gwiazdeczka-z-nieba
16.10.10, 17:54
od pewnego czasu moje zakupy spożywcze są bardzo racjonalne, wszystkiego kupuję w sam raz, praktycznie nic nie wyrzucam. Przez to jednak w lodówce mam często praktycznie wyliczone rzeczy, np na kolację i na śniadanie (produkty takiej jak np wędliny wolę kupować dosłownie po kilka plasterków i zawsze mieć świeże). Miewam jednak niezapowiedzianych gości, których z różnych względów chcę poczęstować kolacją czy drugim śniadaniem (są to, że tak powiem swoje osoby, nie chodzi tu o jakieś przyjęcie, tylko o kolację taką całkiem zwyczajną, kanapki, czy jakaś szybka sałatka). Ponieważ nigdy do końca nie wiem, ile osób będzie na danym posiłku (ale tych dodatkowych 1 czy dwie), nie mam pewności jak planować zakupy.
Pomyślałam, że powinnam mieć w związku z tym jakąś bazę produktów, które mogą poleżeć nieco dłużej (ale chcę mimo wszystko unikać konserw mięsnych). Na razie przyszło mi do głowy: jajka, przetwory w słoikach, typu ogórki, papryka, grzybki itp, masło, (które można mieć zamrożone), jakiś groszek, czy kukurydza w puszce do szybkiej sałatki. Problem mam jednak z wędliną a zwłaszcza z chlebem (tak aby go nie zabrakło, ale aby jednak go nie wyrzucać). Może mrozić, tylko jak zrobić to, żeby był po rozmrożeniu smaczny.
Pragnę podkreślić, że pytam o to jak skomponować bazę, do poczęstowania niespodziewanych, nieplanowanych osób, a nie to to jak ich się pozbyć, aby nie przychodzili w czasie kolacji. To mi akurat nie przeszkadza. Nie czuję się przez te osoby wykorzystywana ani nic podobnego. odwiedzamy się, pomagamy sobie w różnych rzeczach i pod tym względem wszystko jest ok. Po prostu kiedyś miałam w lodówce więcej, więcej rzeczy wyrzucałam, teraz zracjonalizowałam zakupy żywnościowe, nie wyrzucam, z czego bardzo się cieszę.