Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na mc?

13.10.10, 12:57
Ile kasy przeznaczacie na zabawki, ksiażki i zajęcia dla dzieci miesiecznie?
Przy okazji napiszcie w jakim wieku są dzieci.
    • krzysztofsf Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 13.10.10, 14:09
      Sadze, ze powinnas doprecyzowac grupe wiekowa oraz wielkosc miasta.
      ja naprzyklad mojemu synkowi nic nie daje gotowki, natomiast finasuje mu podreczniki na studia, ubezpieczenia, sieciowke, ubrania, oraz dalem karte kredytowa dodatkowa na rozne potrzebne mu zakupy. miesiecznie mnie osobiscie kosztuje do 200 zl ale srednia roczna wychodzi wyzsza.Niedawno widzialem go pod reke z fajna blond zabawka, ale mnie ona nic nie kosztowala.
      • agni71 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 13.10.10, 14:23
        >Niedawno widzialem go pod reke z fajna blond zabawka, ale mnie ona nic nie kosztowala.

        jeśli piszesz o osobie, to twoja wypowiedż jest obrzydliwa. Chyba, że miałes na mysli dmuchaną lalę?
        • krzysztofsf Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 13.10.10, 14:26
          agni71 napisała:

          > >Niedawno widzialem go pod reke z fajna blond zabawka, ale mnie ona nic nie
          > kosztowala.
          >
          > jeśli piszesz o osobie, to twoja wypowiedż jest obrzydliwa. Chyba, że miałes na
          > mysli dmuchaną lalę?

          masz ciekawy tok myslenia.
          • agni71 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 13.10.10, 14:47
            blond uzywa sie na okreslenie koloru wlosów ludzi. Stąd wywnioskowalam, że miałes na mysli kobietę/dziewczynę. Myle się?
            • krzysztofsf Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 13.10.10, 14:59
              agni71 napisała:

              > blond uzywa sie na okreslenie koloru wlosów ludzi. Stąd wywnioskowalam, że miał
              > es na mysli kobietę/dziewczynę. Myle się?

              Nawt gdybym mial na mysli prostytutke, to przelozenie tego na gumowa lalke budzi moj podziw dla prowadzacego w tym kierunku ciagu skojarzen.
        • zonaniezona1 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 13.10.10, 20:57
          Ta tzw "zabawka" pewnie sporo kosztowała swoich rodziców.

          A tak poważnie uprzedmiotowienie dziewczyny do bycia zabawką syna... ,- w poście - jest delikatnie powiedzmy - takie sobie....., dlatego nie dziwię się agni71, że tak zareagowała.

          Wynikiem kontaktów z "zabawką" może być bardzo długoterminowe zobowiązanie ..nazywane alimentami.A w razie nie płacenia alimentów przez rodzica, dziadkowie są zobowiązani do alimentacji smile)).... Ale to tak nawiązując do "żartu" ....


          • krzysztofsf Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 13.10.10, 21:28
            Odnosnie uprzedmiotowienia, proponuje sprawdzi co oznacza słowo "ciacho". wink

            nonsensopedia.wikia.com/wiki/Ciacho

            I odnosny link ze skarbnicy wiedzy na temat wink
            • rudyocicat Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 13.10.10, 21:59
              biorąc pod uwagę, że piszesz pod postem o zabawkach dla dzieci a potem o synu z blondyną, którą Cię nic nie kosztuje, to zaczyna mieć zabarwienie mało kolorowe.... i jak już piszesz o skojarzeniach to nie wiem z czym Tobie kojarzy się " Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na " że piszesz o blondach swego syna....
      • rudyocicat Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 13.10.10, 22:00
        miesiecznie mnie osobiscie kosztuje do
        > 200 zl ale srednia roczna wychodzi wyzsza.Niedawno widzialem go pod reke z fajn
        > a blond zabawka, ale mnie ona nic nie kosztowala.

        Ciebie nie kosztowała bo nie używałeś? czy była promocja?
      • gyongyhaju_lany Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 15:21
        >Niedawno widzialem go pod reke z fajna blond zabawka, ale mnie ona nic nie kosztowala.

        Miało być śmiesznie, wyszło wulgarnie. A wydawało mi się z innych postów, że miły człowiek z krzysztofsf.
    • agni71 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 13.10.10, 14:20
      Jesli chodzi o zajęcia to będzie ok. 160 zł miesięcznie.

      Z zabawkami i ksiązkami gorsza sprawa, bo wydaje skokowo - czasem nic, a czasem i 1000zł w jednym miesiącu. Dodam, ze mam trójke dzieci w wieku od 4 do 8 lat. Średnio, gdyby tak podliczyc caloroczne wydatki i podzielić przez miesiące to pewnie z 200-300 zł miesięcznie wyjdzie.
    • gk102 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 13.10.10, 14:37
      Nie umiem podać tak na m-c, bo nie mam wyznaczonej puli. Zabawek raczej bez okazji nie kupuję - dostają na święta, urodziny, dzień dziecka, Mikołaja - bez okazji sporadycznie.
      Książki - te do szkoły, przedszkola - wiadomo w miarę potrzeb, pozostałe - wypożyczamy w bibliotece, zresztą młodsze dzieci mają po starszych książki typu bajki itp.
      Co do zajęć pozalekcyjnych: płacę np. za kursy pływania - skokowo w miarę potrzeb, na języki płatne nie chodzą, starsza ma w szkole 7 lekcji niemieckiego i 4 angielskiego/ tydzień - więc chyba miałaby odruch wymiotny jakby dodatkowo się jeszcze uczyła.
      Płacę za to masę kasy za rehabilitację i ortodontę (masakra).

      • reni_78 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 14.10.10, 10:54

        u mnie z zabawkami podobnie - przy okazji
        bez okazji poradycznie

        zajęcia dodatkowe dla 6latka
        przedszkole:
        rytmika 2x w tyg po 45min 23zł
        angielski i tańce jw. 28zł
        religia j.w. nieopłatna
        komputery 1x w tyg 60min 28zł
        logopeda indywid. 1x w tyg 60min 64zł
        klub osiedlowy
        plastyka 2x w tyg po 45min 15zł
        szachy 1x w tyg 60min 25zł
        dodatkowo basen nauka pływania 2x w tyg po 45min 12zł/lekcja

        sporadycznie plac zabaw pod dachem 8-10zł/godz plus karta stałego klienta dla dwójki
        /młodsze ma dwa lata/

        odmówiłam jaskini solnej, judo, i nie wiem co jeszcze

        nie opłacam tego sama, Babcie się dorzucają, czasem Matka Chrzestna
        sama nie dałabym rady - ok/ponad 300zł/mc
        bardzo wytrzymała bestia z Młodego, wie, czego chce
        do tego stopnia, że jak przychodzi maj i dzieci zaczynają się wypisywać z zajęć, bo wolą biegać po placu zabaw, to Syn strzela we mnie tekstem 'jak jest nas mniej, to mogę więcej się nauczyć'...
    • tritin Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 13.10.10, 19:08
      na 9 latka wydajemy około 500 zł na zajęcia dodatkowe (tenis, basen. konie, angielski), licząc miesiecznie z ubraniem i szkolnymi wydatkami wychodzi od 500 - 700 zł smile
      • k1234561 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 14.10.10, 11:16
        9-latka III klasa podstawówki

        80 zł/miesiąc indywidualne lekcje angielskiego
        160 -200 zł/miesiąc zajęcia indywidualne wpierające edukację szkolną

        Więcej zajęć dodatkowych córka nie ma bo ani szkoła ani nasze miasto niczego interesującego dla dziewczyn w tym wieku nie oferują.
        We własnym zakresie chodzimy czasem na basen,do kina
        Pierdółki typu książki do czytania,nie podręczniki,jakieś zabawki-gadżety itp.ok 50 zł/mies.
        • penelopa40 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 14.10.10, 12:01
          4 klasa SP, duuuuże miasto:
          zajęcia dodatkowe - średnio miesiecznie 1300zł (angielski 220zł, francuski 320zł, pianino 200zł, taniec 60zł, rysunek-malarstwo 200zł, pani do pomocy w lekcjach 320zł/m.)
          za indywidualne lekcje 90 minut francuskiego płacę 80zł, za 45 minut pianina 50zł, za 2 h rysunku też 50zł, nie wiem gdzie są "80 zł/miesiąc indywidualne lekcje angielskiego" ?????
          angielski grupowy 2 x 1,5 h tyg kosztuje 220zl miesięcznie....
          książki i pisemka - od 10zl do 50zł/m., bez podręczników
          zabawki/gry/prezenty - od O-20zł w zwykły miesiąc do 200zł i więcej w miesiące kiedy wypadają urodziny, mikołajki i BN, imieniny ... przeciętna gra planszowa dla ponad 10latka kosztuje 100-200zł!!!
          poza tym średnio raz w miesiącu kino (ok 50zł), raz teatr lub koncert lub inny spektakl (50zł i więcej), czasem w weekend basen, sala zabaw i inne rozrywki...
          osobny koszt to podręczniki, pomoce szkolne, plecaki, piórniki i inne art tego typu...
          do tego dochodzą ubrania, buty.... 1500zł miesięcznie to minimalne minimum...
          ale mnie akurat to nie przeszkadza... jakoś mi starcza a zamiast wydawać na siebie wydaję na dziecko... sprawia mi to przyjemność... mnie niewiele potzreba z rzeczy materialnych....
          • nela12 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 14.10.10, 12:46
            a czy dziecku zostaje jakiś wolny czas?dla siebie? moi synowie chodzą tylko na języki w szkole,na nic innego nie chcą,czasem basen razem,ale strasznie dużo tych zajęć jak na 9-10 lat
          • gk102 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 14.10.10, 13:31
            Do Penelopy:
            Rany.....a wy jako rodzice macie czas na zwykłą rozmowę z dzieckiem przy takiej ilości zajęć?

            • goodlokacja Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 14.10.10, 15:24
              Po co? Od tego jest pani za 320. Przepraszam od razu za zlosliwosc. Dawno nic nie pisalam, ale jak widze cos takiego nie moge sie powstrzymac. O co chodzi z tymi lekcjami? Nie pojmuje.
              • agattka_84 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 11:09
                > Po co? Od tego jest pani za 320. Przepraszam od razu za zlosliwosc. Dawno nic n
                > ie pisalam, ale jak widze cos takiego nie moge sie powstrzymac. O co chodzi z t
                > ymi lekcjami? Nie pojmuje.

                Też właśnie nie rozumiem. Jeżeli dziecko w IV klasie samo nie ogarnia materiału ze szkoły, to może ma za dużo zajęć dodatkowych?
          • goodlokacja Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 14.10.10, 15:22
            Duuuuuuże? NY? Bo u nas na prowincji ceny sa inne smile Niższe.
          • agattka_84 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 11:08
            > zajęcia dodatkowe - średnio miesiecznie 1300zł (angielski 220zł, francuski 320z
            > ł, pianino 200zł, taniec 60zł, rysunek-malarstwo 200zł, pani do pomocy w lekcja
            > ch 320zł/m.)

            Załamało mnie, że dziecko w IV klasie szkoły podstawowej potrzebuje pani do pomocy w lekcjach.
          • anetapzn Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 14:48
            penelopa40 napisała:

            > 4 klasa SP, duuuuże miasto:

            Tak z ciekawości- gdzie mieszkasz- chodzi o nazwę miastasmile. Pytam, ponieważ chciałabym porównać ceny zajęć jezykowych, jakie ja płacę (Łódż), a Ty...
    • wyrzeczenie Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 14.10.10, 16:27
      Na roczne dziecko okolo 100 miesiecznie zabawki.
      A co do Penelope, to jak chce to niech wydaje i 2000 jak ją na to stać, nie my zarabiamy tylko ona lub jej mążsmile Niestety większość ludzi uważa, że jak zapewni zajęcia dodatkowe, zapełni czas to dziecko odnieśie później sukces w życiu, czy tak jest czy nie życie to weryfikuje. Na pewno czas poświęcony przez kochającego rodzica wychodzi dziecku lepiej niż super wiedza z niektórych mało strategicznych przedmiotów. PS Dla dzieci najważniejszy jest kontakt z rodzicami i żadne zabawki tego nie zastąpiąsmile
      • penelopa40 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 14:17
        ha, ha, wiedziałam, ze zaraz ktoś wyskoczy ze zbyt dużą ilością zajęć i innymi uwagami...
        nie zamierzam sie tłumaczyć ile zarabiam, na co mam ochotę wydawać i dlaczego dziecko ma dużo zajęć... powiem tylko, ze kończy lekcje około 13.30-14.00 a większość zajęć ma do godziny 17.00-17.30, oczywiście nie ciągiem..., tylko różne w różne dni...czasami bawi się z kolegami w parku, często koledzy bywają u niej, ona u kogoś, ok 17.30 ja wracam z pracy i wtedy lekcje są odrobione i mamy czas dla siebie... uważam, ze córka ma czas na zabawę, na spotkania z rówieśnikami i na przebywanie ze mną ...
        Akurat wbrew temu co się niektórym wydaje poświęcam dziecku prawie cały swój wolny czas, ale w dni powszednie jestem w pracy do 17.00 a w sobote do południa musze ogarnać dom i coś upichcić ...
        nie uważam że z powodu zajęć dodatkowych dziecko ma jakiś wielki sukces osiągnąć, po prostu rozwijam jej zainteresowania (taniec), talenty (ma talenty artystyczne, muzyczne i plastyczne) a bez językow we wspołczesnym świecie to żadnej dobrej pracy...
        co do pani do pomocy w lekcjach to czy tak trudno zrozumieć, że dziecko moze mieć problemy np z matematyką? ortografią? być dyfunkcyjne? dyslektyczne ? nie chcieć ćwiczyć z rodzicem???? ja np. na matematyce się nie znam i nie mam ochoty zagłębiac się w sposoby liczenia w 4 klasie sp żeby córce wytłumaczyć tak jak się uczą obecnie, moja matematyka 35 lat temu była nieco inna...więc dlaczego nie wziąć "pani" która to zrobi lepiej...
        sarkastyczne uwagi nt niezormawiania z dzieckiem i zatrudniania do tego pani pominę.... skoro mnie nie ma z powodu pracy do ok 17.30 to i tak z dzieckiem bym w tym czasie nie była!!! same niepracujące w tym wątku??? natomiast resztę czasu oraz weekendy poświęcam praktycznie w całości dziecięciu..., gdzie tu widać brak kontaktu z rodzicem???
        • agattka_84 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 14:21

          Jakim cudem zdałaś maturę (może mylnie zakładam, że zdałaś?), skoro nie ogarniasz matematyki na poziomie 4 klasy SP? Przecież na tym etapie jeszcze % nawet nie ma. wink
          • anetapzn Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 14:45
            agattka_84 napisała:

            >
            > Jakim cudem zdałaś maturę (może mylnie zakładam, że zdałaś?), skoro nie ogarnia
            > sz matematyki na poziomie 4 klasy SP? Przecież na tym etapie jeszcze % nawet ni
            > e ma. wink

            A nie przyszlo ci do glowy, że po prostu moze nie umieć wytłumaczyć dziecku? Wytłumaczenie, tak żeby dziecko zrozumialo jest spora sztuką.
            A poza tym co się jej czepiasz? Jej sprawa na co wydaje pieniadze. Stac ją na pania która pomaga w lekcjach i robi to fachowo- super.
            • penelopa40 Re: do anety 15.10.10, 14:55
              no własnie! dziekuję ....
            • agattka_84 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 17:21
              > A poza tym co się jej czepiasz? Jej sprawa na co wydaje pieniadze. Stac ją na p
              > ania która pomaga w lekcjach i robi to fachowo- super

              ???

              Ona ma prawo wydawać na co chce, a ja mam prawo się dziwić, że na "to coś" wydaje. wink

              Jak ja tu kiedyś napisałam, ile wydaje na ciuchy, to też się wszyscy dziwili i wypowiadali w tym temacie, chociaż to moja sprawa. wink
          • penelopa40 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 14:54
            ha,ha, maturę zdałam, nawet mam studia podyplomowe, tylko ... nie z matematyki... jak już mówiłam wiekowa jestem, kiedyś matura z matematyki nie była obowiązkowa, matematyki nie zdawałam tylko języki...
            co do matematyki dziecka - % nie mają tu nic do rzeczy, ja świetnie liczę, dodaję, mnożę, dzielę, przez 10 lat prowadziłam komuś książke przychodow i rozchodów, natomiast zadania typu dziadek ma 64 lata, wnuczek 6 czy 8 razy mniej, o ile młodszy jest wnuczek, a potem 4 lata wcześniej ile razy dziadek byl starszy.... i w ten deseń wywołują u mnie gwałtowna duszność, migrene i konieczność ucieczki gdzie pieprz rośnie... poza tym czy ja muszę się męczyć z zadaniami skoro miła pani zrobi to za mnie...??? i wytłumaczy sposoby dochodzenia do celu, poza tym dziecko mówi, ze teraz uczą się inaczej a ja wszystko rozwiązuję inaczej...
            lepiej chyba nauczyć dobrze podstaw niż potem w liceum łapać się za głowe...
            • anetapzn Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 15:03
              penelopa40 napisała:


              > co do matematyki dziecka - % nie mają tu nic do rzeczy, ja świetnie liczę, doda
              > ję, mnożę, dzielę, przez 10 lat prowadziłam komuś książke przychodow i rozchodó
              > w, natomiast zadania typu dziadek ma 64 lata, wnuczek 6 czy 8 razy mniej, o ile
              > młodszy jest wnuczek, a potem 4 lata wcześniej ile razy dziadek byl starszy...
              > . i w ten deseń wywołują u mnie gwałtowna duszność, migrene i konieczność uciec
              > zki gdzie pieprz rośnie... poza tym czy ja muszę się męczyć z zadaniami skoro m
              > iła pani zrobi to za mnie...???

              Ja od razu widze zadanie o 3 pociągach wyjeżdżajacych o róznej porze z różnych stacji i pytanie- kiedy i gdzie sie spotkają.......RANY !!!
              • penelopa40 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 15:31
                od pociągow he, he to jest PKP.... niech się martwią
                potem jest jeszcze kulka na równi pochyłej ... z fizyki.... od fizyki też wezmę pania jesli będzie tzreba...
    • ruda.ja Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 14.10.10, 19:01
      Duże miasto, siedmiolatek i roczniak razem na to co w tytule około 1700 zł miesięcznie.
    • mamaurwisa Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 09:52
      500zł na jedno dziecko, mam 2.
      • naturella Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 11:10
        Odnośnie złośliwości, dotyczących pani za 320 - sama się ostatnio zastanawiałam, kiedy miałabym odbrabiać z moimi dziećmi lekcje, gdyby były teraz w szkole. Wychodze z domu o 6:50, wracam o 18. Czy miałabym od progu przepytywać dzieci z tabliczki mnożenia, czy jednak mogłabym się rozebrać, przygotować obiad na następny dzień, wstawić pranie, ogarnąć mieszkanie, i lekcje odbrabiać z dziećmi ok. 19.30? To o której szły by spać???
        • agattka_84 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 11:12

          A to z dziećmi trzeba odrabiać lekcje? Np. ani ze mną, ani z moją siostrą rodzice lekcji nie odrabiali i to nie dlatego, że nie mieli czasu tylko dlatego, że nie było takiej potrzeby.
          Obie radziłyśmy sobie w szkole bardzo dobrze.
          • naturella Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 11:19
            Wolałabym mieć pewność, że ktoś - czytaj ja, albo pani za 320 zł kontroluje to, czego dzieci uczą się w szkole i czy mają odrobione lekcje. Nie mam dzieci w wieku szkolnym, ale z tego, co opowiadają koleżanki, to jednak rodzice/panie za 320 zł są przez szkołę bardzo angażowani w edukację dzieci w wieku 7-8 lat.
            • agattka_84 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 11:22

              Sprawdzenie, CZY dziecko odrobiło lekcje, a zrobienie tego z nim, to IMHO 2 różne sprawy.
              • naturella Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 11:25
                A według mnie nie, bo sprawdzenie czy odrobiło lekcje nie sprowadza się wyłącznie do przekartkowania zeszytu, lecz dokładnego przeczytania, wytłumaczenia jakiś problemów, przejrzenia książki, zapytania dziecka o coś, żeby sprawdzić, czy rozumie. I to jest zarazem sprawdzenie, jak i robienie de facto lekcji z dzieckiem - dla mnie to jasne, że pani za 320 zł nie prowadzi dziecku ręki z długopisem??? Tylko pełni rolę osoby towarzyszącej/kontrolującej w pewnym sensie, żeby pomóc w razie czego, czy coś wytłumaczyć.
                • sylwiam_m Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 12:50
                  To ja chyba jakieś genialne dzieci posiadam. Jedna 15 lat , zawsze czerwone paski , lekcje sprawdzałam w 1 klasie . Nauczona ,że jak ma problem to zgłasza.W zeszłym roku po miesięcznej chorobie miała trochę zaległości z angielskiego-studentka za 30/h dała radę.Zdawała do bardzo obleganej średniej muzycznej 4 lekcje/50 złotych/h z kształcenia słuchu i dostała się.Młodszej córce 10 lat obecnie starsza sprawdza lekcje i pomaga w ćwiczeniach w muzycznej.Robi to bo chce i zajmuje jej to może 20 minut dziennie.
                  A wracając do tematu - na zabawki wydaję już niewiele i tylko okazyjnie.Podręczniki do szkoły w tym roku to ponad 700 złotych dla dwóch+wyposażenie.Wakacje są drogie i trwają 2 m-ce , córki były na dwóch koloniach i to jest znaczący wydatek. W ciągu roku baardzo niewiele-opłata za wypoźyczenie instrumentu 50 złotych za dwie, struny, stroiki i takie tak ok.400 złotych rocznie. Dojazdy do szkoły około 200 złotych w miesiącu. Angielskiego uczą się w zwykłej szkole i jest dobrze, może w liceum pomyślę o czymś dodatkowym.Drugiego języka uczę je sama. Szkoła zwykła+muzyczna+dojazdy+ćwiczenia to jest masa pracy.Nie wiem gdzie miałabym wcisnąć te wszystkie lekcje dodatkowe i panie do pomocy. PANI DO LEKCJI W 4 KLASIE?!.MATKO KOCHANA A CO BĘDZIE DALEJ?!
                  • goodlokacja Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 18.10.10, 10:10
                    Podoba mi sie to, co napisala sylwia_m. Nie chce sie wyzlosliwiac. Sama mam 8-latke i nie jestem pewna ile zajec moze/powinna miec. Teraz wybiera glownie sama i niekoniecznie to jest to, co ja bym wolala: zuchy, karate, poza tym zajecia plasyczne, teatralne, gimnastyka i basem w ramach lekcji i swietlicy. O to mi chodzi PANI DO LEKCJI W 4
                    > KLASIE?!.MATKO KOCHANA A CO BĘDZIE DALEJ?! Przez jakis czas udzielalam korepetycji: maluchom i starszym dzieciakom. To jest dobre doraznie, na stale - wyuczona bezradnosc sie rodzi.
                • agattka_84 Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 13:24

                  Ja się zgadzam z osobą, która napisała pod Twoim postem - moim zdaniem jak dzieci czegoś nie rozumieją, to same sygnalizują. Nie ma sensu nad nimi siedzieć. Te, nad którymi "siedziano" (przykład koleżanki z klasy versus mój) nie miały wcale lepszych wyników w nauce, a samodzielność nieporównywalna.
                  • naturella Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 14:43
                    Cóż, każdy ma inne podejście, więc nie ma co się wyzłośliwiać w kierunku osoby, która płaci pani za robienie lekcji z dziećmi. Ja na przykład płacę 1000 zł miesięcznie tylko po to, żeby moje dzieci nie siedziały w przedszkolu 10 godzin dziennie, a tylko 7 lub krócej. Też dziwne, bo przecież "moje dziecko siedzi 12 i nic mu nie jest", "ja byłam w przedszkolu cały dzień i wyrosłam na ludzi", "matko boska, 7 godzin w przedszkolu, a co będzie dalej". Nie kumam takiego zrównywania wszystkich i wszystkiego do swojego własnego poziomu i uważanie tego za jedyną słuszną prawdę.
                    • anetapzn Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 14:46
                      naturella napisała:

                      > Cóż, każdy ma inne podejście, więc nie ma co się wyzłośliwiać w kierunku osoby,
                      > która płaci pani za robienie lekcji z dziećmi.
                      No dokładnie tak.

                      Ja na przykład płacę 1000 zł mi
                      > esięcznie tylko po to, żeby moje dzieci nie siedziały w przedszkolu 10 godzin d
                      > ziennie, a tylko 7 lub krócej. Też dziwne, bo przecież "moje dziecko siedzi 12
                      > i nic mu nie jest", "ja byłam w przedszkolu cały dzień i wyrosłam na ludzi",
                      U nas jest takie przedszkole czynne od 6.00 do 21.00 i tez tam sporo dzieci caly dzień przebywa. Rewelacjasad.
    • anetapzn Re: Ile na zabawki/książki/zajęcia dla dzieci na 15.10.10, 15:02
      Mamy 3 dzieci w wieku: 14, 8, 3,5.
      3,5 latek najmniej kosztowny: przedszkole prywatne 750zł./mies.
      8 latek szkoła prywatna 900zł./mies. + logopeda 4x 70zł./mies. (co tydzień wizyta),
      14 latek szkoła prywatna 1100zł./mies. + francuski (zobaczymy czy mu się spodoba, dopiero zaczął) 150zł./mies., angielski przygotowanie do FC 200 zł. mies.
      Niemiecki i angielski starsza dwójka ma w szkole. Starszy syn na kursie przygotowuje się tylko do FC. W ramach zajęć w szkole jest też dodatkowo wybrany sport co dziennie po 1,5 h, obie moje pociechy wybraly basen (oprócz normalnego wf oczywiscie). Starszy syn na wiosnę chce zacząć trenować tenis, zobaczymy, czy mu się nie odwidzi.
      Wyjść do kina nie liczę, czasami 1x w miesiacu, czasami 2x lub rzadziej, róznie, zalezy od repertuaru.
      Na ksiazki nie żałuję pieniedzy. Na cała trójkę wychodzi mi tak średnio 200zl.-250zł./mies.
      Poza tym starsza dwójka dostaje kieszonkowe, z którego kupuje różne pisemka itd.
      Żadne z dzieci nie jest uzdolnione muzycznie.
      Zabawki są kupowane tylko przy okazji imienin, urodzin świat itd.
      Pani do lekcji nie mamy, ale gdybym pracowała do 17-17.30 i nikogo innego do pomocy to nie wiem, czy bym nie skorzystała z takiej pomocy. Ja mam ruchomy czas pracy, a poza tym pania do pomocy w domu- wiem, że jak mnie nie ma to pani wpuści, odbierze młodsze dzieci, nakarmi itd. Taka pani (czy to do lekcji czy pomocy w domu) to ogromny luksus psychiczny.
Pełna wersja