Wlasne ziola

24.06.10, 08:08
Pytanie mam, czy komus z Was udalo sie w domu wychodowac od podstaw (nasionka)
wlasne ziola - bazylie itp. I jesli tak, czy podzieli sie ta wiedza?
Uwielbiamy caprese, w Lidlu cena mozareli zwlaszcza na promocjach jest ok i
tak sobie pomyslelismy, mozeby tu hodowac wlasne zielone? Jakie macie
doswiadczenia w temacie (bo przyniesione z hipermarkeu mam na oknie winkale tak
ja skubiemy, zekrotki jej zywot bedzie).
    • kokkoszka Re: Wlasne ziola 24.06.10, 08:25
      No i co tam slychac u OnlyMarcopol? Wogole sie juz nie pojawia. sad
    • zooba Re: Wlasne ziola 24.06.10, 08:51
      Od zera mam wyhodowane koperek i pietruszkę, bazylii nie próbowałam,
      ale taką z marketu udało mi się podtrzymać przy życiu i służyła bardzo
      długo, zrobiła sie olbrzymia, jak zaczęła kwitnąć ścięłam i zasuszyłam.

      Te nasiona kupiłam w Lidlu kiedyś wiosną, w paskach (czyli nie trzeba
      było przerzedzać jak wzeszły) - bardzo wygodne rozwiązanie.
      • liimet Re: Wlasne ziola 24.06.10, 09:11
        Moja mama przesadza kupna bazylie do wiekszej doniczki z nowa ziemia i pieknie
        sie rozrasta. Z nasion jest znacznie trudniej, jak sie nie wstrzelisz w
        odpowiedni miesiac nic nie urosnie. Moze kup np. ze 3 doniczki w odstepach kilku
        tygodni, przesadz do dobrej ziemi i oskubuj te, ktore akurat najlepiej sie maja,
        a oskubanym dawaj czas na regeneracje. Z nasion moim zdaniem bedzie trudno.
        Trzeba wysiac pewnie wczesna wiosna, potem rozsaadzic do malenkich doniczek,
        potem do wiekszych, zeby nie poszly "w korzenie", nawozic itp. Za duzo zachodu.
    • myszmusia Re: Wlasne ziola 24.06.10, 09:31
      kup roslinki małe ale nie w markecie pedzone hydroponicznie najczesciej bo one gorzej rosna (chociaz kilka razy miałam z tego krzaczkiwink) ale w sklepie ogrodniczym po prostu sadzonki - kosztuja dosłownie małe kilka złotych i sa rózne odmiany np. bazyliismile wsadz do normalnych donieczek z ziemia i bedziesz miała krzaczki, mnie bazylia tak rosła,że az zdrewniałe łodyzki sie robiłysmile
    • gladys_g Re: Wlasne ziola 24.06.10, 09:39
      Oczywiście. Wczesną wiosną obsiałam płytkie doniczki na parapecie bazylią,
      estragonem, lubczykiem, kolendrą itd. Jak wyrosły, rozsadziłam je do większych
      doniczek i postawiłam na balkonie i np bazylia teraz puszcza liście jak
      wściekła. Co kilka dni odcinam sporą garść i dorzucam do zamrażarki, bo na
      bieżąco nie przerabiamy smile
      • kokkoszka Re: Wlasne ziola 24.06.10, 09:44
        Dzieki dziewczyny smileNa ten moment to pobiegne do ogrodniczego - super pomysl,a
        w przyszlym roku bede sadzic na balkonie. Tylko, zeby mi "przychowek domowy" sie
        z tym nie rozprawil winkbo to juz taki czas, ze co do raczki to do buci i czasem
        to jest i listek i cala roslinka i doniczka spod roslinki big_grin
        • myszmusia Re: Wlasne ziola 24.06.10, 09:52
          na balkonie to mozesz i w tym roku jeszcze miec - przeciez jak sie zrobi zimno to mozna to do domu wstawic - u mnie np. z bazylii robi sie roslinka wieloletniawink
          a te co mam posadzone w ogrodzie spokojnie odbijaja na wiosnesmile własnie wczoraj ściełam ogromniasty pek bazylii cytrynowejsmile i do zamrazarkismile
        • gladys_g Re: Wlasne ziola 24.06.10, 10:13
          Nie zatruje się smile
          A że pozna nowe smaki, to tylko lepiej wink
    • jagoda85 Re: Wlasne ziola 24.06.10, 10:36

      Mam to szczęście, że mam działkę. Rośnie mi na działce z
      wieloletnich: oregano, mięta, tymianek i melisa. Co roku wysiewam
      bazylię, której mam zawsze las, zużywamy ją na bieżąco, suszę na
      zimę, no i rozdaję rodzinie i znajomym. Jak nie miałam działki to
      próbowałam hodować na balkonie, ale niestety dopadały je szkodniki,
      a pryskanie ziół mija się z celem. Spróbuj kupić sadzonki tak jak
      sugerują w sklepie ogrodniczym, życzę powodzenia.
    • kluska-2 Re: Wlasne ziola 25.06.10, 09:50
      w zeszłym roku miałam wielką doniczkę bazylii wyhodowanej wlasnie z
      nasionek (zwykłe kupione w tesko). nasionka bardzo szybko wzeszły,
      posiałam je chyba w marcu/kwietniu i najpierw trzymałam doniczkę na
      parapecie w słońcu, potem wystawiłam na balkon. Po wystawieniu na
      balkon sprawy się nieco pokomplokowały smile podczas mojego wyjazdu
      bazylię zaatakowała jedna wielka zielona gąsienica i zjadła prawie
      wszystkie liście
      • rudyocicat Re: Wlasne ziola 25.06.10, 10:24
        my bazylię dostajemy w wielkiej donicy wykopaną z ogródka i utrzymuje się w domu
        długo, i jest bez porównania większa i trwalsza od sklepowej... próbowaliśmy
        wyhodować w domu z nasion, jak wzeszła to coś nam zaczęło ją jeść, najpierw
        podejrzewaliśmy kotka i nawet jego niewinna minka nie była w stanie nas
        przekonać... ale to było coś z doniczki... ziemia w doniczce była z ogródka...
        kotek został oczyszczony z zarzutów...
        • kokkoszka Re: Wlasne ziola 25.06.10, 15:41
          Jak mogliscie podejrzewac o to biednego kotka! wink Chociaz jest taka legendarna
          roslina - kocimietka winkA na dodatek, kiedys noslam ziola od Bonifratrow -
          okazalo sie, ze z waleriana jak za mna sznureczkiem koty z okolicznych blokow
          lazily. A jeden tak zakochal sie w reklamowce, ze sie o nia ocieral bez
          opamietania big_grin
          • rudyocicat Re: Wlasne ziola 25.06.10, 16:52
            kotek lubi zajmować się roślinkami, jest głównym ogrodnikiem w domku, kwiaty
            zawsze równo przystrzyżone (czytaj przygryzione) więc nie wiem jak mogliśmy go o
            to posądzićsmile doprawdy nie wiem... jedno co przemawiało za niewinnością kotka
            to, że parapet jest cienki a kotek ma duży tyłek.... smile poza tym wszelkie
            poszlaki wskazywały na rudzielcasmile
            • blondteaser Re: Wlasne ziola 04.07.10, 13:29
              Chociaz jest taka legendarna
              roslina - kocimietka

              Wlasnie mam zamiar kocimietke zakupic i wsadzic do ogrodka. Moja kocica co
              prawda ziola zostawia w spokoju ale inne rosliny wygryza- krajobraz jak po
              zniwach. Z ziol mam koperek, pietruszke, rozmaryn, do tego chilli, czosnek i
              szczypiorek- wszystko zakupione w malutkich doniczkach i przesadzone do
              wiekszych gdzie pieknie sie rozrastaja. Z nasion nigdy nic nie udalo mi sie
              wyhodowac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja