jak przetrwać za 800 zł

10.08.10, 07:20
U mnie będzie krucho.Mam 800 zł na jedzenie+chemia dla rodziny 2+3
nastolatków.Tak będzie przez ok 3-4 miesiące.Nie mam pojęcia jak
sobie poradzić.W czerwcu mialam ostatnią wypłate.Wcześniej mialam
1200 na jedzenie i inne artykuły.A teraz wszystkie oszczędności
poszły na książki do szkoły.Obliczyłam ,że moge wydać na tydzień 200
zł.Tylko czarno to widze bo jak się zmieścić w tej kwocie.Dużo
czytałam na forum,widze dużo mądrych rad,lecz strasznie boje się
tego miesiąca.Najgorsze jest to ,że na roziców kompletnie nie moge
liczyć.Chociażby dzieci na tydzień pojechałyby na wakacje a ja bym
podoszczędziła.Dobra marudze przepraszam za to ale jestem
zalamana.Chyba potrzebuje mobilizacji od osób którym się udało.
    • olik1980 Re: jak przetrwać za 800 zł 10.08.10, 08:34
      Mam w sumie podobny problem: 3 osoby i w sumie 700 zł do 30 sierpnia, więc
      chętnie poczytam....

      U nas dzisiaj na śniadanie samorobne bułki (koszt składników: 1 zł na 8
      bułeczek) a na obiad kasza gryczana z sosem śmietanowym z parówkami.
      • czartorka Re: jak przetrwać za 800 zł 11.08.10, 17:17
        u mnie jest 2 plus niemowlak i mamy 900 na życie. Jakoś sobie dajemy rade
        pieluchy i mleko w biedronce. I tam robię głównie zakupy. Sama staram się
        wszystko robić piekę chleb, bułeczki robię makaron i ciasta, żyjemy skromnie
        czasem dziadkowie coś małemu dokupią. Puki nie pójdzie do przedszkola i ja nie
        znajdę pracy w normalnych godzinach czyli 8-16 to tak będzie. Wcześniej tj.
        przed ciąża pracowałam na różne zmiany nawet do 23 przy wychowaniu malucha jak
        się nie ma dyspozycyjnej babci to się nie da tak pracować.
        • kugo1 Re: jak przetrwać za 800 zł 11.08.10, 21:22
          no dziadkowie czasem się bardzo przydają- teraz szczególnie dzięki
          nim ciągniemy- bo dzieki temu ze zobowiazali sie zajmowac moim małym
          ja mogłam wrócic do pray i dorobic.

          Tez przewaznie wybieram biedronke- tam kupowalam pieluchy i
          chusteczki, szybko przeszlismy na mleko krowie tez z biedronki.
          Ubranka dla małego jedynie z lumpeksu albo na wyprzadazy- ostatnio
          ubralam go na jesien z wyprzedazy tescowej, w mooim miescie byly
          rewelacyjne ceny
    • alin9 Re: jak przetrwać za 800 zł 11.08.10, 22:43
      Przerabiałam to tylko jeden miesiąc.Tyle że ja nie mam nastolatków.Nie
      marudzisz.Dzieci są wyrozumiałe w obliczu różnych niespodziewanych
      sytuacji.Pomogą Ci.Zrozumieją że zero gadgetów.Tylko to co niezbędne.Żadnych
      odstępstw od planowanych wydatków.To co budzi moje obawy to apetyt
      dziecięcy.Nastolatki to jeszcze nie wiem ale się domyślam.A jakieś dorywcze
      zajęcie?Np.sprzątanie,wskoczenie za kogoś (np.do sklepu)na czas urlopu?Dzieci
      nie mogą roznieść ulotek?Może coś sprzedać na allegro?Pisz na bieżąco
      proszę.Chętnie się podszkolę.Będzie ok.
      • chwalipieta Re: jak przetrwać za 800 zł 12.08.10, 10:36
        rzeczywiście masz trudną sytuację. trzymam kciuku i pamiętaj, że po burzy świeci
        słonko smile.

        poszukaj jakiegoś dorywczego zajęcia chociaż na parę dni, zawsze pare groszy wpadnie
    • gwiazdeczka-z-nieba Re: jak przetrwać za 800 zł 12.08.10, 11:16
      a może jeszcze nie byłoby za późno na jakieś kolonie z kościoła czy
      MOPS?
      Dlaczego taka sytuacja? czy z powodu choroby, czy któreś z Was
      straciło pracę, czy przestój w firmie? A co będzie za te 3-4
      miesiące? sytuacja wróci do normy, czy inna praca?
      Dobrze byłoby znaleźć coś dorywczego? Może opieka nad dzieckiem,
      sprzątanie? nieraz w marketach szukają ludzi na umowę zlecenie do
      układania towaru czy na kasę.
      Jeśli to strata pracy to czy należy się zasiłek? Czy możesz podjąć
      dodatkową lub stałą pracę "od zaraz" czy np musisz być bezrobotna bo
      starasz się o dotację na założenie firmy?
      a jakieś zasiłki z mosp się nie należą?
      wiem, że ludzie szukają często kogoś kto odebrałby dziecko z
      przedszkola i zajął się nim godzinę czy dwie, bo przedszkole zamykają
      wcześniej, a oni pracują dłużej. to mógłby robić już nawet
      odpowiedzialny 16 latek, jak sądzę?
      • lalka-on-line Re: jak przetrwać za 800 zł 12.08.10, 20:15
        jak masz nastolatki to moga pomoc -ulotki,wyprowadzanie psa itp-
        zwlaszcza jak to "pozne"nastolatki czyli 16/17/18 lat,to nie halo
        zeby nic nie robily w takiej sytuacji,beda miec na swoje wydatki
        kase np,ciuch,kosmetyk i tez odciaza budzet
        • re_ni73 Re: jak przetrwać za 800 zł 14.08.10, 06:46
          W małym miasteczku nie tak łatwo o ulotki.Syn ma 17 lat i zatrudnił
          się na targu do pomocy u gospodarza.Młodsze niestety nie momogą bo
          13 i 15.Lecz zbierają puszki.Nie jest to dużo ale zawsze im coś
          wpadnie,córka sprzedaje też troche kosmetyków.
          Co do mojej pracy to jest tak(pewnie mi się niezle oberwie).To ja
          rzuciłam prace,jestem na rencie z powodu wad postawy(dość dużej)
          pracowałam w sklepie z tanią odzieżą miał ok 600 m. Lecz te wory
          które trzeba było nosić mnie dobijaly.Siadały mi plecy,musieliśmy
          podjąć decyzje albo zdrowie albo kasa.
          Lekarz mi w tym pomógł trafilam na mądrego.Powiedzial to co pani
          zarobi to niedlugo odda na prywatne wizyty zabiegi bo widzi pani
          jakie kolejki.To fakt w lutym dostalam skierowanie na zabiegi a
          miałam je dopiero w lipcu.
          Żal mi tylko że nie poszłam chorować,tylko głupi człowiek taki
          uczciwy bo nas na sklepie było 3 ale ja pracowałam wtedy gdy któraś
          chciala wolne.Nie chcialam bruzdzić dziewczyną to nabruzdziłam
          sobie.Głupi człowiek.
          Zrobiłam tylko jedną dobrą ,rzecz bynajmniej tak mi się
          wydaje.Kupiłam kurczaki i króliki i hoduje na dzialeczce.Więc myśle
          że za 3-4 miesiące jakiegoś króliczka sprzedam,przy okazji sami
          zjemy,a do tego swojskie jajeczko.Widze wtedy świat kolorowo,ale
          przeżyć do tego czasu,to dla mnie duży problem.Mnie jeszcze kasa w
          portfelu kusi,mimo że jedzenie jest w domu to mnie ciągnie do
          sklepu.Porazka
          • lalka-on-line Re: jak przetrwać za 800 zł 14.08.10, 14:34
            ulotki to byl tylko przyklad,zdaje sobie sprawe ze w mniejszych
            miastach ulotkarze nie stoja na kazdym rogubig_grin,wyprowadzanie psa to
            nawet dla 12latka jest dobre,przeciez na pewno masz sasiadow,moze
            ktos cos potrzebuje,moze dziecko przypilnowac,15latka to juz
            spokojnie da rade,bez przesady.fajnie ze dzieciaki cos robia,a sobie
            nie rob wyrzutow skoro masz problemy zdrowotne,w koncu nie jestes
            jakas leniwa paniusia ktora siedzi na tylku i czeka,choroby nie
            wybieraja.
    • mrowka_r Re: jak przetrwać za 800 zł 14.08.10, 09:23
      Re_ni73 - myślę, że dobrze postąpiłaś rezygnując z tej pracy, zdrowie ważniejsze!

      Może warto aby wspólnie z rodziną zrobić przegląd domowych zasobów i np. rzeczy
      których nie używacie (nietrafione prezenty, jakieś niepasujące ubrania itd.)
      sprzedać na allegro? Będzie więcej miejsca w domu, a przy okazji może jakiś mały
      zastrzyk finansowy?

      Ostatnio byłam u rodziców i aż mnie korci by zrobić im taki "przegląd dobytku",
      sami nie mają ani czasu ani chęci, a jak trafiam na upchnięte w szafach
      "wazy/flakony/inne cuda" które dostali w prezencie od kogoś to oczyma wyobraźni
      już je na allegro widzę wink
      • yoma Re: jak przetrwać za 800 zł 14.08.10, 12:46
        Nie wstyd ci grzebać w cudzych szafach?
        • mrowka_r Re: jak przetrwać za 800 zł 14.08.10, 15:07
          To też moja szafa, chociaż nie mieszkam już z rodzicami nadal mam u nich masę
          swoich rzeczy.
          • re_ni73 Re: jak przetrwać za 800 zł 17.08.10, 07:56

            Powiem tak.Minął tydzień a ja straciłam 310 zł.W lodówce pustki lecz
            mam za to jajka mąke,cukier.Swoje własne ogórasy i dżemy własnej
            produkcji(jagodowy).Do 10 września zostało mi 490 zł.Choćby nie wiem
            co dam rade,musze.
            Na śniadanie ciasto drożdzowe z jagodami z mlekiem,obiad-zupa z
            wczoraj jażynowa oraz pierogi ruskie.Rany jak ciężko liczyć każdy
            grosz na początku.Ale myśle ,że pózniej już z górki mi
            pójdzie.Trzeba żyć nadzieją.Ach musze się pochwalić,udało mi się
            zarobić 50 zł.Teraz powiem tak może głupio lub nie ale odrazu
            wpłaciłam tą kwote na konto oszczędnościowe.Przecież może być
            jeszcze gorzej.Pozdrawiam wszystkich smile
            • goodlokacja Re: jak przetrwać za 800 zł 17.08.10, 08:14
              Widze, ze dasz rade. Powodzenia!
              • re_ni73 Re: jak przetrwać za 800 zł 17.08.10, 11:48
                Nie jestem taka pewna,tak strasznie ciągnie mnie do sklepu na
                DUUŻŻŻŻE ZAKUPY. Rany to jest chyba najgorsze.
                • myszka_1405 Re: jak przetrwać za 800 zł 17.08.10, 12:21
                  to rob obiady z tego co masz.... albo obiad cos z niczego smile
                  np. z maki i jajek zrob kladzione ze smalcem, albo
                  lazanki (kapusta kiszona z makaronem), albo zupy (kostki rosolowe/korpusy (po ok 2 zl za sztuke, troche warzyw mrozonych (duza paczka za 2 zl starczy na ok 5 zup) jest rosolek i do tego koncentrat na pomidorowke, cebula smarzona i zacierki zieniaki i jest zacierkowa, ogorki ogorkowa, faola , groch, pieczarki, brokuly, kalafior, itd. mozesz rozne kombinacje dawac smile i zageszczasz maka smile
                  nie jest to rarytas ale tez nie jest zle smile
                  zupa szczawiowa (szczaw zbierasz gdzies w lasku na polance)
                  moga byc nalesniki z powidlami, serem, i z czym tam lubisz....
                  mozesz robic pierogi z jagodami (jagod w lesie ful) knedle ze sliwkami,
                  roznego rodzaju zapiekanki makaronowe (makaron z czyms do piekarnika i maz obiad)
                  makarony ze wszystkim mozna jesc smile
                  sosy wg upodoban (musztardowy, chrzanowy, pomidorowy, bezamelowy)
                  sniadanie i kolacja no to kanapki bo najtansze (paszteciki, konserwy, pomidory poki tanie, ogorki to samo, jakas wedlinka w promocji (u nas czesto jest mielonka za 8 zl i jakies inne pieczeniowate za max 12, baleron za 13) tak ok 25-30 i wyjdziesz z kasa przy sobie smile, budynie (teraz w biedronce 5 szt. za 1,50), kisle itd.... smile
                  zakupy jak masz robic to w markecie bo taniej,
                  ja tez mialam kryzys przez ok 6 miesiecy.... i dalismy rade smile
                  wiec zycze powodzenia i glowa do gory smile
            • mrowka_r Re: jak przetrwać za 800 zł 09.09.10, 20:28
              re_ni73 napisała:
              Do 10 września zostało mi 490 zł.Choćby nie wiem co dam rade,musze.

              Re_ni73 -> jak poszło? Jutro 10 września więc mam nadzieję, że udało Ci się zmieścić w zakładanej kwocie smile

              • re_ni73 Re: jak przetrwać za 800 zł 10.09.10, 09:10

                Poszło całkiem dobrze,tylko nic nie przyoszczędzone na rok szkolny aby ubezpieczenia zapłacić,oraz wycieczki obowiązkowe.Nie wiem co z tymi nauczycielami,ja jakoś zipie ale są ludze w gorszej sytuacji co muszą kredyty brać na książki lub u znajomych się zapożyczać.Wszyscy znajomi piszczą i budżety nadszarpnięte.A oni wycieczki robią obowiązkowesad.Najstarszy mnie wczoraj dobił pyta czy dołoże mu do jednej książki do szkoły bo kosztuje 70 a on ma tylko na połowe.Do tego u nas w domu zaczął się okres angin i leżą wszyscy plackiem.Apteka na mnie zarobiłasadTak więc mój budżet w miesiącu wrzesniu będzie na poziomie wegetacji.Niech się dzieje co chce ruszam zapasy z zamrażlnika.Sprzedam też ze dwa króliki(małe bo male ale sa chętni)szkoda tylko bo pieniążki za króle miały być na konto oszczędnościowe,jakoś musze przetrwać.Przecież przeżyłam za 800 to jeden miesiąc jeszcze mniej to przeżyje.Gorzej gdy zbierze sie takich kilka.Ale się uparłam,spróbuje,wrazie czego nadszarpne kredytówke.Mam ogromniastego doła.
                • mrowka_r Re: jak przetrwać za 800 zł 10.09.10, 09:49
                  Re_ni73 - czy w szkole nie ma możliwości dofinansowania tej "obowiązkowej wycieczki"?
                  Pamiętam, że u mnie w LO była taka opcja, inaczej kumpel nie mógłby na żadną pojechać bo mieli trudną sytuację finansową.

                  Z tego co widzę to całkiem nieźle sobie radzisz! Piszesz, że nic nie odłożyłaś, trudno. Ważne, że nie wydałaś więcej niż miałaś (np. korzystając z kk).

                • korniz Re: jak przetrwać za 800 zł 10.09.10, 09:49
                  a tej ksiażki nie da się kupić używanej? np w antykwariacie w księgarni chyba ze nowe wydanie to klapa. Co do apteki moze warto teraz brać iskial na odporność żeby historia się nie powtorzyła. U nas to dziala i odpukać starszy syn wcale mi nie choruje od kiedy mu go zaczełam podawać a podaje od wrz do kw.Wiem to dodatkowy wydatek ale 60 tabl kosztuje jakos 10 zl jedna kapsulka na dzien wystarczy.To tak na przyszłosc.U nas ubezpieczenia w szkole do 10 pazdziernika trzeba zapłacić może u was tez.Z tymi wycieczkami no to może zwróccie na to uwage dyrektorce.U nas takich wycieczek nie ma.Jak są to maj czerwiec .Chyba ze to szkola turystyczna ale nie sądzę.Ja czasem jak robię zupy to dosć mocno je zagęszczę np makaronem ryzem i wtedy kazdy do syta taka zupą się na je.Tylko że ja gotuje obiady jednodaniowe albo zupa na gesto albo drugie danie.Dasz radę.Masz nie zły trening ale pożyteczny.
                  • re_ni73 Re: jak przetrwać za 800 zł 10.09.10, 14:14

                    Własnie w poniedzialek pojade zobaczyć najpierw do antykwariau.Książka doo grafiki komputerowej,ale prubujemy też dopaść kumpla starszego o dwa lata,może ma.A swoją drogą ciekawe ile zakoszowałoby ksero? Książka jest dość gruba,ale w Krakowie czy Katowicach ksero dla studentów chyba jest tańsze(bynajmniej kiedyś było).O takich tabletkach iskal nie słyszałam ale może faktycznie warto.Dzięki Korniz.U nas w szkole w gimnazjum niestety do 15 września jest ubezpieczenie.Zobaczymy jak u syna w sredniej.Co do wycieczek o córa ma 3 obowiązkowe w rakcie roku szkolnego ale pierwsza koniec wrzesnia początek pazdziernika.Rocznica wybuchu 2 wojny więc młodzież trzeba dokszatałcić nie w szkole tylko w plenerze.Pomnik ,już zamało niestety takie czasy.Wycieczka ze sredniej szkoły to jakaś wystawa niemiecka.Tu myśle ,że kwestia rozmowy z nauczycielką.Tak więc niby się klaruje a kasa ucieka.A kupno ziemniaków na zime przesune na pazdzierniksad.Chyba ,że dorwe gospodarza jakiegoś i w zamian przy pomocy w wykopkach ziemniarów dostane?smile.Tylko musze męża przekręcić bo mnie nie chce puścićsad,bo ciężkie kosze do dzwiganiasad.
                • anetapzn Re: jak przetrwać za 800 zł 10.09.10, 14:35
                  re_ni73 napisała:

                  Ale się uparłam,
                  > spróbuje,wrazie czego nadszarpne kredytówke.Mam ogromniastego doła.
    • korniz Re: jak przetrwać za 800 zł 17.08.10, 13:20
      z tego co wyliczam masz 20 zł na dzień.Ja bym przeznaczyła 10 zł na obiad a 10
      zł na sniadania kolacje i + coś tam.Nie zawsze te 20 zł wydasz Raz więcej raz
      mniej.Na tydzień masz 140 zł .Przy skromnym jedzeniu dasz radę.Staraj się tak
      kupować szukać promocji kupować zamienniki żeby nie przekroczyć te 140 zl.No i
      zrezygnować z czegoś jak trzeba.Np ze soków z drogiego mięsa itp.kupować tańsze
      produkty.Zapisuj ile wydalaś ile ci zostalo i podziel na resztę dni.Też jestem w
      podobnej sytuacji.Nie jesteś sama smileUstawiłam sobie granice 130 zł na tydz na 4
      os i robie wszystko zeby starczyło.własnie tym co napisałam wyżej.
      • re_ni73 Re: jak przetrwać za 800 zł 17.08.10, 17:04

        korniz napisała:
        >Zapisuj ile wydalaś ile ci zostalo i podziel na resztę dni.Też
        jestem
        > w
        > podobnej sytuacji.Nie jesteś sama .
        Mam tylko pytanie,czy już zawsze trzeba będzie zapisywać i planować?
        Czy człowiek wpadnie w rutyne i będzie umiał planować zakupy z głową?
        Dzięki za wsparcie,jakoś razniej,jak wiem że inni dają rade.
        • anetapzn Re: jak przetrwać za 800 zł 17.08.10, 17:10
          re_ni73 napisała:

          >
          > korniz napisała:
          > >Zapisuj ile wydalaś ile ci zostalo i podziel na resztę dni.Też
          > jestem
          > > w
          > > podobnej sytuacji.Nie jesteś sama .
          > Mam tylko pytanie,czy już zawsze trzeba będzie zapisywać i planować?
          > Czy człowiek wpadnie w rutyne i będzie umiał planować zakupy z głową?

          Człowiek wpadnie w rutynę po kilku miesiącach, spokosmile.
          • korniz Re: jak przetrwać za 800 zł 17.08.10, 17:28
            Człowiek wpadnie w rutynę po kilku miesiącach, spoko
            no i przyzwyczai sie do obecnego standardu życia...
            A różne są okresy w życiu człowieka raz pod górkę raz z gorki..Ważne żeby
            nauczyc się w danej sytuacji życ .
            • roxanna1336 Re: jak przetrwać za 800 zł 18.08.10, 21:22
              Ja chodzę do punktu gdzie smażą kurczaki na rożnie , i proszę o zostawianie mi
              tłuszczu , który zostaje po upieczeniu kurczaków . U nas dużo jest chętnych osób
              na taki tłuszcz , jest pachnący od przypraw z kurczaków . Tłuszcz taki rozlewam
              do maleńkich słoiczków po koncentracie lub musztardzie i pasteryzuje . Można go
              długo przechowywać oczywiście zapasteryzowany ,można go tez zamrozić . Używam go
              do smażenia słonych rzeczy , można dodawać do zupy smażyć placuszki .
              • re_ni73 Re: jak przetrwać za 800 zł 19.08.10, 06:11

                Tłuszcz taki rozlewam
                roxanna1336 napisała:
                > do maleńkich słoiczków po koncentracie lub musztardzie i
                pasteryzuje . Można go
                > długo przechowywać oczywiście zapasteryzowany ,można go tez
                zamrozić . Używam g
                > o
                > do smażenia słonych rzeczy , można dodawać do zupy smażyć
                placuszki .

                Jakoś nie wiem czy dałabym rade,pracowalam kiedyś w pewnym
                hipermarkecie i widzialam jak śmierdzące kurczaki przyprawiali i do
                grila.Od tamtej pory nie kupuje gotowców.Ale dziękuje za rade.
                Ja mam tłuszcz(smalec)jeszcze z lepszych czasow,jak co jakiś czas
                udało nam się kupić swinke.Wtedy nikt nie chciał na to spojrzeć a
                terza prosze,wróciło do łaski
                • roxanna1336 Re: jak przetrwać za 800 zł 19.08.10, 08:55
                  W super markecie różne rzeczy się dzieją , ja tez nie chciałabym tłuszczu z
                  takich kurczaków . W moim przypadku jest to prywatny punkt , który prowadzi
                  znajoma mi osoba i wiem ,ze na pewno jest tam wszytko dobre .
              • vikatl Re: jak przetrwać za 800 zł 19.08.10, 18:31
                W zyciu nie uzylabym tluszczu z grillowanego kurczaka do
                czegokolwiek!!!
                Rozumiem,ze to jest smaczne,ale na litosc boska-w nim znajduja sie
                same najgorsze substancje.Malo tego-taki tluszcz jest rakotworczy.
                W ogole nie powinno sie jakiegokolwiek oleju czy innego tluszczu
                uzywac ponownie ani do spozycia ani do smazenia.
                Oszczednosc owszem,ale nie kosztem zdrowia.
                Przepraszam,ze tak zareagowalam,ale jest tyle
                smacznych,tanich,zdrowych potraw,ze naprawde mozna sobie darowac
                uzywanie spalonego tluszczu,a tym bardziej dzielenie sie ta metoda z
                inymisad
    • goral.z.kopalni Re: jak przetrwać za 800 zł 24.08.10, 11:44
      Tak jak ktoś wcześniej pisał - wydawaj tylko 20zl dziennie. Rób odstępstwa tylko
      przy promocjach.
      Jedz taniej i kupuj to co jest tańsze w sklepach, czyli mało mięsa i dużo
      warzyw. Mam nadzieję, że poza ogórkami masz dostęp do innych warzyw, jeśli nie
      to się rozejrzyj może w okolicy masz sąsiadów, którzy mają warzywa i nie wiedzą
      co z nimi robić.
      Nie kupuj słodyczy, chipsów.
      Warto pokombinować w kuchnii tak, aby mimo małych nakładów coś zrobić dobrego.
      Np blacha pizzy: drożdze dwa pomidory przetarte wylej na ciasto, cebula, ser 20
      dag (jeśli masz paprykę z działki to również dodaj, albo ogórki kiszone
      pokrojone w paski).
      Inny przepyszny i tani przepis to cebulaki:
      Ciasto drożdzowe, na patelni smarzysz dużą ilość cebuli z pieprzem i solą, aż
      się zeszkli. Potem kładziesz na placki drożdzowe i pieczesz ok 15min.
      • mysza130 Re: jak przetrwać za 800 zł 24.08.10, 17:43
        Mieliśmy 3000 do samego życia nagle stało się tak że mąż stracił dobrą pracę i
        jest 1000..pierwsze parę mies to był dla mnie koszmar..ze muszę obracać każdą
        złotówkę zanim wydam..bolało jak diabli..nie mogę iść do pracy bo mam małe
        dziecko i nie mam go z kim zostawić..trzeba sobie radzić..gotuję większe porcje
        i mrożę,zawsze mam w lodówce ser,jajka,mleko,dżem,mrożonki warzywne kupowane w
        biedronie bo taniej nawet od świeżych warzyw teraz z tego zawsze można coś
        zrobić..raz są na obiad kopytka,placki,zupa na dwa dni,pulpety,mięso z rosołu
        mozna zbierać i mrozić potem mielić i na pasztet albo krokiety czy
        pierogi,smalec też sami robimy z cebulą i boczkiem jest do chleba albo na
        okrasę,do kanapek często pasty robione w domu np z jajek,soki biedronowe
        porzeczka,antonówka,pomarańcz rozcieńczam wodą smakują jak kompot..no i wszystko
        kupuję w biedronie..tylko wędliny staram się kupować bardzo dobre
        jakościowo..chemię w duzych opakowaniach,ciuchy kupuję używane..i jakoś to leci..
      • re_ni73 Re: jak przetrwać za 800 zł 25.08.10, 08:13
        SŁUCHAJCIE chyba do mnie doszło!!!!!
        Czytając forum,dochodze do takiego wniosku:
        Umiem tanio ugotować,umiem przykombinować.Dawnie robilam żółty
        ser,piekłam chleb(wracam do pieczenia)taka już jestem ,że mnie
        fascynuje swojskie jedzenie więc dużo robie samodzielne.Wiem gdzie
        robie błąd,ale jak się z tego wyleczyć z tego jakoś nie moge się
        wyleczyc.
        Podam przykład.Mam w zamrażalniku fileta z kurczka,goląbki na
        szybko,sos koperkowy,2 kury wiejskie(wdzięczność za podręczniki
        które dałam),bób,pieczarki,jarzynka,truskawki,jagody,fasolka po
        bretońsku.Umiem z tego mnóstwo rzeczy ugotować i tylko że mnie
        ciągnie do sklepu,by coś kupić innego.Często się na tym łapie.Wiem
        to jest głupie ale to mój problem.Gdyby nie to myśle,że cięzko ale
        da się przeżyć.Tym bardziej że nie mam pustych szafek czy
        zamrazalnika. Moim marzeniem jest mieszkać na wsi i być
        samowystarczalnym.Tylko to marzenie jest mgliste bo przy odkładaniu
        100 zl miesięcznie można doścignąć marzenia.Puki się nie zmienie
        pewnie nie.
        A tak przy okazji mam jeszcze 270 zł,dużo a może i nie. Bylebym
        tylko nie polazła do sklepu.Zakupy zrobi synwink
        Bardzo dziękuje za wszystkie rady.Pozdrawiam
        • anetapzn Re: jak przetrwać za 800 zł 25.08.10, 09:37
          re_ni73 napisała:

          > SŁUCHAJCIE chyba do mnie doszło!!!!!
          > Czytając forum,dochodze do takiego wniosku:
          > Umiem tanio ugotować,umiem przykombinować.Dawnie robilam żółty
          > ser,piekłam chleb(wracam do pieczenia)taka już jestem ,że mnie
          > fascynuje swojskie jedzenie więc dużo robie samodzielne.Wiem gdzie
          > robie błąd,ale jak się z tego wyleczyć z tego jakoś nie moge się
          > wyleczyc.
          > Podam przykład.Mam w zamrażalniku fileta z kurczka,goląbki na
          > szybko,sos koperkowy,2 kury wiejskie(wdzięczność za podręczniki
          > które dałam),bób,pieczarki,jarzynka,truskawki,jagody,fasolka po
          > bretońsku.Umiem z tego mnóstwo rzeczy ugotować i tylko że mnie
          > ciągnie do sklepu,by coś kupić innego.Często się na tym łapie.Wiem
          > to jest głupie ale to mój problem.Gdyby nie to myśle,że cięzko ale
          > da się przeżyć.

          Moim zdaniem musisz zmienić sposób myslenia, przestawić się. Sama wiesz i
          piszesz, ze bardzo dużo potrafisz zrobić, z tych produktów, które wymieniłaś
          mozna zrobić kilka na prawdę super obiadów. Wg. mnie to kwestia psychiki- nie
          mozesz myślec że masz tylko 800zl. Cięzko, ale spróbuj.
    • mysza130 Re: jak przetrwać za 800 zł 25.08.10, 13:15
      Zrób sobie listę zakupów żywności która potrzebna jest na dwa trzy dni idź do
      sklepu i ściśle się jej trzymaj..ja tak robię..pomaga..
    • ascii2 Re: jak przetrwać za 800 zł 25.08.10, 13:30
      też aktualnie u nas kryzys finansowy, najgorsze jest to co piszesz, że chce się
      iść do tego sklepu i coś kupować mimo, że obiad jest, na kolację jest a iść się
      chce.
      w zimie robiłam zakupy codziennie i prawie codziennie dużo, teraz kupujemy
      piątek sobota, planuję co bedziemy jeść i kupuje w tygodniu tylko dokupuje. Dużo
      w dalszym ciągu dużo wydaję na drożdżówki, napoje dla dzieci i słodycze i inne
      rarytasy.
      Jeśli chodzi o obiady staram sie wykorzystywać max. to co mam, mąż zje co jest i
      tak np. dzisiaj robiłam pierogi ze śliwkami na dzisiaj bo tanie, potem przez dwa
      dni ruskie ( ser, mąka z biedronki bo najtańsze) i tak jakoś leci, w tym m-cu
      jestem do tyłu bo kupiłam książki był wyjazd, ale od przyszłego m-ca mi
      wystarczy to co mam.
      Liczę każdy grosz i zawsze idę gdzie taniej bo pamiętam wszystkie ceny co i gdzie.
      pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • re_ni73 Re: jak przetrwać za 800 zł 03.09.10, 07:36
        Rany!W portfelu 20 zl.Półprodukty w lodówce są.Tylko chleb jakiś jutro kupić.A w tygodniu znowu
        będzie się piec.Nie zdawalam sobie sprawy ,że nastolatek tyle wciąga z lodówki.Starszy jakoś
        niejadek czy co?Tak jakoś poszło z umiarem.Młodszy zaś duża bułka do szkoły to mało.A tu jeszcze
        kolejne miesiące,dotego pewnie jakieś niespodzianki finansowe typu szkoła.Sierpień pamiętam
        typu...gdzie byłaś w sierpniu?Jak to gdzie ?W kuchni.Pół dnia codziennie.Powiem
        jedno,warto.Lubie gotować zaprawiać dodatkowy plus to taki ,że zeszłam z leków
        przeciwbólowych.Bo robie spokojnie,nikt mnie nie goni.Młodzież chodziła do Biedronki(blisko nas) z
        karteczką.
        Teraz pytanie do pań które planują obiady.Nigdy nie zmieniacie planów?A jak zostanie za dużo lub
        za mało?Co wtedy?Np.zupy na 5 osobową rodzine na 3 osoby tylko starczy?
        Wylewacie,zamrażacie,dolewacie wody i doprawiacie? U mnie za dużo było żurku,na 3 dzień już
        niezabardzo by poszedł więc wylałam kurom.Tylko ,że ja żurku nie kupuje tylko dostaje od sąsiadki
        bo kisi.Ale inne zupy? Bo mięso zamroże i najmniejszy problem.
        Jeszcze pytania.Mam 5 głowek włoskiej kapusty co z nią zrobić,ma ktoś jakiś pomysł?Owszem
        goląbki na szybko ok,zamrozić w kawaleczkach na rossuł na zime?Szkoda upychać zamrażalnika
        kapustą.Naprawde już ostatnie.Chodzi o zapasy.Mam pomrożone jedzenie
        typu:bób,truskawki,pieczarki usmażone.Trzymam je wścieke na zime,że nie do ruszenia.Ale czy
        warto,ruszacie tego typu rzeczy czy faktycznie czekacie srogiej zimy z ruszeniem zapasow z
        zamrażalnika oraz przetworów.
        • marta450 Re: jak przetrwać za 800 zł 03.09.10, 22:21
          planowanie:
          moim zdaniem warto zrobić sobie jakieś tygodniowe menu + 1 dzień. Duże zakupy na które Cię
          ciągnie wink, raz w tyg i oszczędzasz i czas i kasę. Nie musisz trzymać się dokładnie że w srodę na śniadanie
          kluski lane jak masz ochotę na kanapki można przeciez to przekładać do woli smile

          Z pięciu głowek kapusty włoskiej zrobiłabym nowialijkowy bigos i do słoików mniam....

          smacznie piszecie tu a to miało być o oszczędzaniu wink
          • zonaniezona1 Re: jak przetrwać za 800 zł 03.09.10, 22:41
            Bo to jest Smaczne oszczędzaniesmile)).

            Kapusta...surówki, bigosik , zupa kapuńiak ... Same dore rzeczy. Juro też kupię ze 2 główki...Tanie i
            pyszne.
      • prunio4 Re: jak przetrwać za 800 zł 04.09.10, 21:29
        Dużo
        w dalszym ciągu dużo wydaję na drożdżówki, napoje dla dzieci i słodycze i inne
        rarytasy.
        -
        Rarytasy???
        Przecież to śmieciowe zapychacze. Drogie śmieciowe zapychacze.


        Ja także mam problem z wykorzystywaniem tego, co leży w szafce "na czarną godzinę".
        Ale przy wydatkach wrześniowych zapieram się, że zakupy tylko z
        listą-uzupełnieniem do tego, co jest.

        No i wykorzystać trzeba sezon tanich warzyw sezonowych typu cukinia, papryka.


        * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

        www.youtube.com/watch?v=PTh5Jl-dYj8&translated=1
        • re_ni73 Re: jak przetrwać za 800 zł 08.09.10, 08:53
          To jednym słowem był ciężki miesiąc,czlowiek się troił dwoił i można powiedzieć ,że się udało.Lecz psychika nadszarpnięta.Jak mi się chce poszaleć po sklepach.
          Podsumowywując miesiąc:
          -robić sobie zakupy takie średnie 2 razy w tygodniu w sobote i wtorek.To zrekompensuje mi chęć większych zakupów.A zawsze w tym wózku coś będzie widać.Następne dni to chlebuś wtedy kiedy nie upieke się kupi.
          -zostaje w Biedronce bo praktycznie pod blokiem,do Lidla mi się nie oplaca gdyż paliwo lub bilet 6 zl.
          -odkładać 2 zł do skarbonki na koniec dnia jesli taka moneta w portfelu zostanie.
          -robić zakupy z kartką(trzymać się listy zakupów,a nie ,że to przyda się pózniej,lub się kończy)
          -planować obiady najpierw z tego co mam a brakujące skladniki tylko dokupić a nie lecieć po składniki na obiad skoro mam w lodówce zamrazalce lub na dzialce.
          -jakieś dodatkowe pieniądze zapracować na fundusz awaryjny bo np rozwalili żelazko,teraz kicha
          sad.Jak wykombinować ,teraz 100 jak nie ma z czego,a zelazko rzecz niezbędna.Nie wiem czy bardziej da się pasa zacisnąć. Tak więc wszystkim dziękuje za rady i motywacje do dzialania.To forum dużo daje do myślenia,wlasnie w ciągu tego miesiąca uświadomiliśmy sobie z mężem wiele rzeczy,jak przez te wszystkie lata pieniądze uciekaly przez palce.Po drugie boimy się ryzyka utraty pracy,bo praca na miejcu(jedyny powód)ciężko haruje za 1600-1800 zł.Zaczynamy pomału dojżewać do oszczędzania,gdy to osiągniemy to wdrożymy radykane zmiany w zyciu.Ale na to jeszcze czas.
          Najważniejsza rzecz,przestawić myślenie dzieci,męża przedewszystkim i swoje.Dlaczego męża?.On płaci rachunki utrzymuje samochód.To jemu gdy zostanie kasy musze uzmysłowić ,że trzeba odlożyć chociażby 5-10 zł.To nie takie proste,lecz biore go psychologiczne.Teraz dąrze by założył sobie konto oszczędnościowe.Mamy osobne konta i jedno nie wie nic o drugim.Tak nam wygodniej jest poprostu,bo gdy ja oszczędzilam jemu była potrzebna kasa lub na odwrót.Uf powiedziałam co we mnie siedzismile,ale to wszystko dzięki Wam.Bardzo bardzo dziękuje.
          PS.Zobaczymy co będzie dalej mam nadzieje że nie pękne i będe żyła na moim poziomie finansowym i nie rusze kk i debetów gdyż jeszcze troche mamy do splaty.


          • f.l.y Re: jak przetrwać za 800 zł 08.09.10, 12:09
            z gotowaniem zup na 5 osób - na Twoim miejscu zapamiętałabym w jakim garnku gotujesz tę zupę, która wystarcza na 5 porcji i potem gotowałabym ciągle w tym samym garnku smile nie mniej i nie więcej

            jak Cię korci wydawać kasę na zakupy, to może zdeponuj te pieniądze u męża lub któregoś dziecka i niech Ci nie da więcej, niż potrzebujesz na tydzień smile

            zlikwiduj karty kredytowe natychmiast, niech nie leżą i nie kuszą..jeśli masz je do spłacenia, to spłacaj a same karty zniszcz smile

            i gotowanie: jeśli zbyt długo czasu spędzasz w kuchni, to ugotuj jednego dnia więcej dań obiadowych i zamroź
            np: pulpety - zrób w sosie koperkowym, pomidorowym i grzybowym, poporcjuj i zamroź
            kotlety mielone, surowe na tackach lub torebkach foliowych zamroź, podobnie robię schabowe, panieruję i mrożę, potem tylko na patelnię..

            i kwestia mięsa dziewczyny: dlaczego przyjęło się, że mięso jest drogie i należy zrezygnować z jego jedzenia? nie prawda!

            kupiłam ostatnio (często kupuję) polędwiczkę wieprzową paczkowaną w Biedronce (Lidl też ma) za ok 9 zł./szt - wyszły mi z niej 17 szt kotlecików a'la schabowe, na porcję zjedliśmy po 3 szt, ziemniaki, mizeria - wystarczająco aby się najeść, wystarczy na 6 porcji - jaki koszt? niewielki
            podobnie łopatka - carrefour - cena coś ok 8 zł kg, albo karkówka 9 zł/kg - łopatkę się mieli, wychodzi masa kotlecików, pulpetów

            schabowe krojone, cena 7 zł za 5-6 szt kotletów - czy to jest drogo?

            w Biedronce są podudzia i udka z kurczaka, 1 kg coś ok 5-6 zł a paczka z 4 szt niecałe 3 zł, zwróćcie proszę na to uwagę, bo naprawdę nie trzeba rezygnować z mięs w okresie oszczędzania
            • re_ni73 Re: jak przetrwać za 800 zł 09.09.10, 10:02
              nie twierdze,że mięso jest drogie kupi się tanie to wiem.Ostatnio (jakieś 2 tyg temu)kupiłam w Delikatesach 5 kg łopatki z czego pani mi zmieliła 2 kg bo była w promocji po 9,90.Nigdy nie kazałam sobie zmielić odrazu.Ale jak zobaczyłam,że obok klientce najpierw myje mięso to czemu nie.Sama w ten sposób grosika na prądzie zaoszczędziłam. A czas w kuchni no cóż,jak się ma nastolatków i męża robola fizycznego to niestety czeba dużo jedzenia.A buleczki chłopskie pieke z pewnego blogu tylko nie wiem czy moge podać lub chleb co drugi dzień.W końcu duży chleb kosztuje już 4,20 do 4,70.Dobry chleb a nie dmuchany bo taki za 2,80 jest więc takich musze mieć conajmniej dwa. A ostatnio zrobiłam tzw"amerykańskie naleśniki"więc brzuchy pełne i do tego mniej chleba i do chleba.Nie narzekam ,radze sobie chociaż przyznam szczerze ze ciężko.Coraz to drożej w tych sklepach.
              • anetapzn Re: jak przetrwać za 800 zł 09.09.10, 10:25
                re_ni73 napisała:

                . A ostatnio zrobiłam tzw"amerykańskie na
                > leśniki"więc brzuchy pełne i do tego mniej chleba i do chleba.
                Poproszeprzepis na "amerykanskie naleśniki"smile.

                Nie narzekam ,rad
                > ze sobie chociaż przyznam szczerze ze ciężko.Coraz to drożej w tych sklepach.
                Najwążniejsze to nei poddawać się. Ja tez zacisnęłam pasa. Mimo, ze w sumie nie musze, ale nie wiadomo, co będzie za miesiac, wszystko drożeje w zastraszajacym tempie.
                • re_ni73 Re: jak przetrwać za 800 zł 09.09.10, 11:41
                  Torturujcie i zabijcie a przepisu nie znajde.Jak się wpisze słowo >>pancakes <<
                  na forum galeri potraw jest pelno przepisów.Nie znajde tylko dlatego ,że raz czy dwa robiłam zgodnie z przepisem a pózniej po swojemu.Na tego typu plackach da się co nieco oszukaćsmile.Więc robie tak jak naleśniki tylko dużo mniej ciasta np z 2,5 szkl mleka,2 jajek do tego 1/2 szkl oleju lub ciutke mniejsmile mąka (tak by było bardzo gęste),po 1 łyżeczce sody i proszku.Leje małą chochelką na sucha patelke smaze z obu stron.Ale przepisów jest multum.W związku ,że dostałam kg kaszy mannej to zrobie w tej wersji
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,107276722,107276722.html
                  zobacze czy się udadzą.Mam nadzieje ,że bardzo nie namieszałam.A czym polewam?Różnie,zmiksowanymi truskawkami z cukrem,polewą czekoladową jaką się robi do ciasta(troche margaryny,mleka cukru,kakao).Zależy co mam w lodówce.Ostatnio nawet dżem brzoskwiniowy wymieszłam ze smietaną 18% i polałam.Miodu narazie nie posiadam a też można.Kombinuje ile wlezie,by wyjść na swoje.
                  Życie to bajka.Jak się skończy? Tylko zależy od ciebie
                  • anetapzn Re: jak przetrwać za 800 zł 09.09.10, 11:50
                    re_ni73 napisała:


                    > fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,107276722,107276722.html

                    Ja w weekend spróbuję te z kaszy manny. Dzięki za podpowiedżsmile
                • apiekuin Re: jak przetrwać za 800 zł 09.09.10, 12:21
                  anetapzn napisała:

                  > re_ni73 napisała:
                  >
                  > . A ostatnio zrobiłam tzw"amerykańskie na
                  > > leśniki"więc brzuchy pełne i do tego mniej chleba i do chleba.
                  > Poproszeprzepis na "amerykanskie naleśniki"smile.



                  to ja podam swój
                  Przepis pochodzi z programu tv o kuchni wegetariańskiej ( niestety nie pamiętam nazwy)

                  2 szklanki mąki pszennej
                  3 łyżki cukru
                  2 jajka
                  ok 1 1/2 szklanki mleka
                  2 łyżeczki proszku do pieczenia
                  1/2 kostki stopionego masła

                  można smażyć lub dodać do surowego ciasta 1-2 kostki twarogu pokruszonego na grudki wielkości fasoli tak żeby było je widać i czuć po usmażeniu w placku. Lub można dodać jagody i smażyć . Pycha!!!
              • f.l.y Re: jak przetrwać za 800 zł 09.09.10, 17:09
                Reni, jak to jest że odpowiadasz na mój post, który napisałam (o tym mięsie) a ja go nie widzę? został usunięty? dlaczego?
                • f.l.y Re: jak przetrwać za 800 zł 09.09.10, 17:10
                  o, pojawił się, sorry... smile
          • iza1973 Re: jak przetrwać za 800 zł 08.09.10, 20:39
            hej, naprawdę gratuluję rezultatu smile jak dla mnie, największe wyzwanie, to sensowne wyżywienie za ograniczone pieniądze trójki nastolatków. Ja mam jedynaka i wiem ile on może wchłonąć, aż boję się pomyśleć o pomnożeniu tego przez trzy... moim zdaniem jesień jest łagodnym dla portfeli okresem: przede wszystkim mamy dostępne niedrogie sezonowe warzywa: kapusta, cukinia, pomidory, papryka, włoszczyzna, itp itd. i na tym, z dodatkiem ryżu, ziemniaków i mielonego mięsa czy kurczaków (+ promocje w marketach). i na tym oparłabym jadłospis dla rodziny. czyli: zupy, gołąbki, leczo, potrawki, risotto, zapiekanki warzywno mięsne, itp itd. do tego pieczony w domu chlebuś... i domowa szarlotka albo placek ze śliwkami oczywiście smile a do chleba np pieczona karkówka kupiona w promocji.
          • re_ni73 Re: jak przetrwać za 800 zł 11.09.10, 15:35
            Żelazko kupione takie taniusie za 68,niestety u mnie w domu rzecz niezbędna i trzeba było nadszarpnąć znowu budrzet.
            Ale zrobiłam coś innego(będzie grom śmiechu lub oburzenia ale powiem).
            Kupiłam ziemniaczki które rolnik przywozi do parowania dla zwierząt.Zwykłe ziemniaki tylko bardzo malutkie.Worek 30 kg.kosztuje 10 zl. zaś zwykłe duże 30 zł.Kupiłam 60 kg na calu miesiąc więc w portfelu zostało 40 zl.Obierania multum.Ale ja mam czas i anielską cierpliwość, wytrwam(takie mam założenie).Tak więc moge powiedzieć tak:zelazko wyniosło mnie 28 zł.Oby tak dalej tylko może nie tak drastycznie bo mi czasu brakniewink.
            • roxanna1336 Re: jak przetrwać za 800 zł 11.09.10, 21:52
              ja też takie ziemniaki kupuje , nie jesteś jedyna smile
            • marta450 Re: jak przetrwać za 800 zł 18.09.10, 10:15
              oj zazdraszczam tych ziemniaczków
              można tyyyyyle smakowitości zrobić i tanich:
              kopytka, kartoflak, pyzy, kluski śląskie zapiekanki ziemniaczane

              natchnęłaś mnie bo u mnie te z krucho co najmniej do końca roku



              aaaaaaaaaaa jabłuszka pyszne i tanie teraz będą
              • re_ni73 Re: jak przetrwać za 800 zł 20.09.10, 17:58
                Takie ziemniaczki to super sprawa,szkoda tylko,że czasu tyle schodzi,ale tak jak mówie ja mam czas. Podliczyłam ile przez te 10 dni wydałam na jedzenie i wyszło mi 204 zł.Tutaj jestem bardzo zadowolona.Jemy skromniej to fakt,lecz nie jest tak zle w końcu zapasy,oraz korzystamy z owoców i warzyw puki tanie. Inne wydatki poszły o wele gorzej np leki,chemia i inne rzeczy.Takim oto sposobem zostalo mi w portfelu 300 zl.Porażka totalna w tym miesiącu.Staram się nie chodzić do sklepu,a jak ide to najpierw nalot na szafki,pózniej lista zakupów.Lecz zawsze coś wyskoczy,wlasnie wczoraj zepsuł się zawór przy kaloryferze.Następny koszt,gdyż nie da się zakręcić dopływu wody i hula na pełny regulator.Narazie wcisneliśmy tam 1 groszówki,by zablokować,lecz to do kupienia będzie w najbliższym czasie.Nienawidze września zawsze zostaje w tyle,każdego roku to samo,same wydatki.
      • mamba30 Drozdżówki tanie 08.09.10, 10:53
        jesli lubicie tak bardzo, to proponuje samej upiec. Ja piekę ok. 12-13 bułeczek i łaczny koszt to jakieś. 4-5 zl. w zalezności, co wlozę do środka. A smak jest bezcenny. Roboty tez na jakies 10-15 minut.
        • korniz Re: Drozdżówki tanie 08.09.10, 13:12
          mozesz podac przepis na te drożdżówki smile
          • mamba30 Re: Drozdżówki tanie 08.09.10, 14:04
            To nie jest typowa drożdzówa, bo ciasto jest krucho-drożdżowe, ale naprawde smaczne, nawet na 2 dzień zjadamy z apetytem. Przepis pochodzi z FF:
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,112497291,112497291.html
            Nasze wyszly tak:
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2383180,2,1,DSC00735.html
            wczoraj popełnilismy z serem białym w środku - ser potraktowalam blenderem, dodałam cukru pudru do smaku, cukru waniliowego i troche budyniu waniliowego. Juz widze je z jagodami, tylko jagod chwilowo brak smile

            Ja nie robie z masłem tylko z margaryną, więc i koszty sa niższe, a do smaku nie mam co sie czepiać. Przy produktach z Biedronki są to bułki za grosze smile
            • re_ni73 Re: Drozdżówki tanie 09.09.10, 07:50
              Tej opcji buleczek,jeszcze nie robilam,spróbuje napewno.
              Oj ciężko będzie w tym miesiącu,szkoła robi swoje.Dobrze że troche zapasow w zamrażalniku.To jest okropieństwo jakieś,bo boje się że będzie jeszcze mniej kasy.A to już chyba wegetacja.
              • mamba30 Re: Drozdżówki tanie 09.09.10, 08:49
                Dasz radę. Ja swojego czasu mialam do wydawania na jedzenie 10 zł. na dzien na rodzine 2+1. Fakt, że bylo to jakieś 11 lat temu, ale mimo wszystko cienizna. Nie poumieralismy z glodu na szczęście smile
                • nadrugiemiania 3 obiady za grosze 10.09.10, 09:53
                  1 kg skrzydełek, włoszczyzna (3-4 marchewki, 1 pietruszka), kostka rosołowa.Ugotuj na tym rosół. Makaron kup w Biedronce albo zrób sama.Ugotuj duuużo rosołu (po to masz kostkę rosołową). Dnia następnego zrób z tego rosołu zupę pomidorową, a dnia następnego obsmaż skrzydełka , do tego chleb lub ziemniaki. Koszty: skrzydełka - 6 zł; 2 kg , włoszczyzna -3zł, kostka rosołoa 1.30, makaron- 0.99, koncentrat pomidorowy- 1.25(Biedronka), śmietana do zupy 1.38 (Biedronka), 2 -3 kg ziemniaków- 3.40 (Biedronka), Razem 17,32zł i masz obiad na 3 dni. A jeśli zostanie ci makaron to możesz go np obsmażyć i dodac jajko lub np serek biały na słodko.I masz kolejny obiad.
                  • re_ni73 Re: 3 obiady za grosze 10.09.10, 14:34

                    Niby wszystko ok,ale dla mnie kg skrzydełek musze wymienić na kg udek smile chłopcy strasznie mięsożerni.Sam rosół też na obiad nie przejdzie.Wczoraj był rosół bo się wszyscy pochorowali.Dzisiaj z tego rosołu pomidorówka z czosnkiem(ot taki miałam kaprys,posiekać 2 ząbki)a na drugie z kaszy mannej pankacesy z miksowanymi truskawkami.Kolacja no cóż tu będzie zrobiona pizza gdyż zebrałam pół wiadra pieczarek.Do tego tak w rozmachu,a cowinkzrobie krokiety z pieczarkami i do zamrażalnika,będzie na przyszły tydzień.Do chlebka sałatka z tortelini,wkońcu resztki ogórków,rzodkiewki mam w lodówce i pomidor też się znajdzie.Majonez zrobie sama więc kwestia kupienia tortelini w Biedronce.Korzystam z jarzyn puki się da ale u nas pomidor już 6 zl,a w sobote były jeszcze po 2,50sad.Zupe w słoiczku mąż wzioł sobie do pracy by nie kupować gorącego kupka.Coś na rozgrzanie bo na L-4 nie ma szans.Tak więc muj jadłospis rospisuje na jakieś 3-4 dni więcej nie dam rady,przy takich żarłokach poprostu się nie da.
                    • nadrugiemiania Robiłam 10.09.10, 16:05
                      te babeczki.Surowe ciasto było pyszne.Mam nadzieję,że upieczone są równie dobre.Dam znać.
    • nadrugiemiania Drożdżówki 10.09.10, 16:17
      Dzięki za ten przepis.Drożdżówki przepyszne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • korniz Re: jak przetrwać za 800 zł 10.09.10, 17:24
      placki ziemniaczane polecam .Do masy dodaje na kg ziemniaków 3/4 szl płatków owsianych .Są przepyszne i chrupiące smile Spróbujcie .Jutro robię.
      • wiatro-dmorza Re: jak przetrwać za 800 zł 13.09.10, 17:54
        Trzymam kciuki za wszystkich ekstremalnie oszczędzających, PODZIWIAM.
        Sama szykuję się na odkładanie przez trzy ostatnie miesiące tego roku, bo od stycznia szykują mi się zmniejszone dochody znowu, a koszty życia rosną okropnie. W zeszłym roku mąż był na bezrobociu, w tym moje dochody spadną... Deprecha...
        We wrześniu wiadomo szkoła, ale od października oszczędzanie .
        Myśle jakby tu dorobić, ale nic nie moge wymyślić sad
        Chyba przetworów narobię , na razie mama tylko dżemy i soki. Z przetworów warzywnych jeszcze nic.
        • re_ni73 Re: Szynkowar 15.11.10, 16:33
          Może wróce do mojego poprzedniego wątku aby nie zakładać nowego.Powiem tak w moim przypadku dużo daje wspomniany SZYNKOWAR.
          allegro.pl/szynkowar-do-wyrobu-wedlin-pyszna-i-zdrowa-szynka-i1320855762.html
          Udało mi się conieco przykombinować oraz dopracować i kupilam mój pierwszy szybkowar.Tak więc ok kg wędliny mam za tyle ile kosztuje koszt mięsa. Dla mnie to duża oszczędność,wykonanie prościutkie nawet dla nowicjusza,do tego wiem co jem.Wędlina metodą prób i błędów,mieszanie mięs,smaków.Chce jeszcze wypróbować na z mięsem króliczym bo będzie jeszcze taniej.
          Co jeszcze bym chciala to zrobić ser żółty na podpuszce,dawniej robilam ser żółty ale z dodatkiem sody.Tylko musze poszukać taniego gospodarza.Co jeszcze moge dodać,pieniądze które mam sprzedaży jajek,królików kupuje zboże a reszte odkładam zbieram na 1/2 świni.Nie są to zawrotne kwoty ale ok 60 zl mam na czysto+ jajka i mięso na ok 6-7 obiadow z wlasnej hodowli.Na chlebie który sama pieke a nie kupuje oszczędzam ok 3-4 zl dziennie.Pisze bo może ktoś będzie chciał skorzystać z moich doświadczeń. Nie mówie ,że są idealne ale mi dużo pomagają.
          • joko5 Re: Szynkowar 15.11.10, 17:56
            Jak możesz oszczędzać 3-4 zł dziennie na chlebie. Ile bochenków dziennie zjadacie?
            • myszmusia Re: Szynkowar 15.11.10, 18:53
              hm... pytanie nie do mnie ale... ja gdybym policzyła chleb ,który pieke i jego cene w sklepie to tez wychodzi mi sporo taniej. Chleb orkiszowy na zakwasie ostatnio widziałam w sklepie cos 5 zł z kawałkiem za 320 gr! bocheneczek (bo bochenek to nie byłwink) mnie chleb troche ponad kilogram (orkiszowy - mieszany ale ten sklepowy tez nie czysto orkiszowy) wychodzi około 3 , 50 juz razem z pradem i zaokragleniemwink)Zreszta normalny zytni zakwasowy tez wychodzi w domu taniej
            • naomi19 Re: Szynkowar 15.11.10, 19:38
              joko- przecież pisała, że ma 3 nastolatków, w tym 2 chłopców, plus mąż i ona, to chyba łatwo przeliczyć ile mogą zjadać...
              • joko5 Re: 15.11.10, 21:57
                Mimo wszystko, to co sam chleb jedzą?
                • re_ni73 Re: 16.11.10, 06:43
                  Pewnie się zdziwisz ale nie jadamy samego chleba.Fakt,mało kiedy jadamy obiady dwudaniowe a do tego z deserem,ale się zdażają.Przykladowo w niedziele na obiad mieliśmy rosół z kaczki(swojej własnej),makaron wlasnej produkcji do tego.Drugie danie to ziemniaczki,kotlet mielony oraz buraczki.A owszem był deser ciasto mojej kombinacji z dwóch przepisów.Ze względu ,że chciałam rozmrozić już 100 litrowy zamrażalnik i upchać wszystko w lodówkowy,w sobote zostały rozmrożone :
                  białka(pozostałość z produkcji majonezu 2 szklanki)powstało ww ciasto z kremem capucino-brak.
                  nóżki wieprzowe powstała galareta -brak
                  wędlina własnej produkcji-jesteśmy przy koncówce
                  sałatka jarzynowa-brak
                  sos truskawkowy(powstały amerykańskie naleśniki polane sosem) wiadomo brak
                  zjedzone po jednej kolbie kukurydzy,oraz woreczek bobu to bylo na podraznienie żołądka.
                  Nie wspomne już o żółtym serze którego już też brak dzisiaj trzeba kupić.
                  Wczoraj na obiad było to samo co w niedziele.Dzisiaj będzie pizza z wychodowanych pieczarek,kukurydzy(te rzeczy z własnej hodowli)ser żółty-końcówki zawsze kroje w kawałki i do zamrażalnika więc koszt zerowy,papryka z zamrażalnika.Pizzy będzie ok 3-4 blach.Jutro jakaś zupa oraz naleśniki zapiekane z bananem polane sosem czekoladowym(przynajmniej zjedzą po 6 i mają dość na jakiś czaswink )
                  Więc jak widzisz nie jadamy samego chleba,no może wtedy gdy upieke 1 więcej,jemy go jeszcze jak jest ciepły z maselkiem pychasmile,lecz niezdrowe więc nie zawsze.Jedzenia idzie naprawde multum lecz trzeba było to jakoś obejść.
                  Ucze się dalej planować obiady,do sklepu chodzę z karteczka a i tak jak to było w poprzednim miesiącu,zle zaplanowałam i na koniec miesiąca zostało mi więcej mięsa typowo na obiad niż to co się nadawalo do przerobienia na kanapki.
                  Staram się więcej jedzenia wykonywać samodzielnie niż kupować lecz ja to lubie,ot takie rozpieszczanie rodzinki.Dobrze ,że nie pracuje więc mam ten luksus i mam na to czas.Drugi powód dla którego się ciesze z braku stałej pracy to to że od 2 miesięcy nie biore leków,zle się czuje to się położe na jakiś czas.Co nie znaczy że nie szukam pracy ale typowo dorywczej,zaczełam wypełniać ankiety,zarejestrowałam się jako tajemniczy klient,wyrazilam swoją chęć do układania towaru czy renamentu.Tak więc widzisz JADAMY NIE TYLKO CHLEB,A DZIECI SĄ SZCZĘŚLIWSZE BO MAJĄ MAME ZDROWSZĄ.
                  • joko5 Re: 16.11.10, 08:50
                    Zaintrygowało mnie jak napisałaś, że oszczędzasz 3-4 zł dziennie na chlebie, jak bochenek kosztuje 2,5 złotego. Moja 4 osobowa rodzina zjadała bochenek w 2 dni, na trzeci trochę zostawało ale nam już nie smakował. Więc ile trzeba zjadać żeby zaoszczędzić 4 zł.
                    • re_ni73 Re: 16.11.10, 09:55
                      U nas kg bochenek kosztuje w kwotach 4,20-5,10 zależy jaki się kupi.Rodzice nauczyli mnie szacunku do chleba,jemy do końca,tak dzieci od malego uczE.Fakt teraz mam kury i króliki mogłyby one zjadać gdyby zostawało lecz nie zostaje.Chleb dla zwierząt mam od sąsiadów i nieraz serce boli jak z dnia poprzedniego dostaje bułki dla kór.Wtedy susze i mam dla królików.Najgorsze jest gdy przynoszą spleśniały,wtedy wyrzucam do gnojownika z wielkim poczuciem winy,ale nie dam takiego zwierzętom.Nie kupuje też chleba na polepszaczach bo co mi z tego że kupie za 2,50 ale musze kupić ze 4.Nie pisze że ty taki chleb kupujesz,tylko u nas taki chleb piecze GS. Teraz np.nie piekę codziennie bo moja córka ma faze na gotowany ryż na mleku z cynamonem na gęsto zresztą ja też.Chłopcy znowu talerz owsianki i tylko na zagryzke chleb z dzemem więc automatycznie 2 kg bochenek starcza na 1,5 dnia.
                      A koszt najzwyklejszego chleba jest naprawde tani:
                      kg mąki babuni z biedronki 1,29
                      5 dkg drożdży 0,40gr ,
                      Taki najzwyklejszy to wychodzi 1,70
                      Czasami dodam ziarna czasami czosnek granulowany innym razem kminek.Ze względu na to że siedze w domu moge sobie pozwolić aby piec kiedy jest tańszy prąd czyli jak dobrze wyliczyłam i pamiętam to 1 kw to koszt ok 0,27-0,30 gr.
                      • re_ni73 Re: 16.11.10, 09:57
                        Oczywiście kur.
                      • joko5 Re: 16.11.10, 10:00
                        No i wszystko jasne. Drogi ten chleb u Ciebie, no ale może 1kg tyle kosztuje, ja kupowałam 0,6kg. Piszę kupowałam bo teraz piekę ze względu na dietę bułki i chleb z otrąb, a niestety otręby drogie. 126g otrąb 2,40-2,70zł.
            • re_ni73 Re: Szynkowar 15.11.10, 21:30
              zaoszczędzam tyle gdyż nie kupuje ok 1,5kg chleba.Jak nie więcej gdyż na kolacje robie racuchy,naleśniki,kluski na parze itp.wiem że mączne i tłuczy ale nie moich chłopaków,mają przemiane że niejedna dziewczyna by im zazdrościła.
          • akacjax Re: Szynkowar 15.11.10, 20:49
            Opisz jak robi się w tym wędlinę. Jaka ona jest? Czy to rodzaj pieczonego mięsa, czy raczej takie gotowane, sprasowane mięsko? Bo wędzonym to chyba nie czuć.
            • pio1303 Re: Szynkowar 15.11.10, 21:26
              Ja tez robię wędlinki w szynkowarze.
              Mam nawet takie dwa cuda. To są po prostu parzone wędliny. W skrócie: kupujesz mięso (szynka, łopatka, karkówka lub inne w zależności od przepisu), doprawiasz, peklujesz, ładujesz do szynkowara, na jakiś czas do lodówy, potem wstawiasz to do gara z gorącą wodą i gotujesz, studzisz i potem zajadasz ze smakiem. W zależności od przepisu i rodzaju mięsa z kg mięcha uzyskuje się przeważnie 80-90dkg gotowej wędliny.
              W internecie jest masa przepisów.
              • re_ni73 Re: Szynkowar 15.11.10, 21:44

                Robie podobnie,tylko mięso najpierw miele,przyprawiam czyli sole(sól rozpuszczam w małej ilości wody ok1/4 szkl.),przyprawiam zależności jaki chce smak np majeranek,kminek,przyprawa gyrosowa,czosnek granulowany wybieram .Chociaż można kupić kompozycje przypraw.Najlepiej mi schodzi wymieszana łopatka i pierś z kurczaka,najbardziej nam przypasowała.Próbowałam samą pierś,nie mielilam tylko pokroiłam na drobno i potłukłam tłuczkiem,lecz się rozpadała.Musze spróbować z mieloną piersią i nie pekluje.
                Wracając do pytania miele(rano),doprawiam dobrze wyrabiam wkładam do szynkowara specjalną folie,napełniam ją mięsem tylko dobrze ugniatam.Zamykam szynkowar i do lodówki na kilka godzin,wieczorem wkładam szynkowar do garnka z wodą i parze w temp.ok.80-90stopni przez ok 1,5-2 godz.Wyciągam z wody szynkowar,nie otwierając,wkładam do zimnej wody by wystygnął tak na ok 1 godz.Po tym czasie wkładam na noc do lodówki na calą noc,dopiero rano wyciągam mięso z szynkowara oraz z foli.Mięso jest zaprasowane i zaparzone nie wędzone.Nie pekluje gdyż takie mięsko mam na 3-4 dni max.
                • pio1303 Re: Szynkowar 16.11.10, 07:44
                  No Ty już podałaś szczegółowy przepis.
                  Ja robię podobnie, też część mięsa mielę (lub nie, zależy jaki przepis), dodaje wodę, przyprawy blablabla.....Chciałam tylko ogólnie przedstawić mechanizm wykonania wędlin w szynkowarce.
                  Szczegółowe przepisy można znaleźć w necie a do właściwych i tak dochodzi się metodą prób i błędów.


                  • allybb Aż mi się łezka w oku zakręciła 16.11.10, 10:58
                    Czytając Wasze posty stanął mi przed oczami obraz sprzed 25 lat - mama i babcia wyciągające z wielkiego gara kawał szynki domowej roboty. W latach 80-tych, kiedy to był problem z dostaniem wielu rzeczy, rodzina moja robiła samodzielnie szynkę na święta. Pamiętam, że była bardzo dobra. Jednak używano do tego najzwyklejszych garnków, żadnych tam szynkowarów.

                    Chwilę temu zadzwoniłam do mamy, obiecała znaleźć przepis. Jak mi się uda dorwać gdzieś w promocji łopatkę albo szynkę, to spróbujemy zrobić. Oczywiście w zwykłym garze. W końcu mama ma już w tym doświadczenie smile
Pełna wersja