znowu nie jade na wczasy za granice

06.05.10, 20:39
bo nas nie stac .Warunki dochodowe pogorszyły się.A ja tak uwielbiam
podroże.jest nas 4 w rachube tylko z biura podróży oferty są pod
uwagę.Powód maż się boi tak daleko jechac ale to inny temat.Czy wy
też macie problem żeby pojechać na wczasy zagraniczne-mówię o tych
co uwielbiają wczasować.Bo co innego jeśli ktoś jest domatorem.A
może mam się pocieszac tym że lepiej te pieniądze przeznaczyć na coś
innego i siebie oszukiać że nie warto jechać za granicę bo to
wyrzucanie pieniędzy w błoto?
A propo słyszeliście o tym kiedyś był taki artykuł w necie że UE ma
dopłacać do wczasów?
    • zonaniezona1 Re: znowu nie jade na wczasy za granice 06.05.10, 20:52
      Nie mam problemu ... Uwielbiam zwiedzać , podróżować smile. Wyszukuję
      coś fajnego, kupuję bilety, wczasy itd ... i fruwam ...na egzotyczne
      wakacje.

      P.S. Cenowo to przeważnie wydaję podobnie do polskich wczasówsmile
    • nvv Re: znowu nie jade na wczasy za granice 06.05.10, 20:54
      Jak czytam opis tego forum (cytat: "Jak rozsądnie wydawać pieniądze by przeżyć od pierwszego do ostatniego dnia miesiąca"), a potem niektóre posty na tym forum
      • chwalipieta Re: znowu nie jade na wczasy za granice 06.05.10, 21:17
        patrząc na sytuację, która ma ostatnio miejsce w gospodarce i mocne osłabienie
        się PLN (z 3,8 na 4,2 za EURO) obawiam się, że z wakacji zagranicznych mogą być
        nici uncertain
      • absit Re: znowu nie jade na wczasy za granice 07.05.10, 21:32
        nvv napisał:

        > Jak czytam opis tego forum (cytat: "Jak rozsądnie wydawać pieniądze by przeżyć od pierwszego do ostatniego dnia miesiąca"), a potem niektóre posty na tym forum
    • magdalaena1977 Re: znowu nie jade na wczasy za granice 07.05.10, 00:00
      lottax napisała:

      > bo nas nie stac .Warunki dochodowe pogorszyły się.A ja tak uwielbiam
      > podroże.jest nas 4 w rachube tylko z biura podróży oferty są pod
      > uwagę.Powód maż się boi tak daleko jechac ale to inny temat.Czy wy
      > też macie problem żeby pojechać na wczasy zagraniczne-mówię o tych
      > co uwielbiają wczasować.
      Ja nie lubię wczasować - jeden hotel i leżenie na plaży są dla mnie totalnie nudne.
      Kocham podróże, ale tylko takie ze zwiedzaniem, oglądaniem nowych miejsc itp.

      lottax - jeśli macie mało kasy, to może poszukajcie jakiegoś sensownego kompromisu.
      Zastanówcie się , co jest dla Ciebie i męża najważniejsze - leżenie na plaży ?
      niegotowanie ? odwiedzanie nowych miejsc ?
      w jakim wieku są dzieci ? może wystarczy im fajna tania agroturystyka w kraju a
      Wy wyskoczycie gdzieś na weekend kupując bilety tanich linii ?
      jeśli mąż jest mało mobilny, to może zostaw mu dzieci wyskocz sama z koleżanką ?
    • izabelski Re: znowu nie jade na wczasy za granice 07.05.10, 00:15
      a co to dokladnie znaczy - dla meza jest za daleko?
      czy za daleko bo za granica?
      czy odlegosc mierzona kilometrami
    • dmuchawcelatawce Re: znowu nie jade na wczasy za granice 07.05.10, 01:18
      Ja przed ślubem jeżdziłam. Po ślubie się zdomatorzyłam. Zresztą z
      mężem już trzeba być statecznym, koniec szaleństw wakacyjnych.
      pozostały wspomnienia.
      • beatrycja.30 Re: znowu nie jade na wczasy za granice 07.05.10, 10:08
        My akurat w tym roku jedziemy i płacimy sporo bo 9 tysięcy plus coś jeszcze na
        miejscu. Ale to nasze najdroższe wczasy w życiu. Bywały lata, że nie jechalismy
        nigdzie albo w Polskę za 3 tysiące, bo po prostu były ważniejsze wydatki. Za rok
        na pewno nie pojedziemy na tak drogie wczasy. Trudno, są inne rzeczy także
        ważne, inne potrzeby, na wszystko nie starcza.
      • agattka_84 Re: znowu nie jade na wczasy za granice 07.05.10, 13:45

        > Zresztą z
        > mężem już trzeba być statecznym, koniec szaleństw wakacyjnych.

        To ja muszę swoje uświadomić. wink Bo jesteśmy 3 lata po ślubie i
        nadal z przyjemnością wyjeżdżamy. big_grin
    • mazel_tov Re: znowu nie jade na wczasy za granice 07.05.10, 10:19
      A tanie loty i pola namiotowe? I czemu tylko z biura podróży?
    • lottax Re: mam pytanko 07.05.10, 11:47
      maż zawsze widzi problemy ze auto sie zepsuje za granicą i co
      dalej.Po prostu wymysla nowe przyczyny kiedy juz stare problemy nie
      sa juz aktualne.Jedno dziecko ma roczek wiec tym sie usprawiedliwiam
      ze jade tylko w gory w tym roku w Polsce.Też juz o tym myślałam że
      wezmę za rok np starszego syna i pojade sama z nim.
      No ale czy to wypada zostawić meża z małym dzieckiem bo żona ma
      widzimisie i musi jechac za granice?.Ja jestem taka ze mi obojetnie
      czym i gdzie i do jakich warunkow byle jechac i odpoczac w cieplych
      krajach.Natomiast mąz ma wieczne obawy,leki.Np bo samolot nie
      przyleci ,ze autokar sie zepsuje,ze w hotelu sie zgubimy no
      masakra.Owszem bylismy juz za granica i nie raz ale moj maz musi
      miec wszystko podane na tacy i to mnie wkurza .
      Właśnie mam pytanko co sądzicie o takim układzie gdy żona np jedzie
      z dziećmi na wakacje a maż w domu sam czy z młodszym dzieckiem?
      • magdalaena1977 Re: mam pytanko 07.05.10, 11:51
        lottax napisała:

        > Właśnie mam pytanko co sądzicie o takim układzie gdy żona np jedzie
        > z dziećmi na wakacje a maż w domu sam czy z młodszym dzieckiem?
        Moim zdaniem to zależy od tego, jakiej części wakacji to dotyczy.
        Bo jeśli ludzie się kochają, dobrze im ze sobą razem, to raczej będą chcieli
        odpoczywać też we dwoje. Więc taki zupełnie osobny urlop, to dla mnie zewnętrzny
        znak, że w małżeństwie coś nie gra.

        Ale jakiś krótki wyjazd ? zwłaszcza, jeśli młodsze dziecko jest za małe, a
        starsze już w sam raz.
        Tylko może tak bardziej proporcjonalnie - Ty na parę dni ze starszym, a potem
        mąż z synem ?
        • lottax Re: mam pytanko 07.05.10, 12:20
          tez o tym pomyslalam ze wiele pomysli sobie o cos szwankuje.Moja
          kuzynka tez rzadko ale jedzie sama z dziecmi -powod maja duze
          gospodarstwo i nie maja jak zostawic swin krow bo jak.Nikt obcy nie
          wezmie za to odpowiedzialnosci.A my no coz moze przyjda lepsze czasy
          i wspolnie wyjedziemy gdzies marze o grecji.A teraz musi mi
          wystarczyc polska i to tylko kwatery.A propo wyjazdow no maz by mnie
          puscil samej za granice bo wie ze to moje marzenia,ale wiecie co
          glupio bym sie z tym czula zwlaszcza ze on tez lubi.
      • agattka_84 Re: mam pytanko 07.05.10, 13:54

        > No ale czy to wypada zostawić meża z małym dzieckiem bo żona ma
        > widzimisie i musi jechac za granice

        Ja bym nie pojechała w takiej sytuacji.
      • serendepity Re: mam pytanko 07.05.10, 15:51
        Czy Twoj maz to czarnowidz?
      • sterretje12 Re: mam pytanko 07.05.10, 16:52
        To zalezy jaka masz relacje z mezem jesli jemu by to nie
        przeszkadzalo to dlaczego nie.
        Moj np. nigdy w zyciu by sie na to nie zgodzil ale moja kolezanka
        czesto jedzie bez meza i im tak odpowiada.

        Jesli chodzi np. o to ze sie boi ze samochod sie popsuje i tysiac
        innych rzeczy to wystarczy dobrze sie ubezpieczyc na podroz.

        Moze warto zobaczyc czy by nie jechac niezbyt dalego. Zalezy jakie
        macie zainteresowania i czy wolicie jechac w gory czy nad morze lub
        duzo zwiedzac. Warto sie zastanowic nad tym ze dzieci do chyba 1
        roku czy 2 lat lataja za darmo i czesto rowniez ich pobyt jest
        darmowy w hotelach wiec bedzie taniej jesli znajdziecie taka oferte.
      • iberia.pl Re: mam pytanko 09.05.10, 21:12
        lottax napisała:

        > maż zawsze widzi problemy ze auto sie zepsuje za granicą i co
        > dalej.

        po pierwsze assitance a po drugie zalezy w jakim stanie technicznym
        jest samochod?

        >Po prostu wymysla nowe przyczyny kiedy juz stare problemy nie
        > sa juz aktualne.

        we wszystkim tak ma? Wspolczuje takiego czarnowidzacego i
        pesymistycznego partnera.


        >Jedno dziecko ma roczek wiec tym sie usprawiedliwiam
        > ze jade tylko w gory w tym roku w Polsce.Też juz o tym myślałam że
        > wezmę za rok np starszego syna i pojade sama z nim.
        > No ale czy to wypada zostawić meża z małym dzieckiem bo żona ma
        > widzimisie i musi jechac za granice?.


        Nie rozumiem pytania? Co ma do tego czy wypada czy nie?
        Jak sie z mezem dogadasz i tak Wam pasuje to co do tego maja inni
        ludzie?
        Maz mojej przyjaciolki polecial na tydzien nurkowania gdy ona byla w
        ciazy i nie mogla z nim leciec-zadne z nich nie widzialo w tym
        najmniejszego problemu.


        >Ja jestem taka ze mi obojetnie
        > czym i gdzie i do jakich warunkow byle jechac i odpoczac w
        cieplych krajach.Natomiast mąz ma wieczne obawy,leki.Np bo samolot
        nie przyleci ,ze autokar sie zepsuje,ze w hotelu sie zgubimy no
        > masakra.Owszem bylismy juz za granica i nie raz ale moj maz musi
        > miec wszystko podane na tacy i to mnie wkurza .


        To,ze chce miec na tacy nie jest zle, ale to wieczne szukanie dziury
        w calym to jaksa masakra....

        > Właśnie mam pytanko co sądzicie o takim układzie gdy żona np
        jedzie
        > z dziećmi na wakacje a maż w domu sam czy z młodszym dzieckiem?


        Czy naprawde MOJE zdanie ma dla Ciebie znaczenie? Skoro ma to jedz w
        Polske z mezem i dziecmi.
      • myszmusia Re: mam pytanko 10.05.10, 09:48
        > Właśnie mam pytanko co sądzicie o takim układzie gdy żona np jedzie
        > z dziećmi na wakacje a maż w domu sam czy z młodszym dzieckiem?

        ja tak jezdze odkad mamy córke , dom i zwierzakiwink
        tzn nie zostaje sam z młodszym dzieckiem bo mamy jedno ale zostaje ze zwierzakami. I twierdzi,ze krzywdy z tego powodu nie masmile
      • iminlove Re: mam pytanko 10.05.10, 10:55
        lottax napisała:

        > maż zawsze widzi problemy ze auto sie zepsuje za granicą i co
        > dalej.

        Warto zainwestować w AC i dobre ubezpieczenie.

        No i czy serio musisz jechać za granicę z biurem podróży? Warto
        trochę zrewidować poglądy...
    • agattka_84 Re: znowu nie jade na wczasy za granice 07.05.10, 13:47

      Warto jechać na urlop - bez względu na to, czy będzie to w Polsce,
      czy za granicą. I nie przesadzaj z tym rwaniem włosów z głowy, że to
      nie zagranica - w Polsce też może być fajnie. wink
    • marajka Re: znowu nie jade na wczasy za granice 08.05.10, 16:25
      Ale o co Ci chodzi kobieto? Czy wakacje to musi być Tunezja?

      .Czy wy
      > też macie problem żeby pojechać na wczasy zagraniczne-mówię o tych
      > co uwielbiają wczasować.Bo co innego jeśli ktoś jest domatorem

      Czyli co, albo wczasy zagraniczne, albo siedzenie w domu? W Polskę nie można jechać? Nie ten szpan, prawda? Tyle, ze w Polsce też jest sporo ciekawych miejsc. Dla mnie, osoby z pogranicza bardziej obce są np. Mazury niż Słowacja. Ale nie o taką zagranicę Ci pewnie chodziwink

      > A propo słyszeliście o tym kiedyś był taki artykuł w necie że UE ma
      > dopłacać do wczasów?

      Aby ludziom żyło się dostatniejwink
      • lisia312 Re: znowu nie jade na wczasy za granice 08.05.10, 22:10
        ponieważ 3 lata temu doszłam do wniosku, że dobiłam do wieku, gdzie trzeba dbać
        o wygrzanie kości jeździmy na Węgry. To nie strefa euro, więc nie całkiem drogo
        - ceny porównywalne do naszych, woooody cieplutkie, suuuper. Jeździmy z dziećmi,
        wynajmujemy kampingi przy kąpieliskach termalnych. W ubiegłym roku za tygodniowy
        pobyt dla 4 osób zapłaciliśmy 2 tys.
        Polecam ten rodzaj wypoczynku.
        Dla ułatwienia dodam: nie znam węgierskiego, hihi wink
        • nelamela Re: znowu nie jade na wczasy za granice 09.05.10, 19:18
          Przez kilka lat mieszkalam za granica.I wyjezdzalam na wczasy tez za granice
          hihi.Wrocilam do Polski i odkrywam uroki naszego kraju.I wcale nie zaluje.Fakt
          czesto pogoda pozostawia wiele do zyczenia ale mamy naprawde super regiony do
          zwiedzania.Czesto sa to wypady tylko na kilka dni ale tez jest fajnie.Co do
          drugiego tematu czy wypada wyjechac samemu z dzieckiem?Moja siostra zawsze
          wyjezdzala na urlop.Wyszla za maz za domatora.I postanowila albo jedziesz ze mna
          albo jade sama.Raz pojechala sama z dzieckiem.Szwagier wisial na telefonie przez
          dwa tygodnie.A teraz juz sobie nie wyobraza nie wyjechac.To chyba kwestia
          dogadania sie po prostu.Pozdrawiam.
        • marajka Re: znowu nie jade na wczasy za granice 11.05.10, 15:06
          Węgierskiego też nie znam, ale dużo informacji, przynajmniej na wschodzie kraju jest po słowacku, więc idzie się dogadaćwink

          I nie nalezy liczyć na dogadanie się po angielski, chyba, że z młodymi. Węgrzy mówią raczej po niemiecku jeśli chodzi o języki obce.
    • zonaniezona1 Re: znowu nie jade na wczasy za granice 09.05.10, 22:49
      Wyobraź sobie, że moim wielkim marzeniem, byłby wyjazd pod namiot...
      ale mój mąż jako osoba wiekowa i wygodna zupełnie się nie chce
      zgodzić. Spędzałam jako dziecko wspaniae wakcje pod namiotem , a moi
      znajomi z rocznym dzieckiem - rok temu wyjechali pod namiot do
      Bułgarii. Wrócili cali, zdrowi, opaleni i super szczęśliwi smile....
      Mnie z moim męzem zostaje tylko hotel, ale może Twój się zgodzi...
      Nawet wypad nad polskie morze moze być wspaniałą wyprawą smile i
      cudownymi wakacjami.
    • zielona-oliwka Re: znowu nie jade na wczasy za granice 10.05.10, 00:47
      Tak pozwolę sobie wtrącić odnośnie tych wczasów zagranicznych, braku środków i
      uwielbieniem dla podróżowania - nie wiem, czy zdajecie sobie z tego sprawę, ale
      istnieje zasadnicza różnica pomiędzy podróżowaniem, a leżeniem plackiem na
      leżaku przy hotelowym basenie. Czy wczasy koniecznie trzeba wykupować w biurze
      podróży? Dlaczego nie można nic zorganizować sobie samemu za mniej? Lenistwo?
      Brak zaradności? Bo na podróże pewnie was stać, tylko na luksus iluś tam
      gwiazdkowego hotelu już nie, a kwestia wyboru.
    • volta2 Re: znowu nie jade na wczasy za granice 10.05.10, 09:46
      jako osoba niepracująca mam zawsze długie wakacje, dłuższe niż mąż
      ma urlop. zatem co roku wyjeżdżam sama z dziećmi nad nasze moerze,
      zawsze na tydzień(bo na dłużej to już dla mnie samej z nimi za
      męcząco bylo, ale chlopaki rosną, to może da się na dłużej?)

      i mąż się cieszył, że chociaż dzieci, ja pobędziemy na lepszym
      powietrzu, powdychamy jodu, oderwiemy się od warszawy.

      a jego urlop przeznaczamy na wyjazdy zagraniczne, samochodowe, nad
      ciepłe morze, nie do hotelu(tu nam szkoda kasy) ale na brak luksusów
      nie narzekamy.
      zatem zmobilizuj męża, wyszukaj ciekawą opcję typu bułgaria + tanie
      latanie do bugras, albo chorwacja do splitu i za 3-5 tysięcy
      spędzicie niezapomniane wakacje. biura podróży zdążą jeszcza na was
      zarobić. a jak mąż lubi mieć podane pod nos a ty lubisz mieć
      zagraniczy urlop to należy może poszukać kompromisu - ty mu będziesz
      obsługą hotelową a on tobie będzie towarzyszem wyjazdu.
    • miska_malcova Re: znowu nie jade na wczasy za granice 14.05.10, 19:19
      lottax napisała:

      > bo nas nie stac .Warunki dochodowe pogorszyły się.

      jak mawia moja mama: "jak się nie ma miedzi, to się na doopie siedzi". Rozumiem,
      że w grę wchodzi tylko wyjazd zagraniczny? Agroturystyka odpada? Zbyt przaśna? smile
      Są różne oferty. Last minute bywają bardzo atrakcyjne, poza tym Polska to tez
      ładny kraj smile
      Nie rozumiem problemu
    • paszczakowna1 Re: znowu nie jade na wczasy za granice 18.05.10, 14:53
      > jest nas 4 w rachube tylko z biura podróży oferty są pod
      > uwagę.

      Ale po co koniecznie dopłacać pośrednikowi? Nie lepiej kupić bilety na tani lot
      (może być czarterowy) i przez sieć zarezerwować hotel (albo nawet pensjonat czy
      kwatery prywatne)?
      • srebrny.dzwoneczek Re: znowu nie jade na wczasy za granice 18.05.10, 15:25
        a ja po raz nty swoje: po chusteczkę wyrzucać pieniądze na biuro podróży????
        sama kup bilet, sama zarezerwuj apartament/pensjonat, zapłacisz mniej niż w
        polsce, a pogoda, jedzenie, estetyka i wszystko inne - bez porównania nawet.
    • mysz0lec Re: znowu nie jade na wczasy za granice 18.05.10, 15:40
      Ja też w tym roku nie jadę na wczasy za granicę. BA. Nie jadę nigdzie. No może
      wyskoczymy na jakiś weekend w góry niedaleko domu. Podróże uwielbiam, ale trzeba
      szukać pracy, a nie się wczasować.
      Tak w ogóle to byłam na zagranicznych wczasach tylko raz przez 24 lata mojego
      życia. Studiowałam wtedy i w wakacje zarobiłam na ten wyjazd ciężką fizyczną pracą.
Pełna wersja