myszatka2
04.07.10, 17:40
dokładnie "na siebie" - czyli na ubrania. Mam odłożone na ten cel ok 2500 zł, ale chciałabym wydatki rozplanować w głową.
W tej chwili jestem na krótkim urlopie i chciałabym najbliższe 2 tyg wykorzystać na zakupy. Przyznaję się, że jeśli chodzi o zakupy ubraniowe - jestem kompletna noga, a nie ma mi kto pomóc. Zawsze kupowałam na bieżąco czyli coś, co było mi potrzebne "na już"- potem albo w tym nie chodziłam (nie pasowało na inne imprezy, źle leżało, bo kupiłam na ostatnią chwilę itp.), albo potrafiłam chodzić w kółko w tym samym, bo akurat trafiłam dobrze- wiadomo szybko następowało zmęczenie materiału...
W tej chwili moja szafa to ze cztery spódnice na krzyż w tym dwie, które w miarę dobrze leżą, dwie pary spodni (z materiału) z 2 bluzki z krótkim rękawem, 2 z długim, jeden żakiet -spodnie do niego już musiałam wywalić, z 2 swetry rozpinane i z 3 pary butów letnich... To wszystko do pracy - na "po pracy" wkładam dżinsy i jakieś nieporozciągane T-shirty. Bieliznę mam - bo tu akurat mam hopla - musi być dobra gatunkowo i niezniszczona.
Ratujcie ! Dzięki Wam nauczyłam się oszczędzać - wątki podczytuję regularnie

Jak racjonalnie wydać tę kasę? Wiem, że to nie jest b. dużo, ale dla mnie to akurat sporo. Myślałam o tym, by bazę kupić porządną - czyli jakieś dobre gatunkowo spodnie, spódnice - pasujące żakiety, może jakie jakieś sweterki - też porządne? Bluzki i inne to już sh? Chociaż w mojej okolicy wszędzie drogo - bluzki (czasem nawet wyglądające jak szmaty pow. 20, 25 zł) . Może jest gdzieś w necie jakaś ściąga na temat tego, co należy w szafach mieć? w jakich ilościach? eh... ja naprawdę pod tym względem jestem chyba niedorozwinięta, przeczytałam kiedyś, że trzeba mieć w żelaznym zestawie białą bluzkę ... no to kupiła nawet, potem chodziłam w niej 3 razy w tygodniu - po każdym założeniu pranie...no i nie mam już w zestawie białej bluzki. Teraz odłożyłam po to, żeby za jednym zamachem wymienić garderobę, bo dokupywanie źle się kończyło dla mnie - kupiłam i z uporem maniaka chodziłam w tej konkretnej rzeczy..
Nie umiem kupować na wyprzedażach, nie umiem polować w sh, więcej grzechów nie pamiętam Aha - mam pracę taką, gdzie nie obowiązuje jakiś sztywny strój ale mile widziane jest zakładanie spodni i spódnic z materiału, do tego dowolne bluzeczki, sweterki, żakiety itp. Buty mogą być na obcasie. Mam 29 lat
Gdzie kupować? Kurcze weszłam do sklepu w ktorym ubrania podobały mi się szalenie (sklep Bianca) i ceny co najmniej 300 zł za jedną rzecz - załamka. Zdecydowanie źle typuję te sklepy. Uffff jeśli ktoś przebrnął przez wątek - dzięki.