Dodaj do ulubionych

Po co zapisywać wydatki?

16.08.10, 08:27
Jakiś czas temu trafiłam na to forum. Jest sensowne, wiele się
nauczyłam, zaczęłam oszczędzać, kupuje mniej niepotrzebnych rzeczy.
Nadal nie zapisuję wydatków. Owszem, wiem ile idzie na kredyt, na
rachunki, na paliwo, na takie większe rzeczy. Nie zapisuję ile
wydajemy na jedzenie, chemie, ubrania itp. Nie widzę sensu. Raczej
staram się po prostu nie kupować kolejnej podobnej spódnicy, nie
chodzić za często na obiady na mieście, nie zuzywac niepotrzebnie
wody itp. Przekonacie mnie?
Obserwuj wątek
    • tabaluga0 Re: Po co zapisywać wydatki? 16.08.10, 09:12
      ja zapisywalam przez 3 miesiace, wydatki spozywcze rowniez i wyszlo, ze za duzo
      wydaje na slodycze i ciuchy w lumpeksiesmileNie zdawalam sobie sprawy bo codziennie
      to kilka zlotcyh ale w ciagu miesiaca wyszło sporo kasy.


      Moze niektoerzy kupuja np.bez sensu za duzo gazet w tygodniu, a potem zbierze
      sie spora sumka. Nie zdają sobie z tego sprawy, bo to przeciez tylko 99gr, albo
      1,99zł.
      Tak samo z innymi produktami.

      Wg mnie nalezy porownywac ceny w roznych sklepach, sa duze roznice. Na samym
      rynku cena borówek miedzy stoiskami wahala sie od 18 do 24 zl.
      Tak samo masło, mleko i inne. Moja mama potrzebuje mleko to idzie i kupuje,
      płaci 3 zł. Ja ide do biedronki i place 1,8 zł. Tak samo masło, płyn do mycia
      naczyń itp.
      • beatrycja.30 Re: Po co zapisywać wydatki? 16.08.10, 09:37
        tabaluga0 napisała:

        Moja mama potrzebuje mleko to idzie i kupuje,
        > płaci 3 zł. Ja ide do biedronki i place 1,8 zł. Tak samo masło,
        płyn do mycia
        > naczyń itp.


        Ja nie kupuję mleka droższego niż po 2 zł, no chyba że faktycznie mi
        zabraknie, to pójde do lokalnego sklepiku i kupię po 3 zł. Zdarzyło
        mi się to chyba raz. Normalnie kupuję w Biedronce i czasami w Tesco,
        staram sie nie przepłacać, nie kupowac za dużo gazet i innych
        pierdół. Tylko nie zapisuję, nie wiem czy przez zapisywanie
        wydawałabym mniej?
        • hellusia Re: Po co zapisywać wydatki? 16.08.10, 10:08
          JA TEŻ nie zapisuje wydatków
          uznałam to za bezsensowne, bo co muszę kupić i tak kupię, owszem patrzę na cenę
          ale jak mi nagle zabraknie mleka to nie pędzę kilometr do Biedronki tylko kupuję
          w pobliskim markecie.
          wiem ile wydaję na słodycze i staram się to kontrolować,
          więc tak jak moja przedmówczyni nie widzę sensu w zapisywaniu wydatków
    • aurinko Re: Po co zapisywać wydatki? 16.08.10, 10:36
      Ja też z tych niezapisujących smile Jak potrzebuję w danym miesiącu więcej
      pieniędzy na coś konkretnego, to po prostu rezygnuję z zakupu paru tak naprawdę
      zbędnych rzeczy, albo przekładam ich zakup na później. Na ogół robię sobie
      szlaban na słodycze i orzeszki przez miesiąc i potem okazuje się, że na koncie
      zostaje całkiem niezła sumka.
      • goodlokacja zapisuje 16.08.10, 12:07
        Ja zapisuje i u mnie to sie sprawdza, bo np. moge powiedziec mezowi, ile wydal
        na pizze, grycany, delegacje i inne dodatkowe rzeczy z tych "do 10, 20, 30" zł,
        o ktorych sie zapomina. Dzieki zapisywaniu zauwazylam, ile wydajemy na kupowane
        wedliny - b. oplaca mi sie piec piers czy schab w domu. Zorientowalam sie jak
        duze mamy wydatki na lumpeksy, gazety, "tanie" buty. To pozwolilo mi wyciagnac
        znioski typu: lepiej dac 200 za dobre buty na wyprzedazy, niz kupic te 3 pary w
        Daichmanie, ktorych i tak nie lubie, bo nie sa skorzane. Albo wiem, ze 10 dni
        wakacji w PL kosztuja mnie tyle i tyle mniej niz 10 dni w Egipcie. Widze same
        plusy zapiwywania.

        Jak potrzebuje na cos odlozyc - patrze na tabelke: z czego moge zrezygnowac, co
        moge zamienic na tansze, czego zakup moge przesuna na nastepny miesiac lub
        blizej nieokrelona przyszlosc. No i znajduje np. 200 zl, ktorych normalnie bym
        nie wykombinowala bez dodatkowego zlecenia.
        • hellusia Re: zapisuje 16.08.10, 15:03
          mając na myśli słowa "...co muszę kupić i tak kupię..." miałam na myśli rzeczy
          naprawdę niezbędne np.mleko dla dziecka, a to ile wydaję miesięcznie np na
          słodycze to wiem bez zapisywania
          • naturella Re: zapisuje 16.08.10, 15:33
            Zapisywałam trzy miesiące, aż skapitulowałam. Nie mam na to czasu,
            po prostu. Czasem samo kupienie podstawowych rzeczy do domu to jest
            po prostu wyskoczenie z pracy i na biegu kupienie w pobliskim
            sklepie. Albo po pracy szybki bieg po markecie. Więc ani
            zapisywanie, ani planowanie tego nie zmieni. Staramy się robić
            zakupy w weekend, ale czasem się okazuje, że mamy ochotę na coś
            innego, albo wpada coś niezapowiedzianego, typu goście nie jedzący
            mięsa itp. Mam dwoje dzieci i bardzo mało czasusad Nawet, jesli moje
            nie zapisywanie to nieoszczędność ok. 300-400 zł miesięcznie, to i
            tak tego nie zmienię, wolę spędzić czas z dziećmi, niż siedzieć w
            excelu.

            Dla mnie oszczędność to raczej zmiana sposobu myślenia, kupienie w
            internecie, bo taniej itp. Teraz akurat wykańczamy mieszkanie i
            widzę tu spore oszczędności. Np. wanna, która w stacjonarnym sklepie
            kosztowała 2500 zł - kupiłam ją za 1300.
            • hellusia naturella 19.08.10, 20:16
              podpisuje się rekami i nogami pod postem naturelli

              nie zapisuje bo wydaję pieniądze racjonalnie !!! 90% towarów (nie licząc
              spożywkę) kupuje w necie, bo taniej
          • alina.walkowiak Re: zapisuje 16.08.10, 15:34
            Ja najpierw zapisywałam bardzo szczegółowo, teraz ograniczyłam się do głównych
            kategorii, czyli ile wydaję na chemię, rachunki, jedzenie, ubrania itp.
            Zapiski mają dla mnie znaczenie przy wyliczaniu średniej rocznej. wiem dzięki
            temu, ile muszę zarobić na miesiąc, żeby jakoś mi starczyło. Co z tego, że na
            życie wydaję ok. 2 tys., skoro do tego niemal zawsze dochodzą jakieś dodatkowe
            wydatki typu: nowe opony, firanki, apteka, naprawa samochodu, ubezpieczanie,
            wakacje itp.?

            Forum dużo mi dało w sensie "przemyśliwania" zakupów smile Tak jak napisała moja
            przedmówczyni: co z tego, że fajna spódnica i na dodatek przeceniona, skoro już
            jedną niebieską mam? No i sobie daruję smile
        • aagata4 Re: zapisuje 06.09.10, 22:19
          goodlokacja napisała:

          > Ja zapisuje i u mnie to sie sprawdza, bo np. moge powiedziec mezowi, ile wydal
          > na pizze, grycany, delegacje i inne dodatkowe rzeczy z tych "do 10, 20, 30" zł,
          > o ktorych sie zapomina. Dzieki zapisywaniu zauwazylam, ile wydajemy na kupowane
          > wedliny - b. oplaca mi sie piec piers czy schab w domu.

          a zważyłaś schab przed pieczeniem i po upieczeniu? ja tak robiłam szynkę i ... stwierdziłam iż ta moja wychodziła drożej od sklepowej ... własne wędliny robię ze świadomością iż nie oszczędzam a szastam pieniędzmi ... ale warto robić własne wędliny choćby dla zdrowia - jest bezcenne ... chyba, że mięso dostajesz za darmo ... to wtedy faktycznie jest oszczędność ...

          pozdrawiam

          Agata
    • akacjax Re: Po co zapisywać wydatki? 16.08.10, 16:27
      Zapisywanie jest wg mnie niezbędne do rozpoznania swoich wydatków, do szukania
      obszarów oszczędzania. To nie tylko ile płynu do naczyń kupuję, ale jaki i za ile.
      Zapisywałam najpierw wszystko (świetne na pamięć-zwłaszcza, że dawniej trudno
      było o paragon), potem tylko spozżywcze. Gdy okazało się, że struktura wydatków
      jest podobna, że nie da się więcej oszczędności wycisnąć -przestałam notować.
    • inez28 Re: Po co zapisywać wydatki? 16.08.10, 16:46
      W czasach studenckich kiedy naprawdę było krucho z kasą zapisywałam wszystko z bardzo szczegółowym rozbiciem (praktycznie każdą rzecz zapisywałam osobno) i każda wydana złotówka musiała mieć swoje uzasadnienie. Od tego czasu wiem mniej więcej ile minimalnie potrzebuję na poszczególne kategorie wydatków i dalej notuję wszystko tylko nie tak szczegółowo (tylko z rozdziałem na kategorie), kwoty miesięczne automatycznie przeskakują mi na wykres porównawczy (już prawie 10-letni) i natychmiast wiem gdzie przestaję się pilnować (np. kupuję więcej, lepsze marki, w droższych sklepach etc.) i wtedy mogę jeszcze raz się zastanowić czy i jak zmniejszyć te wydatki. Spojrzenie na taki wykres szybko uświadamia moje konsumpcyjne grzeszki i odświeża pamięć (że kupiłam 5 batoników a nie jak myślałam dwa), no i daje obraz zmian cen w czasie i pomiędzy sklepami.
    • vikatl Re: Po co zapisywać wydatki? 19.08.10, 12:41
      Kiedys zapisywalam wydatki przez kilka miesiecy.
      Teraz juz wiem,na co wydaje za duzo,a na co za malo,bo potrafie
      przesadzic w druga stronewink.
      Pomimo tego,ze wiem,ze pewne rzeczy kosztuja mnie majatek,nie mam
      zamiaru z nich zrezygnowac(dobre buty dla dziecka ,perfumy).
      Moj maz jest uzalezniony od coca-coli.I nawet jak mu kiedys
      pokazalam,ile miesiecznie ''przepija'',stwierdzil,ze raz sie zyje,ze
      z tego nie zrezygnuje.
    • rudyocicat Re: Po co zapisywać wydatki? 19.08.10, 15:03
      dopóki nie zapisywałam wydatków wydawało mi się, że jestem oszczędna.. ale gdy
      zaczęłam zapisywać okazało się, że kupujemy mało ale puszczamy pieniądze na
      samochód, telefony, księgowego, konta, gazety i stare przyzwyczajenia itp...
      dopiero po podsumowaniu miesiąca okazało się, że można zminimalizować wiele
      rzeczy... wydając po 2, 3 czy 10 zł na jakieś pierdoły nie widać ile tak
      naprawdę się puszcza pieniędzy... obniżenie 2 abonamentów telefonicznych o 20
      zł, rezygnacja z księgowego, zmiana internetu i się robi spora oszczędność...
      nam pomogło zapisywaniesmile na każdego widocznie działa co innegosmile
      • black_tulipanna Re: Po co zapisywać wydatki? 27.08.10, 11:25
        Czytam forum od grudnia i od grudnia prowadzę bardzo szczegółowe rubryczki w Excelu obrazujące moje wydatki. Oczywiście to praca żmudna i upierdliwa, ale to właśnie dzięki forum i tymże rubryczkom udało mi się niespodziewanie bezproblemowo wyjechać na kilka wyjazdów wakacyjnych (w tym dwa zagraniczne, jeden jeszcze na Wielkanoc- podczas, gdy w Sylwestra byłam przekonana, że nie dam rady za gotówkę kupić wycieczki w kwietniu).
        Zapisywanie daje kontrolę, taką w głowie, ponieważ pamiętasz, że wszystko będziesz musiała nanieść do rubryczki, nawet batonika za 1,80zł i że dajmy na to 10 takich batoników to już 18 zł, za które można kupić coś innego.
        W każdym razie ja forum wiele zawdzięczamsmile A przemówiłam dopiero teraz.
    • adam1293 Re: Po co zapisywać wydatki? 27.08.10, 16:51
      Witam

      Na pewno rację mają osoby które twierdzą że racjonalne wydawanie
      jest na pierwszym miejscu, i nie mają ochoty na zapiski. Jednak jako
      osobie, która od lat zapisuje wydatki, wydaje mi się że jest to
      część całego systemu.
      Jak wspomniałem, zapisuje wydatki od prawie 10 lat. Najpierw były to
      różne arkusze kalkulacyjne, teraz dedykowane oprogramowanie. Widzę w
      tym kilka rzeczy:
      1. zniechęcenie przychodzi, gdy ktoś musi zapisywać ze zbyt dużą
      szczegółowościa - taka wada "neofitów oszczędzania"
      2. z kolei zbyt mała - na początku niewiele pokazuje, tak więc ważny
      jest złoty środek. Ja proponuję zacząć od bardziej ogólnego (ja
      razem mam dokładnie 22 głowne kategorie, potem są szczegóły np.
      samochód - paliwo, naprawy, ubezpieczenia). Natomiast nie zapisuję
      już jak kiedyś np. osobno mleko i batoniki - to jedna kategoria -
      zywność.
      3. bardzo pomaga posługiwanie się kartą kredytową lub zbieranie
      paragonów - gdy trzeba pamiętać, praktycznie pewne jest że stanie
      się to udręką. A tak paragony z karty i tak przechowuję, więc łatwo
      nad tym panować
      4. traktowanie zapisywania w sensie "przeszłym" - czyli odpowiedź na
      pytanie "ile wydaliśmy". Nikogo nie ciekawi "ile wydamy"?
      5. co do pkt 4 - należy spojrzeć na takie rachunki domowe tak jak w
      firmie - interesuje nas również przyszły cashflow - np. czy w
      przyszłym roku stać mnie na zakup samochodu i ile będę miał wtedy
      pieniędzy? to właśnie siła programów, takie wykresy robią od ręki
      6. używanie softu może mieć jeszcze jedną dobrą stronę - gdy
      wpisujemy przyszłe wydatki (lub cykliczne) mamy o nich
      przypomnienie - trudno przeoczyć zapłacenie rachunku.

      Inna sprawa są cechy charakteru - osoby o zdolnościach technicznych
      po prostu nie muszą się do zapisywania przekonywać - one wiedzą, że
      jeżeli czegoś nie liczysz - to tym nie zarządzasz.

      Ale głównym "tipem" co do tematu - proszę pomyśleć o przyszłości i
      jej planowaniu. Ja np. dzięki temu że wiedziałem ile kiedy mam
      pieniędzy (czyli widzę cashflow) mogłem dokładnie zaplanowac proces
      zakupu czegokolwiek (np. działki lub remontu mieszkania).

      Poza tym co do szcegółowego zapisywania - proponuję zapisywać w
      mniejszej liczbie kategorii, ale trzymać paragony. Jak coś się nam
      wyda za dużo - wtedy liczymy szczegóły. Takich sytuacji jest mniej,
      więc można sobie to tak uprościć. Paragony ze sklepów wystarczy
      trzymać do następnego okresu rozliczeniowego (a po polsku - miesiąc).

      Powodzenia w ZARZĄDZANIU pieniędzmi, nie tylko w ich kontroli.
      • kina1 Re: Po co zapisywać wydatki? 27.08.10, 18:33
        Ja z tych zapisujących i to dosyć szczegółowo. Po co? Żeby wiedzieć
        jak stoję z pieniędzmi, żeby nie okazało się, że do wypłaty 10 dni a
        ja nie mam już kasy. Muszę jakoś kontrolować wydatki bo nie mam
        nieograniczonych środków. Gdy zapisuje wiem na bieżąco jak stoję z
        kasą, czy w następnym tygodniu mogę np. na żywność wydać ciut
        więcej, bo w poprzednim zaoszczędziłam. Ja budżet mam zaplanowany do
        końca roku, dzięki temu wiem czy mi starczy w grudniu na święta itp.
        Ja z tych co lubią mieć wszystko pod kontrolą. Pozdrawiam
        oszczędzających
    • dianawj Re: Po co zapisywać wydatki? 06.09.10, 16:42
      Warto pozapisywać wszystkie wydatki przynajmniej przez miesiąc, a jeszcze lepiej przez trzy. Prawie na pewno coś Cię zaskoczysmile Często zapominamy o drobnych sumach, które w skali miesiąc urastają do całkiem sporych. Z czasem zorientujesz się, że pewne kwoty co miesiąc są podobne, a także mam nadzieję zracjonalizujesz te wydatki, które tego wymagają. I wtedy już nie ma potrzeby notować, chyba że masz na to ochotę. Warto to powtórzyć, jeśli Twoja sytuacja życiowa znacząco się zmieni (np. narodziny dziecka itp.). I warto namówić męża/ chłopaka, żeby też notował (chociaż to czasem jest trudnewink.
      ----------------
      fikonomia.pl/
    • andexp Re: Po co zapisywać wydatki? 06.09.10, 20:07
      Myślę, że warto zapisywać - choćby z jednego powodu: poznanie kompletnej struktury wydatków (którą warto potem zestawić ze strukturą przychodów).

      Dzięki temu mozna stwierdzić, czy gdzieś nam pieniądze nie 'uciekają', albo gdzie jeszcze znajdzie się miejsce na oszczędności (prosta optymalizacja). A tutaj już bardzo prosta droga do budżetowania - z danymi o realnych potrzebach bardzo łatwo jest nakreślić rzeczywisty budżet będący kompromisem potrzeb i możliwości.

      Osobiście prowadzę twardo zapis większości swoich codziennych wydatków praktycznie od dwóch lat i wielokrotnie byłem zaskakiwany różnymi informacjami które mogłem z tego wyciągnąć. Dzięki temu udało mi się podjąć wiele trafionych decyzji (np. sprzedaż mieszkania i zamieszkanie w wynajętym, oddzielenie zachcianek od prawdziwych potrzeb, przewidywanie większych wydatków w rozliczeniu ujęciu rocznym/miesięcznym/dziennym). A zajmuje mi to ledwie 10 minut dziennie.

      W Twoim przypadku, jeśli masz ograniczone potrzeby finansowe i po prostu żyjesz z miesiąca na miesiąc wydając wszystkie pieniądze - może warto zastanowić się, czy nie uprzeć się i zacząć odkładać tej stówki czy dwóch? Wtedy analiza wydatków by pomogła. Jeśli jednak jesteś pewna, że nie lub nie masz (i nie potrzebujesz) takiego celu, to faktycznie zapisywanie nie ma sensu. Bo tak naprawdę każdy musi dostrzec w tym własny sens.

      Reasumując: zapisywanie nie jest celem samym w sobie. Jest narzędziem i pomocą dzięki której możemy osiągnąć jakiś cel (optymalizacja kosztów, czy zwiększenie dochodów). Jeśli ktoś nie ma celu - nie potrzebuje też zapisywać.

      Pozdrawiam,
      Adan
      • aagata4 Re: Po co zapisywać wydatki? 06.09.10, 22:34
        zapisuję raz na jakis czas ... wybieram typowy miesiąc bez wyjazdów, beż świąt itp
        zapisuję w 5 rubrykach: jedzenie, chemia i przemysłowe, opłaty stałe( w tym 100 na czarną godzinę) , samochód (paliwo i odłozona stówka na ubezpieczenie i koniecznie naprawy-aby nie bolało bardzo po kieszenie jak trzeba wydać kasę), oraz przyjemności: typu ciastko, piwo, lody czekolada, kolejna niepotrzebna spódnica-taka co kupowana jest bez wcześniejszego planowania.

        takie zapiski pozwalają mi na zarządzaniu pieniędzmi na koncie ... nie mam stałych miesiecznych zarobków. kasa wpływa mi na konto raz na kilka miesięcy, czasem jest to kwota która nie wystarcza nawet na miesiąc - wiec muszę wiedzieć ile mi potrzeba do życia.

        do oszczędzania przyczyniły się dzieci ... nauczyłam je, że w sklepie kupujemy tylko to co mamy na kartce i w ten sposób ukróciłam wymuszanie ... ale oczywiście muszę byc sama konsekwentna i faktycznie kupić tylko to co powiem dzieciom przed wejściem do sklepu

        pozdrawiam

        Agata
      • beatrycja.30 Re: Po co zapisywać wydatki? 08.09.10, 22:32
        andexp napisała:

        > W Twoim przypadku, jeśli masz ograniczone potrzeby finansowe i po prostu żyjesz
        > z miesiąca na miesiąc wydając wszystkie pieniądze - może warto zastanowić się,
        > czy nie uprzeć się i zacząć odkładać tej stówki czy dwóch? Wtedy analiza wydat
        > ków by pomogła. Jeśli jednak jesteś pewna, że nie lub nie masz (i nie potrzebuj
        > esz) takiego celu, to faktycznie zapisywanie nie ma sensu. Bo tak naprawdę każd
        > y musi dostrzec w tym własny sens.


        Fajnie napisane smile Ja chyba raczej u siebie tego sensu nie widzę, ale rozumiem, że komuś zapisywanie bardzo pomaga w oszczędzaniu. Nie wydaję wszystkiego, staram się zawsze coś odłożyć, raz jest to tylko 500 zł, innym razem, w innym miesiące nawet 2000 zł (może mogłabym więcej, ale to byłaby już przesada, człowiek powinien mieć jakieś małe przyjemności).
    • pawelkata Re: Po co zapisywać wydatki? 07.09.10, 11:43
      Hehe, to nie my mamy Cię przekonać, tylko sama musisz do tego "dorosnąć" wink Zapisywanie wydatków jest niejako świadectwem ewolucji w dziedzinie finansów osobistych.

      Jest wiele korzyści z zapisywania wydatków. Przede wszystkim można w prosty sposób zidentyfikować "wycieki finansowe". Ich zatkanie to oszczędności, a oszczędności to pieniądze, które można wykorzystać na inne cele (moja propozycja: fundusz awaryjny, a potem inwestycje).

      O zapisywaniu wydatków fajnie pisał Krzysztof Sobolewski na swoim blogu "Metafinanse". Link: metafinanse.blogspot.com/2010/03/balansowanie-na-linie-zachowaj.html
    • jolunia01 Re: Po co zapisywać wydatki? 08.09.10, 12:56
      Ot, choćby po to, żeby nie wierzyć, że zywność dopiero podrożeje. Ona podrożała już. Przykład - w sierpniu chleb - 1, 60, teraz 1,90, mała bułeczka - było 0,20, jest 0,25, keczup mały - 2,49 - teraz 2,85, mąka 1,80, teraz 2,30 ...... Co będzie dalej?
    • ofelia1982 Re: Po co zapisywać wydatki? 09.09.10, 16:24
      Mi by się nie chciało zapisywać. Za 95% rzeczy płacę kartą i robię zrzut z konta raz na miesiąc - wtedy dzielę wydatki na kategorie (po opisie) i wiem ile na jaką kategorię wydałam. Dla mnie wygodne, szybkie i skuteczne, bo wiem ile wydałam na ciuchy, ile na jedzenie, ile na lekarza czy karmy dla kotów etc.. Nie wnikam już w strukturę wydatków jedzeniowych - wszystko ląduje pod "Jedzeniem", bo nie mam aż takiej potrzeby i nie chciałoby mi się tracić czasu na przepisywanie rzeczy z paragonów.
      Forum zmieniło moje podejście do wydawania - to co dziewczyny wyżej napisały. Po pierwsze jak chcę coś kupić to najpierw sprawdzam czy nie mogę taniej w internecie, książek najpierw szukam na podaj.net, pogodziłam się z lumpkami (i znajduję w nich często perełki!), zamiast do knajpy wolę umówić się ze znajomymi u nas w domu i zrobić pizzę lub umowić się na piknik (wiosna,lato); kilka razy się zastanowię czy naprawdę potrzebuję kolejnego płynu do kapieli bo jest na promocji etc..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka