No nie umiem przestac kupowac:/

07.09.10, 09:20
Nie umiem i juz. Na serio sie staram, w koncu od tego miesiaca zaczelam oszczedzac pieniadze. Chce wrocic do Polski i miec cos na start. Postanowilam, ze kupie baze ubran na podstawie jednego watku i koniec. Pojechalam na zakupy i z listy nic nie kupilam ale za to mase innych ciuchow. Najgorsze, ze dzis rano sie budze, za oknem deszcz a ja ani jednego swetra rozpinanego z dlugim rekawem i myslalam, ze sie porycze bo od razu pomyslalam, ze znowu musze jechac na ciuchowe zakupy a szafy pelne mam juz 2.
I juz na mysl przyszlo mi, zeby wyjac kase z konta oszczednosciowego i isc na zakupy. Masakra. Ja sie chyba nigdy nie naucze.
Postanowilam, ze dzisiaj wieczorem siade i przejrze dokladnie ciuchy i moze porobie jakies zestawy.
Macie jakies rady?? Dziekismile
    • joana.mz Re: No nie umiem przestac kupowac:/ 07.09.10, 10:55
      oddaj niepotrzebne ciuchy do sklepu
      • dyc.lubia Re: No nie umiem przestac kupowac:/ 07.09.10, 11:00
        No wlasnie najgorsze jest to, ze ja nawet tych ciuchow nie umiem sie pozbyc. NIe wiem czemu, bo mi zal a moze sie jeszcze przydadza. Na niektorych jeszcze metki wisza. Jestem beznadziejnauncertain
    • pawelkata Re: No nie umiem przestac kupowac:/ 07.09.10, 11:33
      Hej,

      Jeżeli masz problem z gospodarowaniem pieniędzmi, ale nie toniesz w długach, to najlepiej zastosować zasadę "najpierw płać sobie". Więcej o tym pisałem u siebie na blogu, w tym miejscu:

      oszczedzanie.net/najpierw-plac-sobie/
      Jeżeli natomiast kupujesz kompulsywnie, często poprawiasz sobie zakupami nastrój, a do tego nadużywasz karty kredytowej i borykasz się już z długami, wtedy powinnaś zasięgnąć profesjonalnej pomocy: trenera finansowago i/lub psychologa. Niestety zakupoholizm to poważna choroba uncertain
      • aramea Re: No nie umiem przestac kupowac:/ 07.09.10, 14:14
        Potwierdzam, to jest doskonala zasada...ja nie sadzilam, ze mam jakikolwiek problem z gospodarowaniem pieniedzmi, dopoki nie zorientowalam sie, ze mimo rosnacych dochodow prawie zawsze wychodze na zerouncertain Niby zakladalam sobie, ze na koniec miesiaca przeleje sobie reszte na oszczednosciowe, ale tak naprawde nigdy tego nie zrobilam...
        Zupelnie tez nie wiedzialam, gdzie sie te pieniadze podzialy (czesci wydatkow po prostu sie nie pamieta).
        Od stycznia 2009 zrobilam zlecenie stale (na realna kwote, byla to 1/6 mojej pensji) i traktowalam te pieniadze "jakby ich nie bylo". Okazalo sie, ze jakos daje rade i mysle kilka razy, nim wydam. Dzieki temu nie kupilam wielu zupelnie niepotrzebnych rzeczy.
        Od czerwca podnioslam przelewana kwote o 200 EUR i nadal jakos wystarcza.
    • magdalaena1977 Re: No nie umiem przestac kupowac:/ 07.09.10, 18:25
      IMHO jeśli naprawdę jest tak źle jak piszesz, to pozostaje Ci wybrać się do psychologa i poszukać profesjonalnej pomocy.
      • gapix Re: No nie umiem przestac kupowac:/ 08.09.10, 09:29
        jak ja Cię rozumiem !
        Ale wiesz oszczędzanie też jest fajne. A najfajniej jest jak coś się uda tanio upolować - jak to mówił mój śp. Teść "nie dać sobie pieniędzy wydrzeć"

    • ofelia1982 Re: No nie umiem przestac kupowac:/ 09.09.10, 17:34
      Uhuhu, wita Cię była zakupoholiczka ciuchowo-butowo-torebkowa!smile)))
      Najpewniej zakupy poprawiają Ci na chwilę nastrój (niestety nie przynoszą trwalszego szczęścia i chociażby dlatego warto się z tego uwolnić) i są zapychaczem czasu jak nie masz co innego do roboty.

      Kilka rad:
      1. Staraj się znaleźć inne zajęcia zamiast chodzenia po sklepach z nudów (zawsze coś się znajdzie do kupienia!) - ugotuj coś fajnego w domu, zaproś koleżankę, poczytaj książkę, idź na rower..Zobaczysz, że da Ci to więcej satysfakcji niż nowe zakupy, które już teraz wywołują w Tobie poczucie winy..

      2. Pokombinuj z ciuchami, które już masz - ja tak się bawię raz na miesiącsmile) Robię zestawy, przymierzam, robię im zdjęcia i mnie więcej wiem co mam w szafie i z czym mogę zestawiać - niezwykle przydatna wiedza jak się szybko ubierasz o 7 rano do pracy

      3. Jeżeli masz możliwość to oddaj te rzeczy które kupiłas wczoraj. Zobacz jakie koszty psychiczne poniosłaś przez te kilka szmatek..

      4. Rób comiesięczną analizę wydatków (niektorzy zapisują, ja robię zrzut z konta bo za większość rzeczy płacę kartą) - uświadomi Ci to dość boleśnie ile na ciuchy wydajesz w skali miesiąca/roku. Jak zobaczysz tę KWOTĘ to otworzą Ci się oczy. Ja tak miałamsmile Nie czujesz wagi jak wydasz 100zł jednorazowo, ale jak chodzisz kilka razy w m-cu, to może być np. 1000zł. Czyli miałabyś fajny wyjazd na tydzień w góry..

      5. Zrób sobie kąpiel z pianką, włącz muzykę, nalej lampki wina, zapal świece i weź do wanny..zeszytsmile Spisz swoje plany, priorytety, co planujesz w perspektywie roku/3-ech/10-ciu. Jeżeli to spiszesz i zobaczysz, że w ciągu roku chcesz mieć samochód lub wymarzone wakacje na Kubie - możesz zacząć konkretny plan oszczędzania na to. Wtedy zastanowisz się 2 razy nad każdym ciuchem, bo będzie oddalał Twój cel. Jak nie masz celu, to nie widzisz też celu oszczędzania. I koło się zamyka. Moim zdaniem to bardzo ważny krok w dojrzewaniu do decyzji o oszczędzaniu, bo uświadamia Ci priorytety i decydujesz się na kontrolę nad swoim zyciem.

      6. Pogódź się z lumpkami i nie ulegaj przeświadczeniu, że lumpeksy są tylko dla biednych, że pogarszają Twój prestiż, że ciuchy są brudne etc..Ja mam za grosze ciuchy normalnych firm, często z metkami - zdobycze sh. Już nigdy nie kupisz bluzeczki bawełnianej za 80zł jak taką samą upolujesz w sh za 5złsmile))

      7. Jeśli masz trochę wolnego czasu, chęci i jakieś tam podstawowe umiejętności manualne - kup używana maszynę do szycia (może Twoja mama ma?) i zacznij kombinować sama.
      Zobacz jakie piękne rzeczy ta dziewczyna robi z materiałów za grosze:
      alicjahandmade.blogspot.com/
      8. Odzyskaj trochę kasy z ciuchów/butów/torebek sprzedając je na allegro. Na pewno masz takie, których już nie nosisz lub o których zapomniałaś. Ja co jakiś czas sortuję i wystawiam. Czasami się nie uda, czasami poniżej ceny jaką bym chciała się sprzedaje, ale czasami odzyskuje się dużą część wydatku. Oczywiście wymaga to trochę czasu i zachodu - trzeba zrobić dobre zdjęcia, ciuchy może przeprasować, zrobić opisy, wystawić..Ale raz na kilka miesięcy możesz chyba na to poświęcić pół soboty?

      POWODZENIA!!!
    • ofelia1982 Re: No nie umiem przestac kupowac:/ 17.09.10, 19:11
      No i co, coś się zmieniło??
      • dyc.lubia Re: No nie umiem przestac kupowac:/ 21.09.10, 09:22
        Hej, przyznam sie bez bicia. Nic sie nie zmienilo. Nie wytrzymalam i pojechalam na zakupy. Kasa sie rozplynela szybkosad no i potem te wyrzuty sumienia byly okropne. Ale nie jest tak zle do konca.
        Zrobilam w bank zlecenie stale i beda przelewac mi czesc wyplaty od razu na konto oszczednosciowe.
        Przejrzalam ciuchy i porobilam rozne zestawy. Takie do pracy i na codzien. Teraz wiem czego mi najbardziej brakuje a czego mam po milion sztuksmile
        Kupilam tez fajny aparat i w weekendy zamiast na sklepy ide w plener i robie zdjecia, jezdze na rowerze, wychodze z koelzankami, czytam ksiazki itp.
        Postanowilam, ze na zakupy moge isc ale tylko w ostatni weekend miesiaca, po oplaceniu wszytskich rachunkow i wtedy jak mi cos zostanie moge sobie cos kupicsmile
        Dopiero co zaczelam ale juz sam pomysl mi sie podoba i mam nadzieje, ze tym razem sie uda.
        Dziekuje za radysmile
        • ofelia1982 Re: No nie umiem przestac kupowac:/ 21.09.10, 23:18
          No to super! Czyli już zaczęłaś zmieniać swoje życie. Ja polubiłam oszczędzanie, bo dzięki temu odkryłam, że mogę robic inne rzeczy, które dają mi satysfakcję i jaka dumna byłam, jak mi nagle oszczędności zaczęły rosnąćsmile))
    • ofelia1982 Re: No nie umiem przestac kupowac:/ 20.09.10, 21:19
      Ja takiego posta wysmarowałam i nic. Buuuusad(
      • lambswool Re: No nie umiem przestac kupowac:/ 20.09.10, 21:39
        Mi się Twój post, Ofelio, bardzo podobał. Więc jeśli autorka nie skorzystała to na pewno innym się przyda wink

        A co do autorki wątku - chyba od złej strony wzięłaś się za to oszczędzanie - na zakupy jako pierwszy krok oszczędzania? Trochę paradoksalna sytuacja... Tak jak pisze Ofelia, zacznij od przejrzenia szafy. Ja tak zrobiłam, okazało się że jest w niej całą masa ciuchów w których nie chodzę. Część sprzedałam na Allegro a części mi było szkoda sprzedać. Powiedziałam sobie, że jeśli w nich nie zacznę przez miesiąc chodzić to wtedy sprzedam. I zadziałało, urozmaiciłam w ten sposób swoją garderobę bez wydawania pieniędzy.

        Ale po co ja to piszę jak autorka zniknęła smile
        • ofelia1982 Re: No nie umiem przestac kupowac:/ 21.09.10, 23:17
          Dziękujęsmile Mam nadzieję, że się przydasmile
          • bea_safir Re: No nie umiem przestac kupowac:/ 22.09.10, 12:22
            wink
            Chyba skorzystała- punkt 1 i 2wink
            Ja też kupowała,kupowałam zaszłam w ciąże mam małego biegającego syna i zakupy zeszły na dalszy planwink

Inne wątki na temat:
Pełna wersja