Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutnosc

08.10.10, 03:24
Zauwazylem, ze tak jak w temacie, poprawiny wyewoluowaly w dodatkowy kosztowny obyczaj, obciazajacy finansowo organizatorow uroczystosci weselnych.
Jeszcze stosunkowo niedawno poprawiny polegaly na tym, ze goscie na drugi dzien bawili sie przy pozostalosciach potraw z wesela (nie pisze "resztkach z talerzy"), wykanczajac kotlety, pieczenie, salatki, wedliny i inne potrawy.
Obecnie zwyczaj powstaly z oszczednosci przeobrazil sie w dodatkowa uroczystosc, czesto w innym lokalu niz bylo wesele, z osobnym dedykowanym tej imprezie menu.
Czy to juz naprawde stalo sie takie nagminne, czy tez zjawisko to jest raczej marginalne?
    • fruzia01 Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 08:26
      pierwsze słyszę...
      ja raczej spotykam się z tendencją odwrotną - coraz rzadziej organizuje się poprawiny, dla gości nocujących w hotelu wykupuje się śniadanie i tyle....
      • nela12 Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 08:41
        dokładnie-mało tego ,,młodzi'' mrożą te resztki i ich rodzice;D NP.MIĘSA HIHI A POPRAWIN NIE ROBIĄ;P
        • krzysztofsf Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 08:47
          nela12 napisała:

          > dokładnie-mało tego ,,młodzi'' mrożą te resztki i ich rodzice;D NP.MIĘSA HIHI A
          > POPRAWIN NIE ROBIĄ;P

          forum.gazeta.pl/forum/w,77,117161460,117161460,Co_jadano_w_latach_50_.html

          Niedawno znajomy zenil syna - bardzo narzekal na koniecznosc organizowania poprawin, ktore "przydzielila mu" rodzina "mlodej".
          • rudyocicat Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 08:58
            > Niedawno znajomy zenil syna - bardzo narzekal na koniecznosc organizowania popr
            > awin, ktore "przydzielila mu" rodzina "mlodej".

            jeśli rodzina młodej robiła ślub...

            co do poprawin, byłam na takich weselach, na których jedzenie było odgrzewanie i nic mu to nie ujmowało.... ciasta też z poprzedniego dnia były...
            raz mi się zdarzyło być na poprawinach, które powinny być w tym celu zorganizowane, bo na weselu zabrakło jedzenia więc poprawiny to było coś żenującego...
          • zonaniezona1 Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 09:01
            A tutaj powiem ...Każdy ma za co zapłacił!.
            Znam tylko z opowiadań takie sytuacje. W rodzinie są najzwyczajniejsze wesela.
            No cóż , brak asertywności ludzi jest olbrzymi...Co oznacza przydzieliła?
            U mnie w rodzinie każdy płacił za swoich gości. Mój chrześniak zorganizował swój ślub konsulacie pewnego odległego kraju smile. Powiedział, że chętnie przenocuje znajomych smile, koszt biletu lotniczego ok 2 tysł złotych smile))... Rodzice pojechali na swój koszt, dziadkom zapłacił bilet. I miał super imprezę wakacyjną. A ślub kościelny zrobił tylko dla rodziny, a potem rodzice zaprosili na obiad. I tyle.
            Naprawdę nie ma przymusu organizowania Wesel, a co dopiero Poprawin.
            • rumofe Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 12:50
              Jesteśmy na forum oszczędzania więc....

              Mam znajomych którzy robią wesele - u nich raczej się nie przelewa... jak usłyszałem że biorą kredyt prawie 40000 na to wydarzenie (nie chce skłamać ale 160-180 osób mi się o uszy odbiło) to się zastanawiam co ludzie widzą w tej jednej balandze skoro potem kilka lat kredyt trzeba spłacać? (oczywiście część się zwróci z wesela ale kilka ostatnich wesel pokazuje mi że żadne się nie zwróciło nawet w połowie...)
              • krzysztofsf Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 13:35
                A jesli jeszcze przed pelna splata kredytu nastapi rozwod..... wink
          • kasiamat00 Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 15:38
            A nie, tą panią nie należy się przejmować, ona bodajże od 2 lat planuje ślub i wesele, które odbędą się za bodajże rok czy nawet więcej i jest to jej główne zajęcie. Zdarzają się i tacy, ale na ich podstawie nie należy wyciągać wniosków ogólnych smile
            • ofelia1982 Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 18:17
              Tak, słynna zia86smile))) Jak organizowałam swój ślub to czasami wchodziłam na "ŚLub i iwesele" i niezmienniie mnie dziwiła jej STAŁA obecność i płodność forumowa - tak jakby TYLKO to robiła (z przerwą na jedzenie i siusiu). Pomijam fakt, ze wszystko jest na wypasie, a koszt wesela jest raczej 6-cio cyfrowysmile masakrasmile
    • blankaz Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 09:00
      Byłam ostatnio na dwóch weselach w rodzinie, za 2 tyg. jedziemy na kolejne.
      Poprawiny były na jednym.
      Na tym za dwa tygodnie, tak jak ktoś pisał, mamy śniadanie rano w hoteliku, w którym będziemy nocować. I tyle. Pokoje mamy zwolnić do 12.
      Nawet jakby poprawiny były, to pewnie byśmy nie zostali, bo musimy do domu sensownie wrócić - w poniedziałek praca/szkoła/przedszkole.
    • rudyocicat Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 09:12
      byłam raz na weselu gdzie nie było poprawin, na zaproszeniu było napisane "przyjęcie weselne" do tego młodzi rozdając zaproszenia zwracali uwagę, że to nie ślub do białego rana ale przyjęcie, i takowe było, bardzo miłe i z klasą .... osobiście mi się bardzo podobało, bardziej niż wspomniane wcześniej wesele z poprawinami, na którym jedzenia zabrakło przed oczepinami...
      • alfa36 Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 10:35
        W mojej rodzinie wesela częste i bogate. Nie bylo takiego, na ktorym zabrakloby jedzenia, raczej przeciwnie, gora jedzenia zostaje. Ale zawsze na poprawinach zjadało się to, co pozostaje z wesela. Ale jest wyjątek- bylam we wrzesniu na poprawinach, na ktorych atrakcją byly ciepłe pączki. Mojemu pieciolatkowi to wlasnie najbardziej z dwoch dni imprezy pozostalo w pamięciwink
    • halapta Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 12:11
      ja zauważyłam raczej zanik poprawin, a nagminne stają się wesela jednodniowe.
    • ofelia1982 Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 18:19
      My nie robiliśmy poprawin. Nie zostało aż tyle jedzenia, żeby ugościć 80 osób następnego dnia, a poza tym nie rozumiem tej tradycji..ja po dniu ślubu byłam tak wyczerpana (poszliśmy spać nad ranem), że następna zakrapiana impreza dzień później - dziękuję, postojęsmile
      • rudyocicat Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 08.10.10, 20:42
        ofelia nie rozumiesz tradycji, to dogorywanie poweselnesmile

        byłam na fajnym weselu z poprawinami, poprawiny były na świeżym powietrzu w formie grillowej plus piwo, do tego był fajny taras do potańczenia a na trawie pełno leżaków do odpoczynku i wspominaniu, bo jednak poprawiny to jedyna okazja porozmawiać tak na luzie z ludźmi, których się dawno nie widziało, szczególnie z młodymi.... i taka forma mi najbardziej odpowiadasmile wesele aby się wybawić a poprawiny, żeby odpoczywać czilałtowosmile
    • agpagp Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 09.10.10, 18:14
      Ja tam antyweselna jestem więc nikt mnie nie zaprasza ale na siostrzane wesele już pójść musiałam smile Poprawiny były z tego co zostało. Dużo gości nie było już na poprawinach więc zostało małe grono + znajomi ( nie rodzina) którzy na weselu nie byli ale siostra jest z nimi bardzo związana. Więcej w temacie się nie wypowiem big_grin
    • babkazpiasku1 Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 11.10.10, 13:35
      Co do poprawin weselnych to w ostatnich latach bywam nadal na takich tradycyjnych polegajcych na dojadaniu menu weselnego z uroczystości właściwej. Czasem młodzi szarpną się na muzykę w tym czasiem, ale częsciej nie.

      Coś co mnie jednak zdumiewa to pojawienie się nowej świeckiej tradycji, której wcześniej nie bywało, a teraz słyszę w okolicach maja o niej nagminnie. To poprawiny po ... Komunii Świętej.

      Czy u was tez to funkcjonuje, czy to jakiś mój lokalny folklor?

      • eandrys Re: Poprawiny - przejscie oszczednosci w rozrzutn 11.10.10, 21:48
        u nas w rodzinie poprawiny ograniczaja sie zawsze do najbliszej rodziny- gora 15 osob typu rodzice, rodzenstwo, swiadkowie, chrzestni, wiec na ogol wiadomo, kto bedzie uczestniczyl w jakich poprawinach- jedzenie oczywiscie z wesela, chociaz u mnie bylo troche w rezerwie jakby zabraklo tego z wesela- ale nie bylo takiej potrzeby...
Pełna wersja