Czy jest tak tragicznie?

17.04.10, 17:27
Powiedzcie mi jak widzicie moje oszczędzanie. Czy naprawdę jest tak tragicznie
jak ja to widzę?
Mam miesięcznie 1800 zł.
Oto moje mniej więcej stałe wydatki miesięczne:
opłaty 400 zł (mieszkam z teściami-dokładamy się do opłat)
jedzenie 450 zł
napoje 30 zł
alkohol 15 zł
chemia 60 zł
leki 20 zł (chociaż to zależy, jak się zachoruje to więcej)
paliwo 250 zł
auto 40 zł (no i dwa razy w roku ubezpieczenie 250 zł)
dojazdy inne 150 zł (bilety autobusowe)
inne 100 zł

Co o tym myślicie? Jak widzicie moje oszczędzanie? Dodam, ze to wydatki na
dwie dorosłe osoby.
    • agpagp Re: Czy jest tak tragicznie? 17.04.10, 18:38
      ja tego jakoś tragicznie nie widzę. Chociaż nie zauważyłam chociażby komórek ,
      ubrań i tzw kultury. bo chyba w innych czyli 100 zł to się nie mieści?
      • mysz0lec Re: Czy jest tak tragicznie? 17.04.10, 18:48
        agpagp napisała:

        > ja tego jakoś tragicznie nie widzę. Chociaż nie zauważyłam chociażby komórek ,
        > ubrań i tzw kultury. bo chyba w innych czyli 100 zł to się nie mieści?

        Ubrań nie kupujemy co miesiąc. Komórki też doładowujemy rzadko. Kiedyś było
        częściej i więcej na to szło, ale teraz skoro mieszkamy już razem to nie ma
        sensu, bo głównie do siebie dzwonilismy.
    • mandziola Re: Czy jest tak tragicznie? 17.04.10, 23:48
      Kurcze 1800 zł na dwie dorosłe osoby??? To po ile Wy zarazbiacie??
      • mysz0lec Re: Czy jest tak tragicznie? 18.04.10, 16:22
        mandziola napisała:

        > Kurcze 1800 zł na dwie dorosłe osoby??? To po ile Wy zarazbiacie??

        Mąż zarabia 1800, a ja chwilowo nie pracuję.
    • gggaaaddd Re: Czy jest tak tragicznie? 18.04.10, 15:30
      No cóż moim zdaniem wydajecie b. mało szczególnie jak patrzę na
      jedzenie. Tylko pogratulować u Nas idzie zdecydowanie więcej.
      Kwota jaką macie do dyspozycji jest mała, a radzicie sobie dobrze.
      Tak trzymać.
      • mysz0lec Re: Czy jest tak tragicznie? 18.04.10, 16:24
        gggaaaddd napisała:

        > No cóż moim zdaniem wydajecie b. mało szczególnie jak patrzę na
        > jedzenie. Tylko pogratulować u Nas idzie zdecydowanie więcej.
        > Kwota jaką macie do dyspozycji jest mała, a radzicie sobie dobrze.
        > Tak trzymać.

        Mi się wydaje, że na to jedzenie wcale nie jest tak mało... Jemy niezłe rzeczy.
        Codziennie obiad z dwóch dań, kolacja, śniadanie, dogadzamy sobie słodkościami,
        czasem upiekę coś. Może to kwestia kupowania w tańszym markecie, a może tego, że
        w małych miastach ceny są niższe niż w większych.
        • agpagp Re: Czy jest tak tragicznie? 18.04.10, 21:45
          JA ZGADZAM SIĘ Z GGGAAADDD.
          naprawdę niewiele wydaje cie na jedzenie . ( ja z córką i facetem w co 2 weekend
          wydaję prawie 700) a jeżeli do tego jecie fajnie i dobrze tym bardziej się chwali smile
          • mysz0lec Re: Czy jest tak tragicznie? 18.04.10, 22:03
            agpagp napisała:

            > JA ZGADZAM SIĘ Z GGGAAADDD.
            > naprawdę niewiele wydaje cie na jedzenie . ( ja z córką i facetem w co 2 weeken
            > d
            > wydaję prawie 700) a jeżeli do tego jecie fajnie i dobrze tym bardziej się chwa
            > li smile

            Wydaje mi się, że jemy normalnie. Nie kupuje więcej jedzenia, niż jesteśmy w
            stanie przejeść. Nie toleruję wyrzucania jedzenia, więc staram się kupować
            mniejsze niż większe ilości. Zawsze można coś dokupić jak się skończy.
            Ale jak tu czytałam na forum, że ktoś na 3 osoby wydaje 1600 zł na samo jedzenie
            to się zaczęłam zastanawiać czy my tak dziadujemy...
            • mardta Re: Czy jest tak tragicznie? 18.04.10, 23:55
              Czy macie jakis konkretny cel, na ktory trzeba oszczedzac?
              Moim zdaniem bardzo duża częsc dochodow pochlania u Was dokładanie
              sie do rodzicow, moze warto uciąc ten koszt? 400zl to prawie 1/4
              dochodu..
              • deszcz.ryb Re: Czy jest tak tragicznie? 19.04.10, 00:05
                ? Nie rozumiem. Jak obciąć? Skoro oni mieszkają u rodziców, to i tak nieźle oszczędzają - gdyby mieszkali na swoim to pewnie musieliby bulić przynajmniej 3x tyle za mieszkanie i rachunki.

                No, chyba, że chodzi ci o to, że mogliby się w ogóle nie dokładać do kosztów utrzymania. Ale to też jest nie do przyjęcia - mieliby żerować na rodzicach? A tak to chociaż rachunki za siebie spłacą.

                Moim zdaniem w ogóle za mało się dokładają, za dwie osoby powinno być więcej. Ale to już zależy od stosunków pomiędzy rodzicami i dziećmi. smile
                • mysz0lec Re: Czy jest tak tragicznie? 19.04.10, 22:24
                  Dokładnie. Zgadzam się z deszcz.ryb. Umowa z rodzicami była taka, że opłaty
                  dzielone są równo. Każda rodzina płaci taką samą kwotę. A że ja i mąż liczymy
                  się jako osobna rodzina to płacimy te 400 zł. Nie wiem jak miałabym to uciąć.
                  Żerować na teściach? Poza tym uważam, że 400 zł za prąd, wodę, ogrzewanie
                  (węgiel i drzewo), internet, śmieci, ścieki (czyli wszystko, czego się w domu
                  używa) to wcale nie dużo. Znam pary, które mieszkają u rodziców i nie dokładają
                  do opłat ani grosza, a na dodatek nie dokładają nic do jedzenia, korzystajac ze
                  wspólnej kuchni, ale ja bym tak nie potrafiła. No i mam koleżankę, która wraz z
                  chłopakiem za wynajęcie pokoju (POKOJU! 8 m kwadratowych!) płaci 900 zł...
                  • korcia88 Re: Czy jest tak tragicznie? 20.04.10, 10:25
                    Ja też wynajmuję z chłopakiem pokój, który ma coś koło tych 8 metrów, jest tak
                    mały, że czasami mamy problem żeby się wyminąć wink i płacimy 800 zł. Także jeśli
                    u teściów macie w miarę warunki i dokładacie się tylko do rachunków i nie
                    przeszkadza Wam wspólne mieszkanie, to cieszcie się z tego i korzystajcie jak
                    najdłużej smile
                    Moim zdaniem masz bardzo dobre podejście do oszczędzania i świetnie sobie
                    radzisz! I już niedługo, jak skończysz studia, będzie Wam łatwiej. Pozdrawiam
                    • agattka_84 Re: Czy jest tak tragicznie? 20.04.10, 11:18

                      800 zł za jeden pokój to jest bardzo dużo. Na pewno nie da się
                      znaleźć czegoś tańszego?
                      • amandaas Re: Czy jest tak tragicznie? 20.04.10, 16:10
                        To wcale nie jest dużo za pokój 2osobowy. Ja wynajmuję pokój
                        studentce, która płaci mi miesięcznie 850zł. Początkowo wystawiłam
                        ten pokój w internecie za 1000zł i miałam dzienne kilkanaście
                        telefonów od zainteresowanych osób. Koleżanka natomiast ma 4pokojowe
                        mieszkanie i wynajmuje e na pokoje po 1000zł każdy. Chętnych nie
                        brak smile
                        • agattka_84 Re: Czy jest tak tragicznie? 20.04.10, 16:43

                          To się wiele zmieniło od czasów, gdy ja studiowałam. wink W 2005 roku
                          wynajmowałam pokój za 500 zł. W Warszawie, na Ursynowie przy metrze.
                          Nie orientuję się w obecnych cenach pokoi, więc może macie rację.
    • korcia88 Re: Czy jest tak tragicznie? 19.04.10, 10:25
      Podziwiam.
      Fajnie macie, że możecie mieszkać z rodzicami i tylko dokładać się do opłat.
      Podoba mi się, że piszesz, że dobrze jecie i dogadzacie sobie.
      Zastanawia mnie następująca sprawa: paliwo, samochód, bilety autobusowe. Jak
      dużo jeździcie? Kiedy samochodem, kiedy autobusem? I co to za wydatki na
      samochód oprócz paliwa i ubezpieczenia? Taka średnia kosztów napraw, czy jakieś
      bajery do auta?
      Ogólnie to uważam, że wcale nie jest tragicznie. Ja i mój chłopak co prawda nie
      mamy wspólnego budżetu, ale w sumie wydajemy 1600-1800 zł miesięcznie, z tego
      800 płacimy za pokój i spokojnie dajemy radę, z tym że nie mamy takich kosztów
      podróżowania.
      Życzę szybkiego znalezienia pracy!
      • beatrycja.30 Re: Czy jest tak tragicznie? 19.04.10, 10:41
        Ja uważam, że jest dobrze, wydajecie na pewno nie za dużo. Podziwiam smile
        Życzę znalezienia dobrej pracy, abyście mogli kiedyś wyprowadzić się od rodziców
        (chyba że nie chcecie), mieć większy dochód, wydawać także na przyjemności.
      • mysz0lec Re: Czy jest tak tragicznie? 19.04.10, 22:28
        Mieszkamy na wsi, mąż pracuje, a ja studiuję w mieście oddalonym o 40 km. Trzeba
        dojechać. Jeździmy ze znajomym na zmianę, dlatego na paliwo tyle idzie. Bilety
        autobusowe (miesieczne) to do poruszania się po mieście, jak akurat nie jesteśmy
        swoim autem. Poza tym ja i tak nie mam prawka, więc i tak i tak musze się
        poruszac komunikacją miejską.
        Te opłaty na auto to taka średnia napraw, albo dodatków do auta. Zawsze coś
        wypadnie, a to zmiana opon z zimowych na letnie (40 zł), Kupno oleju (39 zł) itd...
    • agattka_84 Re: Czy jest tak tragicznie? 19.04.10, 12:25

      Poza kosztem paliwa - wydajecie bardzo mało. Chciałabym umieć za
      tyle przeżyć.

      Ale jak napisał ktoś wyżej - nie uwzględniłaś ubrań / telefonów
      komórkowych. nawet jeżeli nie masz takich wydatków co miesiąc, to
      jednak należy je w długookresowym planie uwzględnić.
      • mysz0lec Re: Czy jest tak tragicznie? 19.04.10, 22:31
        agattka_84 napisała:

        >
        > Poza kosztem paliwa - wydajecie bardzo mało. Chciałabym umieć za
        > tyle przeżyć.
        >
        > Ale jak napisał ktoś wyżej - nie uwzględniłaś ubrań / telefonów
        > komórkowych. nawet jeżeli nie masz takich wydatków co miesiąc, to
        > jednak należy je w długookresowym planie uwzględnić.

        W długookresowym planie tak, ale ja podałam tylko te koszty, które mamy mniej
        więcej takie same każdego miesiąca. Na ciuchy często nie idzie nic. A jak już
        pójdzie to też niewiele, bo lubuję się w wyprzedażach posezonowych. Wtedy można
        kupić świetne rzeczy za śmieszne ceny. kiedyś kupiłam w H&M sukienki po 4,90 zł.
        Innym razem w New Yorkerze swetry po 3,95. Ale oczywiście jak już trzeba coś
        kupić to wtedy kupujemy.
        A o telefonach już pisałam wyżej.
        • pasadenkaa Re: Czy jest tak tragicznie? 20.04.10, 07:20
          400 dla 2 osób to b.mało, ja też dokładam 400 do opłat (mieszkam z
          mamą) a jestem sama, no ale mieszkamy w dużm miescie uncertain
          • only_marcopol Re: Czy jest tak tragicznie? 20.04.10, 08:10
            450 zł na jedzenie to naprawdę nie duzo w ogóle gdyby nie paliwo to
            wydawalibyście bardzo mało - studiujesz ile ci jeszcze zostało ?? -ja osobiście
            poczekałabym z oszczędzaniem a właściwie odkładaniem do momentu az zaczniesz
            pracować bo teraz nie bardzo jest z czego sad
            • mysz0lec Re: Czy jest tak tragicznie? 20.04.10, 09:39
              only_marcopol napisała:

              > 450 zł na jedzenie to naprawdę nie duzo w ogóle gdyby nie paliwo to
              > wydawalibyście bardzo mało - studiujesz ile ci jeszcze zostało ?? -ja osobiście
              > poczekałabym z oszczędzaniem a właściwie odkładaniem do momentu az zaczniesz
              > pracować bo teraz nie bardzo jest z czego sad

              Zostały mi 3 miesiace.
              Z tym oszczędzaniem dopiero jak zacznę zarabiać to jest tak, że chcę już teraz
              mieć coś odłożone w nagłym przypadku... Nie wiadomo co się wydarzy,a w ole być
              paroma złotymi zabezpieczona. Poza tym warto mieć coś na jakiś wyjazd, albo
              większe zajkupy w razie czego.
      • lolarun Re: Czy jest tak tragicznie? 20.04.10, 12:24
        My wydajemy na paliwo 400-500zł miesięcznie. Mąż dojeżdża do pracy samochodem
        codziennie ok 50 km w obie strony - inaczej się nie da. No i nie ma z kim tych
        kosztów dzielić np. wożąc współpasażera. Ja obecnie rzadko jeżdżę więc wystarcza
        mi jakieś 50 zł, gdy wrócę do pracy trzeba będzie dołożyć jeszcze 150zł. Niby
        mogłabym jeździć autobusem i zaoszczędzić ok 100zł, ale czasu straciłabym tyle
        (komunikacja publiczna w moim mieście jest w opłakanym stanie),że bardziej
        opłaca mi się wziąć dodatkową pracę raz na miesiąc.
        Może tylko dodam, że w te wydatki wchodzi tak zwane jeżdżenie po mieście (choć
        staramy się robić zakupy po drodze do domu, bo mijamy wszystkie sklepy) i
        wyjazdy na uczelnie, zakupy, do teatru do stolicy.
        Wydaje mi się więc że 250 to nie jest dużo. Ja byłabym szczęśliwa gdybym tyle
        wydawała.
    • alin9 Re: Czy jest tak tragicznie? 20.04.10, 10:06
      Przy Waszych możliwościach finansowych to może i mało na jedzenie.U mnie
      np.jedzenie chemia i napoje to jeden koszt.To już jest 540 i jeszcze alkohol to
      kolejne 15 złotych.Chciałabym za taką kwotę żywic się miesięcznie.Inni pewnie
      też.Ale póki Możecie to sobie nie odmawiajcie.Nie warto jak nie trzebasmile
    • korniz Re: Czy jest tak tragicznie? 20.04.10, 11:27
      450 zł na jedzenie na dwie osoby to wcale nie tak malo.Ja mam ok 700
      na 4 os i spokojnie starcza.Zależy dużo do jakich potraw się
      przywykło winkJeden kupuje szynkę za 30 zł za kg a inni za 18 zł za
      kg.Tak samo z pozostalymi produktami.
      Niestety paliwo jest drogie i stąd ta kwota.My też tyle wydajemy.20
      km do pracy robi swoje,a autobusów w tym kierunku nie ma.
      Nie widzę tu nic nieprawidłowego i nie jest tragicznie.
      Chemia 60 zł?Rozumiem że w tej kwocie są tez kosmetyki?
      • mysz0lec Re: Czy jest tak tragicznie? 20.04.10, 18:29
        W dział "chemia" wchodzą proszki do prania, płyny do płukania, mydła, żel pod
        prysznic, szampony, płyny do naczyń... Wiadomo, ze tego nie kupuje się co
        meisiac, bo jak kupie 7 kg proszku, to jendorazowo zapłacę 40 zł, ale starczy mi
        na 5-6 miesiecy. Tak samo płyn do naczyń litrowy wystarcza mi na 3-4 miesiace...
Pełna wersja