pasuje i tyle.O
                  odwadze mówiąc,raczej miałam na myśli nie wyjazd za granicę.Dla mnie to
                  ostateczność.Wolę być biedna w Polsce finansowo i mieć rodzinę niż skazywać się
                  na dobrowolne sieroctwo.Miałam taki przypał w dobie
                  "kryzysu"nastoletniego.Cieszę się,że nie zrobiłam tej,dla mnie,głupoty.Wesołych
                  Świąt!
                  • artur.56 Re: Po co siedziec w Polsce 01.04.10, 18:32
                    alin9 napisała:

                    > To ja nie rozumiem odwrotnej sytuacji.Dobra Masz kasę i co?Cała
                    rodzina w
                    > Polsce.Dzieci nie znają pojęcia szerokiej rodziny.Mnie to nie
                    pasuje i tyle.O
                    > odwadze mówiąc,raczej miałam na myśli nie wyjazd za granicę.Dla
                    mnie to
                    > ostateczność.Wolę być biedna w Polsce finansowo i mieć rodzinę niż
                    skazywać się
                    > na dobrowolne sieroctwo.Miałam taki przypał w dobie
                    > "kryzysu"nastoletniego.Cieszę się,że nie zrobiłam tej,dla
                    mnie,głupoty.Wesołych
                    > Świąt!

                    Jak to rodzina w Polsce? Rodzine sie zabiera ze soba i do babci
                    mowi bye,bye..
                    Tutaj sie rodzi dzieci (dostaja natychmiast obywatelstwo poprzez
                    urodzenie) i ma sie wszystko ,szkoly do konca liceum za darmo
                    opieka tez podstawowa.Zyc nie umierac.
                    Ale jak sie ktos boi,i chce zyby mu dali najpierw,no to przepraszam,
                    oni wam nie dzadza,bo oni nic nie umieja robic,i gdzyby bylo
                    normalnie to oni musieli by doly kopwac, a tak to oplywaja,
                    a wy jestescie im do tego konieczni.
                    Nawzajem, Wesolych.,..
                    • artur.56 Re: Po co siedziec w Polsce 01.04.10, 18:37

                      oczywiscie to wszystko dotyczy USA!
                      W Europie to oczywiscie niemozliwe,
                      nie trzeba bylo wchodzic do Unii.
                      • alin9 Re: Po co siedziec w Polsce 01.04.10, 18:52
                        Czy Sugerujesz zostawić Już urodzone dzieci dla "krainy USA"Jak dla mnie
                        debilizm jakiś!Patrząc realnie nierealne dla osoby choć ciut myślącej.
                        • alin9 Re: Po co siedziec w Polsce 01.04.10, 20:06
                          Przypominasz mi pewna znajoma osobę.Babcia bye;dziecko bye a z drugim rajsmileFajne
                          pogaduchy na prima aprilissmile
                          • artur.56 Re: Po co siedziec w Polsce 01.04.10, 22:14
                            ja mowie przeciez o rodzinie,mezu i dzieciach,
                            no trudno jeszcze cwszystkich tesciow brac i rodzenstwo swoje
                            i malzonka,bez przesady,
                            a jezeli dziecko jest b.nale,to trzeba bylo myslec,zanim sie
                            wyjazdza i rozmnazac sie juz w samolocie,a nie w POlsce,
                            jak sie jest z niemowletami to sie liczy z tym ze sie musi
                            odsiedziec w kraju,
                            rozumu babo nie masz,
                            ja pisze chyba wyraznie
                            • beatrycja.30 Re: Po co siedziec w Polsce 02.04.10, 08:33
                              Ale po co mamy tam wyjeżdżać? Nie wszystkim jest w Polsce źle.
                            • alin9 nie unoś się tak bo pękniesz 02.04.10, 19:31
                              Tak jak pisały inne osoby nie każdy ma potrzebę wyjeżdżać.Ja nie piszę
                              chłopie(czytaj wyraźnie)o teściach i rodzeństwie.Mojemu niemowlakowi nie będę
                              fundować traumy przez zmianę otoczenia i szkoły.Chyba wyraźnie napisałam co o
                              tym myślę.Dobrze że pomyślałam w porę i tego nie zrobiłam.Nie mam parcia,jak
                              znajomi, zostawiać wszystkich i układać życie na nowo bo pojechałam tylko do
                              pracy.Nie rozumiem jak można własne dziecko odwiedzać raz dwa razy do
                              roku?!Paranoja.Może mi to łaskawie wytłumaczysz wyraźnie piszący.Baba bez rozumusmile
                              • korniz Re: nie unoś się tak bo pękniesz 02.04.10, 19:49
                                Ja byłam w USA.Nie chcialabym tam na stałe mieszkac.Mieszkałam
                                typowo na amerykańskim osiedlu bez polaków.Czułam się jak
                                niewolnik.Co z tego że na srodku osiedla miałam basen,bylo nas stać
                                na dużo więcej niż tu.Wszedzie daleko ,brak placu zabaw w
                                pobliżu,jedzenie wtedy kosztowało tyle co u nas wtedy.Ale ja tam się
                                czułam obco.Może jest inaczej jak się mieszka w dzielnicy polskiej
                                ale tu znowu kultury nie ma.Tam jest inny świat,może i lepszy ale
                                jakoś zle się w tym swiecie czułam.
                                • mamakacperka-pl Re: nie unoś się tak bo pękniesz 05.05.10, 10:39
                                  uważam że 700 zł przy rozsądnym wydawaniu powinno starczyć... mojemu M w tym
                                  miesiącu z wypłaty, po opłaceniu rachunków, rat, opłat zostało 150 zł!!! a jest
                                  u nas model rodziny właśnie 2na2. dzieci w wieku 5 i 2 latka i ja sama nie wiem
                                  jak ja tez miesiąc przeżyję. a taki będzie maj i czerwiec niestety. dopiero od
                                  lipca się ruszy coś lepiej.. więc gdybym miała 700 zł na czysto to bym była
                                  szczęśliwa. a tak zrobiłam wczoraj najpotrzebniejsze zakupy typu pampersy mleko
                                  i tak dalej i zostałam z 50 zł w kieszeni.. życie jest piękneuncertain
                                  • alin9 a czy 05.05.10, 11:47
                                    wypłata będzie 10 czy była 1?To zmienia postać rzeczy.
                                    • mamakacperka-pl Re: a czy 05.05.10, 13:33
                                      jeśli to pytanie do mnie to już mówie. M wziął wypłate dokładnie wczoraj,
                                      pojechałam odrazu do banku żeby popłacić wszystkie rachunki i opłaty jak
                                      napisałam we wcześniejszym poście i zostało tyle co zostało. odliczając
                                      podstawowe zakupy, paczkę pieluch( i to tych najtańszch) zostały właśnie te
                                      grosze...ostatni taki kryzys mieliśmy dość poważny jakieś 2 lata temu.. potem
                                      wszystko wyszło w miare na prostą i jakoś sobie radziliśmy. no i po tych dwóch
                                      latach znowu..także maj spierdzielony i czerwiec a od lipca już na nowo powinno
                                      być wporządku.. ale te dwa miesiące mnie przerażają troszke
                      • sterretje12 Re: Po co siedziec w Polsce 07.05.10, 16:43
                        Sorry ale przestan pisac kocopoly.

                        Jak nie masz sie czym chwalic to lepiej nic nie pisz bo to sa zadne
                        kokosy.

                        Ja pracuje na pol etatu 18 godz tygodniowo czyli przez 9 dni w
                        miesiacu i mam prawie tyle co ty przez 30 dni pracy.
                        Co prawda nie w polce ale zawsze blizej niz za oceanem.
    • zebra12 A ja miałam zapytać o 500 zł na mies 07.05.10, 14:21
      Da się przeżyć za 500 zł/mies? Ale w układzie: dorosły i dzieci. Z
      tym, że obiady w zasadzie odpadają, bo dzieci jedzą w szkole i
      przedszkolu. Zostają śniadania, kolacje i zachcianki oraz przejazdy
      komunikacją miejską. Do tego niestety droga chemia i środki
      czystości. Karma dla psa i chomika.
      Myślicie, że się da?
      • aleksandra8500 Re: A ja miałam zapytać o 500 zł na mies 07.05.10, 14:41
        Też jestem ciekawa czy się da, może ktoś miał już takie
        doświadczenie?
        • korniz Re: A ja miałam zapytać o 500 zł na mies 13.05.10, 12:46
          jak człowiek musi to da rade,a ma inne wyjscie sadWydajemy minimum na
          życie tzn tyle żeby nie glodować ,tyle ile potrzebujemy i zeby nic
          nie wyrzucac i jest to kwota ok 700-jedzenie + drobna chemia na 4
          os wiec się da.I dzieci mają wyniki morfologi książkowe smile
      • zonaniezona1 Re: A ja miałam zapytać o 500 zł na mies 13.05.10, 18:20
        Zawsze mnie zastanawia, dlaczego chemia jest w opinii wielu osób
        taka droga i środki czystości. W mojej opinni wcale nie taka droga.
        Skoro dzieci jedzą w szkole i przedszkolu - to naprawdę normalna
        kwota. Tylko gospodarnie trzeba podejść do tego i każdą złotówkę
        mądrze wydawać.
    • wiedziemek Re: przeżyć za 700zł 13.05.10, 11:45
      z 4-letnim synem po odjęciu opłat przeżywamy za 400 zł - da się
      • myszmusia Re: przeżyć za 700zł 14.05.10, 05:44
        tzn dwie dorosłe osoby i 4 letni dziecko?

        A mozesz napisac przykładowe swoje zakupy ? bo ciezko mi sobie wyobrazic za taka kwote - wiem,ze jak sie musi to duzo mozna ale chciałabym wiedziec jak?
        • chwalipieta Re: przeżyć za 700zł 14.05.10, 07:08
          okazuje się, że 1 osoba może przeżyć za 139zł/m-c :
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,111364297,111365853,nie_dziekuj_.html
          • myszmusia Re: przeżyć za 700zł 15.05.10, 07:53
            pomijajac wartosciowosc tego co tam wypisane (rozmumiem zeby z glodu nie zejsc to moze )ale nie rozumiem tego:
            10 kg udek z kurczaka za (jakieś 3,5 zł za kg, najlepiej upiec w piekarniku) = 35 zł
            3,5 za udka? faktycznie?
            • reni_78 Re: przeżyć za 700zł 15.05.10, 17:01

              > 3,5 za udka?

              może w Tesco promocja była ???

              ponadto, mam wrażenie, że Pan o 'starych' studenckich czasach mówi
              a jak ktoś tak po 10kg w miesiącu, to i cena mu się w pamięć wryła...
              • jagoda85 Re: przeżyć za 700zł 15.05.10, 19:44
                2 tygodnie temu były w Avicie udka za 3,5 zł 1 kilogram.
                • myszmusia Re: przeżyć za 700zł 16.05.10, 06:12
                  a co to jest "avita"?
                  • kasiamat00 Re: przeżyć za 700zł 16.05.10, 10:42
                    avita.net.pl/avita/
                  • jagoda85 Re: przeżyć za 700zł 16.05.10, 11:10

                    Avita to jest polska sieć sklepów spożywczych. Te sklepy są w
                    Małopolsce, nie wiem jak w innych regionach kraju.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja