rejkum
05.05.10, 10:17
Pytanie kontrowersyjne na pierwszy rzut oka, no bo to przecież
gdybanie. Ale znamy swoje umiejętności, predyspozycje, ambicje, chęć
samorozwoju, zapał do kształcenia i znamy swoich pracodawców lub
przewidujemy branżę w którą chcemy się wstrzelić.
Pytam więc o wasze oczekiwania względem zarobków, kiedy osiągniecie
szczyt kariery. Na ile wyceniacie swoją pracę i swoje umiejetności?
Ja chcę teraz wbić się na rynek pracy, chodzę na rozmowy, celuję w
szeroko pojętą sferę administracji. Nie przeczę, że pytania o
oczekiwania finansowe mnie dołują, bo ileż można na wejściu zarobić w
administracji. Mam bardzo dobre wykształcenie kierunkowe, ale myslę
że jesli dobiję do 5-6 tys. w szczycie kariery (czyli za jakieś 15
lat), to będzie dobrze. Ciągle sie uczę i zdobywam nowe papiery, żeby
móc szybko przejść na ścieżkę kierowniczą.
A mój mąż w pierwszej ćwiartce swojej kariery zarabia średnio 13-14
tys. na miesiąc (branża IT). Przyznam że jestem zdołowana tym faktem.
Kochamy sie, wszystko jest wspólne, ja do tej pory zajmowałam sie
dziećmi, ale gdzieś tam w tyle głowy siedzą mi kompleksy. Potęgowane
propozycjami pracy za 1200 netto.