gwiazdeczka-z-nieba
08.09.10, 20:48
Czytając różne wątki, spotykam się z opiniami, że dana osoba powinna więcej zarabiać, aby wystarczyło na życie i na planowane kredyty.
Zapytam więc w ten sposób. Ile powinna zarabiać osoba, której wydatki zaraz opiszę, aby wystarczyło na życie i na jakieś oszczędności.
Taka analiza budżetu tylko, że w drugą stronę.
Kobieta + dziecko w wieku przedszkolnym (na dziecko są alimenty, a nowego partnera nie uwzględniamy w budżecie, generalnie proszę ani tego ani tego nie brać pod uwagę).
Mieszkanie własnościowe, praktycznie docelowe już. Samochód rocznik 2002, nie wymagający na razie zmiany. Miejsce zamieszkania miasto ok 50 000.
Wydatki: czynsz 370, światło 100, gaz 100, telefon 130, pakiet internet + kablówka + stacjonarny 120, przedszkole 200.
Nie podaję kwot na jedzenie i pozostałe wydatki, bo chciałabym poznać Wasze opinie, jakiego rzędu powinny to być kwoty. No i podsumowanie ile taka osoba powinna zarabiać.
Chodzi o normalne życie, racjonalne, bez jakiś luksusów i szaleństw, ale tak aby można było kupować normalne, zbilansowane i zdrowe jedzenie (ale zakupy mogą być spokojne w Biedronce itp), chodzić normalnie ubranym (niekoniecznie same markowe ciuchy, ale i nie szmaty), wyjeżdżać na wakacje, na jakieś krótsze wyjazdy, zapewnić dla dziecka dodatkowe zajęcia, zabawki, itp sprawy (ale bez jakiś cudów i codzinnego kupowania nowych zabawek), aby można było zrobić co jakiś czas remont mieszkania, aby można było kupić książkę, bilety do kina teatru, czasem coś zjeść na mieście, zmienić samochód, gdy będzie tego wymagał, kupić normalnie lekarstwa, prezent na wesele itp. Słowem normalne, życie. Bez biedowania i czekania do pierwszego, ale i bez jakiś luksów cudów.
Wiem, że dla każdego oznacza to co innego. że są osoby, które przy dochodzie ok 3000 na rodzinę, potrafią się tym rządzić i oszczędzać, a są osoby zarabiające 10 000 zł tylko dla siebie toną w długach i uważają, że mają za mało.
Wiem też, że apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Dziękuję z góry za pomoc.