z jakich produktów z zywnosci zrezygnować-iście

    • tusiasiusiak Re: z jakich produktów z zywnosci zrezygnować-iś 25.08.10, 11:44
      Niektórzy mylą oszczędzanie z tzw. dziadowaniem!
      (Kwestię osób które muszą naprawdę zaciskać pasa pominę w swojej
      wypowiedzi).

      Niektórzy nie mają potrzeby wydawania pieniędzy na niepotrzebne
      nikomu pierdoły np papier toaletowy pachnący rumiankiem. Nie oznacza
      to że są dziadami.
      Nie wierze reklamie, nie wierze cudownie działającym produktom,
      dlatego często kupuje wyroby tańsze, które wg mnie nie różnią się od
      droższych.
      I jeśli nawet zaoszczędzę tylko 100zł to zawsze mogę wydać je na
      jakieś przyjemności- np słodycze, nowy ciuch. nie oszczędza się po to żeby składać pieniądze na kupkę.


    • almondzik Szare mydło, kompoty i własny jogurt nat. 25.08.10, 12:30
      1. Gdy potrzebuję dużej ilości naturalnego jogurtu, produkuję go z mleka w woreczku + małego opakowania dobrego jogurtu kupnego. Po kilku godzinach bakterie mlekowe wyświadczają mi przysługę i voila! Kupienie litra jogurtu naturalnego a wytworzenie litra własnego tegoż jogurtu to znaczna oszczędność.

      2. Nie kupuję smakowych jogurtów (przesłodzona ohyda z zagęszczaczami i barwnikami), ale robię je sama w domu --> miksuję owoce lub własne dżemy z maślanką, kefirem, jogurtem naturalnym, dodaję miętę lub startą gorzką czekoladę itp. itd. Aczkolwiek w tym przypadku oszczędność jest dla mnie kwestią wtórną, pierwotnie przyświeca mi myśl zdrowszego żywienia.

      3. Nie kupuję serów lub wędlin już pokrojonych i paczkowanych. Płaci się w ten sposób za koszt pakowania i krojenia (co widać po cenie nie samego produktu, lecz za kilogram).

      4. Kupuję 5-litrowe mydło w płynie w Makro i przelewam do mniejszego opakowania z dozownikiem. Do mycia rąk lepszego nie trzeba.

      5. Po przerzuceniu się na mydło szare do mycia ciała nie wiem, co to problemy dermatologiczno-kobiece. Chociaż Żanet Kaleta twierdzi inaczej, no ale reklama to nie Cyganka, prawdy ci nie powie. Zaraz się na mnie rzucą czciciele czystości nadmiernej, że szare mydło to przeżytek, ale nie mają racji. Nie potrzebuję pachnącego mydełka, wolę dobre perfumy.

      5. Staram się tak gospodarować zasobami lodówki i zamrażarki, żeby nie wyrzucać jedzenia. Nie kupuję jedzenia (?) w proszku, ciast, sosów, zupek, gotowych zestawów przyprawowych do sałatek itd.

      6. Nie kupuję soków w kartonach (aromat identyczny z naturalnym haha), gotuję kompoty, robię soki do słoików i mrożę owoce, żeby mieć na kompot zimą.

      7. Woda po przepłukaniu świeżych owoców służy do podlania kwiatków doniczkowych.

      Można by tak długo, bo nie chodzi mi tylko o oszczędność pieniędzy, ale także o zdrowsze żywienie bez niepotrzebnych świństw, staram się także odciążać środowisko od mojej skromnej osoby.
      • etna22 Re: Szare mydło, kompoty i własny jogurt nat. 26.08.10, 22:05
        Zgadzam się w 100% jeżeli chodzi o szare mydło. Od dawna uzywam
        białego jelenia w kostce. Myję nim twarz, ręce i okolice intymne-do
        ciała wolę pachnące żele pod prysznic Yes Rocher.
        • zuzuua Re: Szare mydło, kompoty i własny jogurt nat. 06.09.10, 11:12
          1) robię 4-8 razy w miesiącu zakupy w biedronce. niż raz na miesiąc w tiesko, realu, oszołomie itp. nie jestem w stanie zaplanować jedzenia na dłużej niż tydzień. zawsze coś "wypadnie" a to mąż nie zje obiadu, a to zje dokładkę, a to chcemy ser, a jest wędlina itp. po drugie na zakupy chodzę - biorę dziecię do wózka (choć się już ledwo mieści) i zakupy wkładam potem do wózka. w ten sposób oszczędzam na benzynie i dla zdrowia lepiej smile jak mam większe i cięższe zakupy typu proszek, woda kartofle - oczywiście jedziemy samochodem.
          2) przerzuciliśmy się na produktu z biedronki. niestety niektóre rzeczy się bardzo popsuły. ser liliput w tej chwili mało wspólnego z serem, kabanosy krakusa wyprodukowane dla biedronki są niesmaczne, generalnie mięso z krainy mięs się b. popsuło - kilka razy zdarzyło mi się kupić nieświeży kawałek mięsa.
          3) w tygodniu dwa obiady są posiłkami bezmięsnymi. jemy wtedy jajka, babę ziemniaczaną, placki, naleśniki, makaron z sosem itp.
          4) mąż piecze chleb. zamawiamy mąkę przez internet. ktoś wyżej pisał, że mąka ma nie wiele wspólnego z mąką. do wyrobu chleba używamy się mąki o wyższym typie żytniej i chyba orkiszowej, te mąki kupuje się bezpośrednio w młynie, lub przez sklep z eko żywnością w zwykłej pierdonce nie ma! może w lidlu są - nie mam lidla obok siebie, więc nie wiem.
          5) nie jemy słodzyczy. deserem jest owoc.
          • meliba Re: Szare mydło, kompoty i własny jogurt nat. 10.09.10, 13:29
            A gdzie w necie można kupić mąkę na chleb?
            • ichigats Re: Szare mydło, kompoty i własny jogurt nat. 11.09.10, 12:16
              www.bogutynmlyn.pl
              przez wiele lat tam kupowalam i bylo wszystko ok, teraz z powodu emigracji od roku juz nic od nich nie biore, wiec nie wiem czy im jakosc spadla, czy dalej trzymaja poziom. jednak jesli jest nadal tak, jak bylo przed rokiem, to polecam.
    • asfo Re: z jakich produktów z zywnosci zrezygnować-iś 22.09.10, 12:52
      Przeczytałam cały ten wątek i dochodzę do wniosku, że optymalizacja wydatków to kwestia problematyczna - wychodzi na to, że mimo iż nie kontroluję wydatków, to niewiele mogę zrobić, aby je obniżyć, bez jednoczesnego obniżenia poziomu życia. Mam wysokie koszty stałe - czynsz, parking, internet i telefon dają już jakieś 1200 zł kosztów stałych, z tego dałoby się oszczędzić nie więcej niż 100 zł /mc zmieniając internet na tańszy.

      Chemii i kosmetyków nie używam specjalnie dużo, mogłabym oszczędzić ~ 20 zł/mc kupując tańszy płyn pod prysznic, płynu do prania nie mogę zmienić bo mam na wszystko uczulenie. Jedyne co można obciąć to perfumy, kupowane co pół roku za jakieś 500 zł (dla dwóch osób).

      Żarcie dla kotów już zoptymalizowałam, wychodzi 120 zł/mc na dwa koty przy zamawianiu przez internet i korzystaniu z rożnych promocji.

      Sprzęt AGD mam energooszczędny.

      Jedzenia w Biedronce nie chcę kupować, na diecie proteinowej muszę jeść mięso, obiady gotuję w domu z surowców podstawowych. Ale - kiełbasa za 30 zł/kg smakuje inaczej, niż kiełbasa za 15 zł/kg i prędzej zrezygnuję z kiełbasy niż zacznę kupować tanią.
      Tak samo jest z kawą, herbatą i każdym innym przetworzonym jedzeniem. Można kupić taniej, ale będzie byle co - owszem, kiedyś nie czułam tej różnicy, ale w pewnym momencie poziom życia mi podskoczył i widzę wyraźnie, że różnica między tanim a drogim jedzeniem istnieje.

      Do tego dochodzi niewielka ilość drogiego piwa dla TŻ - znowu, można kupić Lecha, ale to nie smakuje tak samo. Słodyczy i ciastek nie kupuję, co drugi dzień jest paczka chipsów. Jedzenie w lodówce raczej się nie marnuje, mało co wyrzucam. Oszczędności w tym sektorze można osiągnąć kosztem obniżenia jakości.

      Ciuchy - jestem gruba i muszę kupować tam, gdzie jest mój rozmiar. Ostatnio kupuję coś tylko jak dostanę kupon zniżkowy, ewentualnie muszę coś mieć, bo poprzednie się rozpadło.
      Mój TŻ to z kolei elegant, koszulek z Tesco nie chce nosić. W rezultacie jeśli nie kupujemy akurat okryć zimowych na ciuchy potrafi pójść 500 - 300 zł/mc. Tu pewnie dałoby się coś obciąć - ale też nie jest tak, że idę do galerii handlowej i wracam z workiem przypadkowych ciuchów.

      No i zostaje kultura i rozrywka. 2x abonament World of Warcraft ~ 100 zł/mc. 2x/mc kino - 100 zł. 2x na miesiąc wizyta w empiku - 300 zł, zakupy tajemniczych płyt z muzyką alternatywną ~ 200zł, moje hobby artystyczne ~ 150 zł (hobby się czasem częściowo zwraca). Tak, tu jest z czego obciąć, ale... no właśnie, poziom życia by spadł. Drastycznie. Wiadomo, jak się nie ma pieniędzy, to się takie rzeczy obcina, ale nie ma się co oszukiwać, że to jest fajne.

      Do restauracji ostatnio nie chadzamy, TŻ do pracy bierze domowe kanapki.

      Wychodzi, że bez zauważalnego obniżania poziomu życia dałoby się obciąć tylko niewielki procent wydatków, jakieś 300 zł/mc może.
      • zonaniezona1 Re: z jakich produktów z zywnosci zrezygnować-iś 22.09.10, 18:00
        Tak - przy tak skrystalizowanych poglądach - faktycznie optymalizacja Twoich wydatków da niewiele....
        Właściwie podsumowując, skoro nie chcesz z niczego zrezygnować , nie zrestrukturalizujesz swoich wydatków.
        Napisz po prostu, że dobrze Ci jak jest w tej chwili smile)
        Natomiast nie jestem przekonana, czy to co nazywasz obniżaniem poziomu życia - faktycznie nim jest.
        • asfo Re: z jakich produktów z zywnosci zrezygnować-iś 23.09.10, 00:06
          > Natomiast nie jestem przekonana, czy to co nazywasz obniżaniem poziomu życia -
          > faktycznie nim jest.

          Jest. Uwielbiam czytać, więc rezygnacja z kupowania książek byłaby ciężkim przeżyciem. W połatanych ciuchach też swoje się już nachodziłam i miło mi mieć w końcu w miarę gustowne ubrania.

          Jak się przyzwyczaiłam do wędliny zrobionej z mięsa, to wyrób z soi i skórek już mi nie pasuje, podobnie jak kawa o smaku mułu rzecznego - niestety przemysł spożywczy pakuje do tańszych produktów różne dziwne rzeczy.

          Czy wpadłabyś na to, żeby karmić kota, zwierzę mięsożerne, soją i kukurydzą? A okazuje się, że obecne w marketach karmy dla kotów właśnie z tego się składają, chociaż ich cena na to nie wskazuje. A te wszystkie wysokowydajne wędlinki, napakowane wypełniaczami i solanką? Mieszanka margarynowa udająca masło? Jak się poczyta dokładnie etykietki, różnych rzeczy można się dowiedzieć. Ostatnio przez przypadek kupiłam mięso mielone które zawierało jakieś dziwne dodatki i miało przedłużoną trwałość - na oko wyglądało jak zwykłe mielone.

          Owszem, lubię żyć we względnym komforcie, ale niestety wygląda na to, że jeśli nie uda mi się zwiększyć przychodu przyjdzie wieść żywot bardziej surowy. ;-> Nie cieszy mnie to specjalnie.
          • mazel_tov Re: z jakich produktów z zywnosci zrezygnować-iś 23.09.10, 06:33
            Przyznaję rację, częściowo przynajmniej.

            Po zachłyśnięciu dyskontami po ponad roku wróciłam do normalnych sklepów. Ciężko mi było kupować mąkę zamiast za 95gr to za 2,99zł, ale jakoś przełknęłam.

            Jemy nieco mniej, zmienił się nasz harmonogram dnia. W pracy 2 kanapki, w domu obiad będący równocześnie kolacją. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów wydam na jedzenie 800zł w miesiącu. Jedliśmy różne rzeczy. Od świeżej dorady (2 ryby 50zł) po makaron z domowym pesto (wychodzi bardzo tanio, jak się wszystko już ma).
          • anetapzn Re: z jakich produktów z zywnosci zrezygnować-iś 23.09.10, 10:35
            asfo napisała:

            > > Natomiast nie jestem przekonana, czy to co nazywasz obniżaniem poziomu ży
            > cia -
            > > faktycznie nim jest.
            >
            > Jest. Uwielbiam czytać, więc rezygnacja z kupowania książek byłaby ciężkim prze
            > życiem. W połatanych ciuchach też swoje się już nachodziłam i miło mi mieć w ko
            > ńcu w miarę gustowne ubrania.

            No nie przesadzaj,że zaprzestanie kupowania ksiażek byloby dla ciebie takim ciezkim przezyciem- sa bibliotek i to na ogół dobrze wyposażone w nowosci, są antykwariaty, wyprzedaże w internetowych ksiegarniach, allegro... wystarczy chceć. Ja tez uwielbiam czytac a bazuje tylko na w/w, rzadko kupuję jakąś nowość w ksiegarni, wole pozyczyć z biblioteki, albo poczekać aż za kilka dni bedzie za pół ceny lub mniej na allegro.
            Podobnie jeżeli chodzi o ciuchy, kupowanie tańszych, czy na wyprzedażach nie oznacza że będziesz cytuję-chodzić w połatanych.
            Szukasz po prostu usprawiedliwienia dla wydatków, albo chcesz sie pochwalić, jak to dobrze ci sie wiedzie. Ale pomyliłaś w tym zakresie fora. To jest forum o oszczędzaniu, a ty jak widze oszczędzac nie chcesz.
Pełna wersja