reni_78
06.10.10, 23:27
Chciałam się Was spytać, czy używacie koncentratów.
np. chemii gospodarczej: płyn do mycia naczyń, proszek do prania, płyn do płukania
albo kosmetyków czy nawet artykułów żywnościowych.
I czy, wg Waszej oceny, jest to oszczędniejsza alternatywa.
Teoretycznie tak. Praktycznie, dla mnie, nie.
Bo czy kupię 1:1 czy 2l=7l, to i tak leję tyle samo.
Rozcieńczałam kiedyś, 2l płynu + 5l wody, rozlewałam w butelki, ale poszło mi to szybciej,
bo i tak jakoś niedowierzałam.
Płyn do naczyń ma instrukcję 1łyżka płynu na 5l wody. Ale nawet tej łyżce na 1l niedowierzam, coś mi niehalo i nieteges, i wraz dolewam płynu szerokim łukiem.
Osobiście nie umiem najwidoczniej z tych koncentratów korzystać.
I jeśli mam wybór 1kg=8prań czy 1kg=15prań, to zawsze wybiorę ten tańszy za 1kg,
niezależnie od tego, co mi obiecuje etykietka, bo wiem, że i tak zrobię to 'po swojemu'.
p.s. tylko błagam... nie o pomidorówce : ))
wiem, że na forum są osoby mieszkające poza Polską, w krajach o dostępie do wysoko przetworzonej żywności