Dodaj do ulubionych

Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy?

08.04.10, 21:09
Wlasnie zarezerwowalam sobie samodzielnie pobyt na Lanzarote, gdzie wybieram
sie za tydzien. Dla tych, ktorzy maja watpliwosci czy oplaca sie rezerwowac na
wlasna reke przedstawiam ponizsze wyliczenia, moze okaza sie przydatne w
podjeciu decyzji.

Bilet powrotny jednej osoby z bagazem do Madrytu (wizzair) z Katowic to 490zl.
Kupowany w lutym.
Bilet powrotny Madryt - Lanzarote (ryanair)75eur ze wszystkimi oplatami i
bagazem. Okolo 290zl.

Jedna noc (HB) w hotelu Bahia Blanca w miejscowosci Playa Blanca, rezerwowana
przez booking.com na kilka dni przed wylotem to wydatek 55eur na dwie osoby.
Czyli za osobe 107.25zl. (1eur=3.9zl)

Podsumowujac:
Bilety: 780zl
7 nocy w hotelu (HB): 750.75
Razem: 1530.75

Identyczna oferta z biurem podrozy to 2508zl za osobe. Zakladajac, ze cena
podana na stronie jest ostateczna, bo nie kilkalam do konca.

www.scanholiday.pl/wakacje/wyspy-kanaryjskie-lanzarote/hotel-h10-bahia-blanca-rock/

Roznica to 977.25 zl. Lub inaczej w cenie 2 osob z BP, mozna pojechac w 3
osoby organizujac wyjazd samodzielnie (prawie).
Obserwuj wątek
        • only_marcopol Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 07:34
          Do autorki:

          w jakim okresie jedziecie bo chyba nie doczytałam sad


          My zrezygnowaliśmy z Hajduszoboszlo bo podobno w sierpniu jest tam delikatnie
          mówiąc - rzeźnia tzn tyle ludzi ze w basenie sie człowiek czuje jak słomka w
          kleju uncertain .
          Znajoma mi poleciła Vacansoleil albo Eurocamp - pogrzebaliśmy i choc początkowo
          wszystko było zajęte nie odpuszczaliśmy i udało nam się - ktoś zrezygnował i
          wskoczyliśmy na ich miejsce tylko pod namiot - nie byłam jeszcze za granicą pod
          namiotem ale byłam na campingu ( w przyczepie) i było super zdecydowanie
          bardziej odpowiada mi taki rodzaj wakacji niż w hotelu uncertain
          Wyjdzie nas 3,5 tysiąca maksymalnie za 3 osoby co prawda bez wyżywienia ale
          lubie gotować na wakacjach ( dziwne bo w domu nie cierpię ) może dlatego ze nie
          musze gotować na 114 czy 15 tylko zwykle po plażowaniu big_grin
          Acha wyjazd w sierpniu na dwa tygodnie - Hiszpania koło Barcelony dojazd własnym
          autem
            • 0pinia.publiczna Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 09:01
              dla mnie to dziadowanie
              jedziesz na wakacje nad morze śródziemne i zabierasz jedzenie ze
              sobą? Zamiast jeść regionalne produkty, jecie konserwy i bigos ze
              słoika...
              wiem, wiem, że też gotujesz
              ale nie porównuj wczasów, z dojazdem samochodem, pod namiot, do
              wczasów w 4* hotelu, samolotem, z wyzywieniem all inclusive
              i nawet to, ze gotujesz z regionlnych produkttów (jak skończą się
              weki) to nie jest dla mnie nic fajnego, bo fajnie byłoby spróbować,
              jak gotują na prawdę, mieszkańcy innych regionów europy,
              Ty pomimo, ze z tych samych produktów coś ugotujesz, to na bank
              inaczej przyprawisz, nie bedzie to nic innego, nowego
              faktycznie cena 3,5tys za trzy osoby jest kusząca, ale biwakowanie
              pod namiotem z konserwami nad morzem śródziemnym to nie jest
              marzenie kogokolwiek,
              tak to mogę jechac do Mielna
              • only_marcopol Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 11:39
                0pinia.publiczna napisała:

                > dla mnie to dziadowanie
                > jedziesz na wakacje nad morze śródziemne i zabierasz jedzenie ze
                > sobą? Zamiast jeść regionalne produkty, jecie konserwy i bigos ze
                > słoika...

                > gdzie ja napisałam ze jemy bigos i weki ???????? albo konserwy. Biorę raczej
                produkty suche typu makaron, kasze kus kus, mrozone mięso, przyprawy, wędliny
                zwykłe nie konserwy itp ( mamy lodówke samochodową)
                Poza tym nie napisałam też ze jemy tylko to co przywieziemy. Próbujemy kuchni
                regionalnej jak najbardziej i to sporo, ale ja nie jestem osoba, która lubi
                nowinki kulinarne córka tez nie ( nie znosze owoców morza których nad morzem
                śródziemnym jest masa)

                Poza tym gdzie ja porównywałam wakacje all do naszych ???? ? każdemu odpowiada
                co innego
                napisałam o naszym sposobie na wakacje bo taki nam odpowiada - na pewno bardziej
                niż wakacje w hotelu - co do Mielna to powodzenia w życiu bym nad polskie morze
                na wakacje nie pojechała pod namiot - pomarznąć wolę w domu big_grin

          • kvitebjorn Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 21:06
            Lecimy juz za tydzien. Jupi smile Lot rezerwowalam 2 miesiace temu, hotel pare dni
            temu.
            Ja uwielbiam gotowac na wakacjach, w ogole lubie, bo w ciagu roku przewaznie
            zmuszona jestem korzystac z jedzenia stolowkowego sad W tym hotelu, do ktorego
            sie wybieram, sa aneksy kuchenne w pokojach, mozna tez wiec zrezygnowac z
            wyzywienia. Wybralam jednak wersje z 2 posilkami dziennie tak na wszelki wypadek.
    • kitty Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 09:28
      dodaj jeszcze koszt transferu z lotniska do hotelu - w obie strony - oraz koszty
      ubezpieczenia - tak, wiem ze to unia, ale choćby bagażu. Ile jesteś w podróży i
      ile tracisz czasu na lotniskach?
      Czasem pieniądze to nie wszystko, ja wole zaoszczędzić czas i nerwy i lecieć
      bezpośrednio z Polski i mieć wszystko zorganizowane. Wielu nie zna tez języków i
      woli dopłacić 150 - 200 za pomoc rezydenta (to akurat nie my).
      Dodam, że średnio 4 krotnie w roku jestem za granicą - 2 razy na własną rękę i 2
      razy z BP.
      • beatrycja.30 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 11:15
        To jest różnie.

        Kilka lat temu byłam z mężem w stolicy europejskiej przez 4 dni. Samolot tanich
        linii, dojazd do Warszawy, bilety na hotel przez booking.com (60 euro za noc,
        fajny hotel), dojazd z lotniska (metro i autobus), jedzenie, bilety do muzeum
        itp. Organizując samemu wyszło na pewno taniej niż w biurze (około 2 tysiące)

        Bylismy też w 4 osoby na objeździe Europy samochodem - opłaty za paliwo,
        parkingi, hotele, wyżywienie, bilety do muzeum, jakiegoś zamku itp., raczej
        trochę taniej ale nie porównałabym tego z hotelem 4*, wyżywieniem all inclusive
        - to inny rodzaj wyjazdu - droższy ale inny.
        • beatrycja.30 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 11:40
          Czasami opłaca się samemu znaleźć tani lot i osobno wykupić tydzień w hotelu.
          Bywa że wychodzi taniej.

          Ale nie ma co porównywać tego z wyjazdem 1000km samochodem, jedzeniem zabranym z
          Polski, spaniem na campingu a nie w hotelu. To na pewno wyjdzie taniej ale to
          nie ten sam rodzaj wyjazdu.

          My w tym roku jedziemy na 2 tygodnie do Turcji, all inc., samolot z naszego
          miasta, hotem 4,5*, ma bardzo dobre opinie, jest nowy, jedzenie podobno smaczne.
          Płacimy 9 tysięcy za 4 osoby, dzieci duże. To drogo, ale niegdy tak nie jeździmy
          - raz można smile Tego nie załatwiłabym taniej sama.
          • only_marcopol Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 11:45
            beatrycja.30 napisała:

            > Czasami opłaca się samemu znaleźć tani lot i osobno wykupić tydzień w hotelu.
            > Bywa że wychodzi taniej.
            >
            > Ale nie ma co porównywać tego z wyjazdem 1000km samochodem, jedzeniem zabranym
            > z
            > Polski, spaniem na campingu a nie w hotelu. To na pewno wyjdzie taniej ale to
            > nie ten sam rodzaj wyjazdu.

            Ja nie porównywałam bo tez nie ma czego po priostu opisąłam nasz urlop - byc
            może wybrałam zły wątek ale ja go odebrałam jako sposób na tańsze ale fajne wakacje
            >
            > My w tym roku jedziemy na 2 tygodnie do Turcji, all inc., samolot z naszego
            > miasta, hotem 4,5*, ma bardzo dobre opinie, jest nowy, jedzenie podobno smaczne
            > .
            > Płacimy 9 tysięcy za 4 osoby, dzieci duże. To drogo, ale niegdy tak nie jeździm
            > y
            > - raz można smile Tego nie załatwiłabym taniej sama.

            a mnie taki rodzaj odpoczynku po prostu nie odpowiada - dziecko mi nie chce
            siedziec w hotelu a samej jej nie pusze - a wieczorem co mam siedziec na
            balkonie - nie dziekuję

            byłam juz na wakacjach na campingu we Francji - czysciutki i rewelacyjny teraz
            jedziemy na El delfin Verde w Hiszpani dla mnie basen ma lepszy niz niejeden 4*
            hotel a nie jade siedzieć w budynku tylko plażować
            • beatrycja.30 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 12:16
              > a mnie taki rodzaj odpoczynku po prostu nie odpowiada - dziecko mi nie chce
              > siedziec w hotelu a samej jej nie pusze - a wieczorem co mam siedziec na
              > balkonie - nie dziekuję
              >


              My tak jedziemy pierwszy raz - zawsze wolelismy raczej zwiedzać, dzieci też.
              Teraz ma być inaczej - jedzonko podane, plaża, baseny. Dzieci mam duże, to jest
              już trocję łatwiej, mamy tez nadzieję trochę tam pozwiedzać, wypożyczyć samochód
              itp.
              • only_marcopol Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 12:21
                beatrycja.30 napisała:

                >
                >
                > My tak jedziemy pierwszy raz - zawsze wolelismy raczej zwiedzać, dzieci też.
                > Teraz ma być inaczej - jedzonko podane, plaża, baseny. Dzieci mam duże, to jest
                > już trocję łatwiej, mamy tez nadzieję trochę tam pozwiedzać, wypożyczyć samochó
                > d
                > itp.

                Oczywiście, że tak poza tym tak jak pisałam poniżej nie wszędzie da sie na
                camping np do Afryki sie nie da do Turcji tez bym chyba wolała nie jednak hotel
                bezpieczniejszy

                Nie chce żebyście odebrali znowu moje posty jako negacje wakacji hotelowych
                wszytko ma swoje plusy i minusy - a poza tym każdy jest inny i każdy woli cos
                innego big_grin

                Pozdrawiam cie beatrycja.30 i zycze udanych wakacji - kiedy jedziecie ??
                • beatrycja.30 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 12:26
                  > Nie chce żebyście odebrali znowu moje posty jako negacje wakacji hotelowych
                  > wszytko ma swoje plusy i minusy - a poza tym każdy jest inny i każdy woli cos
                  > innego big_grin
                  >
                  > Pozdrawiam cie beatrycja.30 i zycze udanych wakacji - kiedy jedziecie ??


                  Ja tak tego nie odbieram, że negujesz smile
                  Jedziemy w lipcu.
                • miska_malcova Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 12:45
                  only_marcopol napisała:


                  > nie wszędzie da sie na camping np do Afryki sie nie da do Turcji tez bym chyba
                  wolała nie jednak hotel
                  > bezpieczniejszy

                  Zgadza się, poza tym w każdym kraju jest inny standard campingów. W Słowenii np.
                  standard jest wysoki, ale we Włoszech, to już różnie bywa. Ja też zabieram
                  namiot, akcesoria, kocher, bo tak po prostu lubimy wypoczywać. Teraz
                  zawiesiliśmy turystykę włóczęgową, bo syn ma dopiero niecałe 4 miesiące
                  • araceli Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 13:26
                    miska_malcova napisała:
                    > Zgadza się, poza tym w każdym kraju jest inny standard campingów. W Słowenii np.
                    > standard jest wysoki, ale we Włoszech, to już różnie bywa. Ja też zabieram
                    > namiot, akcesoria, kocher, bo tak po prostu lubimy wypoczywać. Teraz
                    > zawiesiliśmy turystykę włóczęgową, bo syn ma dopiero niecałe 4 miesiące


                    Bo sa campingi i campingi. Ty to rozumiesz po polsku czyli 'pole namiotowe' a na przykład w takich według Ciebie 'Włoszech gdzie różnie bywa' są campingi Eurocamp z domkami z pełnym wyposażeniem (łazienka, kuchnia - lodówka, kuchenka, gary i talerze). Mam znajomych co pół Europy tak zwiedzili i standardem nie ustępowało to niższej czy nawet średniej klasy hotelowi turystycznemu. I w zasadzie nie ma to nic wspólnego z 'turystyką włóczęgową'.
            • only_marcopol Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 12:17
              Wątek w takim razie powinien miec inny tytuł dla mnie bo ja go inaczej niz wy
              zrozumiałam nie porównuje wakacji w hotelu do wakacji na campingu - wiadomo że
              standard inny ( choć nie koniecznie lepszy bo dla mnie nie wszystko złoto co sie
              świeci big_grin )

              Mój post był w celu przedstawienia sposobu na fajne wakacje dla rodzin z
              dziećmi, które wola łono natury od wypasionych aczkolwiek niejednokrotnie
              przereklamowanych hoteli ( nie zawsze oczywiście )
              Poza tym są kraje gdzie nie da sie jechać na camping np do Afryki bo nie wiem
              czy sa a gdyby były podejrzewam ze bałabym sie tam wejść w ogóle - taki sposób
              tylko w Europie i tez nie wszędzie bo Grecja ma podobno straszne campingi -
              słyszał ktos cos o tym ??
            • agni71 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 13:24
              > a mnie taki rodzaj odpoczynku po prostu nie odpowiada - dziecko mi
              nie chce
              > siedziec w hotelu a samej jej nie pusze - a wieczorem co mam
              siedziec na
              > balkonie - nie dziekuję
              >

              A co za różnica czy siedzisz na balkonie czy w przyczepie
              kempingowej? A jesli w przyczepie wieczorami nie siedzisz, to
              dlaczego nie możesz wieczorem wyjśc z hotelu? To nie więzienie wink
              • only_marcopol Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 13:36
                agni71 napisała:

                > A co za różnica czy siedzisz na balkonie czy w przyczepie
                > kempingowej? A jesli w przyczepie wieczorami nie siedzisz, to
                > dlaczego nie możesz wieczorem wyjśc z hotelu? To nie więzienie wink

                no nie w przyczepie nie właśnie smile a różnica taka że siedzę przed, przy grillu
                na dworze i słyszę dziecko w razie czego gdyby wstało smile
                • agni71 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 19:46
                  Fakt, w hotelu przy grillu sobie nie posiedzisz, chyba że
                  hotelowym. Dla mnie to akurat nie jest jakaś szczegolna atrakcja.

                  Natomiast:"a różnica taka że siedzę przed, przy grillu
                  > na dworze i słyszę dziecko w razie czego gdyby wstało smile "

                  Przeciez w hotelu tez sobie siedzisz na tarasie (lub balkonie) i tez
                  usłyszysz dziecko, gdyby wstało. No ja nie widzę różnicy akurat pod
                  tym względem smile
              • only_marcopol Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 19:59
                chodzi mi o takie momenty kiedy dziecko już śpi np 22 wieczorem a my przy piwku
                i grillu ze znajomymi siedzimy sobie na dworze pewnie ze można na balkonie ale
                to mniej wygodne, miejsce ograniczone itp poza tym nie zawsze też jest balkon
                różnie można trafić a tu mm pewność ze dwór będzie big_grin

                Ale kurcze, to że nie rozumiecie jest dla mnie ok każdy ma inne podejście i inną
                sytuację

                Na campingu bardziej ją puszczę na dwór za dnia sama niż w hotelu bo jednak jest
                w zasięgu wzroku a balkon ją nie rajcuje bo nie ma innych dzieci - no porównuje
                nasze wakacje na campingu i w pensjonatach czy hotelach i naprawdę odkąd mamy
                dziecko jest nam tak wygodniej
      • kvitebjorn Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 21:15
        Jeszcze raz chce podkreslic, ze wcale nie mialam zamiaru oszczedzac. Wybralam
        dokladnie takie wakacje jakie chcialam.
        Bagaz mam wliczony w koszt, ubezpieczenie na karcie kredytowej, lot mam z
        przesiadka w Madrycie, poniewaz moj maz leci z Polski, z Katowic. A ja lece z
        Norwegii, z Oslo, wiec trudno by bylo taka oferte wybrac w biurze podrozy.
        Dopiero po zarezerwowaniu calej podrozy uswiadomilam sobie, ze faktycznie spora
        oszczednosc zostala poczyniona.
    • volta2 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 14:02
      właśnie mnie natchnęłaś do porównania ofert, weszłam na stronę tui,
      wybrałam bułgarię z dojazdem własnym, na 7 dni - pokój rodzinny ze
      sniadaniami wyszło niecałe 2000zł za4 osoby.

      do tego płatna zaliczka 20% w dniu rezerwacji i dopłata reszty 80%
      na półtora miesiąca przed przyjazdem.
      gdybym chciała się ubezpieczyć od kosztów rezygnacji dopłacam do
      tych 2 tysięcy jeszcze 500 zeta. jest lato, więc niewielkie ryzyko
      rezygnacji,ale już wyjazdy narciarskie to bym taki koszt doliczyć
      chciała.

      wybrałam hotel najtańszy w ofercie.
      i z dojzdem własnym, czyli w domyśle autem, żeby było porównywalnie.
      sami też jeździmy autem zatem samolotowe wyprawy byłyby
      nieporównywalne cenowo i komfortowo.

      jak jechałam sama, bez bp. wzięłam apartament, koszt 1600 zeta przy
      euro 4 złote. ale bez śniadań, te miałam we własnym zakresie.
      czyli wygląda na to, że nic się nie zaoszczędzasmile


      ALE JEST JEDNO ALE
      czyli warunki okołoformalne
      płatność:
      w dniu rezerwacji podałam tylko nr karty kredytowej nic nie płacąc
      żadnych zaliczek
      żadnego płacenia przed wyjazdem!
      zatem żadnych kosztów ubezpieczenia od rezygnacji i do końca
      możliwość zmiany planów, terminów.

      rezygnaja bezpłatna do 72 godzin przed przyjazem
      płatna 58 euro jeśli ten termi nie zostałby dotrzymany - i to
      wszystko.
      nie przypominam sobie tylko kiedy faktycznie płaciłam i jak, czy
      gotówką w dniu przyjazdu, w dniu odjazdu, czy sobie sami ściągnęli z
      naszej karty.

      i ta swoboda jest dla mnie bardzo ważna.
      różnica w cenie byłaby znaczna, gdybym wybrała jakiś droższ hotel z
      oferty - ale my nie mamy potrzeby otaczania się niewiadomo jakim
      lusksusem na 2 tygodnie w roku.
      i gdybyśmy kupowali w bp to też nie hotel z górnej półki.

      a swoją drogą najdroższy nocleg jaki w życiu płaciłam to było 200
      zeta za dobę za takie oto atrakcje, spanie na materacu na podłodze w
      lodowatym pokoju, z ukrytą strzelbą na wilki, pokój bez łazienki,
      wody, wychodek na zewnątrz"na małysza" ,a kran na ogrodzeniu, a za
      ścianą naszego pokoju beczały owce, kozy i osły.
      w ramach gratisu dzieci i kobiety przyłaziły do naszego pokoju kiedy
      chciały by sobie na nas popatrzeć - bo dogadać się nie byliśmy w
      stanie.
      no ale takich atrakcji to żadne biuro podróży w ofercie nie
      sprzedajesmile bankructwo murowane. w każdym razie tu stosunek jakości
      do ceny był najbardziej nieadekwatny.

    • wiatro-dmorza Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 17:12
      My byliśmy 2 razy z eurocampem we Włoszech i we Francji pod
      namiotami i zawsze byliśmy zadowoleni. Wczasy all w 5 gwiazdkowym
      hotelu w Bułgarii i w Egipcie podobały nam się tak sobie.
      Ja polecam eurocamp dla rodzin z dziemi i dla wyluzowanych.wink
      Piękne campingi z rozbudowanymi basenami często 2 kompleksy basenów
      ze zjreżdżalniami, boiska korty i animacja dla dzieci,duże czyste
      łazienki, pralnie, prysznice i zmywalnie. Ja nie gotowałam,
      robiliśmy tylko śniadania i kolacje, obiady w knajpkach na polu jest
      ich zawzze kilka lub w okolicznych miejscowościach podczas
      zwiedzania.
      Niestety w tym roku wakacje spędzamy w polskich górach (ze względów
      oszczędnościowych), ale za rok na pewno eurocamp - czekam na relację
      z Hiszpanii, gdzie jescze nie byliśmy i jeśli ktoś ma namiary na
      fajne apartamenty w Zakopcu, będę wdzięczna
      • magdalaena1977 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 19:32
        wiatro-dmorza napisała:

        > Niestety w tym roku wakacje spędzamy w polskich górach (ze względów
        > oszczędnościowych), (...) jeśli ktoś ma namiary na
        > fajne apartamenty w Zakopcu, będę wdzięczna
        Naprawdę jedziecie do Zakopanego ze względów oszczędnościowych ?
        Przecież tam jest dramatycznie drogo ! i kwatery i jedzenie i wszelkie inne
        rozrywki.
        Naprawdę Bułgaria nie wypadłaby Wam taniej ?
        • wiatro-dmorza Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 22:47
          No nie wiem. W Bułgarii byłam już 2 razy - poza tym M ma tylko 1
          tydzień urlopu w lipcu, i inne względy (dzieci wyjeżdżają na obozy w
          sierpniu itd) - liczymy że tydzień w Zakopanem w 3 os (starsze
          dziecię nie chce jechać) to ok 2 tys. Dwa tyg. w Bułgarii 2 lata
          temu wyniosły nas ok 6 tys na 4 os.
          Ponadto chcemy młodszemu dziecku pokazać Giewont, Morskie Oko
          Kasprowy itp bo jeszcze tam nie było. A w Nicei i Wenecji byłowink.

          Nie mamy zamiaru snuć się po Krupówkach i wydawać kasę na podrabiane
          oscypki i badziewne pamiątki - tylko połazić po górach. To na razie
          jest bezpłatne. Jednak chcemy mieć apartament z kuchnią i łazienką
          do wyłącznej dyspozycji - takie zboczenie.
          • magdalaena1977 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 18.04.10, 14:53
            wiatro-dmorza napisała:

            > No nie wiem. W Bułgarii byłam już 2 razy - poza tym M ma tylko 1
            > tydzień urlopu w lipcu, i inne względy (dzieci wyjeżdżają na obozy w
            > sierpniu itd) - liczymy że tydzień w Zakopanem w 3 os (starsze
            > dziecię nie chce jechać) to ok 2 tys. Dwa tyg. w Bułgarii 2 lata
            > temu wyniosły nas ok 6 tys na 4 os.
            > Ponadto chcemy młodszemu dziecku pokazać Giewont, Morskie Oko
            > Kasprowy itp bo jeszcze tam nie było. A w Nicei i Wenecji byłowink.
            Ja nie mówię, żeby nie jechać wink
            Zakopane ma mnóstwo uroku i Polakowi nie wypada tam nigdy nie zawitać.
            A im krótszy wyjazd tym lepiej być bliżej.
            > Nie mamy zamiaru snuć się po Krupówkach i wydawać kasę na
            > podrabiane oscypki i badziewne pamiątki -
            > tylko połazić po górach. To na razie jest bezpłatne.
            Niestety. Sam wstęp TPN to będzie chyba 18 zł dla dorosłego (na tydzień)
      • only_marcopol do wiatro-dmorza 09.04.10, 20:02
        no to ciesze się, że namioty ok bo ja pierwszy raz i się trochę obawiam, ale
        jedziemy do Hiszpanii właśnie to zdam relację na pewno - camping jak obczaiłam
        rewelacja, znajomi bardzo polecali
    • magdalaena1977 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 19:29
      kvitebjorn napisała:

      > Dla tych, ktorzy maja watpliwosci czy oplaca sie rezerwowac na
      > wlasna reke przedstawiam ponizsze wyliczenia, moze okaza sie
      > przydatne w podjeciu decyzji.
      Wyliczyłeś nam na razie, że Tobie bardziej opłaca się jechać samemu. Ale jest
      mnóstwo innych sposobów spędzania czasu, mnóstwo innych destynacji wink
      I w części tych scenariuszy taniej jest jechać z biurem.

      Po prostu każdy może policzyć sobie to sam we własnych warunkach biznesowych wink
    • iberia.pl 2 strony medalu.... 09.04.10, 20:38
      Po pierwsze nie kazdy ma rozeznanie co i gdzie zalatwic, sprawdzic itd.
      Po drugie nie kazdy wyjazd z biurem = przeplacony.
      Po trzecie nie kazdy wyjazd jest tak latwo zorganizowac jak akurat Twoje
      Kanary.
      Po czwarte nie kazdy ma karte kredytowa zeby taki wyjazd zarezerwowac czy
      oplacic.

      Kilka pytan:
      *czy w cenach tych biletow lotniczych jest uwzgledniony koszt bagazu
      rejestrowanego?
      *czy na wyjazd kupilas polise turystyczna?
      *jaki jest zapas czasowy pomiedzy lotami?
      *jaki jest koszt dojazdu z lotniska do hotelu na wyspie?

      • kvitebjorn Re: 2 strony medalu.... 09.04.10, 21:01
        > Po pierwsze nie kazdy ma rozeznanie co i gdzie zalatwic, sprawdzic itd.

        OK, ja akurat spedzam w podrozach jakies 1/3 roku, wiec wynalezienie taniego
        lotu czy hotelu jest pewnie dla mnie latwiejsze niz dla czesci agentow BP.

        > Po drugie nie kazdy wyjazd z biurem = przeplacony.

        Mozliwe, ja zaplanowalam sobie swoj wyjazd od poczatku do konca tak jak
        chcialam. Konkretny termin, konkretna wyspa, konkretny hotel. Dopiero po
        zabukowaniu hotelu, szukajac opinii na polskich stronach na jego temat natknelam
        sie na oferte Scan Holiday. Wtedy dopiero sobie zdalam sprawe, jaka jest roznica
        w cenie.

        > Po trzecie nie kazdy wyjazd jest tak latwo zorganizowac jak akurat Twoje
        > Kanary.

        Mozliwe. Moj pobyt jest troche bardziej skomplikowany, bo jeszcze spedzam ponad
        tydzien na ladzie, podrozujac wynajetym samochodem, ale dla celow
        statystyczno-porownawczych smile nie zaznaczalam tego w wyliczeniach.

        > Po czwarte nie kazdy ma karte kredytowa zeby taki wyjazd zarezerwowac czy
        > oplacic.

        OK, ja akurat mam. Wyrobienie KK w sporej czesci bankow kosztuje ponizej 50zl za
        rok lub nawet 0zl za pierwszy rok uzytkowania.

        > Kilka pytan:
        > *czy w cenach tych biletow lotniczych jest uwzgledniony koszt bagazu
        > rejestrowanego?

        Tak.

        > *czy na wyjazd kupilas polise turystyczna?

        Nie, mam bardzo dobre ubezpieczenie podrozne w komplecie z karta kredytowa.
        Podrozujac z biurem, musze wiec dodatkowo wykupic ubezpieczenie, ktore mi nie
        jest potrzebne.

        > *jaki jest zapas czasowy pomiedzy lotami?

        U mnie jest to ponad tydzien smile, tak jak wspominalam moj wyjazd przewiduje tez
        pobyt w czesci kontynentalnej Hiszpanii.

        > *jaki jest koszt dojazdu z lotniska do hotelu na wyspie?

        Autobusem lokalnym 3euro za osobe. Taksowka okolo 25euro. Ja i tak planuje od
        razu na lotnisku wypozyczyc samochod, ktory bedzie kosztowal okolo 20euro na
        dobe i bede korzystac z niego przez caly moj pobyt na wyspie.
    • poziomka001 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 21:22

      Do Japonii można pojechać za 50-60% ceny oferowanej przez BP. W przypadku niektórych ekstremalnie drogich biur może to być i 30%.

      Do Indii spokojnie za 40-50%.

      Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę fakt, że na samodzielne zaplanowanie i zorganizowanie wyjazdu trzeba przeznaczyć swój własny czas smile
            • kvitebjorn Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 22:34

              >
              >
              > Juz z tymi tysiacami nie przesadzaj....
              > Chleb pieczesz sama czy kupujesz w sklepie? tongue_out

              Wcale nie przesadza. W moim skromnym przykladzie, zaledwie tygodniowego wypadu w
              Europie mozna zaoszczedzic 2000zl, wakacje ciut dalej dla calej rodziny to musi
              byc juz wlasnie "kilka tysiecy".

              A o wyzszosci chleba domowego nad sklepowym, chyba tez nie ma co sie rozwodzic big_grin
            • jamesonwhiskey Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 11.04.10, 14:36
              > Juz z tymi tysiacami nie przesadzaj....
              > Chleb pieczesz sama czy kupujesz w sklepie? tongue_out


              nie udane zupelnie porownanie, bardziej pasowalo by gdyby powiedziec czy lepiej
              samemu zadzwonic do piekarza i kupic chleb za 1 PLN czy dzwonic do biura podrozy
              i oni to zalatwia tyle ze chleb wtedy bedzie kosztowal 1,5 PLN


              moze i wczasy w egipcie lepiej brac z biura,
              bo to tania masowka, trudno uciac cos tu z ceny przy samodzielnej organizacji
              zreszta nawet gdyby sie uprzec te oszczednosci nie byly by oszalamiajace

              z drugiej strony przy wyjezdzie w zasadzie gdziekolwiek dalej niz do tunezji i
              egiptu samodzielna organizacja jest nie do przebicia, przy wlasciwym
              przygotowaniu czyli zakup biletow lotniczych w jakiejs promocji potem jakies
              hotele samochod cena bedzie spokojnie nizsza o te 30% a na paru tysiacach robi
              sie tu znaczaca roznica
              druga niezaprzeczalna zaleta oprocz oszczednosci to
              robie dokladnie to co chce w miejscach w ktorych chce byc a nie to co akurat w
              ofercie mieli w biurze

              zupelna niechec do biur podrozy wzbudzila we mnie sytacja gdy to po 10 godzinnym
              locie przy wyjsciu z samolotu stal opiekun z biura no i zbieral ludzi ze swojej
              grupy, nie mogli nawet isc do toalety bo tylko krzyczal jak na rozbrykane
              dzieci, ze zaraz maja nastepny samolot i maja sie szybko zbierac
              ja akurat sobie wtedy ustawilem dwu godzinna przerwe moglem sie przejsc odpoczac
              i rozprostowac kosci przed nastepnym lotem
              • issys Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 11.04.10, 15:10
                jamesonwhiskey napisał:


                > druga niezaprzeczalna zaleta oprocz oszczednosci to
                > robie dokladnie to co chce w miejscach w ktorych chce byc a nie to co akurat w
                > ofercie mieli w biurze
                >
                a czy jadąc z biurem i wykupując po prostu sam przelot i hotel broni mi ktoś
                robić co chcę? Nikt mnie nie trzyma w zamknięciu.

                Tak jak napisałaś są kierunki gdzie się opłaca a są też takie gdzie bardziej
                opłacalne jest kupić lasta i na miejscu robić to na co się ma ochotę

                Iza
                mniam-mniam.bloog.pl
                • jamesonwhiskey Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 11.04.10, 16:00
                  > a czy jadąc z biurem i wykupując po prostu sam przelot i hotel broni mi ktoś
                  > robić co chcę? Nikt mnie nie trzyma w zamknięciu.

                  jedziesz tam, gdzie akurat biuro ma oferte,
                  gdy ja chce pobyc 3 dni w jednym miejscu , potem przeniesc sie i powiedzmy
                  polezec na plazy a na koniec wyskoczyc do sasiedniego kraju np na dwa trzy dni i
                  stamtad wrcac no to juz tak spersonalizowanej ofery w biurze nie znajdziesz
                  • issys Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 11.04.10, 16:16
                    no może i do innego kraju nie, chociaż jak się uprzeć to też da się, jedynym
                    minusem jest to coby nie spóźnić się na samolot, ale po danym kraju przecież
                    można sobie jeździć wszerz i wzdłuż. I nie pisze tu oczywiście o objazdówce.
                    Zresztą napisałam w pierwszym swoim poście, wszystko zależy od miejsca i od czasu.
                    • jamesonwhiskey Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 11.04.10, 16:29
                      > no może i do innego kraju nie, chociaż jak się uprzeć to też da si

                      ale ja sie nie chce meczyc i upierac ma byc przyjemnie


                      > ale po danym kraju przecież
                      > można sobie jeździć wszerz i wzdłuż.

                      czyli co jestes w jakims miejscu jedziesz 500km w jedna strone zeby cos zobaczyc
                      i wracasz na noc do hotelu 500 km, dla mnie troche chore

                      > jedynym
                      > minusem jest to coby nie spóźnić się na samolot,

                      nie sadze zeby to byl jakis minus, rownie dobrze musisz sie stawic na czas w
                      miejscu wylotu z biura podrozy czyli to akurat ograniczenie tyczy sie wszytkich
                      typow wyjazdu


                      • issys Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 11.04.10, 17:51
                        >czyli co jestes w jakims miejscu jedziesz 500km w jedna strone zeby >cos
                        zobaczyc i wracasz na noc do hotelu 500 km, dla mnie troche chore

                        to co napisałaś to rzeczywiście było by chore, ale czy ja napisałam że trzeba
                        wracać?? Skoro wycieczka z biura wiadomo lot w obie strony + hotel i to wszystko
                        jest tańsze niż sam indywidualny przelot do danego kraju, to co stoi na
                        przeszkodzie tylko sobie lecieć a potem zwiedzać i nawet co dzień być w innym
                        miejscu.
                          • issys Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 11.04.10, 21:39
                            nie stroję w ubiegłym roku za 850 z opłatami poleciałam. Wtedy również szukałam
                            w necie samych lotów i nie schodziły poniżej 1000 w obie strony. Nie dalej jak 2
                            tyg temu też widziałam lasta za bodajże 870zł. Jak ktoś tu napisał oferty te
                            były na "masowy kierunek" - Egipt.

                            a jeszcze tak dodam pisałeś że zraziło Cie jak opiekun z biura zbierał ludzi i
                            krzyczał jak na rozbrykane dzieci. Tak ogólnie napiszę chcesz to uwierz nie
                            chcesz to nie ale niektóre dorosłe osoby zachowują się gorzej od dzieci.
                            • jamesonwhiskey Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 11.04.10, 22:24
                              po pierwsze zostawmy juz ten egipt , sa jeszcze inne kierunki wakacyjne

                              po drugie no nie mieszajmy dwoch systemow walutowych
                              jasna sprawa ,ze mozliwym jest ,ze last minute na jutro bedzie tansze od biletu
                              samolotowego na jutro , tyle ze ten sam bilet samolotowy kupiony wczesniej w
                              jakiejs promocji bedzie 10x tanszy

                              podajesz tu skrajny przyklad na wyzszosc biur podrozy ktory jest prawdziwy w 1%
                              wyjazdow
                              • kvitebjorn Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 11.04.10, 23:03
                                Jeszcze tak sobie mysle, ze najwieksza zaleta wyjazdow samodzielnych jest tez
                                to, ze za wszystko odpowiada sie osobiscie.
                                Mysle, ze przerzucanie odpowiedzialnosci za udane wakacje na biuro podrozy,
                                skutkuje pozniej duza iloscia postow na forach sfrustrowanych wycieczkowiczow,
                                ktorzy wszystko sobie inaczej wyobrazali... bo w folderze duzo ladniej to
                                wygladalo albo agent przekonywujaco zachwalal...
                              • issys Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 12.04.10, 08:38
                                Podaję swój przykład, i akurat mnie się lepiej tak opłaca bo zwyczajnie w tamte
                                rejony jeżdżę, a bilety lotnicze obserwuję na bieżąco bo jak większość chyba
                                osób kiedy mogę lecieć taniej to nie chcę przepłacać. Zresztą od pierwszej
                                wypowiedzi podkreślam , że te oszczędności poczynając od dużych a kończąc na
                                nieznacznych to zależy od kierunku. Po drugie to jasne że biuro jest po to by
                                zarobić, czasem zarabia więcej czasem mniej.
                                Urlop to temat rzeka, każdy spędza jak chce bo to jemu ma być dobrze, ja sama
                                czasem jadę zwyczajnie poleżeć i nic nie robić.
                                • jamesonwhiskey Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 12.04.10, 13:16
                                  no i ok , zeby nie bylo nie jestem przeciwnikiem biur podrozy,
                                  jesli maja korzystna oferte to jak najbardziej moge skozystac
                                  ALE, dla zabawy porownalem sobie oferty wyjazdu na jamajke
                                  z Thomascook, jest to agent angielski i koszt to 880£ okolo 4k PLN
                                  ten sam resort, podobny termin/dwa dni roznicy/ z polskiego biura podrozy lekko
                                  ponad 7k PLN,
                                  najlepsze byly doplaty do lepszego pokoju, na tej wlasnie polskiej stronie byly
                                  2x wyzsze niz na stronie resortu, no poprostu komedia, jak zobaczylem jak was
                                  tam wala w dupsko to mi smiac zachcialo,
                                  bo naprawde nie wiem , jak te polskie biutra podrozy znajduja chetnych na swoje
                                  oferty
                                  • issys Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 12.04.10, 15:22
                                    jak zobaczylem jak was
                                    > tam wala w dupsko to mi smiac zachcialo,
                                    > bo naprawde nie wiem , jak te polskie biutra podrozy znajduja chetnych na swoje
                                    > oferty

                                    robią tak to fakt....tongue_out dlatego też warto sprawdzać różne możliwości. Sama
                                    wyjeżdżając pierwszy raz byłam otumaniona tym wyjazdem i trochę przepłaciłam nie
                                    jakieś wielkie sumy ale jednak i od tego czasu zawsze sprawdzam tu i tam różne
                                    opcje, przeliczam na wszystkie strony wybierając może nie zawsze najtańszą ale
                                    ta która jest najbliższa moich oczekiwań...Pozdrawiam
                                      • agattka_84 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 13.04.10, 09:25

                                        Drogi Jamesonie, ja znam angielski i wiem co to jest po
                                        angielsku "resort" - A place frequented by people for relaxation or
                                        recreation (źródło: www.thefreedictionary.com/resort).

                                        Po polsku słowo "resort" oznacza coś całkiem innego. Po polsku, aby
                                        oddać Twój kontekst należałoby użyć słowa kurort lub miejscowość
                                        wypoczynkowa.

                                        "Beach resort" czy "ski resort" to nie jest nazwa własna.

                                        A jeżeli za taką ją uznałeś, to wypadało napisać z dużej litery,
                                        faktycznie czasami hotele mają w nazwie to słowo, ale wtedy pisze
                                        się całą nazwę z dużych liter.
        • iberia.pl Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 22:00
          kvitebjorn napisała:

          > Dla mnie to planowanie i organizowanie to rownie przyjemna czesc jak same
          wakac
          > je smile


          Dla mnie to tez bulka z maslem ale dla wielu osob to czarna magia.
          Mimo to i tak z reguly jezdze z biurem podrozy bo za duzo kombinowania jest
          przy wyjezdzie w pojedynke np. do Sharm.
      • bo76 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 09.04.10, 21:48
        No to się dołączę:
        - lot na lipiec dla 4 osób Kraków - Malaga 1200zł z bagażem w obie strony
        wszyscy (rezerwowane koniec grudnia).Lot bezpośredni, aby uniknąć
        koczowania na lotnisku albo problemów z opóźnieniem i niedopasowaniem lotu.
        - apartament na 2 tygodnie 550Euro z klimą - rezerwacja w styczniu, wpłata
        tylko zaliczki.
        - dojazd na lotnisko 15minut (apartament na Costa del Sol), kolejka lub
        autobus 15,euro od łebka
        - lotnisko blisko domu - podwiozą nas rodzice, benzyna koło 50zł
        - dwójka alergicznych dzieci plus mąż - i tak sami musimy się stołować, bo
        nic gotowego niesprawdzonego nie przejdzie, obok apartamentu duża
        Mercadona i Lidl - ceny jedzenia porównywalne z polskimi.
        Apartament z łązienką, kuchnią i dostępem do ogrodu, klimatyzowany, 5
        minut do plaży.
        Najtańsza opcja przy 2 dorosłych i dwójce dzieci za lot i spanie z biura
        jako first wynosiła około 6000 i to za Grecję, Hiszpania w biurach jest
        droższa.
        Wyjechać poza sezonem lipiec - sierpień nigdy i tak nie mogę - praca.
        Dla nas oszczędność oczywista, co i ile wydam dodatkowo - sama
        kontroluję.Kontrolujęponadto dokłądnie to, co zjada moja rodzina - już
        pisałam o ograniczeniach.
    • agpagp Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 10.04.10, 09:12
      A ja mam pytanie trochę z innej beczki. Zawsze sama organizuję wyjazdy , planuję
      , szukam ciekawych pól namiotowych.
      Nigdy do głowy nie przyszła mi myśl że jechać z BP.
      I dlatego zapytam jak wygląda taki wyjazd. Kwateruje się człowiek w hotelu i co?
      robi całymi dniami co chce czy musi jechać autobusem i zwiedzać takie a nie inne
      muzeum? Czy musi informować gdzie wybywa ( tak na wszelki wypadek ) czy
      wystarczy że wróci na dzień wyjazdu na lotnisko smile pytania może i naiwne ale
      serio nie wiem big_grin
      • agni71 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 10.04.10, 20:41
        smile

        Nie, nie ma ubezwłasnowolnienia smile Chyba, że jest to wycieczka
        objazdowa - to wtedy musisz sie podporządkować harmonogramowi.

        Na wczasach stacjonarnych biuro zapewnia ci zakwaterowanie wraz z
        wyzywieniem, wycieczki można wykupić u rezydenta (czyli
        przedstawiciela BP w hotelu), mozna w lokalnym biurze, mozna wynając
        samochód i jeżdzic nim, mozna korzystac z lokalnych publicznych
        środków transportu. Mozna wychodzic rano z hotelu i wracać dopiero
        wieczorem, można siedzieć cały dzień przy basenie. Pełna dowolność.
      • magdalaena1977 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 11.04.10, 00:22
        agpagp napisała:

        > Nigdy do głowy nie przyszła mi myśl że jechać z BP.
        > I dlatego zapytam jak wygląda taki wyjazd.
        To zależy. Jeśli wybierasz tzw. pobyt to są to po prostu wczasy czyli, biuro
        wybiera lot, transport do hotelu i hotel z wyżywieniem lub bez. A na miejscu
        robisz co chcesz.

        Możesz też pojechać na objazdówkę, kiedy autokar dowozi Cię do kolejnych
        atrakcji, a wieczorem do hotelu, żeby rano odjechać w dalszą drogę.
        Myślę, że objazdówka jest trudniejsza do zastąpienia wyjazdem indywidualnym, bo
        trzeba by mieć grupę współwycieczkowiczów o identycznych potrzebach np. do
        wynajęcia samochodu, a i tak samo znajdowanie hoteli w kolejnych miastach nie
        jest takie proste.
    • marta.uparta Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 11.04.10, 23:29
      Nie ma porównania, w zeszłym roku kupowaliśmy bilet na prom Rostock -
      Gedser - ze strony scandlines płatny kartą kosztował równo 50 euro
      mniej niż w biurze podróży, a jakieś 20 euro mniej niż ze stron
      polskich pośredników. Podobnie wynajęcie domku w Danii -
      obliczyliśmy, że zaoszćzędzilimy ok. 400 zł, dzięki temu, że
      wynajmowaliśmy bezpośrednio u właściciela, bez pośredników.
    • poison.me Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 15.04.10, 16:39
      Twoje obliczenia są kuszące, ale ... mówiąc o Europie zgadzam się,
      że mozna coś fajnego znalesc tanio. jednak nie każdy potrafi sam
      sobie poszukać lotu/noclegu/dojazdu (np moi rodzice). poza tym
      zakładasz lot tanimi liniami, a z tego co mi wiadomo nie takie nie
      latają do egiptu czy turcji. rowniez hotel nie jest latwo znalesc
      samemu (choc jest to do zaltwienia). a jak cos nie wyjdzie mozesz
      miec pretensje tylko do siebie. oczywiscie ze zorganizowane wczasy
      sa drozsze, chocby dlatego ze ktos je musi zorganizowac - policz ile
      czasu spedzisz przed komputerem? a jak lot odwolaja z powodu chmury
      dymu nad islandia? raczej watpliwe, ze hotel zwroci Ci zaliczke za
      pobyt, bo z powodu siły wyższej nie możesz dolecieć. dla mnie na
      własna reke mozna planowac weekend w duzym miescie w europie
      (lotnisko!). ale wczasy pobytowe na plazy chyba jednak lepiej z
      biurem. a ceny i oferty to temat na osobny wątek ....
        • poison.me Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 18.04.10, 17:37
          czyli do kosztow "taniego lotu" trzeba doliczyc koszt dojazdu do
          berlina/pragi/inne. pewnie mozna tam dojechac w atrakcyjnej cenie,
          ale pojawia się kolejny punkt do ułożenia logistycznego planu
          podróży. moja kolezanka tak zrobiła i okazalo się, że pierwszy
          samolot miał opoxnienie, wiec nie zdązyla na kolejny lot i w efekcie
          musiala kupis drugi, już nie tani, bilet. trzeba wybierac loty z
          duzym zapasem czasu, i w efekcie podróż trwa dobe, a nie np 10
          godzin.
      • srebrny.dzwoneczek Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 17.04.10, 11:56
        od lat już nie jeżdżę z biurami podróży.

        raz, że nie lubię całej tej atmosfery, rezydentów, pilotów, obiadokolacji i turystycznych gett, dwa, że samemu i taniej, i fajniej. zazwyczaj jak już jedziemy, to na kilka tygodni (w biurze musiałabym kilka "turnusów" wykupić, bo tam nikomu nie przyjdzie do głowy, że ktoś chce posiedzieć na wakacjach pięć czy sześc tygodni:/). mimo, że do tej pory na wyjazdach nie oszczędzałam, to i tak mierziła mnie myśl nabiajnia kabzy pośrednikom, utrzymywania tych niekpmpetentnych "rezydentów" brr.

        loty zawsze wynajduje mój mąż, nie robimy tego z dużym wyprzedzeniem (wyłapując okazje np,. zimą można polecieć za grosze). czasem kupujemy lot w czarterze w biurze podróży, częsciej na własną rękę (wtedy nierzadko z miedzylądowaniami, np. z rodos lecieliśmy via ateny, rodos-ateny liniami greckimi, których jest multum, więc megatanie, a z aten norwegianem też taniutko). przy okazji posiedzieliśmy sobie tydzień w atenach.
        latamy róznymi liniami, i "normalnymi" typu lot czy iberia, i tanimi (gdzie jednak trzeba sie liczyć z niskim komfortem: ma to znaczenie, kiedy się np. leci z niemowlakiem, poza tym można przeżyć bezboleśniesmile.

        hotele ja wyszukuję w internecie, a częsciej nie tradycyjne hotele tylko apartamenty (zazwyczaj salonokuchnia plus dwie sypialnie), koszt mniejszy niż pokoiczek z biura ppodróży a komfort nieporównywalny, bo taki apt ma i zmywarkę, i pralkę, i normalnie wyposażoną kuchnię). zaczynam od wybrania lokalizacji - nie lubimy ani turystycznych gett gdzie hotel na hotelu i dyskoteka na dyskotece, ani też przesadnej głuszy. zazwyczaj są to małe i wieksze miasteczka z tzw. klimatem. na wyspach greckich może to byc stolica wyspy - miasta kos czy rodos są piękne, ciekawe i nie zadeptane przez stonkę turystyczną (z tym, ze my NIGDY nie jezdziwmyw tzw. sezonie).
        termin - zasada podstawowa i niezmienna: NIGDY never nie jexdzi się na południe w lipcu-sierpniu! jesli się ma dzieci w wieku szkolnym, "urywa się"dziecko w czewrcu lub wrześniu, trudnowink

        mając już termin i miejsce, wrzucam po prostyu do n etu "apartamenty rodos" w kilku znanych mi lepiej czy gorzej językach i cierpliwie ptzeglądam oferty a potem piszę do właścicieli (zazwyczaj przy dłuższym pobycie dostaje sie duży upust).
        zgrywam termin rezerwacji hotelu/apartamentu i lotu, podaję numer karty lub wpłacam zaliczkę i już.

        naprawdę polecam takie samodzielne wakacjowanie - jest się totalnie nizaleźnym, można w trakcie pobytu przenieść się w inen miejsce (np. na krecie tak zrobiliśmy, pół pobytu na wschodzie, pół w rethymnonie), no i odpocząć od rodakówwink

        co do kosztów wyżywienia, to ja na wyjeździe gotuję ze dwa razy sama, a poza tym zwiedzamy lokalne tawerny/ristorante. śniadania robimy sami, w ciągu dnia przeważnie owoce i jogurty. majatku nie tracimy - można czasem zjeść pizzę czy suwlaka do łapki, a innym razem zasazaleć w drozszej restauracji. można też częsciej gotowac samemu.

        zwiedzanie - zawsze wypozyczamy samochód na cały pobyt. mam ze sobą dwa-trzy przewodniki, pięc kilo wydruków w netu, uwielbiam przygotowywać wyprawysmile))

        w wersji oszczędnościowej szukałabym tanich rodzinnych hotelików, a nie campingu. zwiedzałabym lokalna komunikacją (robiłam tak dwa razy na krecie i na malcie - było wspaniale). poleciałabym i wróciła tanimi liniami/własnym samochodem/autokarem z wycieczką (nie wykupując wycieszki - skoro jest taka opcja na samolot, jest i pewnie na bus).


        ale znam ludzi, którzy kupują 'all incl", siedzą dwa tygodnie na przyhotelowym basenie, jedzą w hotelowej restauracji, dzieci oddają 'animatorom", raz czy dwa pojadą na "objazdówkę" i... ich zycie, ich sprawa. ja tego nie pojmuję, dla nich to normalne i gites.

        tyle, ze zyje sie raz, więc po co żyć byle jak?smile

        ------
        przepraszam, że tak chaotycznie, ale dzieci z gilami do pasa chodzą mi po plecach, a nie mogłam odpuścić, bo takie wyjazdy to mój konik i gorąco je propaguję gdzie mogę.
        dodam, że byłam kilka razy z biurem podróży i nawet bywałam zadowolona (z "vingiem", już nie działającym w polsce), ale to było przed erą internetu, tanich lotów. w XXI wieku to przeżyteksmile
        no i tylko jeden raz jadłam w hotelu - brrrrrrrrrrrr. a miał pięc gwiazdek khe khe.
    • magdalaena1977 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 17.04.10, 12:39
      Dlaczego chcecie zniechęcić innych do korzystania z biur podróży ? Czytam wiele postów w tym wątku, tak jak liczne wypowiedzi, które znajdują się (nie wiadomo po co) na forum "Turystyka zorganizowana" i zupełnie nie wiem, o co chodzi autorom.

      Szczególnie przeszkadza mi, że autorzy zawsze tak dobierają warunki podróży (skład "wycieczki", termin wyjazdu, miejsce docelowe, upodobania uczestników), że wyjazd zorganizowany wydaje się całkiem absurdalny i niepotrzebnie uciążliwy. Szczególnie niewiarygodnie wypadają te obliczenia w ustach osób, które przyznają, że nigdy nie wyjeżdżały z biurem podróży.
      Niewiarygodne jest też to, że w wielu momentach obliczenia dokonywane są z góry, a nie po fakcie, z uwzględnieniem wszystkich realnych wydatków, w tym różnych nieprzewidzianych okoliczności.
      • bo76 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 18.04.10, 09:14
        Zupełnie nie chcę nikogo zniechęcać. Pytanie było ile się przepłąca,
        wyliczyłam na naszym przykładzie (2+2), jak ktoś chce, lubi i go stać, dla
        takiej rodziny zabukuje i pojedzie za 10 000. Mnie za tyle szkoda, wolę za
        resztę pojechać drugi raz w roku.
        Ceny w biurze są dla mnie chore - moje dwuletnie dziecko ani samo nie
        będzie spało w dużym łóżku ani nie zje porcji dorosłego, a cena jest 100zł
        niższa niż za takowego. Preferencje wyraźne w stylu 2+1 są tylko
        dla "posiadaczy" jednego dziecka, więc w naszej sytuacji zysk
        samodzielnego rezerwowania oczywisty. Chyba, że co roku wezmę na wakacje
        tylko jedno dzieckosmile
        Dochodzą jeszcze ograniczenia zdrowotno-żywieniowe, o których pisałam w
        poście - nie chce mi się dłubać w każdym posiłku hotelowym w poszukiwaniu
        alergenów...

        Każdy wybiera to, co lubi i na co go stać. W końcu demokrację mamysmile
        A jak jest chmura dymy nad Islandią, to biuro Ci i tak lot odwoła i
        przesunie na inny termin - tak samo robi tania linia.
        Jak masz dzieci, to i tak ryzykujesz, że któreśnagle będzie chore i i tak
        nie polecisz. Mniej ryzykuję przy locie tanimi liniami za 1200 i zaliczce
        w apartamencie za 50Euro niż przy opłaceniu wszystkiego w całości w
        biurze.
        • magdalaena1977 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 18.04.10, 14:47
          bo76 napisała:

          > Zupełnie nie chcę nikogo zniechęcać. Pytanie było ile się
          > przepłaca, wyliczyłam na naszym przykładzie
          Ale cały problem z tym, że dobrałaś ten przykład tendencyjnie (jeśli masz
          dziecko 25 miesięczne, to różnica może być naprawdę spora) i nie napisałaś "w
          mojej sytuacji okazało się, że taniej jest samemu niż z biurem" tylko "ile się
          przepłaca", sugerując, że samemu zawsze jest taniej. A to nieprawda.

          > jak ktoś chce, lubi i go stać, dla takiej rodziny zabukuje i
          > pojedzie za 10 000.
          Ale, jeśli ktoś jedzie z biurem, to zapewne ma zupełnie inną rodzinę, inne
          upodobania i możliwości.
          Po prostu załóż, że nikt nie jest idiotą, żeby płacić dwa razy tyle za to samo.
          Jeśli ktoś wybiera wakacje z BP, to zapewne w jego sytuacji tak jest taniej.

          > Mniej ryzykuję przy locie tanimi liniami za 1200 i zaliczce
          > w apartamencie za 50Euro niż przy opłaceniu wszystkiego w całości
          > w biurze.
          Ja opłaciłam ubezpieczenie od kosztów rezygnacji (chyba 80 zł) i gdybym
          zachorowała tuż przed wyjazdem, zwróciliby mi koszt wycieczki.
          Jeśli wycieczka nie odbyłaby się z powodu siły wyższej (np. te islandzkie pyły
          wulkaniczne), to też dostanę całą kasę z powrotem.
          • bo76 Re: Ile sie przeplaca podrozujac z biurem podrozy 18.04.10, 17:32
            Ja też mam takie ubezpieczenie, a w razie sytuacji typu Islandia każda
            linia proponuje zmianę terminu, także tania.

            Niektórzy jeżdżą z biurem, bo po prostu nie potrafią się zabrać za
            samodzielne organizowanie wyjazdu - patrz dziesiątki wątków na ty i innych
            forum. Lub nie mają czasu, karty kredytowej albo się boją, bo np nie znają
            języków obcych. I dla świętego spokoju wolą wziąć biuro.

            Po prostu każdy robi to, co lubi. I całe szczęście.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka