Ile wydajecie na miesiąc na dom/rodzinę?

25.06.10, 17:45
Chodzi mi o wydatki na 4 osobową rodzinę -jeden maluch, drugi
uczniak. Najlepiej w mieście, bo na wsi na pewno są inne ceny. Ja
np. płacę za czynsz ponad 500 zł (za 48m), więc to chyba sporo?

I takie wydatki na wszystko - opłaty (czynsz telefony, kablówki
itp), spożywcze, chemia, leki itd. Oczywiście tak ogólnie, nie
szczegółowo i mniej więcej - jakiego rzędu to kwota?
    • gk102 Re: Ile wydajecie na miesiąc na dom/rodzinę? 25.06.10, 18:35
      Wytłumaczcie mi czemu to niby na wsi sie wydaje mniej? Bo jakoś nie
      mogę tego pojąć...
      • far-a-way Re: Ile wydajecie na miesiąc na dom/rodzinę? 25.06.10, 21:11
        Na wsi rzeczywiscie wydaje sie mniej ale mam na mysli PRAWDZIWA wies a nie
        przedmiescia duzego miastasmile
        Poczawszy od rachunków: brak czynszu, woda za grosze, warzywa uprawiane w
        przydomowym ogródku, czesto wlasne jajka, mieso nabial,
        mieszkajac na PRAWDZIWEJ wsi i majac malenkie gospodarstwo tylko na wlasne
        potrzeby mozna PRAWIE wogóle na jedzenie nie wydawac.
    • korniz Re: Ile wydajecie na miesiąc na dom/rodzinę? 25.06.10, 18:47
      ok 2000, więcej i tak nie mogę sad .Rodzina 4 os dokladnie jak twoja.
      1100 to opłaty z benzyną reszta to jedzenie ,chemia plus wydatki
      drobne.To miesiąc gdzie nic nie wyskoczy.Ale juz mysle o uzywanych
      książkach do 5 kl.Czynsz u mnie 530zł za 72 m2 tylko ze to z
      wielkiej płyty blok,slask.
      • beatrycja.30 Re: Ile wydajecie na miesiąc na dom/rodzinę? 25.06.10, 20:29
        Ale co ci da ta wiedza?

        Ja mieszkam prawie na wsi, a dokładniej na przedmieściach dużego
        miasta, nie tak dawno mieszkałm przez całe swe życie w dużym mieście
        w bloku, mieszkanie miałam ponad 60 metrowe, teraz dom, niecałe 130
        metrów.

        Myślę, że wydajemy dużo, na samo utrzymanie domu to znaczy wszelkie
        rachunki 950-1000 zł miesięcznie. Dzieci mam większe, potrzeby inne.
        • zuzanna.7 do beatrycja.30 25.06.10, 20:40

          > Myślę, że wydajemy dużo, na samo utrzymanie domu to znaczy wszelkie
          > rachunki 950-1000 zł miesięcznie


          Tak z ciekawości zapytam, co Cię tyle kosztuje ?
          Ja mam 150 metrowy dom i mam dużo mniejsze koszty utrzymania.......
          • beatrycja.30 Re: do beatrycja.30 25.06.10, 20:51
            wcale nie ogrzewanie
            to znaczy kosztuje ale nie jest to aż tak ogromny koszt

            My niestety nie mamy kanalizacji i płacimy prawie 200 zł miesięcznie
            za wywóz szamba. Samo drewno do kominka 1500 zł na cały sezon. Prąd
            200 zł miesięcznie, gaz (ogrzewanie) raz 200 zł a w styczniu na
            przykład 600 zł (to największy nasz rachunek za gaz), no nie wiem,
            liczę tu wodę, gaz, prąd, szambo, drewno,podatek 400 zł rocznie, to
            chyba wszystko. Tyle nam wychodzi średnio.
            • beatrycja.30 Re: do beatrycja.30 25.06.10, 20:53
              4 osoby
              dzieci nie malutkie
              sporo wody zużywamy
              lubię prać smile
              • beatrycja.30 Re: do beatrycja.30 25.06.10, 21:22
                Jeszcze dodam, że czytuję takie pismo "Ładny dom" i tam często
                ludzie piszą o budowie swoich domów oraz o kosztach utrzymania.
                Zwykle wydają na utrzymanie tyle co my, niektórzy więcej, czasami
                doliczają do tego ubezpieczenie czy ochronę, czasami Internet.
                • beatrycja.30 Re: do beatrycja.30 25.06.10, 21:23
                  O wywozie śmieci zapomniałam...stówka niecała miesięcznie.
                  • fruzielka27 Re: do beatrycja.30 25.06.10, 21:40
                    Po co mi ta wiedza? Po to, żeby się zorientować czy 3000 zł na taką
                    rodzinę to dużo czy mało. Bo porównanie w swoim środowisku mam w
                    górę i w dół, czyli sa znajomi, którzy mają trochę mniejsze wydatki,
                    ale są i tacy, którym dwa razy tyle nie wystarcza. A skoro to forum
                    o oszczędzaniu, to wydaje mi się rozsądne takie pytanie - może sama
                    powinnam/mogłabym na czymś zaoszczędzić?

                    A różnica wieś czy miasto? Czasem się chodzi do fryzjera, szewca czy
                    korzysta z innych usług. Kiedyś moja mama pojechała do znajomej na
                    wieś z dzieciakami - moimi i siostry. I przyszła tam fryzjerka -
                    wzięła 10 zł od dziecka. A u siebie, w "salonie" bardzo przeciętnego
                    standardu za obcięcie tego samego dziecka wydałam 31 zł. Za siebie
                    ostatnio 72!!! Więc na wsi chyba tyle to nie kosztuje. To samo z
                    kosztami jedzenia. Buty czy inne tego typu pewnie ceny podobne, ale
                    usługi i jedzenie raczej jest w innych cenach.
                    • beatrycja.30 Ile wydajecie... 25.06.10, 22:11
                      fruzielka27 napisała:

                      > Po co mi ta wiedza? Po to, żeby się zorientować czy 3000 zł na
                      taką
                      > rodzinę to dużo czy mało

                      Ja cię rozumiem smile tylko że ludzie inaczej żyją, mają dzieci w
                      różnym wieku, mają pracę 5 minut spacerkiem od domu a inni 20 km od
                      domu itp. Z tą wsią masz rację i z fryzjerem, nawet u mnie na
                      dalekim przedmieściu są niezłe ceny u miejscowej fryzjerki. Jak
                      najbardziej korzystam. Jedzenie kupujemy często w Biedronce, albo na
                      wsi albo w mieście - ceny te same smile , albo w Tesco w mieście.
                      Jak dla mnie trzy tysiące to mało, bo mamy trzy razy tyle, ale co z
                      tego. Inne wydatki, kredyt, dojazdy kosztują. Ja jak najbardziej
                      korzystam z tego forum przy większych dochodach i naprawde
                      oszczędzam na wielu rzeczach.
                    • gk102 Do fruzielki 25.06.10, 22:22
                      No więc ja ze wsi...
                      fryzjer - dla mnie (obcięcie 50zł, farbowanie całej głowy +obcięcie
                      120zł, pasemka 180 zł). Jedzenie - droższe niż w mieście (dlatego
                      kupuję po pracy w mieście), o ile wiem: prąd, telefony, woda,
                      śmieci - tyle samo co w mieście (nie zauważyłam podziału w taryfie
                      na miasto/wieś). Ubrania - hmmm tańsze mówisz...no wiesz na wsi nie
                      każdy chodzi na codzień w gumowcach.. Nie zauwazyłam, żeby sklepy
                      obuwnicze lokowały sie na wsiach - raczej trzeba skoczyc do miasta,
                      a tam ceny te same bez względu na miejsce zamieszkania klienta.
                      A moje opłaty (rodzina 2+2)
                      Ogrzewanie - 3000 zł/ rok, szambo 120 zł/ m-c,prąd - 180 zł / m-c
                      telefony - 120 zł/m-c, woda, śmieci - 100 zł/ m-c, internet - 60 zł/
                      m-c, przedszkole - 180 zł/ m-c, paliwo - 700 zł na miesiąc!!
                      podatek od nieruchomości + ubezpieczenia (OC, dom, Ac) - 4200 zł/ rok
                      jedzenie - 1200 - 1400 zł/ m-c.
                      Wydatki na dziecko szkolne - przypuszczam, ze takie jak w mieście -
                      bo do miejskiej szkoły chodzi i za nic w świecie w kufajce nie chce
                      wyjść z domuwink).
                      Jak dla mnie 3 tys na miesiąc to żadna rewelacja, można się w tym
                      zmieścić, ale za wiele się nie rozkręcam z taką kwotą.




                      • gwiazdeczka-z-nieba Re: Do fruzielki 25.06.10, 23:54
                        dużo wydatków jest identycznych, ponieważ duża zakupów tak czy inaczej robi się
                        w mieście, pracuje się w mieście, a także standard życia i potrzeby nie zależą
                        od tego czy się mieszka na wsi czy w mieście.
                        Różnice w wydatkach generuje to, czy mieszka się w domu czy w bloku. Stosunkowo
                        dużym kosztem w domu jest ogrzewanie, wydatki związane z konserwacją domu
                        Na wsi, gdzie jest jeden sklep spożywczy ceny mogą być równie wysokie jak w
                        osiedlowym sklepie w mieście, poza tym zazwyczaj asortyment nie jest zbyt
                        bogaty, więc tak czy inaczej większe zakupy robi się w mieście. (można natomiast
                        zaoszczędzić, dzięki temu, że lepiej planuje się posiłki, zakupy (wiadomo trzeba
                        kupić wszystko co potrzebne, gdyż nie wyskoczy się do sklepu pod blokiem, gdy
                        zabraknie przysłowiowej śmietany).
                        Na wsi można mieć za to jakiś mały chociażby ogródek, a w nim chociażby zioła,
                        czy kilka drzewek owocowych (zakładając, że nie jest się pasjonatem
                        ogrodnictwa). Zawsze to jakaś oszczędność, wygoda i przyjemność (własne owoce np)
                        • ewusia13 Re: Do fruzielki 26.06.10, 01:30
                          raczej małe miasto, rodzina 2+2
                          1000 zł - opłaty: czynsz, telefon, prad, gaz, internet, przedszkole
                          900 zł - kredyty
                          1200 zł - jedzenie
                          150 zł - chemia
                          200 zł - auto
                          700-1000 zł - pozostałe wydatki : ciuchy, coś do domu, prezenty, rozrywka itp
                          • fruzielka27 Re: 26.06.10, 10:01
                            Dzięki Ewusia - o coś takiego mi chodziło!


                            Dziewczyny! Ja sobie nie wyobrażam, że na wsi to się żyje za
                            darmo!!! Wiem, że mnóstwo rzeczy kupuje się w tych samych cenach. I
                            z jedzenia, chemii czy niektórych ciuchów czy butów. I wiem, że na
                            wsi nie chodzi się w walonkach smile Znaczy nie wiem, bo nie mam
                            nikogo na wsi, ale domyślam się, że żyje się podobnie.
                            Ale mam na przykład znajomych na śląsku, którzy mieszkają w domku,
                            ogrzewanie wcale nie pożera jakichś wielkich kosztów, a czynszu nie
                            ma. Z kolei, w Chorzowie kolega w bloku czynsz ma sporo mniejszy niż
                            my. No i usługi jednak są tańsze, komunikacja miejska. I to mogą być
                            różnice. O takie mi chodzi.
                            U mnie jednorazowy bilet dla dziecka kosztuje 1.40. W mniejszym
                            miejście na pewno jest tańszy.
                            • hellusia Re: 26.06.10, 10:32
                              no to teraz ja
                              2+2 (jeden dzieć roczniak drugi 4 latek)
                              opłaty: 400 czynsz, kablowka, net, telefony 150zł, prad 95, gaz 15zł = 650zł
                              kredyt: 450zł
                              aegon: 300zł
                              przedszkole: 200zł (wiecej nie chodzi niż chodzi)
                              jedzenie: 600zł
                              maluszek:mleko, pampersy, słoiczki 450zł, kupujemy w rossmanie na karte
                              kredytowa z 5% zniżką
                              lekarze,leki: to różnie ale średnio 100zł
                              benzyna do auta/dojazd do pracy: 150zł
                              chemia: 50zł
                              przyjemności: ? nie wiem nie liczę ale pogoda nie sprzyja i dzieć mały to nie
                              wychodzimy za często ale ok. 50-100zł
                              ubranie: też róznie w tym miesiacu kupiłam dzieciom buty na lato kosztowały mnie
                              w sumie 60 zł, mąż kupił sobie jeansy 180zł, jakieś ciuchy w szmateksie w sumie
                              to wydałam max 300 na ubranie ( w tym miesiacu)
                              do tego dochodza jakieś inne opłaty np, podatek rolny mamy 2 działki, za
                              mieszkanie itp ale tego nie da się policzyć w rozbiciu na miesiac
                              ile wyszło wydatków? za ten miesiąc = około 3300 zł
                              wpływy około 5000-5500, te 2tys staram się odłożyć co miesiąc.
                              Nie żyję z ołówkiem w ręku i nie zapisuje wydatków aczkolwiek staram się
                              zaoszczędzić jeśli się na czymś da, to forum czasem podpowie mi coś ciekawego
                            • beatrycja.30 Re: 26.06.10, 11:00
                              > Ale mam na przykład znajomych na śląsku, którzy mieszkają w domku,
                              > ogrzewanie wcale nie pożera jakichś wielkich kosztów, a czynszu
                              nie
                              > ma.

                              U mnie we własnym domu też oczywiście czynszu nie ma, ogrzewanie też
                              nie pożera jakiś strasznych kosztów, ale jak zliczę wszystkie
                              rachunki to wychodzi prawie 1000 zł.
                              • beatrycja.30 Re: 26.06.10, 11:10
                                Spróbuję w takim razie ci napisac ile wydajemy na 4 osoby mieszkając
                                na przedmieściach dużego miasta (w tym mieście pracujemy, dzieci
                                chodzą tam do szkoły, jedzenie i ubrania kupujemy w mieście, usługi
                                w mieście, fryzjer czasami na wsi bo tańszy i fajny).

                                Rachunki związane z utrzymaniem domu 1000zł
                                Kredyt 1300-1400 zł
                                Paliwo (2 samochody) 800 - 900 zł
                                Bilety dla dziecka (nie za często jeżdzi) 40 zł
                                Inne opłaty typu ubezpieczenie itp. 400 - 500 zł
                                Jedzenie chyba 1500 zł albo więcej
                                Ubrania 300 zł
                                Kino, teatr, książki itp. 150 zł
                                Serwis albo naprawa samochodu 100-300 zł
                                Wydatki związane ze szkołą dzieci 100-300 zł
                                Zajęcia dodatkowe dzieci 200 zł

                                Może coś jeszcze, nie wiem. Odkładamy zawsze na wyjazd wakacyjny, na
                                emeryturę , tak po prostu.
                      • rudyocicat Re: Do fruzielki 30.06.10, 10:11
                        nie chodziło o łażenie w gumowcach, ale że nie chodzi się w garniturze i pod
                        krawatem i ubranie jest mniej zobowiązujące czyli tańsze... ale pewnie nie mam
                        racji bo wychodząc do ogródka ubierasz pantofle i kieckę za tysiaka... na wsi za
                        dom nie płaci się czynszu... usługi na wsi są tańsze, bo wszyscy się znają i
                        łatwiej się dogadać niż w mieście.. i jeśli się jest wieśniakiem płaci się co
                        kwartał KRUS, a nie co miesiąc ZUS.... o to chodziło, a nie , że życie na wsi
                        jest tanie lub za darmo...
                        • aaaguniaaa Re: Do fruzielki 30.06.10, 10:19
                          a w miescie siedzac przed telewizorem ubierasz kiecke za tysiaka?
                          ludzie ze wsi nie moga miec pracy w ktorej obowiazuja garnitury a w miescie
                          wszyscy tylko w garniturach chodza?
                          chyba w jakims innym swiecie zyjesz niz ja
                          • naturella Re: Do fruzielki 30.06.10, 10:44
                            Nie no racja, bo jak się mieszka na wsi, to się tylko ziemię uprawia
                            i KRUS płaci uncertain Tysiące ludzi mieszkają na obrzeżach dużych miast, w
                            małych miasteczkach i na wsiach, i stamtąd dojeżdżają do pracy - a
                            praca jest w dużym mieście. Nie wszyscy zajmują się uprawianiem
                            roli, naprawdę, i nie wszyscy ubranie ograniczają do bawełnianej
                            sukienki do pieleniasmile
                        • gk102 Re: Do fruzielki 30.06.10, 13:18
                          "...i jeśli się jest wieśniakiem..." nie ma to jak wieśniak z
                          miastasmile)
                          • trip_i Re: Do fruzielki 30.06.10, 14:17
                            > "...i jeśli się jest wieśniakiem..." nie ma to jak wieśniak
                            z
                            > miastasmile)
                            To samo sobie pomyślałam.... smile
                            • rudyocicat róznice w kosztach utrzymania.... 30.06.10, 18:58
                              hmm przepraszam jeśli kogoś obraziłam słowem wieśniak, mieszkałam na wsi i
                              jestem wieśniakiem, teraz z miastasmile albo bardziej wieśniarą, i nie jest to dla
                              mnie pejoratywne określenie, ale może dla kogoś jest, i powinnam napisać ludzie
                              ze wsi... osobiście nie mam tez kompleksów, że jestem wieśniakiem... ale może to
                              taki rejon Polskismile

                              co do tańszego życia, to moja rodzina ponosi niższe koszty niż ja w mieście, ale
                              ja tu pisze o wsi takiej normalnej zabitej dechami, wodę mają z jeziora, a
                              kanaliza jest przydomowa oczyszczalnia ścieków... do tego piec na paliwo stałe w
                              piwnicy i drewno kupowane od leśnika sąsiada... wiadomo, nie każdy tak ma..
                              próbowałam się ustosunkować do wypowiedzi tańszego życia na wsi... pracują też
                              na miejscu i nie tracą na dojazdy, jedynie trzy razy w tygodniu na dojazd na
                              hurtownię kwiatów, bo się tym zajmują... co do eleganckich ciuchów, to do
                              szklarni ich nie wkładają, jedynie od święta, czy w niedzielę... wiem ile moje
                              siostry wydają na utrzymanie domu i one wiedzą ile ja wydaje, i ja wydaję
                              więcej, ale tak wybrałam i nie uważam, że jest im łatwiej bo mają tańsze koszty
                              utrzymania, pracują za to ciężko fizycznie... stać je na budowę domu, i wyszło
                              to taniej niż na przedmieściach (mimo że to też wieś), bo budowała cała rodzina
                              plus sąsiedzi, materiały kupione zimą po przecenie trzymane w budynku
                              gospodarczym u rodziców, budowa ruszyła na wiosnę... mnie na budowę na
                              przedmieściach nie stać, i do pracy muszę ubierać się elegancko, dresik nie
                              przejdziesmile

                              jeśli ktoś pisze o przedmieściach dużego miasta, i to uważa za wieś bo tak ma w
                              papierach to nie miałam takiej wsi na myśli... i wiadomym jest, że ktoś kto ma
                              dom na przedmieściach i dojeżdża do pracy w mieście to jest miastowym z domkiem
                              jak dla mnie...

                              to tyle a propos różnicy kosztów utrzymania na wsi, a w mieście z mojego punktu
                              widzenia... i jestem na tyle otwarta, że jeśli ktoś napisze, że mieszka na wsi
                              zabitej dechami i wywala więcej niż miastowy to jestem w stanie się zgodzić, bo
                              może dzierżawić dom, mieć szambo, ogrzewanie gazowe itp i dojeżdżać do pracy 50
                              km... w mojej rodzinie to ja wydaję więcej na utrzymanie mieszkając w mieście
                              niż moja rodzina na wsi... dodam, że żadna nie wydaje na nianie, bo rodzice
                              mieszkają po drugiej stronie ulicy...

                              i na prawdę nie miałam zamiaru kogokolwiek obrazić, jeśli ktoś mający
                              zameldowanie na wsi poczuł się obrażony to przepraszam szczerze...
                    • jeza_bell Re: do beatrycja.30 24.07.10, 10:39
                      fruzielka27 napisała:

                      > Kiedyś moja mama pojechała do znajomej na
                      > wieś z dzieciakami - moimi i siostry. I przyszła tam fryzjerka -
                      > wzięła 10 zł od dziecka. A u siebie, w "salonie" bardzo przeciętnego
                      > standardu za obcięcie tego samego dziecka wydałam 31 zł. Za siebie
                      > ostatnio 72!!! Więc na wsi chyba tyle to nie kosztuje

                      Aleś naiwna kobieto.
                      Podejdź do swojej fryzjerki za 31zł i na boku umów się z nią na obcięcie prywatnie, w twoim domu gwarantując więcej niż jedną głowę do zrobienia. Zgodzi się, bo ma czysty zysk pracując dla siebie.
                      Mieszkam w dużym mieście i jest to sprawa oczywista, nie wiem gdzie żyjesz, że do ciebie takie praktyki nie dotarły.

                      Więc na wsi chyba tyle to nie kosztuje. To samo z
                      > kosztami jedzenia. Buty czy inne tego typu pewnie ceny podobne, ale
                      > usługi i jedzenie raczej jest w innych cenach.

                      Ha ha...
    • snowlove Re: Ile wydajecie na miesiąc na dom/rodzinę? 29.06.10, 12:35
      To ja się też przyłączę.
      Rodzina 2+1 (maluszek 7 miesięcy)
      Wydatki stałe 1600 zł(w tym czynsz 750!!!!)
      Auto -ok 500 -paliwo+ewentualne naprawy, ubezpieczenia itp.
      Jedzenie/chemia ok 800 zł
      Dziecko -ok 300-400
      Ubrania, rozrywka, inne -ok 400 zł
      Razem ok. 3500-3700
      Muszę się zmusić do oszczędzania bo od lipca moja pensja będzie
      niższa.

      Mieszkamy w bloku, koszty ogrzewania jak przychodzi rozliczenie mnie
      przerażają!!! Wychodzi coś ok 3500 rocznie za 55 m. mieszkanie -okna
      nowe wink Mój tata płaci 4000 rocznie za 250 metrowy dom.

      Przymierzamy się do przeprowadzi na wieś. Do dużego miasta będzie 40
      km. Mamy tam rodzinę i wiem np. że w zasadzie kosztów wywowu śmieci
      prawie nie ma bo: Za darmo dostajesz od gminy kolorowe worki na
      segregowane odpady, które wypełnione raz w miesiącu zabierają.
      Śmieci organiczne, wiadomo wysypuje się na kompostownik. Do śmieci
      ogólnych wrzuca się w zasadzie niewiele, no pampersy tam idę np. to
      wtedy jest więcej. Teściowa za wywóz śmieci płaci max 20 zł
      miesięcznie. Kanalizacja jest, woda ze studni.
      • agnieszkaj10 Re: Ile wydajecie na miesiąc na dom/rodzinę? 30.06.10, 08:07
        Ja mieszkam na wsi mamy gospodarstwo:
        prąd 1000-1200zł za 2 miesiące
        woda 700-900zł za 2 miesiące
        gaz 200 zł za 2 miesiące
        szambo 150zł za miesiąc
        jedzenie 1200zł za 3 osób
        przedszkole 170-200zł za miesiąc
        inne ok. 1000zł
    • alin9 to ja też poglądowo 30.06.10, 09:53
      Mamy wakacje i 200 stówki odpadają na jedzenie w szkole
      Rodzina 2+3
      Opłaty podstawowe(mieszkanie,woda,prąd,bilety,telefony)1100
      -przedszkole 300
      -jedzenie,chemia i wszystko inne 900-1100
      -ubezpieczenie i abonament 100
      -zajęcia dla dzieci 100
      Rozbiłam na opłaty comiesięczne bo ubezpieczenie kwartalne,światło i gaz co dwa
      miesiące.













      • margo_kozak Re: to ja też poglądowo 30.06.10, 11:10
        duzo
        rodzina 2+2 (male dzieci)
        opłaty typu gaz rozbilam miesiecznie
        kredyt na mieszkanie 1100 (zalezy jak frnaek stoi)
        niania 1000
        przedszkole 300
        karta miejska 80
        prad 120
        gaz 150 (ogrzewanie na piecyk)
        czynsz 400
        aster 115
        rata pozyczki 90
        alimenty 700
        telefon 70
        splata pozyczki 1000
        paliwo ok. 300-400
        razem 5400, o matko!!!!!

        to co zostanie to na jedzenie. o ubraniach dla nas itp. mozemy zapomniec i zapominamy.
        PORAZKA!!!
    • dwudziestoparolatek Re: Ile wydajecie na miesiąc na dom/rodzinę? 04.07.10, 19:34
      Mieszkam sam - wielka płyta 60 m2

      czynsz - 370 zł
      gaz- 40 zł
      prąd - 90 zł
      net - 35 zł
      paliwo - 150 zł
      tv - 100 zł
      rozrywka - 800 zł
      pozostałe (żywność + chemia) - 300 zł
    • olik1980 Re: Ile wydajecie na miesiąc na dom/rodzinę? 23.07.10, 18:25
      Rodzina 2 + 1,5 (jedno dziecko 2 lata, drugie w drodze). Nieopodal Trójmiasta
      mieszkam i jestem przerażona ilością naszych wydatków sad

      Mąż zarabia 2800, ja 1000 zł

      kredyt mieszkaniowy - 900 zł (zależy od stanu Franka)
      samochodowy - 330
      inne kredyty (firma nam nie wypaliła....) - 300 zł
      opłaty mieszkaniowe latem: 270, zimą: 370
      prąd - 170 zł co 2 miesiące
      internet + kablówka - 90 zł
      komórki - 50 zł za obie
      paliwo do auta (LPG) - 200-250 zł
      bilet PKP dla męża - 100 zł
      dorywcza niania -40 zł
      leki - 90 zł
      fryzjer - 53 zł
      dentysta - 150 zł
      żwirek i jedzenie dla kotów - ok. 80 zł
      jedzenie i chemia... to totalny kosmos. A owocami morza i szynką się nie żywimy
      - cała reszta... i zawsze jesteśmy na minusie sad
      • wiatro-dmorza Re: Ile wydajecie na miesiąc na dom/rodzinę? 24.07.10, 10:12
        2+2 przedmieścia dużego miasta
        mały dom
        hipoteka 750-800
        prąd 500 mies.
        gazu nie mam
        woda + kanaliza - ok 200 mies
        śmieci - 30 zł mies
        paliwo 600 na 2 samochody
        jedzenie ok 1500
        dojazdy dzieci 140 - bilety mies
        zaj pozalekcyjne ok 500 za dwójkę
        ksiązki; kino ; teatr; ok 300
        komórki 100 za 4
        tel+ internet 100
        satelita 37.9
        pies 200 mies. jedzenie szczepienie lekarz
        ubezpieczenia domu samochodu i inne ok 100 mies
        inne typu ciuchy kosmetyki coś do domu ok 500 mies
        leki ok 200 miesiecznie
        razem 5700 około - powinno zostać 500- 600 zł i tyle staram sie co
        miesiąc odłozyć - powinnam więcej bo czeka nas zmiana jednego
        samochodu
        ogólnie dużo, ale nie bardzo mam co obciąć - chyba, że wakacje sad
        w dodatku zawsze są jakies nieprzewidziane wydatki ostatnio
        dentysta,teraz naprawa samochodu
        w zeszłym roku mąż był przez kilka miesiecy bez pracy to żylismy z
        mioch zarobków - było cienko, naruszyliśmy fundusz na czarną godzinę
        teraz muszę pomyslec o jego odbudowie, mąż znowu zarabia

        wakacje przecietnie 6000 dla całej rodziny na to przeznaczamy premie
        i bonusy z całego roku
        więcej grzechów nie pamiętam
    • wiolek26 Re: Ile wydajecie na miesiąc na dom/rodzinę? 26.07.10, 08:31
      rodzina 2+2 ( 3 latka i 12 latka)
      stałe opłaty:
      kredyt na dom + ubezpieczeni - 1300
      prąd + woda co m-c 250
      śmieci co mic około 30 - mamy segregację więc tutaj rachunki sa małe
      telefony około 250 - kończą się umowy więc mam zamiarr obniżyć
      abonanmenty
      telewizja cyfrowa - 100 - wsumie sa dwie
      raty około 550 na szczęście się kończą więc będzie kasa do odłożenia
      net 80
      czyli opłaty i rachunki około 2560
      jedzenie 1600 i tutaj to jest masakra nie umiem zejśc niżej mimo że
      zapisuje najwięcej kasy idzie na słodycze, soki, jogurty
      chemia 150
      jakieś wydatki na dom około 150 - typu baterie, żarówki, jakiś
      driobiazg do wystroju wnętrz
      paliwo 500 2 samochody
      kieszonkowe 30
      przedszkole było 500 (prywatne)m teraz publiczne mam nadzieję ze
      około 150
      ciuchy, kosmetyki, prasa około 500
      wyjscia typu kino czy jakas pizza 100
      no i wiadomo mnóstwo nieprzewidzianych typu urodziny, cos sie
      zepsuło, leki, dentysta
      no i to na zycie to około 3180
      masakra

      • fruzielka27 Re: Ile wydajecie na miesiąc na dom/rodzinę? 29.07.10, 23:58
        Dziękuję za wszystkie wypowiedzi! Chciałam się zorientować jakie
        moga być wydatki i się zorientowałam dzięki jednym! smile

        A dzięki drugim wzbogaciłam się o "cenne" komentarze! Żyję w świecie
        miejskim, stołecznym. Wiem, że takie praktyki bywają i że właśnie na
        wsi o to łatwiej, bo wszyscy się znają i można poprosić
        panią "Kasię" czy inną i przyjedzie i "zrobi" głowy całej rodzinie.
        A ja u siebie takich możliwości nie posiadam, nie znam takich
        zwyczajów i do obcej kobiety nie pójdę i nie poproszę o strzyżenie.
        Po prostu to nie są moje zwyczaje, gdybym miała znajomą fryzjerkę to
        czemu nie! I takich różnic czy innych "rewelacji" jest na pewno
        wiele. Ostatnio koleżanka przywiozła mi jajka ze wsi - od kur z
        wolnego wybiegu - po 50 groszy za sztukę! A ja u siebie płacę po 60
        groszy za podłe "trójki" Jak dla Ciebie nie ma znaczenia czy wieś
        czy miasto, to nie ma, a dla mnie jest i mogę tak uważać niezleżnie
        od Twojego zdania.
        I też jak jedna z Was uważam, że wieś, to mała miejscowość "gdzieś w
        Polsce", a nie Magdalenka czy inna "wieś" pod Warszawą czy Krakowem.

        Aaa i znaczy się, że nie wydaję aż tak dużo wink
Pełna wersja