koncentraty - chemia gosp. i nie tylko

06.10.10, 23:27

Chciałam się Was spytać, czy używacie koncentratów.
np. chemii gospodarczej: płyn do mycia naczyń, proszek do prania, płyn do płukania
albo kosmetyków czy nawet artykułów żywnościowych.
I czy, wg Waszej oceny, jest to oszczędniejsza alternatywa.

Teoretycznie tak. Praktycznie, dla mnie, nie.
Bo czy kupię 1:1 czy 2l=7l, to i tak leję tyle samo.
Rozcieńczałam kiedyś, 2l płynu + 5l wody, rozlewałam w butelki, ale poszło mi to szybciej,
bo i tak jakoś niedowierzałam.
Płyn do naczyń ma instrukcję 1łyżka płynu na 5l wody. Ale nawet tej łyżce na 1l niedowierzam, coś mi niehalo i nieteges, i wraz dolewam płynu szerokim łukiem.
Osobiście nie umiem najwidoczniej z tych koncentratów korzystać.
I jeśli mam wybór 1kg=8prań czy 1kg=15prań, to zawsze wybiorę ten tańszy za 1kg,
niezależnie od tego, co mi obiecuje etykietka, bo wiem, że i tak zrobię to 'po swojemu'.


p.s. tylko błagam... nie o pomidorówce : ))
wiem, że na forum są osoby mieszkające poza Polską, w krajach o dostępie do wysoko przetworzonej żywności
    • b-b1 Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 07.10.10, 07:45
      Używam skoncentrowanej niemieckiej chemii do prania-koncentrat proszku, koncentrat żelu i płynu do płukania. Stosuje sie do opisu na opakowaniu-zużywam mniej(np płynu do płukania pół nakrętki)-pranie cudnie pachnie i jest doskonale wyprane.
      Płyn do naczyn mam w dozowniku na mydło-dozuje bezpośrednio na gabkę-ale mało zmywam "ręcznie".
      Kupuje skoncentrowane płyny do paneli, do terakoty-np ajax, czy sidolux, czy cif.
      Do mycia podłóg wlewam kilka nakretek do wiadra, do mycia szafek, półek, wlewam kilka nakretek do butelki tryskającej.

      Nie wiem o co chodzi z pomidorówką-ale koncentratu pomidorowego używam do bigosu, czy strogonowa. Z premedytacją-ma być mało i ma mieć smakbig_grin
    • zonaniezona1 Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 07.10.10, 09:02
      Mam podobny problem....Jedyna możliwość to rygorystycznie trzymać się zalecanych dawek ... To po prostu siedzi w naszej głowie...sypać, sypać , sypać smile)))....

      Swoją drogą sama muszę to zacząć stosować, bo zawsze ciut więcej wsypię niż zalecana dawka. Inna sprawa, że firmy mogą zaniżać dawkowanie w celach reklamowych.....
      • pina-colada Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 07.10.10, 09:53
        Nie wiem czy wiecie, ale te wszystkie środki chemiczne są testowane przed wypuszczeniem i dawkowanie podane na opakowaniu nie bierze się z nikąd. Często jest tak, że np. proszki do prania w wyższych stężeniach niż sugerowane przez producenta wcale nie działają lepiej, a wręcz przeciwnie.
        • johana75 Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 07.10.10, 15:32
          Używam koncentratów do prania żeli, czy proszków. Przywożę sobie je z Niemiec , bo są tańsze i lepsze jakościowo od polskich.
          prałam w żelu Ariela którego daje się na jedno pranie 37 ml. i tyle daje NIGDY NIE WIĘCEJ!
          Teraz będę próbowała Persil Mega Perls, którego sypie się 85ml, normalnego ponad 150ml.
          W Niemczech proszki są o wiele tańsze niż w Pl. Jak jest promocja to Persil kosztuje 13 euro na 75 prań a do tego jak kupisz 3 opakowania to dostaniesz bon wartości 10 euro na zakupy.
          Zawsze tak kupuje jedno opakowanie dla mnie a 2 sprzedaje, nie mam z tym problemu wink
          kobiety chętnie kupują niemiecką chemię.
          Płynu do płukania też daje pół nakrętki, chociaz na opakowaniu jest 3/4 i tak ubrania sa pachnące i miękkie.
          • pompompom Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 10.10.10, 12:14
            Johana 75
            Persil Mega Perls - świetny używam od lat (ten niemiecki, kupowany w Niemczech, boję się podróbek). Do pralki 3-4 kg sypię jakieś 60 ml. Pierze super i bardzo wydajny. No i małe opakowanie stoi w łazience, a nie pudło 10 kg. Za pierwszym razem kupiłam proszek w plastikowych pudełkach, a potem już w tych kartonowych. ten palstikowe da się umyć, proszek nie chłonie wilgoci.
            Do prania takiego na 30 - 40 stopni uzywam żelu (też Persila), do ręcznego też. Odrobinka do pralki (nakrętka i ciut, jak każe producent) i jest super. Z dużej butli 4,5 l przelewam do mniejszej, bo wygodniej. Ostatni miałam chyba ze dwa lata, bo tak dawno nie byłam w niemieckim MIOSie (takie ichnie Makro), a piorę co drugi dzień w pralce, a codziennie drobne przepierki ręcznie.
            W MIOSie kupiłam też 10l Froscha do mycia hmm... prawie wszystkiego (wanna akrylowa, podłoga z płytek, umywalka ceramiczna, a nawet przepieram ścierki do kurzu). 10 l koncentratu. przelewam do mniejszej flaszki i mam, do znudzenia. Kupiony daaaawno temu.
            Żaluję, żd nigdy nie udało mi się trafić na 10 l opakownie płynu Froscha do szyb. Wiem, że jest, ale ja go trafiłam. Kupuję mniejsze.
            Nie miałam i nie mam żadnych problemów z dozowaniem takim jak na opakowaniu.
            A na stronie Henkla (niemieckiej) znalazlam kiedys rozpiskę co producent proszkow nazywa brudnymi rzeczami do prania (jaki stopien zabrudzenia, bez plam). Nie mam jej teraz przy sobie, ale tam było wyszczególnione co i po jakim czaise uzytkowania jest bardzo brudne, średnio i lekko, choc na pierwszy rzut oka wudaje sie byc jeszcze ok.
            • johana75 Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 12.10.10, 23:33

              > Johana 75
              > Persil Mega Perls - świetny używam od lat (ten niemiecki, kupowany w Niemczech,
              > boję się podróbek).
              Słyszałam ale jeszcze nie próbowałam, stoja sobie 2 paczki. Zawsze przywożę za dużo chemii dla siebie z Niemiec dlatego część odsprzedaję. Dzisiaj sprzedałam 3 butle Persila XXL żelu na 75 prań. Kupiłam taniej i dostałam jeszcze Einkaufsgutschein na 10 Euro ;P
              Mam za to 6 paczek pistacji gratis ;P
              Fajny jest też gel Ariela Actilift, ten w małych takich buteleczkach w kształcie łzy na 18 prań, baaardzo skoncentrowany.

              Wypróbowałam ostatnio Vernel w kryształkach (płyn do płukania) i jest świetny, ale z racji tego ze drogi to daje go tylko do pościeli i koców, czy takich rzeczy których nie pierze się tak często jak ubrań, bo długo i intensywnie pachnie! oczywiście daje go mniej niż na opakowaniu ;P
              • aaaguniaaa Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 18.10.10, 09:16

                > Fajny jest też gel Ariela Actilift, ten w małych takich buteleczkach w kształc
                > ie łzy na 18 prań, baaardzo skoncentrowany.
                >
                tez sie na poczatku cieszylam ze tak malo miejsca zajmuje i miesci mi sie do szafki ale mnie i nie tylko mnie zapach nie odpowiada. wg mojego nosa, nosa mamy i tesciowej pranie w nim wyprane poprostu smierdzi.
        • quri3 Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 09.10.10, 19:03
          Zgadzam się. Nie ma sensu stosować więcej niż zaleca producent. Po pierwsze nie jest to ekonomiczne, a po drugie może szkodzić, np. blaknięcie kolorów, niszczenie powierzchni, podrażnienia skóry, itp. Jak jest nakrętka na 5 litrów, to tak dozuję.
      • paskud_agg Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 10.10.10, 16:32
        zonaniezona1 napisała:

        > Mam podobny problem....Jedyna możliwość to rygorystycznie trzymać się zalecanyc
        > h dawek ... To po prostu siedzi w naszej głowie...sypać, sypać , sypać smile)))...

        Mnie tak długi czas siedziało w głowie i sypałam szczodrze proszku i lałam ochoczo płynu do płukania, aż któregoś razu na którymś forum przeczytałam wątek, że jak komuś ręczniki śmierdzą po pierwszym użyciu stęchlizną, to znaczy, że trzeba je uprać w wysokiej temperaturze i nie dawać wcale płynu do płukania. Podziałało smile Od tamtej pory zaczęłam sypać mniej proszku (mam jakiś niemiecki otrzymany w prezencie), a płynu leję jak na lekarstwo i jestem super zadowolona z zapachu prania i stopnia jego miękkości. I dla skóry pranie jest jakby przyjemniejsze jak podczas prania mniej chemii przyjmie smile Jeden skoncentrowany płyn do płukania mam na jakieś pięć miesięcy w dwuosobowym gospodarstwie.


        > Swoją drogą sama muszę to zacząć stosować, bo zawsze ciut więcej wsypię niż zal
        > ecana dawka. Inna sprawa, że firmy mogą zaniżać dawkowanie w celach reklamowych

        Mnie się wydaje, że wręcz przeciwnie; wywęszyłam spisek wink Według mnie producenci zawyżają ilości proszku i płynu na zasadzie: szybciej zużyj i kup nowy.
        Z mniejszą ilością proszku pranie też jest OK, przetestowałam także na polskich detergentach.
    • rudyocicat Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 09.10.10, 19:50
      płyn do płukania tkanin używam w koncentracie i zawsze rozcieńczam wg instrukcji... ale co do proszku to miałam manię sypania więcej, i moja super oszczędna pralka coś tam zostawiła w ubraniu... zresztą jak mawia moja babcia: z gównem się nie biłam więc nie ma co przesadzaćsmile
      • indifference1 Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 15.10.10, 20:20
        moja babcia też tak mówismile
    • beverly1985 Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 09.10.10, 20:49
      Używam koncentratów, nie rozcieńczam ich. Nie mam tendencji do dozowania więcej- zawsze pół nakrętki normalnego polskiego Lenora, płynu do mycia naczyń kilka kropel na gąbkę, vizir zgodnie z zaleceniem producenta.

      Nie przyszłomi do głowy dolewania tam wody- gdzie ja miałabym to trzymać?

      Szampon tez mam ostatnio jakis wyjatkowo gęsty, wiec bardzo małą porcję sobie dozuję.
      • rudyocicat Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 10.10.10, 12:58
        > Nie przyszłomi do głowy dolewania tam wody- gdzie ja miałabym to trzymać?

        mi bez rozcieńczania koncentrat zostaje w pralce w zbiorniku, i to tak jakaś połowa, potem problem z doszorowaniem tylko... często też pranie robi mój mąż (w sumie 90% prań to jego robota) i on zawsze leje nakrętkę coby nie napisali w instrukcji...
    • morgen_stern Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 11.10.10, 16:05
      Środki czystości z Niemiec wydają się lepszej jakości, bo badania marketingowe wykazały, że Polacy i tak zawsze dają więcej, niż trzeba (jak widać w niniejszym wątku), więc producenci rozcieńczają produkty.
      Niemcy trzymają się ściśle przepisów i zaleceń wink więc mają produkty mocniej skoncentrowane. Ot, i cała tajemnica.
      • b-b1 Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 13.10.10, 08:56
        morgen_stern napisała:

        > Środki czystości z Niemiec wydają się lepszej jakości, bo badania marketingowe
        > wykazały, że Polacy i tak zawsze dają więcej, niż trzeba (jak widać w niniejszy
        > m wątku), więc producenci rozcieńczają produkty.
        > Niemcy trzymają się ściśle przepisów i zaleceń wink więc mają produkty mocniej sk
        > oncentrowane. Ot, i cała tajemnica.
        >

        Środki czystości produkowane na rynek niemiecki(austriacki, francuski itp) nie wydają się-ale są lepszej jakości.
        Nie chodzi, o badania marketingowe-tylko o to, że producenci odnoszą się do norm regulowanych prawnie dla danego państwa. Zawartość proszku w proszku-jest ściśle określona.
        Nasze normy nie są takie ostre- więc producenci dla nas(Czechów, Słowaków itp) produkują osobno-jest więcej fosforanów, mniej substancji czyszczących-wszystko zgodnie z normami. Ot cała filozofia..
      • reni_78 Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 13.10.10, 09:29

        > ... zawsze dają więcej, niż trzeba (jak widać w niniejszym wątku) ...

        no, i chyba niereformowalna jestem : (
        dziękuję, przy okazji Pani od 'stęchlizny'... faktycznie za mocno mi to świeże pranie jechało...
        wczoraj dałam do płukania tylko 2x tyle co zaleca producent
        efekt zerowy - czy dam 2x czy nie dam nic - na to samo wyjdzie
        chyba każdy musi sobie sam znaleźć swoją miarkę...

        proszków niemieckich z moją przypadłością dozowania najnormalniej się boję
        oczami wyobraźni widzę sceny z filmów pt cały dom w pianie i trzygodzinne sprzątanie
    • far-a-way Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 12.10.10, 22:53
      Mnie z nadmiernego dozowania proszku do prania wyleczyly tabletki np takie
      groceries.asda.com/asda-estore/search/searchcontainer.jsp;jsessionid=XgUeawTkSkO1kJ-47UWVIw**.oses4003-atg04?trailSize=1&searchString=ariel&domainName=Products&headerVersion=v1&_requestid=115886
      i kapsulki zelowe np takie
      groceries.asda.com/asda-estore/search/searchcontainer.jsp;jsessionid=XgUeawTkSkO1kJ-47UWVIw**.oses4003-atg04?trailSize=1&searchString=ariel&domainName=Products&headerVersion=v1&_requestid=115886
      jest w nich idealna porcja i nie da sie dac "ciut wiecej" smile
      powiem wiecej od pol roku mam pralke z wsadem 7-8kg i wszystko jest idealnie doprane mimo ze te tabletki czy kapsulki sa na wsad 4-5kg
      • nvv Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 13.10.10, 08:36
        > Mnie z nadmiernego dozowania proszku do prania wyleczyly tabletki np takie [...]
        > i kapsulki zelowe np takie [...]
        > jest w nich idealna porcja i nie da sie dac "ciut wiecej" smile

        Ale co to jest idealna porcja? Ja sypię proszku w zależności m.in. od temperatury aktualnego prania, stopnia zabrudzenia prania które akurat wrzucam i ilości prania (a pralka też dozuje ilość wody w zależności od wielkości wsadu). Zdrowy rozsądek nakazuje sypać inną ilość gdy pierzemy kilka delikatnych rzeczy dla odświeżenia, a inną gdy pierzemy pełną pralkę usyfionych ubrań. Przy czym dla mnie zalecenia producentów są w pobliżu "górnej granicy".

        > powiem wiecej od pol roku mam pralke z wsadem 7-8kg i wszystko jest idealnie do
        > prane mimo ze te tabletki czy kapsulki sa na wsad 4-5kg

        Niektórzy w ogóle proszku nie sypią (wierząc w jakieś magiczne kule/dyski) i też odkrywają, że ubranie jest czyste (naiwnie przypisując efekt magicznym kulom).
        To nie proszek pierze pranie, tylko woda. Proszek tylko pomaga i nawet jak się go sypnie 4x mniej, to efekt prania nie będzie nawet 2x gorszy. Z ekonomicznego punktu widzenia (minmimum proszku do maksimum efektu) podejrzewam, że idealna dawka proszku to niewielki ułamek tego co zalecają producenci.
        • johana75 Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 13.10.10, 15:53
          Ale co to jest idealna porcja? Ja sypię proszku w zależności m.in. od temperatu
          > ry aktualnego prania, stopnia zabrudzenia prania które akurat wrzucam i ilości
          > prania (a pralka też dozuje ilość wody w zależności od wielkości wsadu). Zdrowy
          > rozsądek nakazuje sypać inną ilość gdy pierzemy kilka delikatnych rzeczy dla o
          > dświeżenia, a inną gdy pierzemy pełną pralkę usyfionych ubrań. Przy czym dla mn
          > ie zalecenia producentów są w pobliżu "górnej granicy"

          Dokładnie tak jak piszesz!
          Ja też różnie dozuje proszek czy płyn do prania, bo jeśli piorę rzeczy delikatne to mogę max. włożyć 2kg. suchych ubrań, więc nie daje płynu tyle co na 5 kg,tylko niecałą połowę zalecanej dawki. Tak samo robie ze zmywarką w której uzywam proszku, jeśli naczynia są słabo zabrudzone to daje połowę zalecanej dawki. Jeśli są bardzo tłuste to daje cała zalecaną porcję ...to chyba normalne?
          • jarkoni Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 13.10.10, 16:48
            A co Wy tylko o chemii gospodarczej?
            Podam przykład od męskiej stronysmile
            Otóż musiałem w aucie wymienić płyn chłodniczy, z wody na zimowy, odporny na mróz.
            Kupiłem w markecie Borygo czy też Petrygo(whatever) za 60 zł kanister 5 litrowy. taki do minus 35 stopni.
            Mechanik mi uświadomił, że mogłem w byle sklepiku sprzedającym oleje i inne, firmowe z beczki, zapłacić 10 zł za litr koncentratu takiego do minus 70 stopni.
            Czyli wystarczyłoby 2,5 litra takiego koncentratu wymieszanego z wodą.
            Zapłaciłbym 25 zł zamiast 60 zł.
            Wiem, że auta to nie wasza specjalność, ale byle facet jeżdżacy to zrozumie i potwierdzi-mocno przepłaciłem nie korzystając z koncentratu, wywaliłem w błoto 35 zł...
            Pozdrawiam kobiety jeżdżące autami..
            • paskud_agg Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 13.10.10, 18:23
              jarkoni napisał:

              > Mechanik mi uświadomił, że mogłem w byle sklepiku sprzedającym oleje i inne, fi
              > rmowe z beczki, zapłacić 10 zł za litr koncentratu takiego do minus 70 stopni.
              > Czyli wystarczyłoby 2,5 litra takiego koncentratu wymieszanego z wodą.
              > Zapłaciłbym 25 zł zamiast 60 zł.

              Zgadza się. Koncentraty fajna sprawa i następnym razem pewnie tego nalejemy, na razie jeszcze mam jednak Petrygo w zapasie. Prawdę mówiąc nie pamiętam już dokładnie dlaczego w ubiegłym roku nie kupiliśmy koncentratu.
              • majka.da Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 14.10.10, 08:48
                Mój M. coś właśnie mówił o kupnie płynu zimowego, muszę mu przekazać Wasze spostrzeżenia, to mi na jakąś bluzeczkę zostaniewink.Dzięki!
                • jarkoni Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 14.10.10, 15:49
                  Majka, ale jeśli mówił o zimowym płynie do spryskiwaczy to to nie to samo smile
                  • majka.da Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 15.10.10, 09:45
                    jarkoni napisał:

                    > Majka, ale jeśli mówił o zimowym płynie do spryskiwaczy to to nie to samo smile

                    Ze mnie taka samochodziarawink, ale już mąż wyjaśnił mi o co chodzi. Człowiek uczy się przez całe życie, pozdr.smile
            • aaaguniaaa Re: koncentraty - chemia gosp. i nie tylko 18.10.10, 09:11
              ale nie zawsze temperatura przy rozcienczaniu zmienia sie liniowo. ostatnio chcialam kupic plyn do spryskiwaczy. do -60. rozcienczony 1:1 byl juz tylko do -20 a 1:2 juz chyba tylko do -10(wg opisu na opakowaniu).

              a z kupowaniem wiekszego opakowania - maz stwierdzil ze trzeba dolac plynu chlodniczego i ze musi to byc taki sam jak byl wlany. no i wydal 8e na litrowe opakowanie bo mniejszych i tanszych nie sprzedaja (a trzeba bylo dolac jakies 250ml)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja